Skocz do zawartości


Zdjęcie

Masz dostawczy samochód? Czeka Cię wizyta wojska


  • Please log in to reply
48 replies to this topic

#16

Mastiff.
  • Postów: 274
  • Tematów: 25
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Lepiej oddać wóz wojsku swojego Państwa i przyczynić się do walki z najeźdźcą, niż siedzieć w wozie i czekać, aż przyjdzie wróg i zniszczy/zagrabi. Tym bardziej, że prawdopodobnie wojsko zwraca pieniądze, to raz, a dwa udostępnienie pojazdu wojsku to obowiązek obywatelski. 



#17

Cait Sith.
  • Postów: 685
  • Tematów: 159
  • Płeć:Nieokreślona
  • Artykułów: 3
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Wlasnie, czyli wrog nie oznacza innego narodu, wrog to Pojecie wzgledne. Jesli ktos zabiera samochod a po wojnie nie oddaje to jest to przyjaciel?

Wiekszy wrog nieraz sprawia ze wrog z wrogiem przyjaciel.

 

 

Bez urazy, ale czy Ty czasami czytasz co napiszesz ? Wyszedł Ci jeden wielki bełkot. Ty w ogóle jesteś Polakiem ? 





#18

Holli.
  • Postów: 57
  • Tematów: 2
Reputacja Zła
Reputacja

Napisano

Aha
Pewno dla Ciebie wszyscy oprócz Polaków będą belkotac.
Nie zawsze państwo własne jest przyjacielem, a tym bardziej trzeba mieć własny rozum.

Widać u ciebie objawy medialnej rusofobii, przynajmniej z mojego punktu widzenia. Ostatnio te tendencje nabierają na sile. Jeszcze trochę i pewnie strach ci będzie do Rosji jechac.

Polak pewno oznacza osobę popierajaca Unię europejską, PO i rusofobie czyli zawezony określony poziom i stan umysłu. Pisze to nastolatka, kolejny wróg Arabowie, kapitał niemiecki, Anglicy, grubo Amerykanie jedzacy fast foody i leniwi Grecy na których pracujesz.

Wyluzuj bo gozkniejesz. Zajmij się rodzina albo zabawa bo niedojrzala jesteś i na zasadzie emocjii, dziennika już cały świat oceniasz.

Albo za dużo czasu honoru oglądasz a ze nie ma wrogów to ich szukasz. Poszukaj wrogów obok albo w sobie, a nie w innych. Tym bardziej że na oczy nic jeszcze nie widziałaś.

#19

Dirty Frank.

    If you dont know my name, you can call me Dirty

  • Postów: 222
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Albo za dużo czasu honoru oglądasz a ze nie ma wrogów to ich szukasz. Poszukaj wrogów obok albo w sobie, a nie w innych. Tym bardziej że na oczy nic jeszcze nie widziałaś.


...rzekł Holli cierpliwym i miłosiernym tonem :D

Holli, podziel się znami co Ty takiego widziałeś?
Bo ja jak czytam Twoje posty, to mam wrażenie, że jedyne co w życiu przeszedłeś to GTA.
Pomijając oczywiście, ogrom doświadczeń wewnętrznych, niedostępnych dla nas - zwykłych ludzi :)
Czujesz się wyjątkowy Holli? ;)
Pobyty w szpitalu już nie pomagają?
Mama nie mówiła, że w tym wieku fajnie by było mieć już dziewczyne?




Wysyłane z mojego CommodoreC64 za pomocą Tapatalk 2

#20

Holli.
  • Postów: 57
  • Tematów: 2
Reputacja Zła
Reputacja

Napisano

Nie chce sie z Tobą niczym dzielic ; )

Nie przeszedlem GTA choc pewnie jakies 50% misjii tak ; ) Chodzi o GTA SA

Nic o zadnej niedostepnosci nie wspominalem, a przezycia wewenetrzne to prywatne indywidualne sprawy

Nie chodze do szpitala, bylem tylko kilka razy w zyciu, raz po wypadku jak bylem mniejszy i raz jakies 3 lata temu na jedną noc.

Jesli chodzi o dziewczyny, to nie poszukuje stalej partnerki, a jesli juz bylaby odpowiednia to czemu nie, sadzac po budowie twojego zdania jestes na etapie takim "jakiejś" no wlasnie, samo to jak formulujesz zdania pokazuje ze jestes niedojrzaly w tych sprawach.

Mam przyjaciolki z ktorymi relacje mam lepsze niz wiekszosc ludzi w zwiazkach, nie poszukuje dziewczyny, jesli poszukujesz "jakiejs" to szukaj jakiejs

 

Poprostu wyrazilem swoje zdanie na ten temat, bo samo ogladanie mapek czy ogladanie utube gdzie dzieci krzycza jakies hasla na ulicach warszawy bo szukaja jakiejs przynaleznosci i musza ją zaspokoic nie jest wykladnia w relacjach czy ocenie Rosjii.

Fajnie jakbys podjal jakas dyskusje.

Tak jak juz mowilem, jesli brakuje ci czegos w zyciu i sie nudzisz to wojna na poczatku bedzie miala dla Ciebie do zaoferowanie urozmaicenie zycia, mi tego nie potrzeba, wojna to nie jest to samo co film, tak samo patryjotyzm nie jest to machanie flagą czy radykalizowanie swoich pogladow, patryjotyzm moze to być np milosc do jakiegos miejsca, czy rozmowy z ludzmi, danego punktu myslenia, milosc do przyrody, nie tylko milosc do prostokata zlozonego z dwoch kolorow. Milosc ktora kaze ci zabijac, przesladowac czy nietolerowac.

 

Nie rozumiem, jesli wojsko zabiera komus samochod i nie daje rekompensaty to zwykla bandyterka by byla... zaraz sie pojawia glosy... zalujesz swojemu panstwu, albo przez Ciebie Polska przegralaby wojne zdrajco... poswiec sie.

A czemu ktos pod pojeciem patryjotyzmu zbija kapital, robi interes albo kaze ludziom walczyc?

 

Ja juz jasno powiedzialem, nie mam zamiaru walczyc za rząd czy za grupy interesow, szkoda ze tego nie potrafisz zrozumiec.

A moze poprostu brakuje wam czegos w zyciu? Mi wiele rzeczy brakuje, ale mi napewno nie brakuje tego zeby kazdego Rosjanina traktowac jak debila.


Dla mnie ubrani za publiczne pieniadze i fundowani z daniny ludzie nie sa bohaterami, tak samo nie robi na mnie wrazenia jaki masz samochod, ani czy masz kalasza, czy jestes z Uzbekistanu czy Rosjii czy Francjii, smiejesz sie z innych jacy to nie sa zacofani, jakos Polska do najbogatszych krajow nie nalezy. Bohaterem to moze byc Twoja mama ktora codziennie pracuje ciezko abys mial sie w co ubrac, mogl zjesc i szukac "jakiejs" dziewczyny.

Nielubie ludzi ktorzy nic nie tworzą, szukają tylko jakiś wielkich pobudek patryjotycznych zeby marnowac energie ludzi i angazowac w ich jakies sprawy... tym bardziej jesli ktos sie z czyms nie zgadzam, nie mam zachcianek nawracania Ortodoksow na Katolicyzm ani Rosjan na strikte korporacyjny Amerykanski system gospodarczy gdzie praca jest twoją nową religją do ktorej sie dostosowujesz i sztucznie usmiechasz. Znasz osobiscie jakiegos Amerykanina, ja osobiscie znam wielu Amerykanow i szczerze powiedziawszy nie wiem czym sie tu podniecac... chyba chodzi o pieniedze... myslisz ze jesli obierzesz dana strone zyskasz na tym? Po co wogole Polacy wiklaja sie w takie konflikty, jesli Polacy ida na konfrontacje z Rosjanami to predzej czy pozniej beda mieli tego co chcą. Tylko że zamiast sluchac propagandy telewizyjnej wiedz ze Polska bedzie strefą buforową konfliktu jesli taki bedzie mial miejsce w skali swiatowej. Jesli to bedzie konflikt lokalny, Rosjanie w pare godzin znajda sie w Warszawie, nie mowiac o tym ze moga sparalizowac ten kraj w kilka godzin spolecznie i ekonomicznie bez uzycia wojsk.

A tego nie robia, bo jest jakas rownowaga sil... jesli Polska angazuje sie w te sprawy to i Rosjanie interesuja sie Polska... A wiec i Amerykanie bardziej kontroluja ten kraj bo sam sobie rady nie da. Polska ma agentow Tomkow od Pisu czy PO, ale uwierz mi,

Izraelczycy potrafili zabijac biznesmenow w krajach zachodnich ktorzy prowadzili legalna dzialanosc biznesowa ktora uderzala w interes Izraela, Amerykanie potrafili wywolywac rewolty w calych miastach czy panstwach, Rosjanie potrafią w Polska opinie publiczna wrzucic cokolwiek zechcą.

 

Zdaj sobie sprawe z tego ze jak nadejdzie konflikt to wiekszosc tych ktorzy najglosniej krzycza schowa glowy w piasek, a ktos musi to rozwiazac... mentalnie ludzie z wojny wychodza latami czy spoleczenstwa. Polska nie powinna sie mieszac w sprawy wewnetrzne Rosjii i nie musi, bo Rosjanie i tak maja praktycznie polowe swiata do siebie wrogo nastawioną. Myslisz ze Polska nie wysylala sprzetu przez swoja granice na Ukraine? Wystarczyloby zebys noca wyszedl w Przemyslu na droge krajowa i obserwowal  ruch na drodze. Oczywiscie ty wierzysz mediom... nic nigdy nie widziales nie sprawdziles i tylko ladujesz puste informacje do swojego chlonnego umyslu.

Na tym to polega, ze ludzie ciagle ze soba konkuruja lub wspolpracuja, wyobraz sobie ze Rosja funduje rozruchy w Warszawie i wybrany w demokratycznych wyborach prezydent jest obalony przez tlum. Tak nie bylo na Ukrainie?

Rosjanie czuja silne zagrozenie ze strony Amerykanskiej i gryzą wtedy... tak naprawde nie wiem po co zbawiac swiat czy glosci propagande na Ukrainie ze Ukraina nie lezy jeszcze w Europie, bo Europa dla Polakow to Unia Europejska? Niech kazdy narod sam o sobie decyduje, nie rozumiem po co przeciagac narody na swoja strone, przed tym konfliktem Ukraina moze i byla uzalezniona od Rosjii ekonomicznie, ale miala suwerennosc... tak na marginesie... co da Ukrainie konfrontacja z Rosja? Przeciez gospodarczo to panstwo jest od Rosjii uzaleznione i to nie z powodow politycznych, ale tak jak Polska ma najwiekszego partnera Niemcy a nie Kanade, tak Ukraina lezy gdzie lezy. To wyjdzie na dobre przecietnej rodzinie na Ukrainie czy w Polsce, podwyzki cen paliw, produktow rolnych, bezrobocie. Ukraina jest jednym z biedniejszych panstw na swiecie per capita. Polska tak samo, Libia, Iran ma podobny standard zycia co w Polsce, oczywiscie jak ogladasz propagande sukcesu w telewizjii to zyjesz w innej rzeczywistosci zamiast zajmowac sie codziennym zyciem i to co dookola Ciebie. Teraz bedziesz Rosjan rozliczal?

Przecietny czlowiek ma firme i dla niego samochod dostawczy jest czesto waznym zrodlem dochodu....

 

Jesli ty w imie walki z wrogiem chcesz byc wrogiem dla innych to nikt za to nie bedzie walczyl. Calosc postu sprowadza sie do tego, ze jesli jest wiekszy bandyta, nie mozna byc bandyta zeby z nim walczyc i mowic ze lepszy mniejszy niz wiekszy lobuz, zlodziej. A zabieranie auta komus bez pozwolenia czy bez zwrotow kosztow jest zwyklym zlodziejstwem, pamietaj ze ktos bedzie musial zaplacic za te koszta, ludzie ktorzy pracuja i beda musieli wiecej odprowadzic podatku. Dlatego nie popieram tej lubuzerki ani politykow partii wladzy takich jak PO, bo wcale nie sa lepsi dla ludzi niz Putin, tylko ze Putin moze byc pokazany jako obraz czegos... a wladza nie... bo niby jak to zilustrowac albo jak przedstawic takie mącenie?

Rozumiem ze sa bardziej radykalne ruchy czy partie w sensie prawica, PIS, Ruch Narodowy, z tym ze oni moze robia cos nie swiadomie, zas srodowisko Platformerskie swiadomie robi co robi... kazdy czlowiek tam wybral juz dawno swoja role i gra. Ja nie chce aby jakis prawiczek z sejmu czy czlowiek psychicznie chory bo tego innaczej nie moge nazwac, z kompleksami zywil sie kosztem innych i wysylal ludzi na wojne czy angazowal w swoje interesy.

To jest czysta propaganda, co jesli ktos nie zgadza sie z tym aby mu konfiskowano auto? Jesli go nie odda... nadejdzie wojna i chora osoba w rodzinie mu umrze, dzieci beda glodowac.. po wojnie bedzie taki zamet ze nikt mu tego nie odda.

Ludzie maja to na co sobie pozwalają



#21

Mastiff.
  • Postów: 274
  • Tematów: 25
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

"Patryjoto". Zaczerpnij może trochę informacji zanim zaczniesz się rozpisywać. Wojsko nie zabiera, nie okrada z pojazdu, jest on wypożyczany. 

 

"Pukamy do drzwi i mówimy: „sprawdzam”. Mamy takie możliwości, a całość odbywa się na drodze wymiany dokumentów. To obowiązek każdego obywatela. Nie można odmówić. Nie powinno się na ten temat dyskutować, bo każdy powinien czuć taką potrzebę."

 

"Armię interesują przede wszystkim auta terenowe o wysokiej mobilności i samochody ciężarowe. To, jakim sprzętem wojsko jest zainteresowane, wynika z zapotrzebowania poszczególnych jednostek, a nie marek samochodów. Sprzęt wypożyczany jest odpłatnie. Za „pożyczenie” auta płacimy od 150 do 500 zł za dobę."

 

Słowa ppłk Sławomira Ratyńskiego ze Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

 

Co do reszty nie będę się odnosił, bo to dyrdymały.



#22

Holli.
  • Postów: 57
  • Tematów: 2
Reputacja Zła
Reputacja

Napisano

a tu cytaty jak wam mozg piorą

 

Lepiej oddać wóz wojsku swojego Państwa i przyczynić się do walki z najeźdźcą, niż siedzieć w wozie i czekać, aż przyjdzie wróg i zniszczy/zagrabi. Tym bardziej, że prawdopodobnie wojsko zwraca pieniądze, to raz, a dwa udostępnienie pojazdu wojsku to obowiązek obywatelski.

 

Zaloze sie ze ty go nie masz i chcesz sobie postrzelac bo ci sie nudzi a broni nigdy nie widziales ; )

 

Wróg to wróg. Jak ktoś napada na Twój kraj, zabija obywateli, kradnie, gwałci i niszczy to kto to ? Przyjaciel ?

 

Ja myslalem ze wrog to wrog i niewazne czy jest z zewnatrz czy wewnatrz, a wiec wrog to dla Ciebie definicja- zorganizowane sily z zewnatrz chcace narzucic swoj system z granicy wschodniej (czyt: Rosja)

 

 

Cytat
Gorzej ze świadczeniami jest w okresie mobilizacji lub wojny, ale mam nadzieje,  że nie będziemy musieli się o to martwic:)
Jak przegramy wojnę to nie będziemy się martwić pierdołami.

 

 

Na wypadek wojny bedziecie goli i weseli, bedziecie musieli pracowac na armie... malo co pozostanie w domu, emerytury, swiadczenia...

No ale przeciez mozna zainstalowac w Polsce rakiety Amerykanskie, milion zolniezy sprowadzic, ba w Kijowie je montowac... Wszedzie, cala Rosje otoczyc wojskiem i panstwami wrogimi, rozbic ja od srodka bo sie zradykalizuje. 

 

 


"Patryjoto". Zaczerpnij może trochę informacji zanim zaczniesz się rozpisywać. Wojsko nie zabiera, nie okrada z pojazdu, jest on wypożyczany.

 

 

Haha przyjde z bronia do twojego mieszkania i powiem ci to samo albo sie za mundurowego przebiore... i wypozycze Twoje auto okey?

 

"Pukamy do drzwi i mówimy: „sprawdzam”. Mamy takie możliwości, a całość odbywa się na drodze wymiany dokumentów. To obowiązek każdego obywatela. Nie można odmówić. Nie powinno się na ten temat dyskutować, bo każdy powinien czuć taką potrzebę."

 

 

A czemu jak idziesz do biura jakiegos policjanta wojskowego nie pukasz i mowisz sprawdzam, arogancko?
Obowiazek obywatela bo ktos go narzucil, jednoczesnie ja moge poprzez przymus werbalny nie werbalny napisac sobie kto jakie ma obowiazki wobec mnie. To nie jest niestety patryjotyzm.

 

Tak... wiec oprocz podatkow bedzie jeszcze rekwirowanie aut, dodatkowe godziny w przedszkolu platne, wizyta u lekarza platna, oplaty od autostrad za publiczne pieniadze, oplata za wjazd do Czestochowy, oplaty przy rejestracjii pojazdu, rekwirowanie rowerow, wozkow dla dzieci, ciuchow... ; ) parodia... patologia

 

Tyle szlo pieniedzy na armie przez wiele lat, a oni nie mają nawet ciezarowek? Rozumiem ze na wypadek wojny już jak jest wojna frontowa w Europie bedzie ich brakowac... ale na wypadek pokoju pozyczac juz ciezarowki... moze ich nie maja... a moze mrzonki polskie... kupuja bron, zywnosc, wszystko i beda wozic na Ukraine? Przeciez Polacy ciezko pracowali na te rzeczy ; ) bylem na Ukrainie i tam mozna do pracy pijanym przyjsc, mozna sie oprzec, albo nic nie robic pol dnia. W duzych miastach w korporacjach mlodzi ludzie pracuja jak mrowki zeby Ukraincy mieli pare kalaszow i troche jedzenia na zabawy z Rosjanami ? ; P 



#23

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

"Pukamy do drzwi i mówimy: „sprawdzam”. Mamy takie możliwości, a całość odbywa się na drodze wymiany dokumentów. To obowiązek każdego obywatela. Nie można odmówić. Nie powinno się na ten temat dyskutować, bo każdy powinien czuć taką potrzebę."

(...)

Słowa ppłk Sławomira Ratyńskiego ze Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

Bardzo przepraszam ale pan podpułkownik trochę się rozpędził w moralizatorstwie. "Każdy powinien czuć taką potrzebę"?

Ja na przykład nie czuję potrzeby dzielenia się z wojskiem czymś, za co zapłaciłem z własnej kieszeni, na co chucham i dmucham - bo tak się składa, że nie wydalam kasą, a co "wypożyczone" dla wspomnianego wojska, traktowane będzie z dużo mniejszym pietyzmem (to taki eufemizm) i co otrzymam z powrotem najprawdopodobniej w postaci złomu.

Pomijam tu fakt, że mój samochód raczej na pewno nie będzie w kręgu zainteresowania armii (przynajmniej wynika to z tego, co mówi pan podpułkownik).

"Nie powinno się na ten temat dyskutować"? A to niby dlaczego? Bo wojsko "ma takie możliwości"? To trzeba im te możliwości odebrać - może to ich nauczy lepszego rozporządzania kasą, która otrzymują od państwa. I może wtedy stać ich będzie na zapewnienie sobie taboru samochodowego na wypadek wojny.





#24

Dirty Frank.

    If you dont know my name, you can call me Dirty

  • Postów: 222
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Tu się z Wami oczywiście zgodzę, jakikolwiek zabór mienia obywatelowi danego państwa, ruchomości czy też nieruchomości wbrew jego woli albo wykorzystując jego niewiedzę i brak zdania, to nonsens i bezprawie.

Ja osobiście, użyczyłbym własne auta armii, nawet gdyby miały by nie wrócić albo wrócić w opłakanym stanie tylko dlatego, że jednak przeważyła by chęć pomocy w obronie własnego kraju nad przywiązaniem czy chęcią posiadania. Ostateczne przegrywając wojne, możesz jako obywatel państwa-ofiary agresjii, nie mieć nawet możliwości beztrosko użytkować swojego mienia.

I takie zdanie mam nie dlatego, że ktoś mi pierze łeb :) (nie używam tv w konwencjonalny sposób od lat a media traktuje z dużym dystansem) tylko dlatego, że wolałbym jednak do końca swych dni, swobodnie mówić po polsku, we własnej ojczyźnie. I mam taki kaprys niezależnie od tego, co się aktualnie dzieje na naszej scenie politycznej, niezależnie od trendów i sytuacji bardziej globalnej, geopolitycznej, niezależnie od interesów tych, którzy takowe pranie mózgu w które celujecie urządzają i w końcu niezależnie od tego co ktokolwiek o tym myśli.
Polska ma wyraźnie zakreślone granice po wielu ciężkich latach, trudnej historii z której jak widać, mało kto wyciąga trafne wnioski.
Ja np patrząc wstecz, bez pomocy mądrych tego świata widzę, że Rosja ma zapędy imperialistyczne od zawsze i od zawsze gdzie się nie pojawi pachnie biedą i wyzyskiem większej części społeczeństwa.
I w takim wypadku, mam pełne prawo samodzielnie stwierdzić, że mój stosunek do tego kraju, mimo że znam kilku rosjan i ich lubię - jest mocno negatywny, dopóki nią rządzący, nie zmienią kursu.

Wysyłane z mojego CommodoreC64 za pomocą Tapatalk 2

#25

Holli.
  • Postów: 57
  • Tematów: 2
Reputacja Zła
Reputacja

Napisano

kasacja.gif

1. Rozpędziłeś się z tą polityką! 

2. Zacznij pisać po polsku!

upomnienie.gif

ultimate



#26

Cait Sith.
  • Postów: 685
  • Tematów: 159
  • Płeć:Nieokreślona
  • Artykułów: 3
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Aha
Pewno dla Ciebie wszyscy oprócz Polaków będą belkotac.
Nie zawsze państwo własne jest przyjacielem, a tym bardziej trzeba mieć własny rozum.

Widać u ciebie objawy medialnej rusofobii, przynajmniej z mojego punktu widzenia. Ostatnio te tendencje nabierają na sile. Jeszcze trochę i pewnie strach ci będzie do Rosji jechac.

Polak pewno oznacza osobę popierajaca Unię europejską, PO i rusofobie czyli zawezony określony poziom i stan umysłu. Pisze to nastolatka, kolejny wróg Arabowie, kapitał niemiecki, Anglicy, grubo Amerykanie jedzacy fast foody i leniwi Grecy na których pracujesz.

Wyluzuj bo gozkniejesz. Zajmij się rodzina albo zabawa bo niedojrzala jesteś i na zasadzie emocjii, dziennika już cały świat oceniasz.

Albo za dużo czasu honoru oglądasz a ze nie ma wrogów to ich szukasz. Poszukaj wrogów obok albo w sobie, a nie w innych. Tym bardziej że na oczy nic jeszcze nie widziałaś.

 

Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem ? W pierwszym poście użyłam słowa " wróg ". Widziałeś tam "Rosja" "Rosjanie " ? Potrafisz czytać w myślach, wiesz kogo inni mają ma myśli ? Jesteś telepatycznie uzdolniony ? Jedynym zgorzkniałym człowiekiem wydajesz się tutaj tylko Ty. Wszędzie widzisz rusofobów. Jesteś rusofilem, sobie bądź, ale jednocześnie pogódź się z tym, że nie każdy chce i musi nim być. I nie oceniam całego świata tylko Twoje " nawiedzone bełkotanie" :D 





#27

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ja osobiście, użyczyłbym własne auta armii, nawet gdyby miały by nie wrócić albo wrócić w opłakanym stanie tylko dlatego, że jednak przeważyła by chęć pomocy w obronie własnego kraju nad przywiązaniem czy chęcią posiadania. Ostateczne przegrywając wojne, możesz jako obywatel państwa-ofiary agresjii, nie mieć nawet możliwości beztrosko użytkować swojego mienia.

 To bardzo szlachetne tyle tylko, że ten konkretny fragment dyskusji (przynajmniej w moim wydaniu) nie odnosi się do problemu jako takiego, tylko do wypowiedzi pana podpułkownika, zacytowanej przez Mastiffa,  która (nie będę tego ukrywał) wkurzyła mnie niemiłosiernie.

Głównie ze względu na użyte  w niej sformułowania.

Bo oto czytam, że w związku z faktem iż armia ma MOŻLIWOŚĆ, to wystarczy, że ZAPUKA do moich drzwi, a ja mam stulić twarz i nie tylko UMOŻLIWIĆ zabór mojego mienia bez zbędnego marudzenia ale nawet NIE DYSKUTOWAĆ na ten temat. Bo to jest mój psi OBOWIĄZEK.

Być może, rzeczywiście -  jak stanowi odpowiednia ustawa, jest to mój obowiązek ale jak czytam wypowiedź pana podpułkownika, z której przebija nieskrywana buta i pewność siebie w tej kwestii, to na usta mi się ciśnie - a spadaj pan na bambus.

I chociaż wiele to nie zmieni, bo jak będą chcieli, to i tak wezmą, to przynajmniej mam tą odrobinę satysfakcji, że nikt mi nie będzie mówił jakie potrzeby muszę odczuwać, a już na pewno nie jakiś gość w mundurze, którego jedynym argumentem jest to, że stoi za nim jakiś przepis (nawet jeśli jest to przepis jak najbardziej słuszny - z czym się nie spieram).

Szczególnie, że robi to w sposób tak bezczelny.

Prosiłbym też, żeby nie mieszać do tego patriotyzmu (to a propos wcześniejszej wypowiedzi Mastiffa), bo tego nie buduje się nakazami, ustawami, czy przepisami.





#28

Dirty Frank.

    If you dont know my name, you can call me Dirty

  • Postów: 222
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

@up

To prawda, odniosłem się do samego aktu, nie jego formy.

Pułkownika usprawiedliwia tylko ilość wysłużonych lat a co za tym idzie znaczny uszczerbek na psychice.

Wysyłane z mojego CommodoreC64 za pomocą Tapatalk 2

#29

Daniel..
  • Postów: 4142
  • Tematów: 51
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Pamiętajcie, że oni nie biorą tych samochodów, żeby sobie nimi pojeździć dla szpanu. Biorą je, żeby bronić Ojczyzny, czyli Was i Waszych rodzin. Zawsze możecie sobie zadać pytanie: "Ważniejsza jest moja nowa Toyota czy moja rodzina?".

Poza tym auto to pikuś, bo w czasie wojny mogą Wam również zabrać dom, jeśli uznają, że jest dobrym miejscem strategicznym. Zresztą niektórzy chyba nie potrafią sobie uzmysłowić jak może wyglądać wojna. Wydaję mi się(może mylnie), że Wasza Toyota w takim okresie będzie Waszym "najmniejszym zmartwieniem" jeśli w ogóle nim będzie...bo może ciut wcześniej zostać wysadzona i wtedy nikt Wam nie da nawet 1zł/dobe...





#30

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Pamiętajcie, że oni nie biorą tych samochodów, żeby sobie nimi pojeździć dla szpanu. Biorą je, żeby bronić Ojczyzny, czyli Was i Waszych rodzin.

 

Nie tylko.

Kwestię, o której tu rozmawiamy reguluje Ustawa o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej,  a konkretnie artykuł 208 zatytułowany Obowiązek świadczeń rzeczowych.

 

LINK
 

Warto go sobie przeglądnąć, żeby przekonać się, że problem dotyczy nie tylko czasu wojny czy chociażby mobilizacji ale również czasu pokoju.
Inaczej mówiąc "wypożyczenie" samochodu (czy tam innego mienia) przez wojsko może służyć np. walce z klęskami żywiołowymi lub usuwaniu ich skutków , ćwiczeniom, czy też sprawdzeniu gotowości mobilizacyjnej.

Wróć - nie przez wojsko tylko przez "jednostki organizacyjne wykonujące zadania na potrzeby obrony państwa".

Co to za jednostki? 
Cyt. "jednostki organizacyjne Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Więziennej, jednostki organizacyjne podległe i nadzorowane przez Ministra Obrony Narodowej, niewchodzące w skład Sił Zbrojnych, a także państwowe jednostki organizacyjne, o których mowa w art. 221 świadczenia szczególne, ust. 1 i 2."

 

Z powyższego wynikałoby, że nie tylko wojsko może sobie "wypożyczyć" nasz samochód.

Ustawa pochodzi z 1967 r. - jakby się kto pytał i była nowelizowana w sierpniu 2014 r.

LINK
 

Zresztą niektórzy chyba nie potrafią sobie uzmysłowić jak może wyglądać wojna.

Zaryzykowałbym stwierdzenie, że nasze (wszystkich wypowiadających się w tym temacie osób) doświadczenia w tej kwestii są podobne i opierają się głównie na tym, co mieliśmy okazję oglądać w telewizji czy w internecie. W związku z powyższym, używanie takiego argumentu mija się trochę z celem.






 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych