Prywatyzacja szkół? Mam nadzieje, żartujesz bo jeśli nie to...
To mi powiedz, czemu zawsze szkoły panstwowe stoja na niższym poziomie nauczania niż prywatne ?
Gów*o a nie prawda double facepalm . Większość z was pewnie myśli o praca w szkole super, wywalić cię tak łatwo nie mogą, długie wakacje etc. a nie zdajecie sobie sprawy jakie mogą być w szkołach problemy.
Dlaczego tak bardzo boicie się konkurencji na wolnym rynku ? Prawdziwy nauczyciel zawsze sobie poradzi, jeżeli oczywiście posiada odpowiednie umiejetnosci edukacyjne.
Jak współpracownicy, rodzice i uczniowie potrafią być podli i chamscy wobec siebie.
Jak dzieciaki są coraz głupsze, gorzej wychowane i rozpieszczone i nic nie idzie im wytłumaczyć a to jest wina rodziców(oczywiście nie wszyscy) , uczeń może cię opluć i nic mu nie możesz zrobić
Bo nauczyciel musi budzić szacunek i autorytet, a nikt o to nie zadba lepiej, niż on sam. Jakoś w II RP nauczycielom sie to udawało. W czasach PRLu z reguły też, bo wtedy uczyli ludize wychowani jeszcze w czasach II RP.
Jakie są teraz durne przepisy, zarządzenia, rozporządzenia i inne szmiry wprowadzane praktycznie na ostatnią chwile.
To są właśnie uroki zarządzeń Ministerstwa Edukacji Narodowej.
A nie zapominajcie że szkoła podlega jeszcze miastu, które potrafi obciąć wydatki na szkoły bo woli się zadłużyć i wybudować np zbędną hale sportową czy centrum kultury europejskiej przez co np nie ma kasy na pomoce naukowe takie jak laptopy czy rzutniki cyfrowe(a czasami i nawet na durną krede i papier do dupy).
Miasto powinno finansować jedynie w infrastrukturę miejska i w słuzby porządkwoe, i nic więcej. W ten sposób będziemy mieć niskie podatki, wolny rynek bardziej się otworzy, bezrobocie spadnie i w efekcie wszyscy na tym skorzystamy. Jestem minarchisa, zwolennikiem minimalnej ingerencji państwa i nic tego już nie zmieni. Mam nadzieje, ze dobre, stare czasy edukacyjne z przełomu XIX i XX wieku jeszcze powrócą.
Użytkownik martius edytował ten post 08.04.2012 - 12:40








