Skocz do zawartości


Zdjęcie

Piorun kulisty


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
102 odpowiedzi w tym temacie

#61

Gagatek.
  • Postów: 233
  • Tematów: 17
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

M@ti, juz jest ten poradnik tutaj
  • 0

#62

Jarecki.
  • Postów: 4113
  • Tematów: 426
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Krzemowy piorun kulisty

Pary krzemu mogą się zachowywać w sposób odpowiadający opisom piorunów kulistych -informuje "New Scientist".
Pioruny kuliste to tajemnicze zjawisko, obserwowane niekiedy podczas burz z piorunami. Ogniste kule, istniejące przez kilka sekund do kilku minut, potrafią się przemieszczać, odbijać od przedmiotów, a także wybuchać z wielką siłą.

Pojawiały się hipotezy, że piorun kulisty to kula plazmy, wysoce zjonizowanego gazu, utrzymywanego razem przez własne pole magnetyczne. Inni naukowcy twierdzili nawet, że są to miniaturowe czarne dziury, pozostałość Wielkiego Wybuchu. Bardziej przyziemne wyjaśnienie zaproponowali John Abrahamson i James Dinnis z University of Canterbury w Nowej Zelandii. Według nich, uderzająca błyskawica przekształca zawartą w ziemi krzemionkę w pary czystego krzemu. Stygnąc, tworzą one unoszący się w powietrzu aerozol, utrzymywany razem przez ładunki elektryczne na swojej powierzchni. Świecenie miałoby być spowodowane przez ciepło, wydzielające się podczas utlenienia krzemu.

Zespół Antionio Pavao i Gersona Paivy z brazylijskiego uniwersytetu w Pernambuco umieścił cienkie krzemowe płytki (o grubości 350 mikrometrów) pomiędzy dwiema elektrodami i potraktował je prądem o natężeniu 140 amperów.

Ostrożnie rozsuwając elektrody udało się naukowcom uzyskać łuk elektryczny, który spowodował wyparowanie krzemu. Przy okazji powstawały świecące niebiesko lub pomarańczowo kule wielkości piłek do ping-ponga, utrzymujące się do 8 sekund. Zachowywały się niemal jak żywe, poruszając się i obracając, a ich temperatura wynosiła około 2000 stopni Kelvina. Potrafiły roztapiać plastik, a jedna wypaliła dziurę w dżinsach Paivy.

Wcześniej innym naukowcom udawało się wprawdzie uzyskiwać ogniste kule przy pomocy mikrofal, ale znikały one po czasie liczonym w milisekundach. Brazylijskie kule z krzemu są stukrotnie trwalsze.

Obecnie naukowcy pracują nad poznaniem reakcji chemicznych w domniemanych piorunach kulistych i sprawdzają zachowanie innych materiałów, poddanych działaniu sztucznej błyskawicy.
http://wiadomosci.on...,1,1,,item.html
  • 0



#63

lukasz.8881.
  • Postów: 95
  • Tematów: 10
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Opowiem wam co sie stało mojej babci
Leżała sobie na łóżku, była burza, ciemno, aż w pewnym momencie zauważyła jak taka pomarańczowa kula wychodzi zza ściany w rogu,
Opisze wam jak wędrowała ta kula, a więc najpierw pojawiła się w górnym rogu pokoju, potem przeleciała wzdłuż pokoju i dookoła pokoju, a potem sie stalo cos dziwnego, kula zwiekszyla predkosc i przygniotla klatke piersiową babci, nie mogła oddychać, potem kawałek odleciała ta kula i teraz przeleciała wzdłuż babci. potem poleciało w to samo miejsce co sie pojawilo i zniklo.
Uważam ze to był piorun kulisty, ale dlaczego jej prąd nie porazil?!
Wiem na 100% ze babcia nie kłamała

edit AlienGrey
Dołączona grafika
  • 0

#64

zulugula.
  • Postów: 281
  • Tematów: 86
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Pioruny kuliste to ostatnie ze zjawisk atmosferycznych, które opierają się naukowemu wyjaśnieniu. Niedawno fizycy z Uniwersytetu w Tel Awiwie przypadkiem stworzyli w laboratorium łudząco podobne kule ognia. Eureka?




Tę opowieść, jak żadną inną, można byłoby rozpocząć od zdania: "Już starożytni Grecy...". Bo relacje o pojawianiu się w czasie burz tajemniczej świecącej kuli, która unosi się i płynie w powietrzu, są stare jak świat, znaleźć je można w dziełach Arystotelesa i Seneki. Długo też wkładano je między bajki, cuda lub zabobony. W XIX w. lord Kelvin i amerykański fizyk Michael Faraday byli przekonani, to tylko złudzenie optyczne, powidok, który powstaje w wyniku działania na siatkówkę silnego bodźca świetlnego, np. błysku zwykłego pioruna. Rzeczywiście, kiedy spojrzymy na żarówkę i odwrócimy wzrok, to jeszcze przez chwilę będziemy widzieli przed sobą jasną plamkę.

Jak św. Mikołaj przez komin

Jednak większości z wielu tysięcy świadectw, które do dziś zebrano, nie sposób wytłumaczyć powidokiem. Badacze są więc przekonani, że to zjawisko realne, choć może mieć różne oblicza. Piorun kulisty najczęściej jest rozmiaru piłki nożnej, ale bywa malutki jak piłeczka pingpongowa i wielki niczym plażowa. Zdarzały się także opisy kul kilkumetrowych!

Może wznosić się pionowo do góry lub opadać, często zmienia kierunki, nie poddaje się wiatrom. Niekiedy zbliża się do kabli i linii energetycznych, ale czasem wręcz ich unika. Nie ma jednej barwy. Najczęściej świeci na czerwono lub pomarańczowo, ale widziano też kule białe, żółte, niebieskie i zielone. Rzadko są oślepiająco jasne, dużo częściej jarzą się słabym blaskiem 10-, 20-watowej żarówki.

Nie ma pewności co do ich temperatury. Wielu świadków, którzy mieli z nimi bezpośredni kontakt, nie wyczuło ciepła. Niektórym jednak osmoliły rzęsy i brwi, poparzyły. Były wypadki śmiertelne.

Jedne pioruny kuliste znikają w eksplozji, a wcześniej syczą, strzelają iskrami i trzeszczą. Inne suną i rozpływają się bezgłośnie, nie powodując żadnych szkód. Potrafią wślizgnąć się do zamkniętego budynku przez szparę w drzwiach lub oknie, albo przewodem kominowym. Widziano, jak wpadają do wnętrza samolotów. Wyłaniają się z kontaktów elektrycznych, z gniazdek telefonicznych. W niektórych relacjach przenikają przez szyby i ściany.

Trudno się dziwić, że naukowcy wciąż nie wiedzą, z czym mają do czynienia, choć opracowali z górą sto teorii, w których posiłkowali się nawet gazami promieniotwórczymi, meteorytami z antymaterii czy maluśkimi czarnymi dziurami.

Może to skoncentrowane mikrofale?

Jedną z pierwszych hipotez postawił w połowie lat 50. zeszłego wieku rosyjski fizyk, późniejszy noblista Piotr Kapica. Jego zdaniem to nie mogły być zwykłe obłoki gorącego gazu czy plazmy, bo takie szybko wypromieniowują ciepło, rozszerzają się i znikają. Kapica powoływał się na przykład oślepiającej kuli ognia po eksplozji jądrowej, która przy średnicy 150 m znika po ledwie 10 s. Jej mniejsza, 20-centymetrowa kuzynka powinna rozpłynąć się bez śladu w 0,01 s. Tymczasem pioruny kuliste unoszą się przez wiele sekund, czasem minut, a to by oznaczało, że muszą być zasilane jakąś energią z zewnątrz. Według Kapicy pomiędzy elektrycznie naładowanymi ziemią i chmurami tworzą się obszary, w których skupia się energia krótkich fal radiowych, tj. mikrofal. Powietrze ulega tam stałemu podgrzaniu i zmienia się w świecącą kulę plazmy.

Ta teoria doczekała się eksperymentalnego wsparcia na początku lat 90. zeszłego wieku w laboratorium Yoshi-hiko Ohtsuki z tokijskiego Waseda University. Japończycy skonstruowali miedziane pudełko, do którego wnętrza doprowadzili i zogniskowali intensywną wiązkę mikrofal. W ten sposób udało im się wywołać sztuczne kule ognia - unosiły się w powietrzu, a nawet przenikały przez cienkie ceramiczne ściany, jak prawdziwe pioruny kuliste. Kłopot w tym, że znikały w sekundę po wyłączeniu zasilania.

Takie wyjaśnienie zda więc egzamin tylko wtedy, jeśli w naturze odnajdziemy źródło mikrofal, które będą przez dłuższy czas karmiły swą energią piorun kulisty. Nie mogą nim być zwykłe atmosferyczne wyładowania, bo one trwają ułamki sekund.

A może płonący piasek?

Osiem lat temu w "Nature" John Abrahamson i James Dinniss z nowozelandzkiego Uniwersytetu Canterbury znaleźli jeszcze inne wytłumaczenie tajemniczego zjawiska. Według niego uderzenie zwykłej błyskawicy w glebę doprowadza do stopienia i wyparowania piasku, czyli krzemionki. Tworzy się chmura drobinek czystego krzemu - jak w tyglach pieców, które produkują kryształy tego pierwiastka dla elektroniki. Zaraz potem w powietrzu krzem zaczyna się gwałtownie utleniać na powrót do krzemionki i obłok zaczyna świecić. Ten proces jest powolny, bo po utlenieniu się zewnętrznych warstw tlen ma coraz trudniejszy dostęp do wnętrza drobinek.

W tym momencie na scenie badań piorunów kulistych pojawiają się Eli Jerby i Władimir Dikhtyar. Kilka lat temu skonstruowali oni wiertło, które wypala dziury za pomocą wiązki mikrofal. Mieli nadzieję, że zrobi karierę m.in. w leczeniu zębów i trafi do gabinetów dentystycznych. Niestety, na razie są kłopoty z bezpieczeństwem, bo promieniowanie mogłoby ugotować pacjentów.

Fizycy zauważyli jednak podczas borowania mikrofalami płytek z krzemu lub szkła, że na końcówce falowodu nad wypalanym otworem tworzy się kula ognia. I kiedy podnoszą wiertło, świetlista chmura wędruje wraz z nim, a niekiedy uwalnia się i leci w powietrzu samodzielnie, niczym piorun kulisty. To przypominało proces tworzenia się gorącej chmury krzemowych nanocząstek wymyślony wcześniej przez Nowozelandczyków.

Jerby i Dikhtyar pojechali ze swoimi kulami ognia do francuskiego Grenoble, gdzie w synchrotronie ESRF prześwietlili je promieniami rentgena. W jednym z ostatnich "Physical Review Letters" dowodzą, że faktycznie jest to chmura plazmy oraz niewielkich cząsteczek o średnicy 50 nanometrów. Sukces? Niestety, podobnie jak wcześniejsze laboratoryjne kopie piorunów kulistych - nie trwają one dłużej niż sekundę, a więc są wciąż setki razy mniej trwałe niż w naturze.

Pozostaje więc w mocy zdanie, od którego pół wieku temu zaczynała się rozprawa Piotra Kapicy o "szarowoj mołni" dla Akademii Nauk ZSRR: "Natura pioruna kulistego wciąż pozostaje nieodgadniona". Być może zresztą nie jest to jeden piorun, lecz kilka różnych zjawisk, które my uważamy za jedno. Tak jak nasi przodkowie sprzed stuleci, dla których wszystkie świetlne race w atmosferze to były "meteory".

gazeta.pl

edit by Captain Jack
Przeniesiono.

  • 0

#65

Vvoltaire.
  • Postów: 30
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

sa teorie ze wysoko nad nami istnieja zywe i duzych rozmiarow zwierzeta ktore nie maja swego ksztalu itp
wiec czemu piorun kulisty nie moglby taki byc ?

słyszałem coś o tym. pewnie chodzi o ,,chochliki"(sprites) i ,,dżety" (jets) i tak zwane ,,elfy" (elves) linki(niestety po angielsku) http://elf.gi.alaska.edu/ <-tutaj jest filmik z dżetem http://thunder.nsstc...bs/sprites.html <-długaśny artykuł http://umbra.nascom....pd/sprites.html <są tu fotki

sa teorie ze wysoko nad nami istnieja zywe i duzych rozmiarow zwierzeta ktore nie maja swego ksztalu itp
wiec czemu piorun kulisty nie moglby taki byc ?

słyszałem coś o tym. pewnie chodzi o ,,chochliki"(sprites) i ,,dżety" (jets) i tak zwane ,,elfy" (elves) linki(niestety po angielsku) http://elf.gi.alaska.edu/ <-tutaj jest filmik z dżetem http://thunder.nsstc...bs/sprites.html <-długaśny artykuł http://umbra.nascom....pd/sprites.html <są tu fotki

aha, coś jeszcze: relacje z NASA na temat tych zjawisk, jak ktoś potrafi, byłbym wdzięczny za przetłumaczenie
OFFICIAL NASA PRESS RELEASE: Sprites
Donald L. Savage
Headquarters, Washington, D.C.

July 26, 1994
(Phone: 202/358-1727)

Kathy Berry
Geophysical Institute, University of Alaska, Fairbanks
(Phone: 907/474-7798)


RELEASE: 94-124

SPECTACULAR COLOR FLASHES RECORDED ABOVE ELECTRICAL
STORMS

Hundreds of spectacular red and blue flashes of
light that extend upward from electrical thunderstorms
to altitudes as high as 60 miles (97 km)recently were
recorded on video for the first time.

The unusual flashes occurred over thunderstorms in
the Midwest between June 28 and July 12 during a
NASA-sponsored investigation into the phenomenon. To
capture the images, Principal Investigators Davis
Sentman and Eugene Wescott, professors at the
Geophysical Institute with the University
of Alaska, Fairbanks, (UAF) and co-directors of the
research project, used special low-light-level cameras
aboard two jet aircraft flown out of Oklahoma City.

"The flashes look like the Fourth of July, like
Roman candles with fountains," said Sentman. "The
video footage we received far exceeded our
expectations."

Some of the flashes extend up through the ozone
layer into the base of the ionosphere, the region of
the upper atmosphere where auroras occur.

Sentman and Wescott captured 19 black-and white
images of the flashes above thunderstorms in the
Midwest last year. Before that, scientists did not
have proof that the flashes existed.

This month, they were able to accurately measure
the position and altitude of the flashes and to examine
their color and speed for the first time, using two
aircraft for triangulation and improved camera systems
designed by Project Engineer Daniel Osborne, with the
Geophysical Institute. They also were able to identify
two distinctly different kinds of flashes, which they
call sprites and blue jets.

Sprites are blood red flashes that appear with
bluish tendrils dangling from the bottom of some. The
flashes, which last only a few thousandths of a second,
extend from above storm clouds up to about 60 miles (97
km) high, reaching the bottom of the ionosphere. The
researchers also recorded radio noise that coincided
with the sprite flashes. When the recorded signals are
played through a speaker, they "pop," a sound that
differs from normal lightning discharge signals.

The sprites have been recorded on a TV
spectrograph and will be analyzed to determine their
atomic and molecular source. Since they are associated
with thunderstorms and lightning, scientists suspect
the flashes may be a form of electrical discharge. If
so, they could present a concern to high-altitude
research aircraft.

Blue jets are flashes that appear in narrow beams,
sprays, fans or cones of light which give off a blue or
purple hue. "To the eye, they resemble material
ejected from a high explosive source, the tracks of
atomic particles, or rays in a cloud chamber," Wescott
said.

Pilots and others have reported seeing blue or
green columns of light above thunderstorms for years,
but Sentman and Wescott were the first to capture them
on video. They recorded about a dozen blue jets over
an intense storm in Arkansas on June 30.

The jets appeared to originate at the top of storm
clouds and then to travel upward to an altitude of
about 20 miles (32 km). They occurred at various
angles at speeds ranging from 20 to 60 miles a second
(32 to 97km/s), which is well above the speed of sound,
but far below that of light or radio waves.

The scientists coordinated their observations with
other groups in Fort Collins, Colorado, Pennsylvania
State University and Stanford University, where
researchers made video and radio wave observations from
the ground. The aircraft were leased by UAF from Aero
Air, Inc., Hillsboro, Oregon.

- end -

NOTE TO EDITORS: To illustrate this story, one color
and two black and white
images and a two minute, 46 second videotape are
available to news media by
faxing your request to NASA Headquarters Broadcasting
and Imaging Branch on 202/358-4333. Photo numbers are:

Color: B & W:
94-HC-186 94-H-200(B&W image of 94-HC-186)
94-H-201
94-H-202

Additional information on observations of the
phenomenon can be obtained by faxing NASA Headquarters
News and Information Branch on 202/358-4210,
requesting Release Number 93-167.
  • 0

#66

shar0nie.
  • Postów: 384
  • Tematów: 4
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Sam piorun kulisty jest potwierdzonym zjawiskiem fizycznym i jako taki nie jest zaliczany do zjawisk paranormalnych. Naoczni świadkowie twierdzą, że łatwo przechodzi przez szkło, odbija się od innych przedmiotów. W przypadku zagrożenia można wykorzystać kartkę papieru do odepchnięcia pioruna kulistego. Uderzony czasem wybucha. Co dziwne, porusza się pod wiatr. Teoretycznie może zabić. Największy zauważony piorun kulisty miał ok. 1,5 m, najmniejszy – 1 cm. Wykonano wiele zdjęć na całym świecie, lecz bardzo mało filmów.


i tutaj kilka zdjęć:

Nagano, 1987
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

EDIT admin:
Hotlinkowanie na forum jest zabronione! Następnym razem przyznam ostrzeżenie. Zdjęcia zostały przeniesione.

  • 0

#67

Elendil.
  • Postów: 9
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Mój tato opowiedział mi kiedyś, że jeszcze zanim wziął ślub z moją mamą siedzieli u niej w domu w kuchni. Teraz jest to dom mojej babci. Nawet nie było burzy a w kuchni stał piec kaflowy. I nagle drzwiczki tego pieca się otworzyły i wleciał piorun kulisty i przeleciał przez kuchnię i wyleciał przez okno które sie otworzyło. Nikomu nic się nie stało na szczęście.
  • 0

#68

Wonderboy.
  • Postów: 10
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

A mozliwe jest zeby normalna blyskawica przyjela ksztalt kuli ? Nie chodzi mi tutaj o cala blyskawice ze to jakas kulka spada na ziemie tylko dajmy na to w polowie pioruna formuje sie cos w ksztalcie kuli bo o ile mnie pamiec nie zawodzi i o ile to nie byl sen :PP (bylem wtedy duzo mlodszy) to cos takiego wlasnie widzialem
  • 0

#69

xxxCiaraxxx.
  • Postów: 12
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Kiedyś piorun kulisty wleciał przez ścianę domu mojej sąsiadki i leciał tak przez niego wzdłuż aż wyleciał znów na zewnątrz. Zostawił po sobie czarne ślady i zdarty tynk.

Znowu moja ciotka siedziała w domu z uchylonym oknem w czasie burzy i przez nie wleciał zwykły piorun który krążył pod stołem i s powrotem wrócił tam skąd przyszedł :)

Nie wiem jak to możliwe ale te piorun są za inteligentne...
  • 0

#70

Metal Soldier.
  • Postów: 110
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ten, który ja widziałem, miał średnicę ok. 30 cm. i błyszczał się jak neon na niebiesko. Kręcił się w powietrzu przed oknem i wytwarzał mniejsze odchodzące od niego błyskawice. Ostatecznie rozmył się w powietrzu. Kiedy go widziałem miałem może 5-6 lat, wtedy nawet nie wiedziałem, że to coś niezwykłego.
  • 0

#71

quindo.
  • Postów: 3
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Mi matka mowiła że jak mnie niebyło na świecie to mój wuja się kąpąl ,w penym momenicie przez okno wlecial piorun kulisty wyrwał to nad oknem metalowe odbił sie od ściany i wyleciał przez okno tak jak wlecial ,nikomu nic sie niestało.

Niestety niedawno mieliśmy remont tej oto łazienki i niema śladu
  • 0

#72

Why..
  • Postów: 3
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

http://pl.youtube.co...h?v=Jx0xA5I88H4

Proszę oto link do filmu, na którym jest pokazane jak zrobić piorun kulisty w kuchence mikrofalowej.
  • 0

#73

Jarecki.
  • Postów: 4113
  • Tematów: 426
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Sfotografowano piorun kulisty w Holandii



Podczas potężnej ulewy w miejscowości Rijswijk, na południu Holandii, fotograf holenderskiej służby pogodowej widział piorun kulisty. Te bardzo rzadkie zjawisko atmosferyczne udało mu się uchwycić na zdjęciu. Punktualnie o godzinie 15:19 podczas "oberwania chmury" piorun kulisty przeleciał bardzo nisko ponad ulicą na wysokości około 7 metrów. Zjawisko trwało zaledwie kilka sekund. Piorun kulisty pojawia się nagle, zwykle podczas lub tuż po burzy. Ma kształt płonącej kuli, mieni się jasnym, choć nie oślepiającym światłem barwy czerwonej, pomarańczowej, żółtej lub białej.

Rzadziej jest zielony lub błękitny. Jest najczęściej wielkości brzoskwini lub piłki do koszykówki, choć obserwowano też takie o średnicy centymetra oraz kilku metrów. Rozpada się po kilku lub kilkudziesięciu sekundach. Czasem przy tym głośno grzmi, jak zwykły piorun, a czasem nic się nie dzieje - znika bez śladu. Najdziwniejszy jest sposób, w jaki się porusza. Piorun kulisty najczęściej leci poziomo nad powierzchnią Ziemi, kilka metrów na sekundę zachowując się bardzo inteligentnie. Lubi nagle i przypadkowo zmieniać kierunki, a zdarza się, że zastyga na krótki czas w miejscu. Poniżej omawiane zdjęcie.

Dołączona grafika


  • 0



#74

spoko11.
  • Postów: 78
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

ja kiedyś widziałem w centrum nad miastem ale sie szybko rozproszył jak jakaś kula z nitek to było dziwne ale ponć normalne...
  • 0

#75

Cezar.
  • Postów: 72
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Piorun kulisty to zjawisko zachodzące w ziemskiej atmosferze i charakteryzujące się kulistym kształtem. Próby jego wyjaśnienia podejmowano od setek lat. Jeden z pierwszych eksperymentów przeprowadził Nikola Tesla w 1899 roku w górach Kolorado. Wielu naukowców po nim próbowało także rozwikłać tę zagadkę. Profesor James Tuck, jeden z konstruktorów bomby atomowej, w Los Alamos podczas swojego eksperymentu wysadził w powietrze barak przy pomocy urządzenia własnej i współpracowników konstrukcji, które wykorzystywało zbędne baterie z łodzi podwodnych. Generator wielkich mocy, który skonstruowali, oprócz spowodowania wybuchu wygenerował kule ogniste, które (jak twierdzą naukowcy) zostały zarejestrowane na taśmie video. W 1990 roku dwoje uczonych z Ohio, K.L. Corum i J.F.Corum, przeanalizowało ponownie prace Tesli z 1899 roku, a także zapoznało się z badaniami, jakie w Związku Radzieckim przeprowadzał B.M. Smirnow. Profesor Tuck trzydzieści lat temu wysunął teorie, ze może tu wchodzić w grę pewien rodzaj magazynowania energii chemicznej, a rosyjscy uczeni się z tym zgodzili. Od 1988 roku Corumowie zaczęli wytwarzać małe pioruny kuliste na zamówienie, stosując prąd o wysokim napięciu i częstotliwości radiowej. Fotografowali je i zarejestrowali na filmie video.

Kształt


Ciekawą cechą piorunów kulistych jest ich kształt. Sama nazwa wskazuje, że są one kształtu zbliżonego do kuli, ale nie jest to do końca prawda. Owszem są i kulki, ale bardzo często występują pręty, owale, elipsy, dyski, krople oraz inne chaotyczne bryły o zaokrąglonych krawędziach. Prawie połowa obserwowanych piorunów kulistych posiada ogon, jedna piąta wydziela iskry, a z 6% piorunów kulistych wydostają się ogniste języki, mogą także wirować. Kule mogą być otoczone aureolką, dymem, płomieniem lub wyrzucać z siebie strzały. Ich powierzchnia może być różna - rozmyta i poszarpana, bez wyraźnej granicy lub gładka i ostra o wyraźnych kształtach.

Barwa i jej zmiana...


Widziano różnokolorowe ogniste kule. Od żółtych poprzez czerwonawe po zielone, niebieskie i wielobarwne. Najczęściej występują białe, żółte i bladoniebieskie. Zmiana barwy przebiega zwykle w kolejności: niebieski, biały, żółty, czerwony. Małe słońca nie zawsze zmieniają kolory.

Wielkość...


Wielkość zwykle podawana jako średnica waha się w granicach od kilku centymetrów do kilku metrów. Jak to zwykle bywa, przeważają cechy średnie, czyli najmniej jest tych malutkich i ogromnych, a średnia wielkość to ok. 20 centymetrów (różne źródła podają: 30 cm, 20-40 cm, 15-20 cm).

Czas trwania...


Zwykle zjawisko trwa kilkanaście lub kilkadziesiąt sekund. Zdarzają się pokazy dłuższe niż minutę lub dwie, ale bardzo rzadko. Poza tym trudno jest zaobserwować powstanie i rozpad pioruna kulistego, najczęściej przelatuje on obok obserwatora i znika z pola widzenia, a tym samym nie da się w takim wypadku stwierdzić jak długo istniał, bo nie widziano ani kiedy powstał, ani kiedy się rozpadł. Na pewno nikt kto widział piorun kulisty nie stał ze stoperem i odmierzał czas, tylko zachwycał się jego pięknem lub przed nim uciekał, a w późniejszej relacji określał czas na oko, czyli niezbyt dokładnie.

Wydawane dźwięki...


Aż połowa piorunów kulistych wydaje dźwięki. Najczęściej jest to zwykłe syczenie (coś jak dźwięk, który wydaje teściowa, gdy się obok niej przechodzi), stanowi to połowę wszystkich zjawisk wydających odgłosy, występuje też szum (no wiesz, morze, muszle i te sprawy), dźwięk tłuczonego szkła (kopnij monitor, a zobaczysz jak to brzmi), potrzaskiwanie (posłuchaj chwilę po kopnięciu monitora), silnika odrzutowego (zsssssiiiiiiuuuuuuu...), uderzenia młotka w blachę (uderz się w głowę - u mnie jest właśnie taki pusty dźwięk), organów. Ewentualnej eksplozji towarzyszy huk wybuchu.

Towarzyszące zapachy...


Siarki, spalenizny, ozonu, fosforu, siarkowodoru (zapach ścieków), spawania, spalonej sierści - tak pachnie (lub według uznania śmierdzi) piorun kulisty.

Miejsce powstawania...


W zamkniętych pomieszczeniach miejsca wytworzenia się języków ognia są dość ciekawe: kontakt elektryczny (dodam w tym miejscu, że na radzieckich łodziach podwodnych na gniazdkach przy odpowiednich warunkach powstawały kule przypominające piorun kulisty, które później badano i wysuwano na ich temat hipotezy), piec, radio lub telewizor, bezpiecznik elektryczny, wyłącznik elektryczny, telefon oraz licznik kilowatogodzin prądu elektrycznego lub grzejnik centralnego ogrzewania.

Wyrządzane szkody...


Piorun kulisty może spowodować szkody materialne na dwa sposoby: podczas trwania zjawiska w czasie i podczas jego wybuchu. Gdy się porusza może np. stopić kawałek metalu (przewód elektryczny, antena telewizyjna lub kadłub samolotu), zerwać kawał asfaltu, wypalić kilka otworów w ścianie stojącej mu na drodze - to są szkody materialne. Zdarzają się niestety tragiczne przypadki kiedy to piorun kulisty zabija człowieka. Z wybuchem pioruna kulistego jest jak z petardą. Gdy petarda wybuchnie na otwartej dłoni nie ponosimy z reguły żadnych szkód, ale jeśli tylko zaciśniemy dłoń - przechlapane. Podczas wybuchu na świeżym powietrzu z reguły nie czyni nikomu szkody (chyba, że popękane bębenki w uszach), ale kiedy eksploduje w zamkniętym pomieszczeniu, może spowodować pewne uszkodzenia (zniszczenie domku letniskowego, rozwalenie budki transformatorowej).

Szybkość poruszania...


Jeśli przyjmiemy dla wiszącego w miejscu pioruna kulistego jego szybkość poruszania się równą zeru to mamy już dolną wartość. Z górną będzie większy problem, bo widziano ogniste kule śmigające z zawrotnymi szybkościami, bez sprecyzowanej górnej granicy. Ustalmy, więc szybkość pioruna kulistego w przedziale od zera do stosunkowo dużej (jak na warunki ziemskie).

Kierunek ruchu...


Wiadomo, że piorun kulisty nie jest tworem statycznym. Lubi się poruszać i czasem postraszyć ludzi. Gdy pierwszy raz dowiedziałem się, że porusza się pod wiatr trochę się zdziwiłem. Mam nadzieję, że ty też się trochę zdziwiłeś(aś) bo to dziwne, ale taki jest piorun kulisty.

Czas powstawania (pogoda) i okoliczności...


Powstają głównie podczas burz i wydaje się, że te dwa zjawiska, burza i piorun kulisty, są jakoś ze sobą połączone, ale spotykano także pioruny kuliste podczas słonecznej pogody np. w 1848 roku w Paryżu zaobserwowano z okna na pierwszym piętrze czerwony kłębek ognia, podczas gorącego, słonecznego dnia. Obłok zaczął wyrzucać z siebie iskry i płomienie. Trwało to minutę bo po jej upływie rozerwał się. Powstanie pioruna kulistego następuje, według obserwatorów, po silnym grzmocie, gdy w bezpośredniej bliskości uderza piorun liniowy.
Istnieje jednak stosunkowo duże prawdopodobieństwo zobaczenia tego zjawiska w określonych okolicznościach. Okazuje się, że piloci samolotów bardzo często widują ogniste kule. Przeciętnie wystarczy rok pobytu w powietrzu, aby ujrzeć piorun kulisty, podczas gdy na powierzchni ziemi potrzeba w tym celu ok. 1 200 lat. Może to być wywołane tym, że małe słońca częściej pojawiają się w chmurach niż przy powierzchni gruntu, ale nie wykluczone, że to same samoloty generują sprzyjające warunki do ich powstania.

Odległość od obserwatora...


Najczęściej zauważane są pioruny kuliste w odległości 1-5 metrów (jak można go nie zauważyć). to około 30-40 procent obserwacji. 5-10 metrów, 10-20 metrów, 20-50 metrów i 50-100 metrów - każdy z tych przedziałów to około 10%. Kontakt z człowiekiem + odległość do jednego metra to jakieś 15 na sto przypadków, a pozostałe pięć setnych obserwacji to odległość ponad 100 m, czyli dość dużo.

Powszechność zjawiska...


Jak może się wydawać zjawisko pioruna kulistego nie jest zjawiskiem rzadkim. Ilu z nas widziało piorun kulisty, a ilu widziało bliskie (do 50 metrów) uderzenie "zwykłego" pioruna - liniowego? Na pewno więcej widziało piorun kulisty, bo jest trzykrotnie większe prawdopodobieństwo spotkania jego niż bliskiego wyładowania liniowego. Niektórzy naukowcy twierdzą nawet, że wyładowaniu liniowemu towarzyszy powstanie jednego lub kilku piorunów kulistych, ale iskra pioruna liniowego jest tak okazała, że zagłusza, jakby przysłania mniejsze i mniej okazałe ogniste kule.

Energia pioruna...


Zmierzyć się tego (energii oczywiście) nie da, bo chyba nie uda się ani łapanie pioruna, ani czekanie aż przyleci. Niektórzy pokusili się o określenie jego energii na podstawie wyrządzanych szkód. np. na podstawie parametrów takich jak trwałość zniszczonego komina można, oczywiście w grubym przybliżeniu, spróbować obliczyć siłę potrzebną do rozwalenia takiego komina. Takim sposobem uzyskali następujący przedział: 0,0003-0,1 kWh.

Jak się zachować...


Jak się zachować jeśli zobaczysz ognistą kulę? Przede wszystkim należy zachować spokój, bo strach w niczym tu nie pomoże. Należy starać się nie panikować nawet, gdy robi się gorąco. Jeśli piorun kulisty zbliża się do ciebie nie uciekaj, ale nie daj mu się zbliżyć do powierzchni twojego ciała - w razie konieczności usuń się powoli z jego drogi. Jeśli zauważysz, że nie zejdziesz mu z drogi postaraj się czymś przed nim zasłonić, najlepiej izolatorem elektrycznym np. gazetą. Jeśli się od niej odbiję, to dobrze, jeśli przylgnie powoli połóż go na ziemi i oddal się. Nie należy wykonywać gwałtownych ruchów, które mogłyby spowodować zawirowania powietrza, nie można w niego niczym rzucać (grozi to wybuchem), łapać go, ani w niego dmuchać (porusza się pod wiatr). Każde gwałtowne naruszenie jego struktury np. uderzenie nogą, ręką czy bejsbolem może spowodować efekt wybuchu (coś jak granat) i twoją śmierć. Trochę wyobraźni i spokój nie tylko w tym przypadku może uratować ci życie.


http://overburner.w.interia.pl
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych