Skocz do zawartości




Zdjęcie

Ciekawe zdjęcie z ciekawą historią


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
8 odpowiedzi w tym temacie

#1

Imekk.
  • Postów: 3
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Witajcie. Chciałbym podzielić się z wami pewnym zdjęciem oraz historią  miejsca w którym zostało zrobione. Warto zaznaczyć, iż zawsze sceptycznie podchodziłem do wszelakich zdjęć przedstawiających "niby" duchy. W większości przypadków były to wyimaginowane wizje autorów, iż widzą coś czego naprawdę tam nie ma, lub słabej jakości przeróbki. W tym przypadku również nie będę miał 100% dowodu iż to coś nadprzyrodzonego, ponieważ to tylko zdjęcie. Ale pozwólcie że zacznę od historii. Ja i moja koleżanka mieszkamy w odległości dwóch klatek w jednym bloku. Cała historia dotyczy właśnie jej, a konkretnie jej mieszkania. Otóż, występują tam trzy dziwne zjawiska.

Pierwsze z nich to słyszalne kroki w domu kiedy nikogo oprócz jej nie ma w domu. Koleżanka opowiada mi różne sytuacje w których się znajdowała, w nocy, w dzień, w różnych pomieszczeniach. Drugie to szuranie, coś ala wycierane butów w wycieraczkę. A trzecie, wydaje mi się najciekawsze, to kałuże na środku pokoju. I to dosłownie. U mnie w okresie grzewczym, też skraplająca się woda z okien ścieka po parapecie a następnie na podłogę. Ale ta woda zatrzymuje się pod parapetem, a nie na środku pokoju! I to malutkie kałuże a ona opowiada iż są to kałuże jakby ktoś dwie szklanki wody wylał. Zero śladów przeciekania czy cokolwiek, zresztą, mieszka ona na ostatnim piętrze. No i dochodzimy do zdjęcia, dwa dni temu czekając za nią na wyjście na piwko otwiera mi drzwi od klatki ponieważ pada deszcz. Wskakuje do środka i korzystając z chwili czasu robię typowego "selfiaka" żeby wrzucić na wspólną grupę na facebooku, tak po prostu.

I oglądając zdjęcie, które też wyszło dosyć średnio jakościowo, biorąc pod uwagę apart dobrej jakości, dosłownie aż mnie zatkało, przybliżyłem w tym miejscu żeby się upewnić, obróciłem się pomału za siebie, i nic. Przez sekundę pomyślałem że przecież czekam dalej, w końcu nic się nie stało. Przeszedł mnie straszny dreszcz i powiedzmy że w trybie nagłym opuściłem te klatkę. Co o tym wszystkim myślicie? Pozdrawiam!

 

https://zapodaj.net/...b3c987.jpg.html

https://zapodaj.net/...4687c2.jpg.html

Załączone grafiki

  • 1.jpg
  • 2.jpg

  • 0

#2

Zaciekawiony.
  • Postów: 7561
  • Tematów: 78
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Dopiero co narzekałeś na innych, który widzą na zdjęciach coś, czego nie ma, a sam dostrzegłeś coś w nierównej plamie światła. Niech zgadnę, zobaczyłeś twarz? Jeśli na dwóch zdjęciach, na których nie poruszyłeś się ani o milimetr, zjawisko też się nie poruszyło, to znaczy że to statyczny obraz czegoś z tyłu - może ściana klatki.


  • 0



#3

Wszystko.
  • Postów: 9104
  • Tematów: 71
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Skoro ona mieszka w bloku to trudno zeby nie były w nim słyszalne kroki lub inne podobne dźwieki skoro tam inni ludzie zapewne mieszkają.
Kałuże może biorą sie z tego ze pies sika jej na podłoge.
Jesli chodzi o zdjecie to moze to byc to zwykła pareidolia.



#4

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5044
  • Tematów: 669
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 23
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Klasyka... Robiąc zdjęcie obiektowi za szybą, można zrobić nakładkę innego obiektu odbitego od szyby. To taka klasyka "zdjęć z duchami". 

Trik z duchem na zdjęciu to chyba najstarszy "efekt specjalny" wykonany za pomocą zwykłej szyby.

Sumując, ta twarz należy w rzeczywistości do osoby stojącej poza kadrem, a odbita w szybie znalazła się tam, bo takie są zasady optyki.


  • 1



#5

iLuminatek.
  • Postów: 1596
  • Tematów: 13
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 Po co robić zdjęcie przeszklonych drzwi? Toć to ani trochę interesujący obiekt do fotografowania. Tylko po to aby dokleić tam odbicie ducha?


  • 0



#6

Imekk.
  • Postów: 3
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ok, czyli po kolei. Zdjęcie jest jedno, z czego na jednym zaznaczyłem o co mi dokładnie chodzi a drugie pozostawilem oryginalne. U koleżanki dźwięki pochodzą z jej mieszkania nie z innego. Kałuże nie biorą się z moczu psa bo takiego nie posiada. Czy to może być złudzenie? Często się to zdarza ale czy w tym przypadku nie wygląda to jednoznacznie? Czy twarz pochodzi od osoby poza kadrem? Ok, pytanie gdzie się znajdowała bo na pewno jej nie było na klatce. Zdjęcie drzwi? Czytanie ze zrozumieniem się kłania, toż to zwykle selfie. Doklejanie? Nie mam 12 lat żeby szukać sensacji po jakichś forach. Pozdrawiam

Użytkownik Imekk edytował ten post 05.10.2019 - 21:55

  • 0

#7

Wszystko.
  • Postów: 9104
  • Tematów: 71
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ile ta kolezanka ma lat? Mieszkałem tyle lat w bloku i było słychać jak ktos chodzi na dole czy po sieni albo po dworze. Dlatego trudno przyjąć tą wersje ze dzwieki pochodzą z jej mieszkania a nie z innego. Ty byłeś w jej mieszkaniu i miałes okazje słyszec te kroki i inne rzeczy? Widziałes te kałuże? Bo to jest relacja z drugiej ręki więc ciężko to oceniac w tym kontekście.

Co do zdjęcia to fajnie by było zobaczyć jak ta klatka wygląda z tyłu.



#8

TheToxic.

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1440
  • Tematów: 56
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Po pierwsze zdjęcie można przyciąć, pomarańczowe drzwi nas tu nie interesują. Ale po kolei. 

 

Warto zaznaczyć, iż zawsze sceptycznie podchodziłem do wszelakich zdjęć przedstawiających "niby" duchy.

 Standard. 

Opowieść zaczynająca się od 'słów" zawsze byłem/am sceptycznie nastawiony/a, aż tu[...] Banał. Albo jesteś sceptykiem albo nim nie jesteś. Nie można być w połowie kobietą i mężczyzną (chociaż dziś jest wszystko możliwe więc proszę się nie odnosić do tego przykładu). Skoro są duchy i posiadasz na nie dowód, proszę zgłosić się do odpowiednich fundacji którzy nagrodzą Cię obficie. 

 

Pierwsze z nich to słyszalne kroki w domu kiedy nikogo oprócz jej nie ma w domu.

 

Akustyka budynku. 

Mieszkam na Śląsku, mamy tutaj słynny drapacz chmur na ulicy na której był kręcony serial "Święta wojna". Budynek jest tak zaprojektowany aby z każdego kąta było słychać wieże z pobliskiego więzienia, tylko po to aby podsłuchać o czym tam rozmawiano. W czasach w których budynek powstawał szpiegostwo i podsłuchy były na porządku dziennym. Akustyka to coś co się niesie, a będąc samemu w domu często zdarza nam się, że słyszymy trzaski bądź kroki właśnie z naszego mieszkania. Druga sprawa to nigdzie nie napisałeś czy koleżanka jest bojaźliwa czy raczej twardo stąpająca po ziemi, chociaż teraz nie ma to większego znaczenia.

 

Drugie to szuranie, coś ala wycierane butów w wycieraczkę.

 

Wycieraczka zazwyczaj znajduje się za drzwiami do mieszkania, co za tym idzie jest niewielka różnica pomiędzy usłyszanym dźwiękiem z jej wycieraczki a sąsiada. Ogólnie do najbliższego sąsiada mamy kilka kroków więc na jakiej podstawie koleżanka stwierdza iż jest to jej wycieraczka, a nie sąsiada?

 

 A trzecie, wydaje mi się najciekawsze, to kałuże na środku pokoju. I to dosłownie.

 

To już coś.

Pytanie jaki ma sufit. Jeśli koleżanka posiada podwieszany sufit to istnieje prawdopodobieństwo, że coś ją zalewa. Woda która przecieka nie musi zostawiać plam, może ciurkiem lecieć po drodze kablowej i ujściem oświetleniowym skraplać się. Wszystko zależy które to piętro i czy piętro na którym mieszka koleżanka nie jest ostatnie, rok powstania budynku, układ budynku, z czego budynek jest zrobiony. W tych starszych budynkach pomiędzy sufitami dawano słomę. Dzisiaj się tego już nie praktykuje.

 

Analiza zdjęcia

 

zdjęcie para 1.jpg

 

Kolor czerwony to owa koleżanka mieszkająca w mieszkaniu więc nie do końca jestem przekonana czy to miało być selfi czy nie.

Kolor żółty to ghost efekt dla systemu android do pobrania za darmo w sklepie play.

Kolor fioletowy to zwykła pareidolia.

 

Zastanawia mnie samo selfi, kto robi selfi w drzwiach wejściowych do budynku. Zazwyczaj selfi robi się w lustrze, ale w drzwiach wejściowych? Po co? Skrzynki na listy po lewej stronie, parking z przodu. Myślę, że próbowaliście zdjęcie zrobić dla jaj, taniej sensacji której nie ma i nie było. Niemniej jednak jeśli nasze odpowiedzi nie spełniają waszych wymagań i jesteś niezadowolony, proszę zgłosić się do @Mystery Hunters którzy jeśli uznają, że sprawa jest poważna, przyjadą i rozstawią kamery.





#9

Imekk.
  • Postów: 3
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jasne, rozumiem że tutaj rzadko kiedy jakiś temat zasługuje na większą uwagę z racji "fotoszopów" i tym podobnych. Ale uwierzcie, z tym zdjęciem nie było nic przerabiane. Po prostu wziąłem telefon i zrobiłem zdjęcie. Ten kolor czerwony to moja twarz, nie koleżanki a żołty nie jest żadną przeróbką, poważnie. Pytanie, jak najbardziej to racjonalnie wyjaśnić? Na klatce nie było nikogo, ani żadnych plakatów. Gdzie znajdowała się osoba której twarz się odbiła? Cała historia może zupełnie nie mieć nic wspólnego ze zdjęciem, zresztą, na parterze tej klatki zmarła niedawno starsza kobieta w wypadku samochodowym na pasach, 700m od tego miejsca.


Użytkownik Imekk edytował ten post 08.10.2019 - 15:45

  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u