Skocz do zawartości




Proszę pamiętać, że od godziny 0:00 11 lipca do godziny 21:00 12 lipca obowiązuje cisza wyborcza.


Zdjęcie

Sprzedawali pendrive'y anty-5G za 300 funtów. Sami zgadnijcie, czy działały


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

#1

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5488
  • Tematów: 698
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 23
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

5GBioShield to produkt w formie pendrive'a, który rzekomo miał chronić przed szkodliwymi skutkami sieci 5G, która według fanów teorii spiskowych - rozsyła koronawirusa. Naukowe obalenie tej teorii z każdej strony nie wystarczyło, by powstrzymać szarlatanów pragnących na tej sytuacji zarobić.

 

                        Untitled.png

 

Reporterzy BBC zwrócili uwagę na to, że w Wielkiej Brytanii zaczęły pojawiać się pendrive'y z oznaczeniem 5GBioShield. Co ciekawe, te akcesoria zostały polecone przez jednego z członków komitetu doradczego rady miasta Glastonbury (tam gdzie odbywa się słynny festiwal muzyczny). Twierdził, że on takiego używa i jemu to pomaga.

 

Kuriozalne jest to, że osoba związana z administracją miasta polecała takie akcesorium i w swoim raporcie podawała, że po włączeniu 5G "padają na ziemie całe stada ptaków" oraz twierdziła, że "ludzie krwawią przez 5G z nosów i wzrastają u nich tendencje samobójcze". Ta osoba to Tony Hall i to on jako jeden z dziewięciu członków komitetu doradczego ma decydujący wpływ na to, jaką rekomendację uzyska Glastonbury wobec wdrażania 5G.

 

Urządzenia miały używać "technologii kwantowej, holograficznej katalizacji", aby ochronić członków rodziny przed rzekomym szkodliwym wpływem 5G.

 

                                                                 g_-_608x405_1.5_-_x4d7b8461-9f2e-4afe-85be-27fd100a1910.jpg

                                                                 Niestety, to tylko tani chiński pendrive "no name", fot. Pen Test Partners

 

Co było nietrudne do przewidzenia - pendrive'y okazały się zwykłym oszustwem, a na dodatek kosztownym. Jedna sztuka pendrive'a 5GBioShield kosztowała około 300 funtów, a zestaw trzech z nich - niemal 800 funtów.

 

Specjalistyczna firma Pen Test Partners postanowiła zamówić egzemplarz oraz rozebrała go na części i zrobiła diagnostykę. Okazało się, że to zwykły pendrive, wykonany w Chinach. I na dodatek zaledwie mający 128 MB pojemności.

 

To kolejny z szarlatańskich wybryków ludzi żerujących na ludzkim strachu i ewentualnej niewiedzy w temacie wpływu 5G na ludzki organizm.

 

Untitled.png1.png

 


  • 1



#2

Daniel..
  • Postów: 3469
  • Tematów: 51
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Szczerze? Jak ktoś jest tak ograniczony to mi go nie żal. Tak samo jak ktoś chciałby kupić tarczę ochronną, żeby nie spaść z płaskiej Ziemi to tak samo nie byłoby mi żal takiej osoby. Niektórzy są tak oporni na wiedze, że po prostu nie da się nic z tym zrobić, a inni na tym korzystają.


  • 2



#3

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5488
  • Tematów: 698
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 23
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Up@

Zapewne wrażenie na nich zrobił tekst:

- "technologia kwantowa, holograficzna katalizacja".

Cokolwiek by to nie znaczyło...

 

A to następny news....

 

Krem przeciwko 5G. Sprzedawca dorobił się fortuny na oszustwie

 

Jak głosi stara zasada ekonomii, popyt napędza podaż. A skoro istnieje grupa ludzi paranoicznie obawiających się sieci 5G, siłą rzeczy muszą pojawiać się dla nich rozwiązania. Pewien mężczyzna w taki właśnie sposób zarobił co najmniej 2 mln dol.

 

                       g_-_960x320_1.0_s_x305f8939-6dfa-416b-9563-0cc98a402fc0.jpg

 

Amerykanin, pochodzący z Seattle, założył sklep internetowy, w którym sprzedawał krem przeciwko szkodliwemu działaniu sieci 5G – donosi popularnonaukowy serwis Hayvine. Za jedno opakowanie tego specyfiku inkasował 20 dol. (ok. 80 zł). Reklamy na Facebooku zapewniły klientów z całego świata, którzy kupowali produkt w ilościach hurtowych. Summa summarum biznes przyniósł nie mniej niż 2 mln czystego zysku.

 

Rękoma pośredników krem zaczął trafiać na Amazon, gdzie jednak jego sprzedaż została zakazana z uwagi na wątpliwości dotyczące działania. Później pojawił się też na eBayu. Ostatecznie płacono za niego nawet 80 dol. (ok. 320 zł). Sam pomysłodawca i jego witryna zaś zniknęli.

 

Sprawą zainteresował się chemik Levi Brooks. Wykonał badanie chromatograficzne, aby ocenić właściwości kremu. – Okazuje się, że jest to po prostu stara wazelina zmieszana z kremem do opalania – mówi Brooks. – Jeśli cokolwiek wywoła u nich nowotwór, to jest to krem przeciw 5G, a nie maszty komunikacyjne – ucina z przekąsem.

 

Co ciekawe, jak podaje źródło, krem mimo wszystko cieszył się dobrymi opiniami, a nabywcy dziękowali sprzedawcom w komentarzach za uratowanie zdrowia i życia.

 

W Polsce prym wiodą tekstylia

 

To nie pierwszy taki przypadek, gdy ktoś próbuje zarobić na strachu przed 5G. Wcześniej mogliście czytać na dobrychprogramach m.in. o kluczu USB za 300 funtów (ok. 1480 zł), który miał pochłaniać promieniowanie elektromagnetyczne, a okazał się zwyczajnym pendrive'em o pojemności 128 MB.

 

W Polsce z kolei popularnością cieszą się wykonane z folii aluminiowej lub przeszywane srebrną nicią ubrania. Ich zakup w rozmowie z Tech WP odradza Rafał Pawlak, Kierownik Zakładu Badań Systemów i Urządzeń Instytutu Łączności.

 

– Każda powierzchnia metalowa o wysokim przewodnictwie, w tym np. folia aluminiowa, ma właściwości tłumiące pole elektromagnetyczne. Jednak, żeby folia aluminiowa zadziałała jako ekran to musiałby pan się nią owinąć cały i szczelnie zasłonić wszelkie otwory. Dlatego o foliowej czapce radzę zapomnieć. Nie pomoże – komentuje Pawlak.

 

Untitled.png1.png

 

 

 

 


  • 1



#4

fussy.
  • Postów: 200
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Jak podaje BBC, za 5GBioShield stoją Anna Grochowalska i Valerio Laghezza. Wcześniej ta para sprzedawała pod marką Immortalis suplement o nazwie Klotho Formula, który miał relatywistycznie rozcieńczać czas(sic!)

 

nawet mi nie żal ludzi, którzy to kupili w celu obrony mózgu przed "zlasowaniem" - cóż za późno ;)


  • 1

#5

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5488
  • Tematów: 698
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 23
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Takich firm i nie firm jest sporo:

- 5G Rezotone Shield

- EMF protection

- Dr.Gloriane Giovannelli

- SmartShield (HomeopaticNeutralizationTechnologies)

- SYB 5G&EMF cell protection

- Etsy (firma znana z produkcji dział orgonowych dla chemiludków, osłon orgonitowych naklejanych na smartfony itp.) Mają hit sezonu - antyradiacyjną bejsbolówkę, oraz 5G Protection breloczek do kluczy.

- GiGAHERTZ SOLUTIONS (mają cudowny wynalazek: SHIELDING PAINT CFA40 PROTECTS FROM RF INCL. 5G. Farbę chroniącą przed 5G)

- Shield (produkcja ciuchów chroniących przed 5G i EMF, czapki, swetry, szaliki)

- Qi Technologies (produkcja zgrabnych towerów wytwarzających pole ochronne)

- Omnia

- Qu Wave

- Filter EMF

 

Mógłbym tak jeszcze wymieniać, tylko po co... Wszystko sprowadza się do tego, aby spanikowanego klienta wyssać do cna, bo te gadżety mają kosmiczną cenę.


  • 0





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u