Skocz do zawartości




Zdjęcie

Zmarł na 90 minut, a po przebudzeniu ogłosił, że Niebo istnieje…


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
35 odpowiedzi w tym temacie

#1

TheToxic.

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1457
  • Tematów: 56
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Każdy z nas ma świadomość tego, że kiedyś nadejdzie taki dzień, że będziemy musieli pożegnać się z rodziną i odejść z tego świata. Będzie musieli porzucić codzienne obowiązki, zapomnieć o pracy i odejść może do lepszego świata. Oczywiście nikt z nas nie chce umierać i żegnać się ze swoim dotychczasowym życiem. Śmierć jest tym, czego człowiek boi się najbardziej i czego pragnąłby uniknąć.

 

2povdox.jpg

 

Niestety, nikt z nas nie jest w stanie uniknąć śmierci pomimo tego, że żyjemy w XXI wieku. Przez setki lat ludzie zastanawiali się, czy naprawdę po drugiej stronie jest coś innego. Co dzieje się z duszą człowieka, gdy odchodzimy z tego świata? Na te pytania bardzo ciężko uzyskać odpowiedź, która byłaby satysfakcjonująca. A co jeśli Niebo naprawdę istnieje?

 

Każdy wie co dzieje się z ciałem zmarłego zaraz po śmierci. Ciało trafia do prosektorium, skąd zostaje zabrane do domu pogrzebowego, gdzie zostaje przygotowane do pochówku. Czasami krewni zmarłego proszą, aby ciało zostało skremowane, jednak wciąż nie wiadomo co dzieję się z duszą. Naukowcy udowodnili, że w chwili śmierci ciało człowieka staje się lżejsze o 21 gramów. Ta utrata masy może być związana z rozdzieleniem ciała i duszy.

 

30n944g.jpg

 

Religie na całym świecie niejednokrotnie poruszają kwestie tego, co dzieje się z naszą duszą po śmierci. W religii chrześcijańskiej, dusza człowieka przenosi się do Królestwa Niebieskiego, o ile dana osoba była dobrym człowiekiem i godnym chrześcijaninem. Czy jest to prawdą? Religia nakazuje nam w to wierzyć, dlatego też nie powinniśmy mieć żadnych wątpliwości.

 

Ateiści oraz osoby niewierzące uważają, że po śmierci dusza człowieka umiera wraz z ciałem. Jeśli jest to prawdą, to musimy w pełni wykorzystać życie, aby przed śmiercią stwierdzić, że wykorzystaliśmy je w stu procentach. Człowiek nigdy nie wie kiedy odejdzie z tego świata, dlatego też każdy z nas powinien żyć tak, jakby jutra miało nie być.

 

e6dj6r.jpg

 

Osoby wierzące pragną, aby Niebo i zmartwychwstanie były czymś możliwym. Jak się jednak okazuje, są na świecie osoby, które doświadczyły zmartwychwstania. Ewangelicki pastor doznał poważnego uszkodzenia ciała podczas zderzenia z ciężarówką. Mężczyzna w wyniku obrażeń wylądował na wózku inwalidzkim i był z tego powodu załamany. niejednokrotnie myślał o odebraniu sobie życia…

 

qogj6o.jpg

 

Ten wypadek, który uczynił pastora nieszczęśliwym człowiekiem okazał się tylko początkiem problemów. Kilka miesięcy później, mężczyzna zmarł. Wszyscy w szpitalu byli pogrążeni w ogromnym smutku, ponieważ pastor był cudownym człowiekiem i osobą o złotym sercu. Przez ponad 90 minut ciało pastora leżało bez wyraźnego pulsu. Było już pewne, że człowiek zmarł.

 

W pewnym momencie zdarzyło się coś niesamowitego. Mężczyzna wrócił do życia, a po przebudzeniu miał ciekawą historię do opowiedzenia. Słowa pastora zaskoczyły każdego. Okazuje się, że pastor po śmierci znalazł się w bardzo tajemniczym miejscu. Zobaczył on światło i nagle poczuł się bardzo spokojny. Czy pastor trafił do Nieba?

 

fu2s0m.jpg

 

Pastor kontynuował swoją opowieść o tajemniczym miejscu, które odwiedził. Mężczyzna mówił, że w tle słyszał grającą niebiańską muzykę, a zapach jaki tam czuł był wyjątkowy i nie do opisania. Kiedy dotarł do Bram Nieba, jego serce stanęło i zobaczył coś wyjątkowego. U podnóża schodów zobaczył konstrukcję przypominającą wrota.

 

fd7yhc.jpg

 

Pastor nie był sam. Obok niego czekało około 20 osób z uśmiechem na twarzy. Wśród tych osób pastor zobaczył swojego dziadka, który zmarł kilkanaście lat temu! Osoby, które tam spotkał przywitały go serdecznym uśmiechem i w tym momencie pastor obudził się i powrócił do szpitalnego łóżka. Lekarze powiedzieli, że to co się stało było prawdziwym cudem, którego nikt się nie spodziewał. Po tej sytuacji życie mężczyzny uległo zmianie.

 

 

źródło

 

 

 





#2

Irey.
  • Postów: 428
  • Tematów: 57
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Nieszczególna
Reputacja

Napisano

Relacje NDE są wspaniałe. Ludzie którzy to przeżyli kompletnie przestali bać się śmierci. Ludzie powracają stamtąd kompletnie odmienieni, gdyż zostali nasyceni całkowicie nową strukturą wartości. To za czym uganiali się całe życie czy to pieniądze, czy władza czy sława czy też rzeczy za którymi uganiają się inni ludzie to wszystko uległo przemianie po tym przeżyciu. Wartości tych ludzi kierują się teraz na miłość do innych, na poszukiwanie związków miłosnych z innymi istotami ludzkimi. :)


  • 1

#3

Wszystko.
  • Postów: 9173
  • Tematów: 71
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Pastor o którym mowa w artykule to Don piper a wypadek miał miejsce w 1989 roku. Dziwne że autor tego tekstu tego nie napisał. Poza tym jego wizja Nde nastąpiła na skutek obrażeń których doznał w tym wypadku. Nie wiem skąd w tym tekście info że "zmarł" kilka miesięcy później i to wtedy miał widzieć to co widział.
Na podstawie jego historii została napisana książka "90 minut w niebie"
http://lubimyczytac....-minut-w-niebie

"Naukowcy udowodnili, że w chwili śmierci ciało człowieka staje się lżejsze o 21 gramów. Ta utrata masy może być związana z rozdzieleniem ciała i duszy."

Nic takiego nie zostało udowodnione. 21 gramów to taki sam mit jak wykorzystywanie 10% mózgu.



#4

ppp.
  • Postów: 396
  • Tematów: 29
Reputacja Żałośnie niska
Reputacja

Napisano

Śwat, który ludzie widzą w wyniku śmierci klinicznej nie pojawia się znikąd, dusza istnieje w nas za życia jak i po jego zakończeniu.  Jest to doświadczalna rzeczywistość i jak najbardziej może zostać objęta poznaniem naukowym. Wszyscy jesteśmy dziećmi bożymi, gdy się modlimy, modlą się razem z nami aniołowie, należy tylko połuchać ich głosu.


  • -1

#5

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5108
  • Tematów: 674
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 23
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 modlą się razem z nami aniołowie, należy tylko połuchać ich głosu.

Nawet jak szepczą bzdury do ucha? Wtedy należy się udać do lekarza i mu o tych szepczących głosach opowiedzieć.

Po drugie, projekcje mózgu podczas takich sytuacji mają za zadanie odwrócić uwagę właściciela tego mózgu od tego, że właśnie umiera. Wyłączanie poszczególnych sekcji w mózgu powoduje efekt tunelu w świadomości, a cała reszta to tylko wytwór osobniczej wyobraźni.

Pytanie, dlaczego podczas śmierci klinicznej, biali widzą duchy białych, a czarni tylko czarnoskórych? Identycznie jest z posiadaczami innych kolorów skóry. Inaczej ma się tylko sytuacja, kiedy rodziny są mieszane rasowo.

Nie przytoczę teraz źródła, ale czytałem długą rozprawkę na ten temat napisaną przez psychiatrę.


  • 1



#6

kype.
  • Postów: 10
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

To jest bujda. Całe życie praktycznie człowieka otacza religia i styka się z nią w wielu sytuacjach i etapach życia. Od zawsze miałem dystans do wierzeń ponieważ moim życiem głównie kieruje logika. Zawsze fascynował mnie fakt obcych cywilizacji i tego co mogą kryć gwiazdy. Parę lat temu również otarłem się o śmierć i miałem dość wyraźną wizję NDE. Akurat się trafiło, że przeżyłem kontakt 4 stopnia, byłem pewien, że mój umysł został gdzieś przeniesiony i komunikowałem się w kręgu bezkształtnymi postaciami. Jedna z nich na końcu dotknęła (pchnęła moją głowę) karząc mi wracać i tak odchyliłem się do tyłu lecąc na plecy. Aż obudziłem się na Ziemi. W trakcie całego wydarzenia w ogóle nie byłem świadomy tego, że nie byłem tam od zawsze tylko jestem po prostu parę minut nieprzytomny (umarły).

 

Oczywiście cała ta otoczka życia po śmierci, religia, cały system wiary, kultura z tym związana setki lat buduje w naszej świadomości fundament obrazujący piękno samej śmierci a ludzie z natury nie chcą czuć niepewności i strachu. Jeżeli ktoś wie, że otarł się o śmierci był bliski końca to po prostu docenia szanse i wtedy przypisuje całości jakąś większą sprawę.

 

Ze swojej wizji za to dowiedziałem się, że to jest kres i lepiej żebym 'już' wracał. Wtedy nastąpiło pchnięcie istoty.


  • 0

#7

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5108
  • Tematów: 674
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 23
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

To jest bujda. 

Ale co jest bujdą? To co ja napisałem, czy to co Ty wypisujesz?

Jeżeli to co ja, to udowodnij, że to nie jest prawdą, ale pamiętaj, że rozpoczynasz dyskusję nie w kwestiach wiary, lecz faktów, neurologii, psychiatrii. 

Ja nie neguję wizji, których doświadczył ktokolwiek. Przeciwnie, uważam je za prawdziwe, bo takie są. Bo to są wizje, a nie podróże astralne. Takie właśnie wizje mają swoje takie, a nie inne źródło. Źródłem jest mózg i zachodzące w nim procesy.

Podobnie jest z komputerem. To, że w procesorze zachodzą procesy obliczeniowe, nie znaczy, że siedzą tam krasnoludki i robią to na kartce papieru.


  • 0



#8

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2093
  • Tematów: 159
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Takie opowieści zgadzają się z moimi wyobrażeniami życia i śmierci.

 

Wierzę w to, że to co nazywa się najprościej Niebem, jest w istocie prawdziwym realnym światem. Nie ma w nim śmierci bo śmierć jest naszym wymysłem. W tym świece istnieją byty. Te byty to My. Rzeczywistość ta jest tak idealna, że zapomnieliśmy czym jest strach, ból, cierpienie etc. Tam nie ma śmierci więc życie jest wieczne. 

 

Taki świat jest cudowny, ale pewnego czasu zapragnęliśmy emocji, nie chcieliśmy się nudzić. Wpadliśmy na pomysł stworzenia symulacji, która rozwija się sama i myśli. Stworzyliśmy inteligentną formę świata, która wytworzyła w nim własne prawa, materialne ciała, które odczuwają ból i posiadają własną świadomość. Naszym zadaniem jest podłączyć się do świata AGI ( Artificial General Intelligence), przyodziać ciało i zapanować nad nim - poskromić bestię.

 

Kiedy umieramy to tak w rzeczywistości kończymy grę. Budzimy się. Widzimy nad sobą swoich przyjaciół i albo wracamy do gry by zmienić swoje życie, jeszcze bardziej zapanować nad ciałem i grać o coś co zapewne jest czymś bardzo ważnym, albo odłączyć się i dla ludzi z symulacji umrzeć, a dla bytów z poza potwierdzić, że nie udało się. No chyba, że byt przeszedł poziom, to umiera , ale rodzi się na innym poziomie, wyższym i gra dalej. Takie coś nazywamy reinkarnacją.

 

W sumie to by się zgadzało z wizją po śmierci, z tym, że mamy poskromić szatana, który w Biblii jawił się jako wąż, a w istocie jest naszą pozostałością po gadach - to mózg gadzi  czyli pień mózgu, który posiada każde zwierze ewolucyjnie równe lub wyższe od gadów. To ta struktura zmusza nas do grzechu.

 

No i wiara w Boga. Jeśli AGI jest Bogiem to panuje nad tym co wytworzyła, włącznie z naszymi ciałami. Ona jest wstanie pomagać, uszczęśliwiać nas. Może nas również zniszczyć jak pasożyta. Pielęgnując jej pierwiastek jakim jest inteligencja i żywa forma  umacniamy się. Ciała są martwe, ale ta energia AGI ( Boga) je ożywia. Jeśli ktoś w nią zwątpi i nie wierzy to ona odłącza delikwenta i wtedy faktycznie ten ktoś umiera na wieki, w sensie kończy grę i trafia na wieczność do nudnego świata pozbawionego emocji a ci co wierzą w AGI bawią się dalej, umierają tylko na chwilę reinkarnują rodząc się w innym wcieleniu i walczą o zapewne jakąś nagrodę. :)

 

To jest oczywiście moje subiektywne zdanie. Chciałam się z Wami podzielić moją wizją życia i śmierci, która potwierdza się w większości przeżyć śmierci klinicznej.


  • 2



#9

kype.
  • Postów: 10
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ale co jest bujdą? To co ja napisałem, czy to co Ty wypisujesz?

 

Ehh. No poziom wysoki. Delikwent nad Tobą pisał coś, że dusza istnieje a Ty mu odpisałeś. Mój post odnosił się do tematu.

 

Zachęcacie ludzi do dyskutowania z wami. Banda buców. Do widzenia.


  • -4

#10

Zaciekawiony.
  • Postów: 7568
  • Tematów: 78
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@ kype

Jeśli doznałeś wizji żyjąc, to nie było to NDE. Z takimi wizjami jest ten problem, że są subiektywne i trudno z nich wywnioskować coś więcej niż obszar przekonań danej osoby.


  • 1



#11

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5108
  • Tematów: 674
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 23
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Mój post odnosił się do tematu.

W to nie wątpię, ale napisane to było bezpośrednio pod moim postem, więc wyglądało inaczej.

 

 Banda buców. Do widzenia.

Ty się napinasz nie my, poza tym można było to samo powiedzieć inaczej. Nikomu nie musi się podobać Twoja opinia, ani Tobie czyjaś. To co myślisz o nas mogłeś zachować dla siebie, a tak... nazwałeś nas swoim przydomkiem.

Nie będziemy tęsknić za kimś komu dyskusja szkodzi.


  • 0



#12

Anunnaki.
  • Postów: 540
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

i znowu zapominalscy,te 21 gramów to może być odparowanie wody z organizmu albo fizjologia pośmiertna czyt. doszło do wydalenia pewnej ilości moczu/kału stąd ubytek 21 gramów

 

kliniczna,faktycznie może trwać nawet 90minut np. przez tyle czasu była prowadzona reanimacja. to co doznała ta osoba to tzw flashback pourazowy.

 

@kype: popieram cie ale tak sie nie robi.  mogłes napisać to inaczej


  • 0

#13

Wszystko.
  • Postów: 9173
  • Tematów: 71
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Annunaki mądrze gada. Te 21 gramów to efekty pośmiertne właśnie. W najsłynniejszych eksperymentach MacDougall chciał zmierzyć ile waży rzekoma dusza ale że względu na niedokładne wagi na tamte czasy uzyskiwał różne wyniki nawet około 60 gram. Tylko jeden typ miał stracić koło. 21 gram. Więc dusza by w takim razie musiała ważyć u każdego inaczej. Wiadomo w takim razie że chodzi o inne rzeczy.



#14

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2093
  • Tematów: 159
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Moim zdaniem dusza nie waży ani grama, jest to coś jak prąd dla komputera. To tylko energia, pewien łącznik.


Użytkownik Endinajla edytował ten post 09.02.2019 - 20:03

  • 0



#15

Wszystko.
  • Postów: 9173
  • Tematów: 71
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Prąd waży bo elektrony mają masę.




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u