Skocz do zawartości





Zapraszamy do kolejnego konkursu. Tym razem literackiego. Dla wszystkich! Pora zademonstrować swoją wenę twórczą :)


Zdjęcie

Jakich powiedzeń, przysłów, związków frazeologicznych nie lubicie?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
53 odpowiedzi w tym temacie

#1

Wszystko
  • Postów: 7712
  • Tematów: 53
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ja najbardziej nie lubię:
- połknąć bakcyla
- być z czymś za pan brat
- jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma

Szczególnie tego pierwszego nie cierpię.



#2

Staniq

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 4100
  • Tematów: 569
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 20
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

-Bez pracy nie ma kołaczy, (bo są tacy, co mają bez pracy).

-Gość w dom – Bóg w dom, (bo bezsensowne).

-Jaka praca, taka płaca, (chciałbym tak).

-Kto się czubi, ten się lubi, (jakoś nie bardzo...).

-Lepsza byle jaka prawda, niż dobre kłamstwo, (dobre kłamstwo..., a jest takie?).

-Wszystko, co dobre, szybko się kończy, (niekoniecznie).

... i wiele innych.

"Bakcyla" też nie lubię, "panbrata" nie kumałem nigdy, bo skoro brat, to czemu pan.





#3

Master Zgiętonogi

    Capo di tutt'i capi

  • Postów: 178
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

-Bez pracy nie ma kołaczy, (bo są tacy, co mają bez pracy).

-Gość w dom – Bóg w dom, (bo bezsensowne).

-Jaka praca, taka płaca, (chciałbym tak).

-Kto się czubi, ten się lubi, (jakoś nie bardzo...).

-Lepsza byle jaka prawda, niż dobre kłamstwo, (dobre kłamstwo..., a jest takie?).

-Wszystko, co dobre, szybko się kończy, (niekoniecznie).

... i wiele innych.

"Bakcyla" też nie lubię, "panbrata" nie kumałem nigdy, bo skoro brat, to czemu pan.

 

Dokladnie to bo to powiedzenia zupelnie nieprawdziwe + nie lubie powiedzenia "co nie zmienia faktu, ze (...)". W ogole wielokrotnie zastanawialem sie nad poprawnoscia takiego zwrotu bo fakt to po prostu fakt, cos niepodwazalnego-  zgodnie z definicja fakt to zaistniały stan rzeczy, a w rozumieniu potocznym wydarzenie, które miało miejsce w określonym miejscu i czasie. Dlatego jakos dziwne zawsze wydawalo mi sie zmienianie faktow, choc jezykowo jest to chyba poprawnie skonstruowane wyrazenie... tyle, ze mnie po prostu denerwuje. :D


Użytkownik xMaster edytował ten post 16.06.2017 - 20:02


#4

Bliss
  • Postów: 209
  • Tematów: 33
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

,,suweren" działa mi na nerwy .... ;)



#5

Staniq

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 4100
  • Tematów: 569
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 20
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Działają mi jeszcze na nerwy wszelkiego rodzaju zapożyczenia obcojęzyczne, które mają swoje odpowiedniki w języku polskim, jak i używanie słów będących pseudonaukowym bełkotem. 





#6

Zaciekawiony
  • Postów: 6910
  • Tematów: 73
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Dowcipne użycie "gwałt" jako innego określenia chcianego seksu.





#7

Wszystko
  • Postów: 7712
  • Tematów: 53
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

"-Lepsza byle jaka prawda, niż dobre kłamstwo, (dobre kłamstwo..., a jest takie?)"

Jest takie. Na przykład ktoś jest bardzo chory i zostało mu 2 tygodnie życia. Nie powiesz mu tego, ale będziesz go pocieszać, że wyjdzie z tego.
Albo ktoś będzie chciał znać hasło do twojego konta bankowego. Powiesz mu, że nie pamiętasz albo podasz jakieś inne. Czyli okłamiesz go.



#8

Staniq

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 4100
  • Tematów: 569
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 20
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

No, ale nie w tym kontekście. Konkretna sytuacja i byle jaka prawda? Podkładając się pod przedstawioną przez Ciebie sytuację, lepiej powiedzieć komuś, że ma marne szanse na wyjście z tego, ale jakieś szanse są zawsze, niż powiedzieć, że z tego wyjdzie?

Moim zdaniem masło maślane, bo wszystko zależy od człowieka i sytuacji.

Wszystko zależy od punktu widzenia w tym przypadku.





#9

Wszystko
  • Postów: 7712
  • Tematów: 53
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

To zależy też od wieku chorego. Małemu dziecku trudno powiedzieć prosto z mostu ,,wykitujesz za 2 tygodnie,,



#10 Gość_Asriel

Gość_Asriel
  • Tematów: 0

Napisano

Nie przepadam za :

Jaka praca taka płaca.

 

Gość w dom, bóg w dom.

 

Nie oceniaj książki po okładce.

 

Ucz się ucz, bo nauka to do potęgi klucz.



#11

Skambha
  • Postów: 91
  • Tematów: 2
  • Płeć:Kobieta
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Ja nienawidzę języków "kołczingowych" i biznesowych, telewizyjnych... wszystkie angielskie słowa, które tam się wplata (angielskie zapożyczenia), okropnie kaleczą polski język. "Fokusować się na sobie", "To jest mój kołcz", "Na bekstejdźu czekają nasi" i tak dalej. Z pewnością każdy wie, o co mi chodzi.



#12

fux777
  • Postów: 85
  • Tematów: 14
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Mnie wkurza i irytuje jak słyszę:  "Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana". Wydaje mi się to tak żałosne, głupie, bez sensu i płytkie, że dostaję nerwicy jak słyszę. działa na mnie drażniąco :)





#13

Daniel.
  • Postów: 3089
  • Tematów: 51
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

"wszystko jest dla ludzi" mega irytujące, szczególnie jak ktoś zrobi coś głupiego i w ten sposób się go tłumaczy.





#14

Panjuzek
  • Postów: 1473
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ja nienawidzę języków "kołczingowych" i biznesowych, telewizyjnych... wszystkie angielskie słowa, które tam się wplata (angielskie zapożyczenia), okropnie kaleczą polski język. "Fokusować się na sobie", "To jest mój kołcz", "Na bekstejdźu czekają nasi" i tak dalej. Z pewnością każdy wie, o co mi chodzi.

 

 Podzielam Twoje zdanie. Dodał bym jeszcze oszołomów, co to pomieszkali parę lat na wyspach, i polskiego zapominają. Miałem nieprzyjemność takich ludzi poznać. W jednym skrajnym przypadku, koleś podczas rozmowy po polsku, co drugie słowo, było angielskie, do tego akcent, a przy pierwszej konwersacji z Anglikiem okazało się że koleś prawie nie potrafi mówić po angielsku. To dopiero jest tragedia. Po angielsku jeszcze nie mówi, a po polsku już zapomniał. :szczerb:  

 

 Najgorsze w tym jest fakt, że koleś ma czworo dzieci, które wstydzą się mówić po polsku. Wstydzą się że są Polakami. To smutne.


Użytkownik Panjuzek edytował ten post 18.06.2017 - 15:40




#15

dziewięć

    Apprentice

  • Postów: 326
  • Tematów: 8
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

@Panjuzek, z drugiej strony jeżeli ktoś mieszka już jakiś czas za granicą i używa tylko języka obcego na co dzień, to nie ma mu się co dziwić, że ma problemy. Ja mieszkam za granicą dopiero 2 lata, ale jak mam po tygodniu przerwy mówić do kogoś po polsku, to czuję, że muszę myśleć nad tym jak coś powiedzieć dużo dłużej niż to bywało wcześniej. Czasami w ogóle słów zapominam. Może to zależy od zdolności, ale mnie jest ciężko utrzymać najwyższą wydajność przy posługiwaniu się trzema językami naraz. 

Jednego z tych języków cały czas się uczę i przez to czasami zapominam słów z dwóch pozostałych, pomimo tego, że wcale taka dobra w tym trzecim języku nie jestem. Dlatego trochę takie osoby rozumiem. Co innego jest, kiedy ktoś chce się tylko pochwalić. To wtedy intencje widać i jest to faktycznie trochę żałosne ;>

 

Co mnie wkurza.

Kiedy ktoś mówi "tak" na końcu zdania, kiedy coś tłumaczy. Tak jakby chciał potwierdzenia, że mówi dobrze, ale tak naprawdę to nie, bo sam jest i tak przekonany o swojej racji. Wkurza mnie, kiedy ktoś używa tego w co drugim zdaniu. Raz, to się każdemu może zdarzyć.






 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u