Warning: sprintf() [function.sprintf]: Too few arguments in /home/admin/domains/paranormalne.pl/public_html/admin/applications/forums/modules_public/forums/topics.php on line 403

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/admin/domains/paranormalne.pl/public_html/admin/applications/forums/modules_public/forums/topics.php:403) in /home/admin/domains/paranormalne.pl/public_html/admin/sources/classes/output/formats/html/htmlOutput.php on line 114

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/admin/domains/paranormalne.pl/public_html/admin/applications/forums/modules_public/forums/topics.php:403) in /home/admin/domains/paranormalne.pl/public_html/admin/sources/classes/output/formats/html/htmlOutput.php on line 127

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/admin/domains/paranormalne.pl/public_html/admin/applications/forums/modules_public/forums/topics.php:403) in /home/admin/domains/paranormalne.pl/public_html/admin/sources/classes/output/formats/html/htmlOutput.php on line 136

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/admin/domains/paranormalne.pl/public_html/admin/applications/forums/modules_public/forums/topics.php:403) in /home/admin/domains/paranormalne.pl/public_html/admin/sources/classes/output/formats/html/htmlOutput.php on line 137

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/admin/domains/paranormalne.pl/public_html/admin/applications/forums/modules_public/forums/topics.php:403) in /home/admin/domains/paranormalne.pl/public_html/admin/sources/classes/output/formats/html/htmlOutput.php on line 141
Czy to mogą być zdolności pozazmysłowe? - Postrzeganie Pozazmysłowe - Paranormalne.pl

Skocz do zawartości




Zdjęcie

Czy to mogą być zdolności pozazmysłowe?

zdolności paranormalne parapsychologia

  • Please log in to reply
8 replies to this topic

#1

lumia.
  • Postów: 9
  • Tematów: 3
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Cześć. Jestem tutaj nowa i chciałam opisać mój problem, ponieważ boję się z kimkolwiek o tym porozmawiać.

 

Sytuacja zaczęła się dziać już od mojego dzieciństwa, kiedy umarł mój wujek i w mojej obecności spadła w kuchni ze ściany szafka mimo, że wisiała tak kilka lat i nigdy nic się nie działo. Wtedy moja mama powiedziała mi, że prawdopodobnie wujek dał mi znać że odszedł. Byłam dzieckiem, nie brałam tego na serio, ale coraz dziwniej później się działo.

 

W domu zawsze spałam całkowicie przykryta kołdrą i w strachu, ponieważ słyszałam kroki, głosy i zdarzało mi się widzieć dwukrotnie postacie. Jedna z nich stała przed mną, nachyliła się do mnie i śmiała się ze mnie. O mały włos nie dostałam wtedy zawału, była bardzo podobna do mnie, lecz jakby o wiele lat starsza.

 

Od tamtej pory miałam coraz silniejsze lęki w nocy i prawie nie spałam. Innym razem zdarzyło mi się, że w mojej obecności same spadały kartki z szafy czy wyleciał z dość dużą siłą spodek, który moja mama miała na kubku, mimo, że kubek trzymała pionowo i się nie poruszyła ani go nie przechyliła. Zdarzyło się to, gdy się zezłościłam.

 

W szkole miałam wiele problemów z rówieśnikami, czułam od nich złe emocje typu niechęć, wiedziałam, co o mnie myślą mimo, że mi tego nie mówili. Zawsze byłam odludkiem. 

 

Obecnie jestem już dorosłą osobą i to tak jakby zaczęło się u mnie rozwijać. Wiem, co się wydarzyło w miejscach, w których mnie nie było. Znam cały przebieg sytuacji tak, jakbym była w centrum akcji, jakby nie wiem, była to forma jakiejś dedukcji? Potrafię tez czuć uczucia innych ludzi i bardzo się z nimi utożsamiam.

 

Wiem, kiedy osoba, na której mi zależy jest przygnębiona, szczęśliwa mimo, że tego nie okazuje w żaden sposób. Mam takie wrażenie, że wiem, co myślą inni ludzie. Miałam sytuacje, że rzuciłam uczelnie, zostałam w domu. Lecz nie potrafiłam z tym żyć, tak, jakbym czuła uczucia pewnej osoby, który zdaje się, że bardzo mnie polubiła.

 

Czułam, że muszę wrócić, że ona mnie potrzebuje, że to jest ważne. Widziałam ją w złym stanie, była jakby formą wspomnienia, ale takiego, które dzieje się teraz, w tej chwili. Gdy wróciłam, zobaczyłam przez komputer (nauczanie zdalne), że osoba ta jest w bardzo złym stanie, powiedziała mi, że nawet nie wiem, jak bardzo się cieszy, że wróciłam.

 

Zdaje się, że jej pomogłam. Czuję, że mam ją traktować jak przyjaciela, wiem, kiedy mówi mi co naprawdę czuje, a kiedy mówi co innego i pragnie czego innego. Mimo, że dzieli nas dystans i nie jesteśmy spokrewnione. Na kolokwiach, gdy jeszcze nie było pandemii, wiedziałam, czego oczekuje wykładowca mimo, że tego nie mówił. Wystarczyło na niego spojrzeć, umiałam wyczytać wszystko.

 

Analogicznie, uratowało mnie to podczas obrony. Nie byłam przygotowana, ale czułam, kiedy komisji coś nie pasowało i wiedziałam co, oraz dlaczego. Nie pomyliłam się ani razu. Zauważyłam, że działa to u mnie z osobami, z którymi łączy mnie więź, np. bardzo je lubię lub mi na nich zależy.

 

Miałam tez sytuację, że zadzwonił do pewnej osoby telefon. Nikt o niczym mi nie mówił, a mimo wszystko ja wiedziałam, że zmarła jego prababcia. Podałam mu telefon i mu o tym powiedziałam.

Podobnie było z jego dziadkiem. Bardzo źle czułam się wieczorem, czułam, że coś mu się dzieje i czułam, że on odchodzi. I rzeczywiście, zmarł o 3:00 rano. Innym razem w nocy słyszałam, jak ktoś dzwoni do domofonu i rzeczywiście, dzwonił. Ale na zewnątrz nikogo nie było.

 

Zdarza mi się, że nie przewidzę wszystkiego, że się pomylę w ocenie sytuacji, gdy z kimś np. piszę, ale w rozmowie prawie nigdy. Zawsze czuję, co czują inni i odczuwam to samo.

 

Z początku myślałam, że to WWO. Biorę leki na uspokojenie, po których trochę mniej odczuwam, ale nadal cierpię, gdy np. ktoś się na mnie zdenerwuje albo jakaś osoba, której odczuwam uczucia, jest smutna albo cierpi. To wygląda tak, jakbym przejmowała te uczucia i współcierpiała z nią.

 

Czy to mogą być nierozwinięte zdolności nadprzyrodzone? Bo ja już naprawdę nie wiem, co się ze mną dzieje.


  • 2

#2

TheToxic.

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1542
  • Tematów: 59
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Witaj.

 

Moje zdanie zacznę od pytania. A dlaczego boisz się komukolwiek o tym powiedzieć? Czym spowodowany jest owy strach bądź obawa?

 

Przeczytałam Twoją opowieść i fajnie że zdobyłaś się na odwagę aby podzielić się ją z nami ale czy aby nie przypisujesz sobie swoich emocji do zdarzeń? Piszesz, że wiele możesz przewidzieć ale każdy z nas ma coś takiego jak "przeczucie" każdy z nas na swój sposób jest paranormalny. Przeczucia do bliskich osób to wręcz normalna sprawa, im większa więź do danej osoby tym większa obawa o nią. Być może właśnie rozmowa ta właśnie rozmowa której się tak boisz z kimś np. z jakimś specjalistą by Ci pomogła. Duszenie w sobie emocji i przypisywanie zdarzeniom nazwy oraz szukania w sobie poniekąd winy do niczego dobrego nie doprowadzi, a wręcz przeciwnie będziesz coraz bardziej osamotniona, coraz bardziej zadręczona aż doprowadzi to do depresji. Czasem natłok myśli, zwłaszcza czarnych są wynikiem głupich czynów ponieważ ludzie nie radzą sobie z nimi. Zamykanie się w sobie i strach przed rozmową to nic dobrego, zachęcam jednak do zwierzenia się i coś czuję, że od razu poczujesz się lepiej.





#3

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5895
  • Tematów: 723
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 24
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Intuicja to dar, dar dobrych wyborów. Posiadacz takiego daru często jest skazany na sukces. To również umiejętność manipulacji rozmówcą. Od Ciebie zależy, jak ją wykorzystasz.

Czasem taki dar to również przekleństwo. Bądź dobrej myśli i myśl pozytywnie, bo to może być klucz do dobrego samopoczucia. Cała reszta się ułoży.


  • 0



#4

pawaw1.
  • Postów: 596
  • Tematów: 29
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Sama intuicja jest poniekąd czymś na skraju paranormalności. Może masz dar prekognicji , może masz wrodzone zdolności mentalisty , albo potrafisz dobrze analizować bodźce informacyjne z otoczenia i wyciągać odpowiednie wnioski . Dużo ludzi myśli, że ma jakiś dar, a być może to tylko wyższe IQ , które pozwala szybciej i błyskotliwej analizować rzeczywistość. Jeżeli świadomość (ciało astralne) i ciało materialne to dwa odrębne byty to wszystko jest możliwe. Prekognicja, przeczucia, telepatia, każdy tego doświadczył, ale są osoby u których przypadkowość takich przejawów "mocy" jest znacznie większa. Tak więc, czy można dalej mówić o przypadkowości, czy raczej o ukrytym potencjale świadomości, która wyzwala takie zdolności. Ciężko jest jednoznacznie stwierdzić jakie podłoże mają takie zjawiska, ponieważ mnogość możliwości , hipotez i teorii jest tak długa, że można pisać o tym książki.. Dla przykładu chcąc omówić zdolność prekognicji , należy wdać się w polemikę ze zjawiskiem "czasu" , potem można przejść do wymiarów równoległych, teorii multiwersum.  Takim sposobem wpadamy w błędne koło tłumaczenia czegoś niezbadanego innymi niezbadanymi zagadnieniami. Tak więc myślę, że sama musisz ocenić czym jest to o czym piszesz, bo ja Twój przypadek, mógłbym zdefiniować na kilkanaście różnych sposobów, żonglując wszelakimi teoriami , które korelują z Twoją opowieścią. 


  • 0



#5

lumia.
  • Postów: 9
  • Tematów: 3
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

 

Być może właśnie rozmowa ta właśnie rozmowa której się tak boisz z kimś np. z jakimś specjalistą by Ci pomogła.

 

Odbywam terapię u psychologa. Niestety, psycholog nie jest w stanie określić, czego to może być przyczyna. Z początku stwierdzała, że może to być rodzaj urojeń - wydaje mi się, że wiem, co kto myśli i mówi, mimo, że nie otwiera ust i zawsze o mnie, zawsze negatywnie. Lecz po wysłuchaniu całej historii jest w kropce, tzn. ja nie przypisuję tego do mnie, że myśli czy uczucia tych osób dotyczą konkretnie mnie i nie zawsze są one negatywne. Było też przypuszczenie, że mogą to być zaburzenia psychotyczne, lecz również nie jest to postawiona diagnoza, gdyż osoby z tym schorzeniem są przekonane, że to, co widzą, jest prawdziwe, zwidy zazwyczaj nie mają twarzy i osoby te cechuje agresja. Żadne z tego nie pasuje do mnie. Ja raczej się tego boję. Jestem więc zagadką medyczną i nie są mi w stanie pomóc, zaoferowali jedynie środki na uspokojenie, no bo bez diagnozy nie mogą mi dać żadnych leków oraz terapię, która nic nie daje. Oczywiście nie mówiłam o tym, że przewidziałam śmierć ani o tych kartkach czy domofonie. Mówiłam jedynie o tym, co widzę i czuję.

 

 

A dlaczego boisz się komukolwiek o tym powiedzieć? Czym spowodowany jest owy strach bądź obawa?

 

Myślę, że to dlatego, iż tego typu rzeczy nie należą do normalnych w naszym społeczeństwie i mogę się spotkać z wyśmianiem czy skierowaniem do szpitala dla obłąkanych. Raczej ludzie, którzy widzą zjawy, nie są postrzegani jako zbyt poważni czy normalni. Oczywiście, jest to moje przekonanie i odczucie. Boję się, że skończę na leczeniu, po którym będę miała nieciekawie w dokumentach.

Niejednokrotnie chciałabym porozmawiać z tymi osobami, z którymi mam taką więź, że czuję ich emocje, że się z tym utożsamiam i wiem, co się wewnątrz z nimi dzieje mimo, że tego mi nie mówią, żeby trochę się uspokoić, ale boję się ich reakcji. Niestety taka wiadomość myślę, może być co najmniej zaskakująca.


  • 0

#6

pawaw1.
  • Postów: 596
  • Tematów: 29
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Domofon może zadzwonić czasem sam z siebie z wielu powodów. Przykładowo przepala się kondensator w układzie, albo jakiś opornik. Może to skutkować chwilowym skokiem napięcia w układzie, co może skutkować oszukaniem bramki logicznej układu, która taki skok może odczytać jako informacje aktywującą dzwonek domofonu.  Nie zawsze też wiąże się to z uszkodzeniem domofonu. Urządzenia elektryczne, mogą się same włączać / wyłączać jeżeli są podłączone do stałego źródła zasilania, ale są to oczywiście przypadki marginalne i wynikają z jakichś nieprawidłowości związanych z samym urządzeniem lub źródłem zasilania. 


  • 0



#7

lumia.
  • Postów: 9
  • Tematów: 3
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Z domofonem to może być prawda. Zdarza się, szczególnie gdy jest silny wiatr lub coś uderzy w sprzęt elektroniczny, ten zaczyna się niecodziennie zachowywać. Lecz ciekawi mnie inna sprawa.

 

Wczoraj wieczorem miałam znowu tę samą sytuację, bardzo mocno źle się czułam, wewnątrz mnie rozsadzało. Smutek, przygnębienie, strach i to uczucie, że muszę szybko się z pewną osobą skontaktować. I tak zrobiłam, za pośrednictwem telefonu, bo inaczej nie było możliwości. Powiedziałam jej w moim odczuciu miłą rzecz, to co czułam, że ta osoba chciałaby usłyszeć. Uzyskałam bardzo szybko wiadomość "dziękuję za dobre słowo", i w tym momencie wszystko zaczęło znikać, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Wieczorem ze dwa razy miałam jeszcze taki "napad" dziwnego uczucia, później już ustało i dzisiaj jest spokojnie.

 

Z inną osobą znowu mam tak, że wcale jej nie znam, widziałam ją w życiu tylko raz. Mimo to, poszukując dla siebie partnera do pracy wiedziałam, że mam skontaktować się akurat z tą osobą. Od razu wiedziałam, czego ona będzie oczekiwać, jaki ma stosunek do rzeczy. Wszystko okazało się prawdą. Idealnie nam się ze sobą współpracuje. Wystarczy, że rzuci jedno słowo, zadatkowo, a ja od razu wiem, o co jej chodzi, potrafię z tego poprawnie zbudować w głowie całą rozmowę, przez co potrafię jej pomóc przy projekcie w kilka chwil. Czuje tak, jakby łączyła nas jakaś niewidzialna więź, choć nigdy wcześniej nie mogła się ona wytworzyć. Wiedziałam także, że mogę się spodziewać w dzień lub dwa kontaktu z nią, chociaż się nie zapowiadała i nie miałam w tym kierunku żadnej wiadomości od niej. Wiedziałam także, o co zapyta.

 

Powiem szczerze, że zaczyna się robić coraz dziwniej.

 

Często niestety zdarzają mi się tego typu rzeczy.


  • 0

#8

abnormal.
  • Postów: 99
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Najwyraźniej masz w sobie to COŚ. Nie odpuszczaj, bądź sobą.


  • 0

#9

Wszystko.
  • Postów: 9672
  • Tematów: 73
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Spójrz na te wszystkie zdarzenia od strony statystyki, czyli zbiegów okoliczności. Polecam taką książkę Richarda Dawkinsa "rozplatanie tęczy". Jest tam roździał o tego typu zjawiskach. Fragment wrzucę tu:

"Wybitny specjalista w dziedzinie płodności Robert Winston powiada, że potrafi sobie
wyobrazić ogłoszenie, zamieszczone w gazecie przez jakiegoś pozbawionego skrupułów
lekarza, skierowane do osób, które chcą, aby ich kolejne dziecko było, dajmy na to, chłopcem
(seksizm stanowiący podłoże tego założenia nie jest moim wynalazkiem; zakorzeniony
głęboko w świecie antycznym i dziś nie stanowi wyjątku): „Wyślij 500 funtów, a otrzymasz
szczegółowe instrukcje, co robić, by twoje dziecko było chłopcem. W przypadku
niespełnienia oczekiwań - zwrot całej sumy gwarantowany”. Gwarancja zwrotu pieniędzy jest
potrzebna, aby metoda budziła zaufanie. Rzeczywistość jest oczywiście taka, że skoro mniej
więcej 50% noworodków to chłopcy, przedstawiony pomysł może zaowocować całkiem
niezłym zyskiem. W gruncie rzeczy oszust mógłby nawet zaproponować 250 funtów
rekompensaty za każdą dziewczynkę (oprócz zwracanych pieniędzy). I tak interes by się
opłacał na dłuższą metę.
Podobnego rozumowania użyłem w 1991 roku w jednym z moich wykładów
bożonarodzeniowych w Royal Institution. Powiedziałem, że mam powód, by sądzić, iż wśród
słuchaczy na sali jest jakaś osoba o zdolnościach parapsychicznych, medium mające zdolność
wpływania na przebieg wydarzeń siłą swoich myśli. Będę się starał wyłonić tę osobę z
audytorium. „Ustalmy najpierw, czy medium jest w lewej czy w prawej części sali
wykładowej”- powiedziałem. Poprosiłem, aby wszyscy wstali, kiedy mój asystent będzie
rzucał monetą. Ludzie z lewej strony sali mieli „życzyć sobie”, aby moneta upadła orłem do
góry, wszystkie osoby z prawej strony zaś, by wypadła reszka. Oczywiście jedna strona
musiała przegrać. Osoby po tej stronie poprosiliśmy, aby usiadły. Zwycięska część widowni
znów została podzielona na dwie połowy, z których jedna miała życzyć sobie reszki, a druga
orła. Ci, którzy przegrali, usiedli. I tak powtarzałem owo dzielenie, aż po siedmiu czy ośmiu
turach wyłoniłem jedną osobę. „Wielkie oklaski dla naszego medium!” - zawołałem. Wszak
osoba ta musiała nim być, czyŜ nie? PrzecieŜ skutecznie wpłynęła na wynik rzutu monetą, i to
osiem razy pod rząd!
Gdyby owe wykłady były nadawane na żywo, a nie nagrywane i emitowane z taśmy,
zaaranżowałbym coś jeszcze bardziej widowiskowego. Poprosiłbym może wszystkich
telewidzów, których nazwiska zaczynają się na litery poprzedzające J, aby „życzyli sobie”
orła, a całą resztę - by była za reszką. Ta część, w której miałoby się znajdować medium,
zostałaby ponownie podzielona na dwie części... i tak dalej. Poprosiłbym wszystkich, aby
notowali kolejność swoich „życzeń”. Przy dwóch milionach widzów potrzeb-by 21 kroków
dla wyłonienia pojedynczej osoby. śeby zachować pewien margines bezpieczeństwa,
zatrzymałbym się na troszkę wcześniejszym, dajmy na to, osiemnastym kroku i poprosił
wszystkich, którzy nadal są w grze, aby zadzwonili do telewizji. Na tym etapie nie byłoby juŜ
zbyt wielu osób i niewykluczone, że przy odrobinie szczęścia, jedna z nich by zadzwoniła.
Osobę tę poprosiłbym, aby odczytała zapis moich życzeń, powiedzmy
ORRROOROOOORRROORR, który pasowałby bezbłędnie do tego, co zdarzyło się w studio
telewizyjnym. A zatem tej jednej osobie „udało się” wpłynąć na wynik osiemnastu kolejnych
rzutów monetą! Szmer zachwytu. Ale zachwytu z jakiego powodu? Nie zdarzyło się przecież
nic ponad zwykły przypadek. Nie wiem, czy ktoś kiedykolwiek przeprowadził taki
eksperyment. W sumie cała ta sztuczka jest tak przejrzysta, że prawdopodobnie nie udałoby
mi się ogłupić nią zbyt wielu ludzi. Ale co z jakąś podobną, w czyimś innym wykonaniu?
Oto znane „medium” ma wystąpić w telewizji na podstawie korzystnego angaŜu,
przygotowanego dlań przez impresario w czasie jednego z owocnych business-lunchów.
Spoglądając na swych widzów z milionów ekranów, nasz jasnowidz o hipnotycznie lśniących
oczach (dobra robota fachowców od charakteryzacji i oświetlenia) zaczyna mówić, że
wyczuwa dziwny wibrujący rezonans kosmicznej energii, duchową łączność z niektórymi
osobami z widowni. Owe osoby same będą w stanie stwierdzić, że to chodzi o nie, poniewaŜ
zanim dobiegnie końca jego mistyczna wypowiedź, ich zegarki staną. Po krótkiej chwili
rozlega się dzwonek telefonu stojącego na pulpicie, przy którym siedzi jasnowidz. Jakaś
kobieta oznajmia podniesionym i pełnym przejęcia głosem, że jej zegarek zatrzymał się
dosłownie w chwili, kiedy słowa jasnowidza padły z ekranu. Rozmówczyni dodaje, Ŝe miała
przeczucie, iż coś takiego się stanie, jeszcze zanim spojrzała na swój zegarek, bo było coś w
płonących oczach jej telewizyjnego mistrza, co zdawało się przemawiać bezpośrednio do jej
duszy. Czuła owe „wibracje energii”. Jeszcze przed końcem tej wypowiedzi dzwoni drugi
telefon. Następny zatrzymany zegarek!
W domu trzeciego z rozmówców zatrzymał się duży zegar po dziadku - oho!
Zdecydowanie chodzi tu o oddziaływanie większego kalibru - wszak delikatne sprężynki
ręcznych zegarków są z pewnością dużo bardziej podatne na oddziaływanie sił psychicznych
niż ciężkie wahadło stojącego zegara. Tymczasem zegarek kolejnego widza zatrzymał się
odrobinkę wcześniej, zanim jeszcze szacowny mistyk zdążył wygłosić swoją zapowiedź.
Czyż nie jest to jeszcze bardziej imponujący dowód na istnienie sił telepatycznych? Następny
zegarek okazał się być może najbardziej podatny na oddziaływanie okultystyczne. Zatrzymał
się bowiem jeszcze wczoraj, dokładnie w chwili, kiedy jego właściciel spojrzał na zdjęcie
naszego sławnego mistyka zamieszczone w gazecie. Widownia w studiu zaszemrała z
ukontentowaniem. Cóż za niezwykły przykład działania sił telepatycznych, przezwycięŜający
wszelki sceptycyzm: oto do tego zdarzenia doszło o cały dzień wcześniej! „Więcej jest rzeczy
na ziemi i w niebie...” "






Also tagged with one or more of these keywords: zdolności paranormalne, parapsychologia

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych

stat4u