Skocz do zawartości




Zdjęcie

Mechaniczna pomarańcza


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
76 odpowiedzi w tym temacie

#76

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 4909
  • Tematów: 646
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 22
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ale przecież Stary i Nowy Testament to dwa zbiory praw, które są kompletnie różne. Problem jest w tym, że religia pozwala na wybieranie sobie tego, co w danej chwili jest potrzebne i wygodne.

Między innymi dlatego uważam, że wyjaśnianie tego za pomocą wiary jest nieobiektywne. Tym samym, nie zarzucam nikomu stronniczości, bo wiarę i poglądy cudze szanuję.

 

PePe@

Często w swoich wypowiedziach podpieram się zdaniem: "z kościołem nie jest mi po drodze". Wszyscy, którzy czytają moje wypociny na forum, orientują się, że mówię o instytucji kościoła ze swoimi zasadami katechetycznymi, dogmatami, jak i "pracownikami". Świadomie napisałem "pracownikami", bo funkcjonariusze tej instytucji zapomnieli już dawno do czego zostali powołani... ale nie o tym chciałem.

W systemie kościelnym, wyrzeknięcie się Boga ma miejsce za każdym razem, gdy odmówimy Bogu dostępu do naszego serca, prawda? Ale Jezus powiedział, że dla niego najważniejszy będzie powrót zagubionej owieczki do stada. Bóg chce karać ( karą za grzech jest śmierć), Jezus ratować.

No, ewidentnie nie dogadali się, tym bardziej, że nie wiadomo, kto ma rację, skoro są przecież Trójcą. 

 

Apostazja nie zawsze wiąże się z rezygnacji z Boga. Dla osób uznających deklarację praw człowieka oraz prawa obywatelskie, wystąpienie z Kościoła i porzucenie wiary są ich prawem. Dla Kościoła zaś, wystąpienie z tej organizacji lub utrata wiary są przestępstwem. 

 

Ciekawie też przedstawia się sytuacja z karaniem grzeszników. Uważny czytelnik Biblii zauważy, że w którymś momencie Bóg przestaje karać bezpośrednio (jak w przypadku czcicieli Cielca choćby), a zaczynają się "strachy na lachy". Dopiero wtedy wybudowano piekło? Nie. Dopiero wtedy przekaz musiał zostać zmodyfikowany, bo w zabicie przez Boga grzeszników 1000 lat wcześniej można było jeszcze uwierzyć (wszak śladów próżno by szukać), tak w śmierć uczynioną Boską ręką 40 lat wcześniej już nie, bo świadkowie mogą dać inny obraz od zamierzonego. Powyższe, to skrót myślowy, aby nie zagłębiać się w niepotrzebne szczegóły.

 

Bóg znając serce człowieka potrafi osądzić sprawiedliwie. W oczach ludzkich takie formalne zrzeczenie się wiary musi uchodzić siłą rzeczy za odrzucenie Boga.

Człowiek odrzuca wiarę albo aktem swojej woli albo, w praktyce, swoim postępowaniem. Trudno takie sytuacje do końca ocenić. Sąd zostawmy Bogu... bo ludzie i tak osąd stawiają według własnego gustu.


  • 0



#77

owerfull.
  • Postów: 1264
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Ale przecież Stary i Nowy Testament to dwa zbiory praw, które są kompletnie różne. Problem jest w tym, że religia pozwala na wybieranie sobie tego, co w danej chwili jest potrzebne i wygodne.

 

 

Nie do końca. Prawo obowiązuje, 10 przykazań, reszta praw jest reinterpretowana. Nowe Przymierze polega na odrzuceniu skupiania się na tym co pisze i na skupianiu się bardziej na duchu - człowiek, który jest fanatyczny w przestrzeganiu każdego nakazu i zakazu, lub ich interpretacji, znalezionych w Torze - poza 10 przykazaniami - to człowiek, który ma kamienne serce. Nie skupia się na tym co najważniejsze w relacji z Bogiem a jest to kontakt bezpośredni przez miłowanie i tylko tacy ludzie znają Boga. Jeśli jest w fanatyzmie jakiekolwiek miłowanie, to można powiedzieć, że jest to prawdziwa religia, ale jeśli nie ma w nim miłowania, to nie ma w tym prawdziwej religii. 


  • -1


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u