Napisano 09.06.2009 - 00:02
Napisano 10.06.2009 - 07:32
nie che nic mowic ze to moglo byc porwanie ale Jackowski mowi tutaj ze wojna rozpocznie sie od porwania 2 samolotow
nagranie z marca 2009
Napisano 10.06.2009 - 13:33
Kolejny Airbus miał problemy.
Airbus ze 180 pasażerami lądował awaryjnie; wybuch i płomienie.

Pożar przyczyną awaryjnego lądowania samolotu

Gość_Kukhuri Sirupate
Napisano 10.06.2009 - 18:10
17:06, 10.06.2009 /SkyNews, TVN24, PAP
Nazwiska terrorystów na liście pasażerów Airbusa
ZAMACH CZY ZBIEG OKOLICZNOŚCI?
Nazwiska dwóch terrorystów z francuskich kartotek znaleźli agenci na liście pasażerów Airbusa 330, którego szczątki odnaleziono w Atlantyku. Jak na razie odkrycie to nie zmieniło głównej hipotezy, że przyczyną katastrofy była awaria systemu komputerowego, ale służby nie wykluczają też ingerencji terrorystów.
Francuscy śledczy rutynowo badali pasażerów tragicznego lotu AF447. Wśród nich trafili jednak na nazwiska terrorystów, którzy wpisani są na listę "zagrażających bezpieczeństwu Republiki". W chwilę po ogłoszeniu tego odkrycia, do Brazylii zostali wysłani agenci francuskiego wywiadu.
Obaj terroryści to muzułmanie. Jak twierdzą Francuzi, nie można wykluczyć przypadkowej zbieżności nazwisk, ale przyznają, że byłby to wyjątkowo okrutny zbieg okoliczności.
Zamach?
Odkrycie nazwisk nie zmieniło na razie oficjalnych hipotez wypadku. Wciąż uważa się, że nastąpił wskutek awarii systemów komputerowych. Śledczy zaznaczają jednak, że nie wykluczają także aktu terrorystycznego.
Jest wiele wątpliwości
Dziennikarz Polskiego Radia Marek Brzeziński zauważa jednak, że wokół doniesień o terrorystach jest wiele niejasności. Po pierwsze, dlaczego poinformowano o tym dopiero teraz, skoro sprawdzenie listy pasażerów nie jest skomplikowane.
Po drugie, jeśli terroryści rzeczywiście zaatakowali samolot Air France, to dlaczego samolot zdołał wysłać tuż przed zniknięciem serię komunikatów o awarii sieci elektrycznej. - Wiemy bardzo dużo, ale jeszcze nie wszystko - podsumowuje Brzeziński.
Na pokładzie samolotu, który rozbił się na Atlantyku w nocy z 31 maja na 1 czerwca, znajdowało się 228 osób ponad trzydziestu narodowości, przede wszystkim Francuzi, Brazylijczycy i Niemcy. Było tam także dwóch Polaków.
Okręt podwodny pomaga w poszukiwaniach
W rejon katastrofy przypłynął już francuski okręt podwodny "Emeraude", który ma pomóc w poszukiwaniach czarnej skrzynki samolotu.
Jak wyjaśnił w radiu France Info rzecznik armii francuskiej Christophe Prazuck, "Emeraude" z 72- osobową załogą jest wyposażony w niezwykle czułe sonary, które mają wykryć sygnały dźwiękowe czarnych skrzynek samolotu, nadawane na ogół przez miesiąc od wypadku.
Sztab francuskiej armii podkreśla jednak, że szanse na odnalezienie rejestratora danych lotu są niewielkie. - Będziemy potrzebowali bardzo dużo szczęścia, gdyż nie znamy dokładnego miejsca katastrofy, ale mimo to trzeba podjąć tę próbę - wyjaśniali już w ubiegłym tygodniu przedstawiciele francuskiej armii.
Szanse na znalezienie czarnych skrzynek niewielkie
Pod koniec tygodnia poszukiwania czarnych skrzynek wesprą także dwa amerykańskie urządzenia nasłuchowe, wysłane przez Pentagon. Mogą one odbierać sygnały nadawane przez czarne skrzynki z głębokości do 6100 m.
Jeśli uda się zlokalizować rejestratory, do ich wyłowienia posłużą trzy roboty podwodne z francuskiego okrętu "Pourquoi pas", który ma przybyć na miejsce akcji w czwartek.
ŁUD, mtom//kwj
Źródło: www.tvn24.pl
Napisano 11.06.2009 - 12:35
Napisano 12.06.2009 - 09:50
Przyczyny katastrofy Airbusa są ukrywane?
Rodzina jednej z ofiar katastrofy samolotu, który 1 czerwca wpadł do Atlantyku, twierdzi, że prawda o katastrofie Airbusa jest ukrywana. Jako pierwsza na drodze sądowej zażądała wglądu do rezultatów śledztwa prowadzonego przez prokuraturę w Paryżu. Stało się jasne, że informacje podawane do wiadomości publicznej są filtrowane – twierdzi w specjalnym komunikacie adwokatka rodziny młodej Francuzki, która zginęła w katastrofie donosi RMF FM.
Adwokatka podkreśliła, że nikt nie odpowiada na najbardziej podstawowe pytania rodzin ofiar.
Wiele kontrowersji budzi pytanie dlaczego linie Air France nie wymieniły na czas, starych modeli czujników prędkości na nowe w Airbusach A330.
Dochodzenie w sprawie przyczyn katastrofy lotniczej prowadzone jest pod przewodnictwem Francji. Samolot linii Air France, lot numer 447, zaginął nad Atlantykiem nad ranem pierwszego czerwca. Maszyna leciała z Rio de Janeiro do Paryża, a na jej pokładzie znajdowało się dwieście dwadzieścia osiem osób.
Napisano 12.06.2009 - 12:06
Napisano 12.06.2009 - 13:22
Napisano 12.06.2009 - 14:09
Napisano 12.06.2009 - 16:44
Napisano 12.06.2009 - 17:14
Napisano 12.06.2009 - 18:21
0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych