Skocz do zawartości


Zdjęcie

Historie biblijne mogły wydarzyć się bez Boga? Naukowe wyjaśnienia cudów z Pisma Świętego

chodzenie po wodzie Jezus

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
33 odpowiedzi w tym temacie

#1

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 6639
  • Tematów: 768
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 28
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Wierzyć czy wiedzieć?

Amerykański serwis "Cracked" postanowił przyjrzeć się najbardziej znanym historiom z Biblii i sprawdzić, czy można je wyjaśnić inaczej niż boską interwencją. I, jak się okazało, wiele z tego, co czytający Pismo Święte przyjmują na wiarę, da się wytłumaczyć całkowicie świeckimi, naukowymi metodami.

 

01_mojzesz.jpeg

fot/PD/Mojżesz

 

Biblia, a szczególnie jej Stary Testament, pełna jest niezwykłych opowieści i mrożących krew w żyłach historii. Wszystkie one mają na celu przedstawić wszechmoc i potęgę Boga, który interweniował w kluczowych dla ludzkości momentach, dramatycznie zmieniając jej losy. Teologowie spierają się, na ile w tej części Biblii prawdziwe, historyczne wydarzenia mieszają się z mitami i podaniami. Czy Egipt w trakcie jego istnienia faktycznie dosięgło dziesięć boskich plag? Czy Bóg zburzył mury Jerycha? Jeżeli nieco inaczej spojrzeć na opisy tych wydarzeń i wziąć pod uwagę naszą wiedzę naukową, okazuje się, że jest to możliwe do przyjęcia nawet przez religijnych sceptyków.

 

Wierzących uspokajamy – nikt nie stara się tu podważyć prawdziwości Pisma Świętego. Mało tego – te wyjaśnienia mogą tylko zwiększać prawdopodobieństwo tego, że znajduje się w nim znacznie więcej prawdy, niż są w stanie przyznać sceptycy.

 

02_dawid_goliat.jpeg

fot/PD/Goliat

 

Goliat miał niewielkie szanse z Dawidem

Autor artykułu na "Cracked" przywołuje książkę "Dawid i Goliat. Jak skazani na niepowodzenie mogą pokonać gigantów" amerykańskiego autora Malcolma Gladwella. Ten formułuje w niej bardzo interesującą hipotezę dotyczącą słynnej biblijnej walki. Walki nierównej, w której jeden z przeciwników miał już na wstępie niewielkie szanse na zwycięstwo. I chociaż powszechnie Dawid uznawany jest za tego, który dał odpór przeważającej sile wroga, to w rzeczywistości mogło być całkowicie odmiennie. Goliat mógł być od samego początku skazany na porażkę.

 

Według Gladwella ta biblijna postać mogła cierpieć na przypadłość zwaną akromegalią. Ludzie, u których następują zaburzenia wydzielania hormonu wzrostu, cierpią m.in. na nienaturalny rozrost tkanek miękkich, przerost kości i pogrubienie skóry. Nieznającym naukowego wyjaśnienia tego fenomenu osoba z akromegalią mogłaby się wydawać gigantem.

 

Problem w tym, że poza nienaturalnymi rozmiarami ta choroba wiąże się również z szeregiem innych konsekwencji. Przede wszystkim cierpiący na nią skarżą się na problemy ze wzrokiem – które z powodzeniem można przypisać również Goliatowi. W końcu w wejściu na arenę musiał mu pomóc asystent, a na wstępie walki powiedział do Dawida: "Czyż jestem psem, że przychodzisz do mnie z kijami"? Tyle tylko, że kij był jeden.

 

Dawid z kolei poza rzeczonym kijem uzbrojony był również w procę. Broń w tamtejszych czasach bardzo potężną i chętnie wykorzystywaną na polach bitwy. Dzięki temu, że kamienie, z których korzystano w tamtym rejonie, miały gęstość około dwukrotnie większą od znanych nam obecnie, siłę rażenia takiej procy można porównać do współczesnego pistoletu. Wielki, powolny i niedowidzący Goliat nie miał więc żadnych szans z doskonale uzbrojonym i przygotowanym przeciwnikiem.

 

03_sodoma_gomora.jpeg

fot/PD/Sodoma i Gomora

 

Gniew boży? A może po prostu trzęsienia ziemi?

Co najmniej dwa przypadki biblijnych interwencji, w której dzięki boskiej mocy upadały całe miasta, da się łatwo wyjaśnić fenomenem znacznie mniej religijnym – trzęsieniami ziemi. Pierwszym z nich jest Bitwa pod Jerychem, w której Izraelici pod wodzą Jozuego zdobyli miasto mimo chroniących je obwarowań. Pomogło w tym cudowne rozdzielenie wód Jordanu, dzięki któremu wojownicy mogli suchą stopą przejść pod same mury. Później zaś, według biblijnego przekazu, zostały one zburzone przez Boga.

 

Jak jednak zauważa Dr Amos Nur z Uniwersytetu Stanforda, opis z Pisma Świętego doskonale zgadza się z naszą wiedzą na temat okolic Jerycha. Zarówno zawalenie się murów miasta jak i wyschnięcie rzeki można bez problemu wyjaśnić. Miasto znajduje się w tzw. dolinie ryftowej, rozpadlinie o zwiększonej aktywności sejsmicznej. Trzęsienia ziemi są tam nie tylko prawdopodobne, ale i relatywnie częste, a skutek jednego z nich mógłby być dokładnie taki, jak opisano w Biblii.

 

Podobnie w przypadku innej historii gniewu bożego – Sodomy i Gomory. Oba miasta znajdowały się najprawdopodobniej nad brzegiem Morza Martwego, w rejonie również mocno aktywnym sejsmicznie. Grupa badaczy z Uniwersytetu Cambridge stworzyła model biblijnych miast i okazało się, że dostatecznie silne trzęsienie ziemi mogło spowodować osunięcie się gruntu i zawalenie się wszystkich budynków na dno morza.

 

04_plaga_egipska.jpeg

fot/PD/Plaga Egipska

 

Bilijne plagi? To po prostu katastrofa ekologiczna

Mało która biblijna opowieść działa na wyobraźnię tak mocno jak ta o dziesięciu egipskich plagach. Bóg, by przekonać faraona do wypuszczenia Izraelitów z niewoli, zesłał na kraj muchy, komary, przemienił wodę w Nilu w krew czy spowodował wszechogarniające ciemności. Wydaje się mało prawdopodobne, by bez udziału wszechmocnej siły tyle różnych klęsk wydarzyło się naraz. A jednak…

 

Naukowcom badający stalagmity w egipskich jaskiniach udało się ustalić, że w czasach rządów Ramzesa II w tamtejszym rejonie nastąpiła gwałtowna i nieoczekiwana zmiana klimatu. Wzrosły średnie temperatury, spadła wilgotność powietrza. Doprowadziło to m.in. do skurczenia się Nilu i pojawienia w nim czerwonych glonów. Przy ich dużym stężeniu woda mogła wyglądać jak krew.

 

W konsekwencji zanieczyszczenia wody zaczęły ją opuszczać żaby, co z kolei spowodowało zwiększenie się liczby insektów. Te zaś często przenoszą choroby, odpowiedzialne za wymieranie bydła i pojawianie się licznych nieoczekiwanych przypadłości u ludzi.

 

A co z ciemnościami? Te z kolei miałyby być wywołane przez jedną z największych erupcji wulkanu w historii ludzkości. Wzbity w powietrze pył zasłonił słońce i egipskie ciemności gotowe. Od problemów z żywnością, dostępem do słońca i owadami niedaleko już do zwiększonej śmiertelności dzieci. I tak wyjaśnić można ostatnią plagę – śmierć pierworodnych.

 

05_wskrzeszenie_lazarza.jpeg

fot/PD/Wskrzeszenie Łazarza

 

Wskrzeszanie zmarłych? A może wcale nie było potrzebne?

 

Podobne naukowe wyjaśnienia znaleźć można również dla części wydarzeń z Nowego Testamentu. Nawet to, że Jezus w przerwach głoszenia swoich nauk znajdował czasami moment na wskrzeszenie niedawno zmarłego. Tak naprawdę bowiem mogło w tych przypadkach chodzić o coś zupełnie innego. Być może wcale nie dochodziło do cudu, gdyż cud tak naprawdę nie był potrzebny.

 

Zarówno w czasach Nowego Testamentu jak i całkiem współcześnie zdarzają się przypadki uznania za martwego kogoś, kto w rzeczywistości nie ma się wcale tak źle. "Cracked" jako argument podaje tu pracę angielskiego badacza Williama Tebba, który na początku XX wieku udokumentował 219 przypadków ucieczki w ostatniej chwili przed przedwczesnym pochówkiem i 149, w których faktycznie zakopano w ziemi jeszcze żyjących ludzi.

 

A wszystko to w czasach wcale nam nieodległych. Mało tego, sporadycznie zdarza się to nawet dziś. Przypadek nagłego obudzenia się człowieka w kostnicy zanotowano w styczniu 2015 w Kenii. Ofiara, która omyłkowo połknęła środek owadobójczy, niespodziewanie ozdrowiała w 15 godzin po ogłoszeniu jej zgonu.

 

Dwa tysiące lat temu, gdy medycyna była dalece mniej rozwinięta niż obecnie, mogło do tego dochodzić znacznie częściej. A wtedy wystarczyłoby, by Jezus zamiast cudotwórcą był jedynie bardzo bystrym lekarzem.

 

06_jezus_woda.jpeg

fot/PD/Jezus chodzi po wodzie

 

Chodzenie po wodzie? A może po lodzie?

 

A co z bezpiecznym przemierzaniu powierzchni morza nawet bez jego cudownego rozstąpienia się w wyniku trzęsienia ziemi? I ten cud Jezusa można spróbować wyjaśnić naukowo. Wystarczy wziąć pod uwagę to, że tuż pod powierzchnią wody mógł znajdować się lód.

 

W kwietniu 2006 roku grupa amerykańskich i izraelskich naukowców wykazała, że czasach biblijnych na zachodnim wybrzeżu Morza Galilejskiego dość powszechne były nawet 200-letnie okresy ciągłego chłodu. W ich trakcie mogły powstać nieregularne, ale bardzo głębokie pokrywy lodowe. Otoczone przez morze i przykrywane jego falami, byłyby one kompletnie niewidoczne dla znajdującego się w pewnej odległości człowieka.

 

Po stanięciu na nich łatwo byłoby sprawić wrażenie, że chodzi się po wodzie.

 

Źródło: wp.pl wp.png





#2

Zaciekawiony.
  • Postów: 8137
  • Tematów: 85
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

kamienie, z których korzystano w tamtym rejonie, miały gęstość około dwukrotnie większą od znanych nam obecnie

Co?

 

To z lodem brzmi mocno naciąganie. Wtedy rybacy nie mieliby ani jak ani po co wypływać łodzią.

 

Część opowieści biblijnych została jeśli nie zmyślona, to skompilowana z różnych historii. Różne rzeczywiste zdarzenia które zaszły w różnych czasach ściągnięto do opowieści aby przydać jej cudowności. Przykładowo mury Jerycha nie mogły, jak to opisuje Stary Testament, rozpaść się w tamtym czasie podczas oblężenia niezależnie od przyczyny, jak bowiem wynika z badań archeologicznych w czasach gdy oblężenie miało nastąpić, miasto nie miało murów, kilka wieków wcześniej zostały zniszczone podczas najazdu Egipcjan. Mury powstały dopiero kilka wieków później a zaniedbane pozostałości były widoczne jeszcze w czasach spisywania pierwszej wersji Biblii, prawdopodobnie więc ten element wziął się z jakiejś bardzo późnej legendy.


  • 2



#3

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 6639
  • Tematów: 768
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 28
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

No to są oczywiste oczywistości, ale nie mogłem ich wywalić, bo artykuł straciłby spójność i zbyt znacząco odbiegałby od oryginału. Wiadomo o tym ( o czym piszesz ) od jakiegoś już czasu, niemniej, zawsze ktoś próbuje znaleźć rozwiązanie ( bardziej, lub mniej logiczne ).





#4

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

 

kamienie, z których korzystano w tamtym rejonie, miały gęstość około dwukrotnie większą od znanych nam obecnie

Co?

 

To z lodem brzmi mocno naciąganie. Wtedy rybacy nie mieliby ani jak ani po co wypływać łodzią.

Fakt.

Z tym lodem, to lekkie przegięcie. Zdaje się, że tam nawet była mowa o wzburzonym morzu (chyba trudno o fale, nad pokrywa lodową). Już bardziej przekonywałaby mnie wersja ze starego kawału - "po palikach głupcze" (w sensie, że była tam jakaś rafa, mierzeja, czy coś w ten deseń).

Niemniej, temat ciekawy, bo pokazujący jak racjonalnie można chociażby spróbować wyjaśnić coś, co od wieków przedstawiane jest jako niewytłumaczalne.

Przynajmniej tym, którzy w ogóle chcieliby popatrzeć na biblijne "cuda" z nieco innej strony (bo ci, którzy chcą wierzyć i tak z pewnością racjonalnego wyjaśnienia nie potrzebują).


  • 0



#5

Zaciekawiony.
  • Postów: 8137
  • Tematów: 85
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

No właśnie w tym problem, że  niektóre z takich wyjaśnień są naturalistyczne, ale nie koniecznie racjonalne, jak choćby to z lodem. Widziałem już hipotezy które tłumaczyły wszystkie elementy jakimś jednym zdarzeniem, ale zarazem podświadomie zakładając, że wszystko w danej opowieści zostało opisane dokładnie i tak jak było. Na przykład wersja, że Gomora została zniszczona przez wybuch wulkanu, który rozrzucił płonącą siarkę i stopił złoża soli, a struga płynnej soli trafiła akurat w żonę Lota gdy ta przystanęła popatrzeć i zamieniła ją w słup soli (a co za tym idzie, że nawet ten element opowieści nie został zmyślony); albo wersja że laska Mojżesza, którą zamienił w węża to był zahibernowany w chłodzie sztywny wąż, który odtajał na słońcu.


  • 1



#6

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Akurat zamiana żony lota w słup soli wcale nie musiała być dosłowna. Mógł to być na przykład opis sytuacji, w którym kobieta, na widok dramatu rozgrywającego się za jej plecami zapadła w swoistego rodzaju katatonie - na skutek szoku. Inaczej mówiąc- zamarła w bezruchu (który trwał wystarczająco długo, by pokusić się o tego typu porównanie).


  • 0



#7

Wszystko.
  • Postów: 10021
  • Tematów: 74
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Wąż nie musiał być zahibernowany w chłodzie. On chyba użył kobrę egipską. Taki wąż chwycony za kark tuż za głową staje się sztywny

http://www.apologeti...11&article=1704


  • 0



#8

Connor.

    Kings Never Die

  • Postów: 1674
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

który interweniował w kluczowych dla ludzkości momentach, dramatycznie zmieniając jej losy

Nie. Bóg ma przecież chyba wszystko zaplanowane?


  • 0



#9

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Zmiana była dramatyczna z punktu widzenia ludzi - nie Boga.


  • 0



#10

Zaciekawiony.
  • Postów: 8137
  • Tematów: 85
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Istnieje prostsze wyjaśnienie - nad zatoką Morza Martwego wznosi się góra Sodoma, złożona z przemieszanych osadów ilastych spojonych solą kamienną (pozostałość po wyschniętym plejstoceńskim jeziorze, które wypełniało całą depresję). W okolicy deszcz pada rzadko, więc całość jako tako się trzyma, ale wskutek podsiąkania wodami gruntowymi urwisko góry kruszy się i osuwa. W ten sposób powstało kilka ostańców, z których dwa nazywane są Żoną Lota ze względu na podobieństwo do postaci ludzkiej w sukniach lub luźnych szatach:

4390219-Lot-s-Wife--Judean-desert-0.jpg

 

jordanaasa.jpg

 

Prawdopodobnie to podobieństwo sprawiło, że zaczęto tłumaczyć powstanie ostańca przez odwołanie do historii Lota. Gdy potem kompliowano podania w jednolitą opowieść, spośród wersji o porażeniu lub śmierci żony Lota wybrano wersję o zamienieniu w słup soli.

 

Tego typu ludowe "legendy powstania" czy też "etymologie naiwne" często są wplatane w opowieść biblijną. Jeśli w wątek jakiegoś wydarzenia zostaje wtrącone nie mające wielkiego związku z historią wspomnienie, że "na pamiątkę X nazwali to miejsce..." to zazwyczaj jest to taka legenda, zwykle wywodzona z podobieństwa brzmienia pewnych wyrazów.


Użytkownik Zaciekawiony edytował ten post 21.08.2015 - 20:55

  • 0



#11

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Powiedziałbym, że jedno z drugim może się łączyć. Bo musiała być jakaś reakcja żony Lota, żeby ludzie zaczęli się doszukiwać jej zastygniętej postaci w "słupach solnych". Zakładając oczywiście, że był jakiś Lot i jego żona.


  • 0



#12

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 6639
  • Tematów: 768
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 28
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Dlatego właśnie uwielbiam rozgryzanie zagadek biblijnych, bo zawierają w sobie mnóstwo możliwości. Od racjonalnych rozwiązań, aż po zupełnie odjechane, ale przy pewnych założeniach (j/w) możliwe. W przypadku Sodomy i Gomory, pewien hotelarz, oraz kilku innych wysnuło hipotezę o ataku z niebios w wykonaniu kosmitów ( pomijam historię za co ), przy pomocy bomby atomowej.

Już nawet nie zakładam, czy był Lot i jego żona, ale czy kosmici wówczas byli. Bo to że są dzisiaj, wcale tego samego nie znaczy.... :szczerb:





#13 Gość_critter☆

Gość_critter☆.
  • Tematów: 0

Napisano

Jak rozumiem nikt nie bierze pod uwagę, że niektóre mogły być po prostu zmyślone? Jakoś trzeba było zachęcić ludzi do przechodzenia na tę religię więc opisywania potęgi swojego wyimaginowanego boga to podstawa. 

 

Ale faktem jest, że ówcześni ludzie po prostu nie rozumieli niektórych zjawisk, które miały wtedy miejsce i jak zawsze w tego typu przypadkach rozpoczynała się gadka o bogu.  

 


  • 0

#14

Wszystko.
  • Postów: 10021
  • Tematów: 74
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Dobrym źródłem wiedzy na temat cudów biblijnych jest książka ,,nie i amen". Polecam.

Artykuły z popularnych portali często są tendencyjne. Widać że ich autorzy korzystają głównie z internetu. Jeśli chodzi o chodzenie po wodzie to ta historia mogła zostać wzięta z buddyzmu, podobno budda też miał chodzić po wodzie. Tak samo jak z zamianą wody w wino, mit ten prawdopodobnie został zaczerpnięty z kultu dionizosa gdzie na świętach ku jego jego czci też się miało wodę w wino zamieniać.


Użytkownik Wszystko edytował ten post 22.08.2015 - 20:02

  • 0



#15

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 6639
  • Tematów: 768
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 28
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Można również założyć, że żadne zdarzenie opisane w Nowym Testamencie nigdy nie miało miejsca, a ewangelistów poniosło. Czasem są to próby wyjaśnienia czegoś, co mogło nigdy się nie zdarzyć. więc chodzenie po wodzie mogło nie mieć miejsca, a my gadamy sobie, co by było gdyby...






 


Inne tematy z jednym lub większą liczbą słów kluczowych: chodzenie po wodzie, Jezus

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych