Skocz do zawartości




Dziękujemy za udział w Złotych Szarakach -- kolejne informacje już niebawem!

Zdjęcie

Biden VS Trump

usa globalizm Co2 gospodarka fake news nwo

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
42 odpowiedzi w tym temacie

#1

Panjuzek.
  • Postów: 2265
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Do rozpoczęcia tego tematu, skłonił mnie fakt, jak wielkie siły propagandowe zostały rzucone przeciwko Trumpowi. To niesamowite, jak mocno w ostatnich czasach neosocjaldemokraci pryskają jadem ze wszystkich stron. i wychodzi co tak naprawdę za tym wszystkim stoi. 

 

 Trump uważany jest za rasistę, mimo że za jego prezydentury bezrobocie wśród afroamerykanów jest najniższe od pół wieku. W sumie to można podpiąć pod jakąś formę rasizmu, gdyż więcej czarnych pracuje zamiast siedzieć na zasiłkach. Odpowiedź Bidena? Płaca minimalna 15$ na godzinę, i zasiłek dla bezrobotnych w wysokości 600$ tygodniowo. Nie trzeba być ekonomistą aby dostrzec do czego to może doprowadzić.  

 

Trump uznawany jest, za niebezpiecznego furiata, który mógł doprowadzić do wojny światowej. Ale to właśnie Trump jest pierwszym prezydentem od kilku dekad, który żadnej wojny nie rozpoczął, I nawet nie podtrzymywał, wręcz wygaszał konflikty wycofując wojska,  w przeciwieństwie do demokraty B. Obamy, laureata pokojowej nagrody Nobla, który, i tu cytat:

 

 

W opublikowanym na pierwszej stronie artykule z 15 maja, New York Times zwraca uwagę na ważny milowy krok prezydentury Baracka Obamy: "Obecnie prowadzi on wojnę dłużej niż pan Bush czy jakikolwiek inny amerykański prezydent.” Swego poprzednika Obama prześcignął 6 maja. Lecz skoro pozostało mu jeszcze osiem miesięcy w Białym Domu, ma on szansę na pobicie kolejnego rekordu. Times pisze:”Jeśli USA utrzymają walki w Afganistanie, Iraku i Syrii do końca kadencji Obamy - co jest prawie pewne, gdyż prezydent niedawno oświadczył, iż wyśle dodatkowe 250 odziałów specjalnych do Syrii - pozostawi on po sobie nieprawdopodobną spuściznę jedynego prezydenta w historii Ameryki, który pełnił dwie pełne kadencje w trakcie wojny prowadzonej przez swój kraj.”

https://www.wsws.org...8/pers-m18.html

 

 

 Ekologia. 

 Propaganda ciśnie nam co dnia o CO2 itd. Trump chciał wystąpić z porozumień paryskich, na które Chiny mają wywalone. Jednocześnie Wypowiedział wojnę gospodarczą temu krajowi, który ma w głębokim poważaniu nasze normy emisyjne i produkuje gigatony taniego śmiecia transportowanego tysiące kilometrów ogromnymi kontenerowcami, spalającymi setki ton mazutu na godzinę, 

 Biden oczywiście wyciąga rękę do chińczyków, i pewnie nie ma z tym wiele wspólnego fakt, że wartość firmy jego syna, wzrosła o wartości liczone w grubych milionach, po jego wizycie w Chinach, wspólnie z tatusiem, i na koszt amerykańskiego podatnika.

 

Facebook i Twitter.  Nawet trudno skomentować taką sytuację w kraju, który był wzorem w  temacie wolności słowa. Taka sytuacja kojarzy się z Chinami czy Rosją a nie z USA. Podobnie jak banowanie interesów Trumpa przez np. Deutsche-Bank, Chociaż to ostatnie jest dla mnie świetnie zrozumiałe. Banki lubią wojnę. To dobry interes. Całe państwa się zadłużają na ogromne sumy, i płacą grube odsetki. A państwa rzadko bankrutują, więc inwestycja jest bezpieczna. Więc Prezydent USA, który wygasza wojny jest niewygodny dla właścicieli banków, którzy wykorzystali okazję  aby upewnić się ze Trump, nie wystartuje ponownie w wyborach. I to właśnie jest celem całej tej zadymy. Bo gdyby za 4 lata Trump znowu wygrał, to wszystko by się mocno zmieniło.


Użytkownik Panjuzek edytował ten post 26.01.2021 - 21:58

  • 6



#2

Valfare.
  • Postów: 208
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

To jest bardziej Trump vs Kamala Harris. Zacząłbym od tego, że Biden w ogóle nie ma charyzmy i nie nadaje się na prezydenta. Wysłuchałem kilku jego wypowiedzi i według mnie ten człowiek nie posiada własnych poglądów, a często też nie ma pojęcia o czym mówi. Powiedziałbym, że to wiele mówi o wyborcach w USA, ale nawet w tym temacie jest zbyt dużo wątpliwości.


  • 1

#3

Panjuzek.
  • Postów: 2265
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

To jest bardziej Trump vs Kamala Harris.

 Ale to Biden jest prezydentem. Marionetkowym...ale jednak prezydentem.


  • 0



#4

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5853
  • Tematów: 720
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 24
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

W każdej demokracji, prezydent czy premier (zależy kto ma realną władzę - realną, a nie długopis) jest marionetką, bo jest zakładnikiem swojej partii, albo swoich wyborców. Bycie zupełnie niezależnym, to jest reżim jednoosobowy. Król w zasadzie...


  • 0



#5

Książe Zła.
  • Postów: 586
  • Tematów: 72
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Każdy prezydent w USA to marionetka,prawdziwą władze sprawuje tam Pentagon
  • 0



#6

Partuszew.

    Silent Reaper

  • Postów: 392
  • Tematów: 11
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Każdy prezydent w USA to marionetka,prawdziwą władze sprawuje tam Pentagon

 

Racze FED i jego właściciele :D


Użytkownik Partuszew edytował ten post 27.01.2021 - 20:13

  • 1

#7

Panjuzek.
  • Postów: 2265
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

prawdziwą władze sprawuje tam Pentagon

Pentagon finansowany jest przez bank centralny. Czym jest FED?

 

https://www.gpwinfos...lnej-czym-jest/


  • 0



#8

Daniel..
  • Postów: 3628
  • Tematów: 51
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

To co napisałeś to po prostu "normalność" dzisiejszego świata. Trump był dobry, czyli zły. Lewactwu zależy na totalnym chaosie, wojnach, rewolucjach, odwracaniu wartości budowanych setki lat, etc. A do wszystkiego dążą romantycznymi hasłami o wolności, równości, sprawiedliwości, etc. Jako, że większość ludzi jest podatna to łyka te bzdury. Co bardziej myślący widzą, że największymi faszystami, przepełnionymi nienawiścią, brakiem zasad i wartości są właśnie ci, którzy najwięcej krzyczą o równych prawach. Trump poprawił sytuacje zwykłych ludzi, poprawił sytuacje mniejszości, wygasił konflikty, podniósł gospodarkę, wzmocnił "amerykańskość", dał siłę narodowcom/konserwatystom którzy są dumni ze swojego pochodzenia, dlatego dla "elyt" był po prostu niewygodnym problemem. Wojna dobra ze złem musi trwać. :)


  • 2



#9

Zaciekawiony.
  • Postów: 7867
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Prawdziwa alternatywa to prezydent, który jest gotów użyć czarnego flamastra i nacisków politycznych, aby udowodnić mediom, że nie pomylił się we wpisie na twitterze (Sharpiegate), kontra prezydent który ma tłum doradców i jest wielkim populistą. To nie jest tak, że jeden jest dobry a drugi zły. Na tak wysokim szczeblu wybory polityków to wybór między dżumą a cholerą.


  • 0



#10

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5853
  • Tematów: 720
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 24
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 Lewactwu zależy na totalnym chaosie, wojnach, rewolucjach, odwracaniu wartości budowanych setki lat, etc.

A na czym zależy (używając Twojej retoryki) prawactwu?

 

 

 Trump poprawił sytuacje zwykłych ludzi, poprawił sytuacje mniejszości, wygasił konflikty...

To taki żart, nie? 

Nie można mu odmówić wzrostu inwestycji, ale Wall Street uważa go za swojego człowieka i on zrobił wszystko, aby nabić im kabzę, bo bez nich nie znalazłby się tam gdzie był. Bezrobocie nie spadło w znaczący sposób, a status quo spowodowane było pozornymi ruchami przenoszonych z miejsca na miejsce funduszy.

Zmniejszenie podatków zapobiegło, a raczej odwlekło w czasie wzrost długu, pomimo tego, że niższe klasy to odczuły jako ulgę. W perspektywie jednak i tak będą musieli uzupełnić braki, bo dodruk kasy nic nie zmieni.

 

W kampanii wyborczej Donald Trump zapowiadał walkę z dwoma deficytami – budżetowym i handlowym. Na obu polach poległ i to jeszcze przed wybuchem pandemii. W przypadku finansów publicznych Trump wykonał woltę podobną, jak w przypadku silnego dolara.

 

- Spłacę dług publiczny do końca mojej drugiej kadencji – oświadczył w trakcie poprzedniej kampanii Trump. Wówczas na amerykańskim zegarze długu widniała kwota 19 bilionów dolarów. Obecnie to już 27 bilionów dolarów. Tylko w części da się to wytłumaczyć pandemią – przed jej wybuchem na zegarze widniało 4 biliony mniej, zaś na ten rok planowany deficyt budżetu federalnego miał przekroczyć bilion dolarów (ostatecznie, ze względu na pandemię, będzie trzy razy większy).

 

Podobnie rzecz ma się z deficytem handlowym, którego istnieniem Trump uzasadniał rozpętanie wojen handlowych. Ostatnie dane z sierpnia pokazały minus 67 mld USD czyli najmniej od 2006 r. Owszem, pandemia odpowiada za część tego stanu, ale wyraźnie widać, że prezydentura Trumpa w Białym Domu nie zmieniła diametralnie sytuacji względem rządów administracji Baracka Obamy.

 

Dla mnie, to co napisałeś, to totalne bajki....tak jest, jak ktoś nie rozumie że amerykańska "gospodarka" to Export makulatury, interwencje Fed na rynku Forex, skupowanie "aktywów" na szulerni zwanej "giełdą" upadający petrodolar, system Swift, sankcje bankowe, manipulacje na rynku złota etc etc...

Dzięki prezydenturze Trump nabijał własną kieszeń, jak każdy, kto ma możliwość wpływania na gospodarkę i ustawiania jej pod siebie. To miliarder, który ma zainwestowane własne pieniądze prawie we wszystkich dziedzinach gospodarki amerykańskiej i jakikolwiek spadek wartości tych inwestycji, to są dla niego grube miliony dolarów na minusie.

 

Tak samo będzie prawdopodobnie z Biden'em. W USA bez znaczenia jest strona polityczna tak naprawdę. Kruk krukowi oka nie wykole... Wszystkie te przepychanki, protesty itp. to taka gra, która ma odwrócić uwagę elektoratu od prawdziwych zamiarów ich wybrańców. Jestem wręcz pewien, że Trump z Biden'em już sobie dawno pogratulowali poza sceną.

 

Daniel, nawet nie próbujesz być obiektywny.


  • 0



#11

Panjuzek.
  • Postów: 2265
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@Staniq

 

 

Daniel, nawet nie próbujesz być obiektywny.

 Nie chciałbym się czepia ale ty również. Napisałeś:

 

 

 - Spłacę dług publiczny do końca mojej drugiej kadencji – oświadczył w trakcie poprzedniej kampanii Trump. Wówczas na amerykańskim zegarze długu widniała kwota 19 bilionów dolarów. Obecnie to już 27 bilionów dolarów. Tylko w części da się to wytłumaczyć pandemią – przed jej wybuchem na zegarze widniało 4 biliony mniej, zaś na ten rok planowany deficyt budżetu federalnego miał przekroczyć bilion dolarów (ostatecznie, ze względu na pandemię, będzie trzy razy większy). – oświadczył w trakcie poprzedniej kampanii Trump. Wówczas na amerykańskim zegarze długu widniała kwota 19 bilionów dolarów. Obecnie to już 27 bilionów dolarów. Tylko w części da się to wytłumaczyć pandemią – przed jej wybuchem na zegarze widniało 4 biliony mniej, zaś na ten rok planowany deficyt budżetu federalnego miał przekroczyć bilion dolarów (ostatecznie, ze względu na pandemię, będzie trzy razy większy).

 Słowa klucze. " do końca mojej drugiej kadencji" Czyli 8 lat. a nie trzy lata, plus rok pandemii. 

 

 

Dzięki prezydenturze Trump nabijał własną kieszeń, jak każdy, kto ma możliwość wpływania na gospodarkę i ustawiania jej pod siebie.

 Tak se ponabijał, że Deutsche Bank odmówił dalszego finansowania jego inwestycji. 

 

Co do Bidena. Nie zastanawia was fakt że w pierwszy dzień swojej  podpisał 15 dekretów? Ciekawostką jest fakt że jego poprzednicy tłumaczyli dlaczego je podpisują. To taka tradycja. Natomiast Biden części z nich nie omówił, A jak już o jakimś mówił to był to jakiś bełkot. W sumie wygląda to tak jakby nawet nie wiedział co podpisuje. Ale ja się nie znam. Poniżej komentarz kogoś kto siedzi w tych tematach od dekad. 

 


Użytkownik Panjuzek edytował ten post 28.01.2021 - 20:05

  • 0



#12

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5853
  • Tematów: 720
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 24
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@Staniq

 - Spłacę dług publiczny do końca mojej drugiej kadencji – oświadczył w trakcie poprzedniej kampanii Trump. Wówczas na amerykańskim zegarze długu widniała kwota 19 bilionów dolarów. Obecnie to już 27 bilionów dolarów. Tylko w części da się to wytłumaczyć pandemią – przed jej wybuchem na zegarze widniało 4 biliony mniej, zaś na ten rok planowany deficyt budżetu federalnego miał przekroczyć bilion dolarów (ostatecznie, ze względu na pandemię, będzie trzy razy większy). – oświadczył w trakcie poprzedniej kampanii Trump. Wówczas na amerykańskim zegarze długu widniała kwota 19 bilionów dolarów. Obecnie to już 27 bilionów dolarów. Tylko w części da się to wytłumaczyć pandemią – przed jej wybuchem na zegarze widniało 4 biliony mniej, zaś na ten rok planowany deficyt budżetu federalnego miał przekroczyć bilion dolarów (ostatecznie, ze względu na pandemię, będzie trzy razy większy).

 Słowa klucze. " do końca mojej drugiej kadencji" Czyli 8 lat. a nie trzy lata, plus rok pandemii. 

Po pierwszej nie było szans na dokończenie obiecanki...

 

Obydwaj są siebie warci tak naprawdę. Amerykanie przodują w "doskonałych" wyborach co kadencję. Tam tylko populizm i tanie chwyty wygrywają.

 


 

 


  • 0



#13

Panjuzek.
  • Postów: 2265
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

Po pierwszej nie było szans na dokończenie obiecanki...

 8 lat to nie to samo co 3 lata. (bo pandemia.) gospodarka ruszyła, i zaczęła się rozwijać, mimo że Trump zaczął rządzić w czasach stagnacji.

 A co do obiecanek. Jedyne co obiecał Biden, to to że odsunie od władzy Trumpa. W sumie obietnicy dotrzymał. Ale czy o to chodzi?


  • 0



#14

Daniel..
  • Postów: 3628
  • Tematów: 51
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

A na czym zależy (używając Twojej retoryki) prawactwu?

Na tym, żeby było normalnie, żeby było jak do tej pory, żeby wciąż ludziom przyświecały zasady i wartości, bez chorej poprawności politycznej, bez chorej postępowości, bez odwracania praw natury i świata do góry nogami.

 

Nie można mu odmówić wzrostu inwestycji, ale Wall Street uważa go za swojego człowieka i on zrobił wszystko, aby nabić im kabzę, bo bez nich nie znalazłby się tam gdzie był. Bezrobocie nie spadło w znaczący sposób, a status quo spowodowane było pozornymi ruchami przenoszonych z miejsca na miejsce funduszy.

Zmniejszenie podatków zapobiegło, a raczej odwlekło w czasie wzrost długu, pomimo tego, że niższe klasy to odczuły jako ulgę. W perspektywie jednak i tak będą musieli uzupełnić braki, bo dodruk kasy nic nie zmieni.

Brzmisz jak typowa lewa strona u nas w kraju. Kapitalizm be, a socjalizm super. "Może i poprawił, może i jest lepiej, ale kiedyś i tak będzie gorzej", no super podejście, ale chociaż coś zrobił, coś próbował i na pewno było to lepsze niż dawanie za nic socjalu czarnym nierobom, którzy później zamiast iść do pracy to z nudów rozwalają miasta.

 

Owszem, pandemia odpowiada za część tego stanu, ale wyraźnie widać, że prezydentura Trumpa w Białym Domu nie zmieniła diametralnie sytuacji względem rządów administracji Baracka Obamy.

Może i nie zmieniła znacznie na lepsze, ale jak sam napisałeś nie zmieniła też na gorsze, a przecież Obama dostał pokojową nagrodę nobla i jest przez wielu uważany za jednego z najlepszych prezydentów. Więc skąd taka krytyka Trumpa?
 


Dzięki prezydenturze Trump nabijał własną kieszeń, jak każdy, kto ma możliwość wpływania na gospodarkę i ustawiania jej pod siebie. To miliarder, który ma zainwestowane własne pieniądze prawie we wszystkich dziedzinach gospodarki amerykańskiej i jakikolwiek spadek wartości tych inwestycji, to są dla niego grube miliony dolarów na minusie.

Nigdy biały prezydent nie miał takiego poparcia wśród mniejszości czarnych i latynosów. Poza tym dzięki Trumpowi USA wyszło z chorej organizacji WHO co ich bardzo zabolało, bo USA płaciło na nich olbrzymie pieniądze, wstrzymywał budowę NS2, uderzył w Chińczyków usuwając usługi google z chińskich smartfonów, przywrócił dawną siłę USA, to znowu oni rozdawali karty, a przede wszystkim mieliśmy w końcu jakieś realne wsparcie od nich jako kraj.

A Biden już zaczyna swoją kadencję, pozwolenie dla osób trans wstępować do armii USA, faceci w sportach dla dziewczyn, porozstawianie na stołkach samych dziwaków w imię równości, powrót do WHO, rozdawanie socjalu, za chwilę pozamyka amerykanów w domach tak jak na zachodzie Europy i inne szalone pomysły.


  • 3



#15

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5853
  • Tematów: 720
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 24
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Poczytaj sam siebie...

Brzmisz jak typowa lewa strona u nas w kraju. Kapitalizm be, a socjalizm super. "Może i poprawił, może i jest lepiej, ale kiedyś i tak będzie gorzej", no super podejście, ale chociaż coś zrobił, coś próbował i na pewno było to lepsze niż dawanie za nic socjalu czarnym nierobom, którzy później zamiast iść do pracy to z nudów rozwalają miasta.

Może i nie zmieniła znacznie na lepsze, ale jak sam napisałeś nie zmieniła też na gorsze, a przecież Obama dostał pokojową nagrodę nobla i jest przez wielu uważany za jednego z najlepszych prezydentów. Więc skąd taka krytyka Trumpa?

No właśnie, nie zmienił w zasadzie nic, skąd więc ta masturbacja, "jakim wielkim on Prezydentem jest". To, czy będzie gorzej czy nie, zależy od wielu czynników i o jednym wspomniałem.

Nigdy biały prezydent nie miał takiego poparcia wśród mniejszości czarnych i latynosów.

Taaa... szczególnie za ten płot, aby mu nie wskakiwali do kraju.

Bezsensowna staje się dyskusja z Tobą, skoro nie masz argumentów, tylko stwierdzenie, że lewactwo lubi Bidena. To tak, jak rozmowa z czarnoskórym w temacie - czy on jest czarnoskóry, czy brązowoskóry i dlaczego go biali nie lubią.


  • 0




 


Inne tematy z jednym lub większą liczbą słów kluczowych: usa, globalizm, Co2, gospodarka, fake news, nwo

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u