Skocz do zawartości




Zdjęcie

Homoseksualizm - temat ogólny


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1113 odpowiedzi w tym temacie

#1111

Panjuzek.
  • Postów: 2057
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

 
 Akurat jeżeli chodzi o odsetek pedofili wśród homoseksualistów, we wszystkich badaniach jest wyższy niż wśród osób hetero. Dlaczego? Nie wiem. Ale jak na przypadkową korelację te wyniki są dość tendencyjne. 
 

Proszę. A wystarczyło przeczytać początek opisu oficjalnego stanowiska GPTS (nie mylić z LGBT :]).

 

 

 Początek powiadasz.  :facepalm:  Nie mam pewności czy rozumiesz słowo pisane czy może celowo manipulujesz moimi wypowiedziami. Zacytuj mi proszę gdzie w tym oficjalnym stanowisku GPTS (trudno to pomylić z LGBT ;p ) jest mowa o odsetku pedofili wśród homo lub heteroseksualistów.  No chyba ze chodziło ci o to, :

 

 

W odpowiedzi na szerzącą się w debacie publicznej dezinformację, Polskie Towarzystwo Seksuologiczne pragnie dokonać rozróżnienia dwóch odrębnych, lecz nagminnie mylonych pojęć: homoseksualizm i pedofilia.

 

 Ja nie mylę tych pojęć.  Zastanawiam się jedynie nad tym dlaczego odsetek pedofili wśród osób homoseksualnych jest dużo większy niż wśród hetero. I nie mam na myśli tego że znacznie więcej skazanych za pedofilię deklaruje orientacje hetero. Trudno żeby było inaczej gdyż jeżeli nawet wszyscy homoseksualni mężczyźni byliby pedofilami to i tak byli by mniejszością wśród skazańców. Powoływanie się na fakt że większość pedofili to heterycy jest więc manipulacją. "Odsetek"  to co innego niż ogólna liczba.. Twoje obliczenia:

 

 

Odsetek pedofilów wśród heteroseksualistów: 0,963%
Odsetek pedofilów wśród homoseksualistów: 1,75%

 

Mówią nam  że statystycznie rzecz biorąc, w grupie tysiąca mężczyzn hetero będzie około 9-ciu pedofili, a w grupie homo jakieś 17 osób będzie miało smaka na dzieciaka. To oczywiście duże uproszczenie, ale jeżeli nie mam racji to zapewne przedstawisz mi jakieś badania które pokazują że tej różnicy nie ma lub jest nawet odwrotnie.

I na przyszłość proszę. Nie imputuj mi swoich projekcji na temat tego co chciałbyś żebym napisał. Odnoś się jedynie do tego co napisałem.  


Użytkownik Panjuzek edytował ten post 26.09.2019 - 19:36




#1112

Tiga.
  • Postów: 256
  • Tematów: 27
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Najbardziej kompetentny organ w tym temacie w Polsce, twierdzi, że to nie prawda, ale Panjuzek ma inna co do tego opinie.
Ponadto nie przeczytałeś chyba:

Mit 1: Duża część osób wykorzystujących dzieci to homoseksualni mężczyźni

We wrześniu na facebookowej stronie „Kamieni Kupa” (jej nazwa nawiązuje do słynnej frazy ministra Bartłomieja Sienkiewicza) zamieszczono wpis, który zasługuje na uwagę, gdyż w ciągu doby doczekał się ponad 1,5 tys. polubień i ponad 600 udostępnień. Usunięty potem przez administrację serwisu, obecnie znajduje się w innym miejscu. Jego główną myśl stanowi sugestia, jakoby osoby homoseksualne stanowiły nieproporcjonalnie dużą część ludzi, którzy wykorzystują niepełnoletnich. Według różnych badań miałoby to być może 9, może 30–40, a może nawet 50 procent, podczas gdy odsetek gejów i lesbijek w populacji jest wielokrotnie niższy.

Wspólnie z Michałem Zabdyrem-Jamrozem przeprowadziliśmy rozbiór tego tekstu. Co się okazało? Otóż autorzy albo błędnie odczytali przytaczane publikacje, albo celowo zniekształcili ich treść, aby utwierdzić negatywne stereotypy dotyczące osób homoseksualnych. Tymczasem w pracach tych nietrudno znaleźć konkluzje sprzeczne z tezą wpisu. Jeden z cytowanych artykułów stwierdza: „Jak pokazują wyniki naszych badań, prawdopodobnie […] preferencje seksualne w pedofilii mają inną etiologię [czyli inne przyczyny – S.K.] niż preferencje seksualne tych mężczyzn, którzy preferują dojrzałych fizycznie partnerów dowolnej płci” (s. 198). A jeśli dla kogoś użyte w 1984 roku słowo „prawdopodobnie” to zbyt mało, w pracy z roku 1992 można przeczytać, że domniemany związek pedofilii z homoseksualizmem to „mit obalony we wcześniejszym badaniu” (s. 41).

Wyniki badań są jednoznaczne: orientacja seksualna (bi-, homo-, hetero-) nie ma nic wspólnego z molestowaniem

Podobne stwierdzenia znajdziemy w publikacjach, których autorzy omawianego wpisu nie cytują. Wiele przydatnych informacji podaje tu Gregory M. Herek, psycholog z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis. Badacz ten wyjaśnia również, że jedną z przyczyn zamieszania może być niefortunna terminologia. W artykułach naukowych zdarzają się wzmianki o „homoseksualnym molestowaniu” lub „heteroseksualnym molestowaniu”, które informują o tym, czy sprawca i osoba skrzywdzona są tej samej, czy różnej płci. Nie należy jednak zakładać, że wiąże się to z orientacją seksualną. Raport wydany w 1993 roku przez amerykańską Narodową Akademię Nauk wskazuje: „Większość mężczyzn, którzy molestują chłopców, nie deklaruje seksualnego zainteresowania dorosłymi mężczyznami” (s. 143).

Wyniki badań są jednoznaczne: orientacja seksualna (bi-, homo-, hetero-) nie ma nic wspólnego z molestowaniem. Skłonności pedofilskie występują u niewielkiego odsetka ludzi niezależnie od orientacji. Ani homo-, ani heteroseksualiści nie są grupą, która byłaby bardziej narażona na wystąpienie tego zaburzenia. Najbardziej znany autor przedstawiający odmienny pogląd, Paul Cameron, jest od dekad krytykowany za nierzetelne referowanie wyników badań. Dobrze jest zresztą pamiętać, że w całym społeczeństwie to dziewczynki, a nie chłopcy częściej padają ofiarą wykorzystania.

http://wiez.com.pl/2...alna-trzy-mity/

Znów fakty kontra opinie od Panjuzek. I to ja nie rozumiem słowa pisanego?
Odnieś sie do źródeł, udokumentowanymi publikacjami. Staje się to już lekko męczące. Zrozum, że nikogo nie obchodzą twoje przekonania na temat homoseksualizmu, liczą się jedynie fakty, których nie brakuje w moich wpisach, podałem kilkadziesiąt źródeł, których jak rozumiem nawet nie wyszukałeś, tym bardziej nie przeczytałeś, ani nie zkonfrontowaleś z 'alternatywnymi'. Jedynie tak zwane dane z d...
Może to jakaś prowokacja z twojej strony, nie wiem, na nastepny post z takimi danymi, bez podanych źródeł nie bede odpowiadał.

Użytkownik Tiga edytował ten post 27.09.2019 - 09:09


#1113

Panjuzek.
  • Postów: 2057
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Przepraszam za zwłokę. 

 

 

Najbardziej kompetentny organ w tym temacie w Polsce, twierdzi, że to nie prawda, ale Panjuzek ma inna co do tego opinie.

 

 Ten najbardziej kompetentny organ twierdzi że nie wolno tak mówić. Cytuję:

 

 

Przypisywanie osobom homoseksualnym szczególnej – w porównaniu do heteroseksualnych – skłonności do seksualnego wykorzystania dzieci stanowi nieuprawnione nadużycie, a rozpowszechnianie skojarzenia między homoseksualnością a pedofilią jest domeną ludzi nieświadomych i niekompetentnych bądź też uprzedzonych do ludzi homoseksualnych i sprzeciwiających się prawom obywatelskim tych osób.

 

 Ja pytałem o badania które wykazały by ze odsetek pedofili wśród homoseksualistów jest taki sam lub podobny jak w przypadku osób hetero. Ja wiem że homoseksualizm nie implikuje automatycznie pedofili. a odsetek pedofili wśród homoseksualistów jest bardzo niski bo te 2% to raczej margines. Ale zastanawia mnie fakt dla czego ten odsetek jest dużo większy niż u osób hetero. 

 

 Na podstawie tego źródła :- Nicholas Groth, A & Jean Birnbaum, H. (1978). Adult Sexual Orientation and Attraction to Underage Persons. Archives of sexual behavior. 7. 175-81. 10.1007/BF01542377. -

 

Wyliczyłeś:

 

 

Liczba heteroseksualistów w Polsce: 17 714 400

Liczba homoseksualistów w Polsce: 885 720

Liczba pedofilów w Polsce (1% ze wszystkich mężczyzn): 186 001

Liczba heteroseksualnych pedofilów: 170 501

Liczba homoseksualnych pedofilów: 15 500

Odsetek pedofilów wśród heteroseksualistów: 0,963%
Odsetek pedofilów wśród homoseksualistów: 1,75%

Wynik? odsetek pedofili wśród homo prawie dwa razy wyższy niż wśród hetero. 

 

 

Niedawne prace, obejmujące 942 dorosłych porównują proporcje osób wykorzystywanych seksualnie w dzieciństwie w grupie heteroseksualistów i homoseksualistów. 46% homoseksualistów i 22% lesbijek było molestowanych przez osobę tej samej płci w dzieciństwie (średnia wieku dla dziewcząt - 13 lat, dla chłopców - 11). W przypadku osób heteroseksualnych tylko 7% mężczyzn i 1% kobiet było molestowanych seksualnie przez osobę tej samej płci (różnica istotna na poziomie p < .001.). Co istotne, 97% z badanych osób deklarowało, że są dumni ze swego homoseksualnego stylu życia, a zatem trudno zarzucić tej pracy, by koncentrowała się na osobach nieszczęśliwych z powodu odczuwanego pociągu homoseksualnego. Danymi, na które warto zwrócić uwagę jest fakt, że aż 68% mężczyzn i 38% kobiet zaczęło identyfikować się jako homoseksualiści/lesbijki dopiero po fakcie homoseksualnego molestowania, a zatem wykorzystanie seksualne spowodowało lub co najmniej przyczyniło się do rozwoju skłonności homoseksualnych. 

 

Tomeo, M et al., (2001) Comparative Data of Childhood and Adolescence Molestation in Heterosexual and Homosexual Persons. Archives of Sexual Behavior. 30: 535-54.

 

 

Pedofilia to wykorzystywanie seksualne dzieci i nastolatków. Prawdą jest, że biorąc pod uwagę ogólną liczbę przypadków, większość aktów pedofilskich ma charakter heteroseksualny. Nie w tym rzecz. Wśród pedofili występuje nieproporcjonalnie wysoka liczba homoseksualistów. Podczas, gdy homoseksualiści stanowią 1-3% populacji, aż 1/3 aktów pedofilii popełniana jest przez homoseksualistów (1a). Konkretnie: 25% aktów pedofilii popełnianych jest na chłopcach (1b), a chociaż jednym z argumentów przeciw mówieniu o 'homoseksualnej pedofilii' jest twierdzenie, iż płeć dziecka jest dla pedofila obojętna, a pociąga go niedojrzałość organizmu, jednak aż 86% pedofili wykorzystujących seksualnie chłopców deklaruje się jako homoseksualiści (1c). Zatem występowanie pedofilii wśród homoseksualistów jest wielokrotnie wyższe, niż wynika z prostej statystyki.

 

Blanchard, R et al., (2000) Fraternal birth order and sexual orientation in pedophiles. Archives of Sexual Behavior 29: 463-78

W. D. Erickson, "Behavior Patterns of Child Mo- lesters", Archives of Sexual Behavior 17 (1988): 83.

 

 

 

Istnieją związki między organizacjami promującymi pedofilię a ruchem gejowskim. Naukowiec polityczny prof. Mirkin w pracy opublikowanej w czasopiśmie naukowym Journal of Homosexuality napisał: "Organizacje pedofilskie były początkowo częścią koalicji gejowsko-lesbijskiej". Naukowiec ten przewiduje, że społeczna akceptacja pedofilii nastąpi w ten sam sposób jak nastąpiła akceptacja homoseksualizmu

 

Mirkin, H. (1999) The pattern of sexual politics: feminism, homosexuality and pedophilia. Journal of Homosexuality; 37: 1-24.

 

 

 

W 2007 roku ukazała się publikacja – Ryan C. W. Hall MD, Richard C. W Hall MD, PA, "A Profile of Pedophlia: Definition, Characteristics of Offenders, Recidivism, Treatment Outcomes and Forensic Issues". W pracy powołano się na wiele źródeł naukowych. Jej autorzy jasno wskazują, że odsetek homoseksualistów wśród pedofilów wynosi od 9 do 40proc.

 

We wnioskach publikacji autorzy dowodzą, że pedofile homoseksualni są groźniejsi niż heteroseksualni. Homoseksualni pedofile objęci badaniem molestowali średnio 10,7 dziecka i dokonali 53 aktów pedofilskich. Wskaźniki te wśród pedofilów heteroseksualnych wynoszą odpowiednio: 5,2 i 35. Z kolei wśród pedofilów biseksualnych wskaźniki te to: 27,3 i 120. Dane pochodzą z oświadczeń samych pedofilów.

 

 

Pedofilia to wykorzystywanie seksualne dzieci i nastolatków. Prawdą jest, że biorąc pod uwagę ogólną liczbę przypadków, większość aktów pedofilskich ma charakter heteroseksualny. Nie w tym rzecz. Wśród pedofili występuje nieproporcjonalnie wysoka liczba homoseksualistów. Podczas, gdy homoseksualiści stanowią 1-3% populacji, aż 1/3 aktów pedofilii popełniana jest przez homoseksualistów

 

Kurt Freund, Robin Watson, and Douglas Rienzo, "Heterosexuality, Homosexuality, and Erotic Age Preference", The Journal of Sex Research 26, No. 1 (February, 1989): 107.

 

 

 

Znów fakty kontra opinie od Panjuzek. I to ja nie rozumiem słowa pisanego?

 

A przepraszam w którym momencie zamieściłeś fakty. Jakieś linki do badań na temat odsetka pedofili wśród homo i hetero?   Nie wiem czy wiesz ale statystyka jest istotną częścią psychologii. W zasadzie jedyną konkretną. Reszta to własnie opinie, często oparte na statystyce. No chyba że chodzi o homoseksualizm. Tutaj mamy do czynienia z ideologią, a niewygodne statystyki omija się pseudonaukowym bełkotem 

 

 

Parę postów temu wkleiłeś wypociny mgr. biologii który prowadzi Bloga o dietetyce.  To i ja się odwdzięczę  blogiem kolesia piszącego o homoseksualiźmie, w którym powołując się na różne źródła, i przykłady opisuje związek homoseksualizmu i pedofilji. 


Użytkownik Panjuzek edytował ten post 20.10.2019 - 20:29




#1114

Krzys19911.
  • Postów: 345
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

No witam...
 

Po kilku latach nieobecności na Forum czuję się moralnie zobligowany, żeby zderzyć się z niektórymi szkodliwymi treściami, jakie publikowałem tutaj pięć lat temu. Otóż w 2014 roku popełniłem posta, którego rozpocząłem w ten sposób: "Pierwszą rzeczą, z jakiej musimy zdać sobie sprawę, to to, że homoseksualizm to nie jest nic normalnego. Ludzie dotknięci tą przypadłością nie są zdrowi i nie jest to bynajmniej orientacja równorzędna do heteroseksualizmu.". Nie będę cytował całości, możecie go znaleźć na 41 stronie tego tematu. Przez te (ponad już) pięć lat moje poglądy zmieniły się w tej kwestii o 180 stopni, a dyskusja przeprowadzona w tym temacie mocno się do tego przyczyniła. Jestem więc żywym dowodem, że warto rozmawiać i wymieniać się faktami, że zmiana czyjegoś zdania w debacie jest jak najbardziej możliwa.

Jak właściwie przebiegała moja droga do zmiany poglądów? Przede wszystkim nabrałem pokory wobec stanowiska psychiatrii w tej sprawie, podobnie jak w przypadku innych twierdzeń naukowych. Nie muszę czegoś rozumieć, żeby zaakceptować tezy, do których doszli psychiatrzy po latach studiowania problemu, wielu obserwacjach i badaniach. Nie ukończyłem żadnych psychiatrycznych studiów, nie wykonałem żadnych badań w tym temacie, więc jakie mam kompetencje do wypowiadania się i do kwestionowania stanowiska 99% psychiatrów? Nikt nie musi dokładnie wiedzieć, jak działają prawa fizyki, żeby przyjąć przyjąć wytłumaczenie, jakie dają nam naukowcy. Medycyna też jest nauką, więc dlaczego nie możemy mieć takiej samej pokory wobec stanowiska WHO? Wierzyłem również w wiele fałszywych informacji i tutaj bardzo pomógł mi ten temat, gdzie zostałem wyprowadzony z błędu.
 

Natomiast Światowa Organizacja Zdrowia zdecydowała o wypisaniu homoseksualizmu z listy chorób poprzez głosowanie, które było poprzedzone nagminnymi i brutalnymi protestami ruchów homoseksualnych. Możecie o tym przeczytać chociażby na Wikipedii

 

Otóż nie. Homoseksualizm został wykreślony z listy chorób na podstawie naukowych badań poznawczych, decyzją zarządu APA. Następnie niektórzy członkowie organizacji, którzy nie zgadzali się z decyzją zarządu, doprowadzili do referendum, który miał podjąć decyzję o ponownym umieszczeniu homoseksualizmu na liście chorób. A więc głosowanie tyczyło się czegoś zupełnie odwrotnego! Nie wykreślenia homoseksualizmu z listy chorób (bo to zostało uczynione na odstawie badań), lecz ponownego uznania go za chorobę.
 

Nie akceptuję natomiast propagowania homoseksualizmu i to jest temat, który chcę poruszyć w tym akapicie. Wojujący homoseksualiści, którzy mają błędne przekonanie, że ich przypadłość jest czymś normalnym i RÓWNORZĘDNYM [sic!] dla heteroseksualizmu, chcą wciskać tą propagandę w jak najmłodsze dzieci. (...) Chłonąc tą propagandę, że nie ma znaczenia co wybierze, bo homoseksualizm jest tak samo ok jak heteroseksualizm, może rzeczywiście wyrobić sobie taką opinię. Przedstawianie homoseksualizmu jako coś dobrego i fajnego może wręcz ciągnąć dzieci ku tej "orientacji". Kiedy osiągną wiek dojrzały, w znacznie większym procencie będą przejawiać takie skłonności, niż ludzie sprzed ery "homopropagandy", a co za tym idzie, będzie rodziło się mniej dzieci. Rozumiecie już co mam na myśli? Propagowanie homoseksualizmu dosłownie niszczy społeczeństwo.

 

Otóż nie. Tutaj szczere podziękowania dla Zaciekawionego, który podrzucił linki do badań pokazujących, że dzieci wychowywane przez pary jednopłciowe wcale nie przejawiają większych skłonności homoseksualnych od dzieci, które wychowały się w parach heteroseksualnych. Badania pokazują, że skłonności homoseksualne są w znacznej mierze wrodzone, dlatego też określenie PROPAGOWANIE HOMOSEKSUALIZMU jest pozbawione sensu- nikt nie zostanie gejem, bo w telewizji powiedzą mu, że jest to fajne. Jedyne, co można propagować (i jest to akurat bardzo słuszne) to fakty naukowe, tolerancję i akceptację.
 

Jak obecnie wyglądają więc moje poglądy? Zaakceptowałem fakt, że homoseksualizm nie jest żadnym zaburzeniem. Niekoniecznie go zrozumiałem, ale przede wszystkim zaakceptowałem. Co z adopcją dzieci przez pary jednopłciowe? Otóż jedna z najpopularniejszych tez dotyczących ewolucyjnej korzyści z istnienia homoseksualizmu jest teoria doboru krewniaczego. W naturze osobniki, które nie są predestynowane do posiadania potomstwa, mogą opiekować się potomstwem swojej bliskiej rodziny, tym samym zapewniając przekazanie części swoich genów dalej. Homoseksualiści wykazują się średnio większym poziomem empatii + nie biorą udziału w wyścigu o zdobycie partnerki i spłodzenie własnych dzieci, są więc niejako naturalnie przystosowani do tego, żeby zajmować się cudzym potomstwem. Oczywiście jest to wciąż niepotwierdzona hipoteza, ale jeżeli jest prawdziwa, stawia zakaz adopcji dzieci przez pary jednopłciowe na granicę antynaukowego absurdu. Homoseksualiści, jeśli tylko chcą, powinni mieć możliwość adopcji dzieci, które nie mają możliwości być wychowywane przez swoich własnych rodziców. Oczywiście dopuszczam możliwość, że dziecko do prawidłowego rozwoju powinno mieć styczność z oboma archetypami płci, ale jeżeli mamy wybór między domem dziecka, a parą homoseksualistów- odpowiedź powinna być jasna.




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 6

0 użytkowników, 6 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u