Skocz do zawartości




Zdjęcie

Egzorcyzmy: Dlaczego szatan w Polsce szczególnie upodobał sobie młode kobiety?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1

TheToxic.

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1440
  • Tematów: 56
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

16-letnią dziewczynę dyrekcja szkoły oddaje pod opiekę zakonnicy, która prowadzi ją na egzorcyzmy. Potem przez trzy lata co tydzień kładzie się na nastolatce ksiądz, który dźga ją krucyfiksem - Rozmowa z Konradem Szołajskim, reżyserem dokumentu "Walka z szatanem"

 

2ijneq9.jpg

 

Oglądając pana film, można by pomyśleć, że szatan w Polsce szczególnie upodobał sobie młode kobiety.

 

Większość egzorcyzmów czy modlitw o uwolnienie, w których brałem udział podczas pracy nad filmem, dotyczyła kobiet. Mężczyzn mogę policzyć na palcach. Najczęściej były to dziewczyny w wieku od kilkunastu do dwudziestu kilku lat.

 

Co pana tak zainteresowało w egzorcyzmach?

 

Ich niezwykła popularność w Polsce. W 2008 roku mój kolega Helge Cramer, niemiecki reżyser, postanowił zrobić film o słynnych egzorcyzmach Anneliese Michel z 1976 roku. Starał się zgłębić tę ponurą sprawę - dwaj księża, którzy egzorcyzmowali chorą bodajże na epilepsję dziewczynę, zostali skazani za nieumyślne doprowadzenie jej do śmierci. Episkopat niemiecki zakazał po tym egzorcyzmów.

 

Cramer postanowił zahaczyć w filmie o to, co się dzieje obecnie. Przyjechał do Polski, bo dowiedział się, że ksiądz Andrzej Trojanowski organizuje w Poczerninie pod Szczecinem Światowe Centrum Egzorcyzmów. Pomagałem mu znaleźć rozmówców - udało nam się sfilmować dwóch egzorcystów, wtedy w Polsce było ich może kilkunastu.

 

Po kilku latach dowiedziałem się, że egzorcystów jest coraz więcej - w tym czasie ich liczba wzrosła do ponad stu, ustawiały się do nich kolejki wiernych. Zacząłem się zastanawiać, dlaczego tak się dzieje.

 

 

Pamięta pan pierwszy egzorcyzm, na który pan trafił?

 

Tego nie da się zapomnieć. W egzorcyzmach jest pewnego rodzaju magia - to rytuał na styku religii, seksu, tajemnicy i choroby. Pierwszy egzorcysta, z którym rozmawiałem, długo mnie sprawdzał. Pokazałem mu kilka swoich filmów, wytłumaczyłem, jak pracuję. Zaufał mi. Umówiłem się, że przywiozę dziewczynę z domu do kościoła, a potem odwiozę z powrotem, miałem pełen ogląd sytuacji. Zobaczyłem, jak w kościele miła blondynka na moich oczach przeistacza się w demona.

 

Tak po prostu?

 

Niektórzy egzorcyści mają do tego specjalny rynsztunek - na przykład egzorcystyczne krzesło przypominające tron, do którego skórzanymi pasami przywiązuje się dziewczynę. Zaciąga się jej sprzączki na nadgarstkach, przedramionach, udach, łydkach. To wygląda jak na rycinach z XVIII wieku. I kiedy tylko pasy zacisnęły się na ciele tej blondynki, zaczęła się wyrywać i rzucać wyzwiskami, przedziwnym slangiem religijno-seksualnym. Miała fantazje dotyczące Matki Boskiej, Jezusa, księdza, który się nad nią modlił.

 

Traf chciał, że w tamtym czasie dokumentowałem film o BDSM. Jeden z bohaterów pokazywał mi swoją uprząż, którą szykuje dla kobiet. Wyglądała, jakby wykonał ją ten sam producent, który wykonał kościelne pasy. Zresztą niektóre rytuały na imprezach BDSM bardzo przypominały egzorcyzmy. BDSM to nie jest trywialna forma biczowania, to skomplikowana gra psychiczna, która ma korzenie w kulturze grzechu, zawiera element poniżenia, publicznej spowiedzi. Egzorcyzmowane kobiety często wykrzykują swoje miłosne grzechy.

 

29dh5c5.jpg

 

Bał się pan?

 

No pewnie. Ale nie bałem się szatana. Nie wiedziałem, czy mam wezwać policję, bo to była ewidentna przemoc, czy pogotowie, bałem się, że tej dziewczynie stanie się krzywda. Widziałem, jak ksiądz doznaje pewnego rodzaju satysfakcji, działo się z nim coś dziwnego. Zachowania erotyczne - jak twierdzą seksuolodzy - wcale niekoniecznie muszą polegać na tym, że się kogoś bezpośrednio dotyka, można go dotykać jakimś przedmiotem. To, co robił ksiądz, dotykając dziewczyny krucyfiksem, miało znamiona nadużycia, choć chyba nie był tego świadomy. Ostatecznie ta dziewczyna zgłosiła się do zakładu psychiatrycznego i tam jej pomogli.

 

Agnieszka, jedna z bohaterek pana filmu, trafiła do egzorcysty, ponieważ nie chciała chodzić na religię.

 

Agnieszka to nastolatka wychowana w bardzo religijnym domu. Ojciec ciężko pracował, mama zajmowała się dziećmi, Agnieszka ma pięciu młodszych braci. Kiedy weszła w okres dojrzewania, stwierdziła, że nie chce chodzić na religię, zaczęła nosić czarne ubrania, słuchać heavy metalu. Podobno wyniosła hostię z mszy. Zakonnica katechetka uznała, że Agnieszka zadaje się z satanistami. Namówiła księdza katechetę, żeby zabrał buntownicę na mszę o uwolnienie. Agnieszka pojechała tam i zemdlała, co dla zakonnicy było znakiem, że opanował ją szatan. Przyszła do rodziców i zakomunikowała im, że córka jest opętana.

 

Rodzice nie bardzo mogli w to uwierzyć, ale też się nie śmiali - w końcu czytali Pismo Święte, chodzili do kościoła. Zakonnica jest reprezentantką Kościoła, a Kościół - najważniejszą instytucją organizującą ich życie. Spytali, co robić. Zaprowadzić ją do egzorcysty! Jak sugerowali, że może do psychologa, od razu trafili na sprzeciw, że lekarz nafaszeruje ją lekami i wsadzi do domu wariatów. A na egzorcyzmie zobaczyli mniej więcej to, co widać w naszym filmie.

 

Jak kilku mężczyzn trzyma przy ziemi wyrywającą się Agnieszkę, a ksiądz przyciska jej krzyż do ust?

 

Na początku było jeszcze gorzej, bo zakonnica kłuła dziewczynę krucyfiksem w różne miejsca, wpychała jej do ust święty obrazek. Była tak gwałtowna, że w końcu sam ksiądz zabronił jej udziału w egzorcyzmach. Psychiatra, który analizował ten materiał, powiedział, że w jego mniemaniu był tam wątek homoseksualny. Agnieszka najpierw niejako zmuszona - bo kazała mama, kazał tata, kazał ksiądz, kazała dyrekcja szkoły - zaczęła regularnie chodzić na te egzorcyzmy. Po jakimś czasie miała już pewien rodzaj syndromu sztokholmskiego - skończyła 18 lat, nie musiała się już nikogo słuchać, ale dalej tam chodziła.

 

Ile razy w tygodniu?

 

Raz. Ale za to przez trzy lata. Nie mogła bez tego żyć, inaczej czuła niepokój.

 

2uepmww.jpg

 

Druga bohaterka pana filmu, Basia, też chyba nie może żyć bez egzorcyzmów. Tylko że ją częściej egzorcyzmują mama i siostra niż ksiądz.

 

Matka jest głęboko wierząca. Ojciec jest nieco bardziej sceptyczny, ale się na to godzi. Cała rodzina zintegrowała się wokół Basi, ciągle ktoś przy niej jest, dopytuje się, jak się czuje. A w Basię codziennie około godz. 15 wstępuje demon - siostra polewa ją wtedy wodą egzorcyzmowaną. Tylko że to nie pomaga.

 

Pamiętam, że w Lublinie był przypadek "egzorcyzmów domowych". Rodzina egzorcyzmowała się przez wiele godzin, aż w końcu opadli z sił i wszystkich odwieziono do szpitala.

 

Z punktu widzenia Kościoła katolickiego ludzie świeccy nie mogą się nawzajem egzorcyzmować. Oficjalnie może to robić tylko ksiądz, który ma dekret biskupa. Ale jest inaczej - panuje moda na doszukiwanie się wpływu demonów na nasze życie, więc wielu duchownych, a także osoby świeckie, odprawia modły o uwolnienie. A ludzie by się tak nie egzorcyzmowali, gdyby w mediach nie było wzorców. W każdym kiosku można kupić pismo "Egzorcysta", aktorka z "Klanu" opowiada w telewizji śniadaniowej o swoim opętaniu i cudownym uwolnieniu.

 

35i9k60.jpg

 

Moda modą, ale jest chyba jakieś oficjalne stanowisko Kościoła w sprawie egzorcyzmów?

 

Wojciech Polak, obecny prymas Polski, kiedy go zapytałem, jak to jest z tymi egzorcyzmami, odpowiedział, że nie ma jednej wykładni, że mogę sobie wybrać do rozmowy, kogo chcę. Episkopat zachowuje wstrzemięźliwość w komentowaniu mody na egzorcyzmy, ale słyszałem, że zakazał spowiedzi furtkowej.

 

A co to jest?

 

Szczególna forma spowiedzi skłaniająca do myślenia o wszechobecnych demonach. Została sformułowana lista pytań, które mają pomóc ustalić, którędy może wniknąć w człowieka zły duch. Penitent studiował pytania (na przykład: "Czy podpisałeś jakiś pakt, cyrograf?"), a potem, spowiadając się, omawiał je z księdzem, zastanawiając się, gdzie mógł zbłądzić. Bo przez te furtki wchodzi szatan i trzeba je pozamykać. Tylko że kiedy ksiądz pyta: "Ile razy dziennie masz nieczyste myśli o sąsiadce?", to ludzie, którzy są trochę zagubieni, a trochę mają problemy nerwowe, natychmiast uważają, że opętał ich zły duch. Bo zaczynają obsesyjnie myśleć o tej sąsiadce, nawet jeśli wcześniej by im to do głowy nie przyszło.

 

Przywodzi mi to na myśl bohaterkę pana filmu, którą opętał demon homoseksualizmu.

 

Karolina jest fantastyczną dziewczyną o ogromnej wrażliwości. Miała bardzo nieszczęśliwe życie - jej ojciec zmarł, zanim mogła go poznać, matka zaszła w ciążę w wieku 16 lat. Kiedy Karolina była malutka, mama wyjechała do Kanady. Ściągnęła córkę dopiero wtedy, kiedy ta była w wieku szkolnym. Karolina wróciła do Polski świetnie wykształcona - i nie mogła się tu odnaleźć. Poznała miłą siostrę zakonną, ta zabrała ją na pielgrzymkę do Medjugorie. I tam ta siostra stwierdziła, że Karolinę nęka zły duch, który powoduje u niej myśli homoseksualne. Zdarza się tak, że osoba duchowna uwodzi swoją podopieczną, a potem wmawia jej szatana - pisze o tym np. Ekke Overbeek w książce "Lękajcie się" o ofiarach pedofilii w polskim Kościele. I podejrzewam, że tam mogło się coś takiego stać.

 

Karolina trafiła do ośrodka leczenia homoseksualizmu Odwaga w Lublinie. Przez półtora roku chodziła do terapeutki, ale wciąż miała nieczyste myśli. Mam wrażenie, że w tym ośrodku nie bardzo chcą leczyć kobiety z homoseksualizmu. Kobiety są do domu, do kuchni, nikogo nie obchodzą ich problemy z seksem. Mężczyźni są ważniejsi. Kościół jest patriarchalną instytucją.

 

Więc wysłali Karolinę na egzorcyzmy.

 

Właśnie. I ona na tych egzorcyzmach krzyczała i piszczała, ale to też nie uwolniło jej od nieczystych myśli. Aż w końcu mądry ksiądz powiedział, żeby się tym po prostu nie przejmowała.

 

Ale miała skłonności homoseksualne?

 

Na sto procent nie wiem, chyba nie.

 

2m2fcc6.jpg

 

Pan tak to wszystko racjonalnie wyjaśnia. Ale na egzorcyzmach dzieją się różne dziwne rzeczy. Na przykład plucie śrubami i kawałkami metalu.

Tego akurat nie widziałem. Widziałem, jak osoba egzorcyzmowana się rzuca, ma gigantyczną siłę. Ale to wszystko da się wytłumaczyć - wikingowie też dostawali szału bitewnego i okazywali nadludzką siłę. Kiedy wydziela się adrenalina, człowiek może działać, jakby "coś" w niego wstąpiło - taka jest nasza fizjologia.

 

Ale dlaczego te dziewczyny się tak zachowują? Grają?

 

Naukowe, antropologiczne wytłumaczenie jest takie, że to są jakby aktorki, ale aktorki z teatru Grotowskiego. Szwedzki religioznawca Hjalmar Sundén uważa, że egzorcyzm to nauka roli. Na pierwszym egzorcyzmie rzadko coś się dzieje. Dziewczyny jeszcze nie wiedzą, co mają robić, ale z biegiem czasu w końcu robią to, czego się od nich oczekuje. Podobnie rzecz się miała w przypadków egzorcyzmów Anneliese Michel, co odkrył Helge Cramer, analizując nagrania jej egzorcyzmów. Księża mówili do demonów, które ją opętały: "Czy jesteś Hitlerem?". I ona po jakimś czasie już wiedziała, że ma odpowiedzieć: "Tak, jestem Hitlerem". To był klasyczny przypadek indukcji - zasugerowano osobie, która była niepoczytalna, jak ma się zachowywać.

 

Czyli żadnego szatana nie ma?

 

To kwestia języka, jakim opisuje się świat. Egzorcysta powie, że to, co widzi, to opętanie, działanie szatana, a psychiatra - że to zaburzenie dysocjacyjno-konwersyjne. I kto ma rację? Niełatwo odpowiedzieć. Nie jest do końca tak, że psychiatrzy to mędrcy, a egzorcyści to głupcy, którzy wierzą w bajki. Te osoby często naprawdę mają poważny problem i pytanie brzmi raczej, kto potrafi zdiagnozować ten problem tak, żeby wiedzieć, skąd się wziął, i co ważniejsze - żeby im pomóc.

 

Chyba raczej pomoże psycholog albo psychiatra.

 

W praktyce nie jest to takie proste. Są różne szkoły psychologiczne, nie wiadomo, którą wybrać, ponadto za terapię trzeba zapłacić 150 zł za godzinę. A egzorcyzmy nic nie kosztują, chociaż wypada potem dać na tacę czy w kopercie, gdy ksiądz chodzi po kolędzie. Poza tym w małych miejscowościach jest proboszcz, nie ma psychiatry ani psychologa. No i egzorcyzmy zdejmują z ludzi odpowiedzialność, stygmat, że moja córka ma problemy psychiczne.

 

Nasz film w gruncie rzeczy nie opowiada o szatanie, tylko o kryzysie polskiej psychiatrii. Warto dodać, że są rozsądni egzorcyści, którzy pomagają ludziom przychodzącym z problemem "demonicznym", konsultują ich problemy z psychologiem czy psychiatrą. Tak stara się czynić jeden z bohaterów filmu, egzorcysta z Bydgoszczy. Poznałem też innego egzorcystę, który po prostu sadza człowieka przy szklance herbaty i pyta, czy ta praca rzeczywiście była taka zła, że musiał ją rzucić. A może jego wyrzucili? I czy żona potem bardzo krzyczała? Może nawet w duchu się za niego modli, ale nie robi tego całego show z polewaniem wodą, dmuchaniem i dotykaniem. Po prostu pomaga swoim parafianom - szczególnie bezrobotnym ojcom rodzin zagubionym w dzisiejszym świecie.

 

fo14jr.jpg

 

Więc mężczyźni też mają swoje demony?

 

Mężczyzn najczęściej opanowują demony hazardu i alkoholu. I egzorcyzmy czasem im pomagają. Znam przypadki, kiedy egzorcyści wyciągali alkoholików z nałogu. A na odwyk ci ludzie na pewno by nie poszli. Natomiast podczas egzorcyzmów tak się przestraszyli, że już nie chcieli pić, żeby tylko demon nie wrócił. Problem polega na tym, że ci ludzie potem często wpadają w manię religijną i uważają, że muszą codziennie być w kościele, bo jak nie pójdą, to ten diabeł ich znowu dopadnie. Jedno uzależnienie musi zostać zastąpione kolejnym.

Psychiatrzy chyba słusznie narzekają, że egzorcyzm, choć może czasowo przynieść ulgę, umacnia wiarę w demony i zaburzonej osobie wystarczy potem jakiś chwilowy kryzys, by znowu miała problem - bo widzi przyczynę nie w sobie, lecz w szatanie.

 

Demony zdejmują z ludzi odpowiedzialność za własne życie?

 

Właśnie. Wie pani, co to jest "mąż nocny"?

 

Nie mam pojęcia.

 

Egzorcyzmom najczęściej poddawane są młode kobiety, w wieku dojrzewania. Zwykle potem znajdują męża i demony odchodzą. Ale po czterdziestce znowu się pojawiają.

 

Bo mąż odszedł do sąsiadki?

 

Albo się rozpił. I wtedy do akcji wkracza "mąż nocny". Te kobiety nie mają partnera seksualnego, ale mają marzenia erotyczne, czasem orgazm. Spowiadają się z tego w ten sposób, że przychodzi do nich "mąż nocny". Seksuolog wyjaśnił mi, że to jest normalne w tym wieku, działają hormony, niezaspokojony popęd. Ale one uważają, że nęka je demon. W Kościele większość spraw związanych z seksem jest demoniczna i tu jest miejsce na egzorcyzmy.

 

2j4d3m1.jpg

 

Znalazł pan odpowiedź na pytanie, skąd taki nagły wzrost liczby egzorcystów w Polsce?

 

Odpowiedź egzorcystów jest taka, że mamy w Polsce nasilenie działania demonicznego. U nas jest ostatni bastion prawdziwego katolicyzmu, a szatan atakuje tam, gdzie jest opór. Cały Zachód już opanował.

 

Można też na to spojrzeć tak, że wzrasta liczba wiernych, którzy poszukują religijności ekstatycznej. Od XVIII wieku, od czasu oświecenia, egzorcyzmów w Europie de facto nie było. Na początku XX wieku Charles F. Perham wymyślił, że nie potrzebuje duchowych pośredników, tylko sam się będzie porozumiewał z Bogiem. Podobno organizował też orgie, więc ten styk religii i seksu tam również istniał. I to on zapoczątkował msze charyzmatyczne - wprowadzanie się w trans, mówienie językami. Powstał ruch zielonoświątkowców, który do połowy XX wieku był dla katolików straszną herezją, jak dzisiaj gender i in vitro. A potem Watykan nagle zmienił zdanie. Może kardynałowie zauważyli, że maleje liczba wiernych, którzy odpływają do zielonoświątkowców. W efekcie Sobór Watykański II zaakceptował zielonoświątkową liturgię i stworzył swoją wersję - odnowę w Duchu Świętym. Mnożące się dziś u nas msze charyzmatyczne to jest właśnie gleba, na której wyrastają współczesne egzorcyzmy. Tak to tłumaczyli mi religioznawcy.

 

Ile osób w Polsce poddaje się egzorcyzmom?

 

Nie wiadomo, księża nie mają obowiązku prowadzenia statystyk, wszystko owiane jest tajemnicą. Ale możemy spróbować to policzyć. Jest 41 diecezji, w każdej przynajmniej jeden egzorcysta, a średnio pięciu. Nie są to dokładne liczby, ponieważ działają też księża, którzy otrzymali od biskupa prawo egzorcyzmowania np. tylko jednej osoby czy rodziny. W sumie jest ich około 200. Sprawują dwa-trzy rytuały tygodniowo, co pomnożone przez 50 tygodni rocznie (w lecie egzorcyści jadą na urlop) daje liczbę z czterema zerami. Liczba egzorcyzmowanych sięga tysięcy. Zwłaszcza kiedy doliczymy msze o uwolnienie. Ojciec Bashobora na Stadionie Narodowym gromadzi 50 tys. osób. Obecnie w każdej diecezji raz w tygodniu jest taka msza, ludzie ciągną tam autokarami. Te nabożeństwa trwają wiele godzin, ksiądz charyzmatyk wprowadza wiernych w trans, padają na ziemię, widziałem nawet, jak dziewczyna wybiła witrażowe okno i z kościoła zabrało ją pogotowie.

 

Czyli skala jest ogromna.

 

Pytanie: gdzie wyznaczyć granicę między posługą religijną, która powinna być wolna i nieskrępowana, a ochroną zaburzonych osób?

Jak to możliwe, że państwowe instytucje - Rzecznik Praw Dziecka, Ministerstwo Edukacji czy Ministerstwo Zdrowia - nie próbują dotknąć problemu?

 

Była niedawno głośna historia dzieci z Gryfic, które pojechały na trzydniowe rekolekcje, gdzie odprawiano egzorcyzmy. I one na tych rekolekcjach podobno masowo mdlały. Jak to się stało, że dzieci bez zgody rodziców zostały zabrane w takie miejsce, a potem były przerażone, płakały, moczyły się w nocy? Weźmy historię Agnieszki - jeżeli 16-latkę dyrekcja szkoły oddaje pod opiekę zakonnicy, która prowadzi ją na egzorcyzmy i potem przez trzy lata co tydzień kładzie się na niej ksiądz i dźga ją krucyfiksem, to to jest ewidentne nadużycie. Próbowałem jakoś delikatnie dziewczynie pomóc. Udałem się do starosty, był przełożonym szkoły. Nie zrobił nic, mimo że mi obiecał. Udałem się do Ministerstwa Edukacji, zlecili w szkole kontrolę. Widziałem raport z kuratorium, w którym wyszło, że w szkole jest fantastycznie, i tylko ja miałem z tą sprawą jakiś problem. Dobrze, że szkoła chociaż po cichu pozbyła się nawiedzonej katechetki.

 

Konrad Szołajski - polski reżyser filmów dokumentalnych i fabularnych. Twórca takich filmów jak "I Bóg stworzył seks" czy "Musisz żyć". 4 października w HBO miał premierę jego najnowszy dokument "Walka z szatanem". Film będzie można zobaczyć na antenie HBO 22 października o godz. 23.50 oraz 3 i 8 listopada o godz. 18.25, a także w serwisie HBO GO.

 

e63k0m.jpg

 

źródło

 





#2

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5039
  • Tematów: 668
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 23
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ostatecznie ta dziewczyna zgłosiła się do zakładu psychiatrycznego i tam jej pomogli.

To powinna być myśl przewodnia takich tematów, ale nie jako ostateczne rozwiązanie, bo woda święcona nie pomogła, ale jako początek.


  • 2



#3

poranek.
  • Postów: 62
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Bardzo zła
Reputacja

Napisano

Ostatecznie ta dziewczyna zgłosiła się do zakładu psychiatrycznego i tam jej pomogli

 

 

Znam przypadek, gdzie pewien dajmy na to Paweł  z Łobza umoczony w okultyzm  trafił na oddział psychiatryczny, bo uwaga - "miał zwidy" z powodu demonów z którymi się zadawał i  dopuszczał się rytuałów nawet z udziałem krwi ludzkiej - niektórzy przelewają nawet swoją własną robiąc sobie głębokie nacięcia na ciele. I wiecie co? Podobno typa wyleczono, ale nie wiem na ile terapia była skuteczna. Domyślam się, że jak wyszedł i go widują na mieście to jednak wyzdrowiał. Nie była to osoba pierwsza lepsza, która się raz dopuściła czegoś takiego. Jest znany, że praktykuje takie rzeczy. Typ wytatuowany w różnego rodzaju symbole okultystyczne, których prawdziwe znaczenie  w większości znają tylko osoby wtajemniczone.  Trafienie tego łobuza na oddział jest poprzedzone taką  okolicznością, że  trafił tam ambulansem na sygnale. Trzeba przyznać, że to troche niepoważne, że osoba uprawiająca takie rytuały zjeżdża do szpitala psychiatrycznego na sygnale i tam szuka pomocy w świeckim systemie wcześniej uprawiając gusła, bo się boi zwidów, które nie skończyły się wraz z zakończeniem rytuału, w którym brał udział. Naprawdę istnieją takie nieodpowiedzialne osoby!

 

Wszystkie takie przypadki  ludzi pod wpływem duchów nieczystych którym pomaga psychiatria można wyjaśnić choćby tym, że przenikanie się świata duchowego ze światem materialnym jest faktem. Jak środki psychoaktywne mogą otwierać i wyostrzać na strefę duchową  tak środki farmakologiczne mogą człowieka na te strefę zamykać i wyciszać. Myślę zatem, że pobyt na oddziale psychiatrii tej dziewczyny o której mowa w cytacie nie wyklucza wpływu złego ducha na te osobę przy jednoczesnym pozytywnym wpływie środków farmakologicznych na poprawę jej stanu psychicznego. Tak samo jest z depresją: wygonienie ducha nieczystego może pomóc, ale środki farmakologiczne również. Nieudolność egzorcysty najwidoczniej wynikała z braku wiedzy i wiary oraz deficytu własnego uświęcenia i autorytetu u Boga i demonów, które znają nasze życie i mogą nawet przekazywać informacje osobom które mają z nimi kontakt.

Nigdy w czasie egzorcyzmu nie używamy przedmiotów, bo to nie w nich brzmi moc. Jedynie nasza wiara, uświęcenie i Słowo Boże. Trzeba przy tym pamiętać, że nie każda choroba psychiczna jest dziełem demonicznym, bo ludzki mózg jest bardzo delikatnym i złożonym narządem. Zmiany w nim zachodzące z różnych przyziemnych przyczyn mogą i najczęściej mają  odbicie w zachowaniu człowieka i nie musi mieć to wcale związku z siłami nieczystymi. Sztuką i wielką mądrością jest umiejętne rozeznanie  w tych wielce kontrowersyjnych tematach i wydanie słusznej diagnozy oraz rozprawienie się z problemem. Pamiętajmy o jednym ważnym szczególe!  Jezus Chrystus i jego święta krew może nas wybawić od złego i każdej niedoli ciała bez choćby cząstki świeckiej nauki. Za to właśnie chwała i dziękczynienie Bogu Ojcu za Jezusa Chrystusa i moc, jaką nas oblókł abyśmy szli i zwyciężali. Pozdrawiam w duchu prawdy.


Użytkownik poranek edytował ten post 27.01.2019 - 03:45

  • 0

#4

Devoratrix.
  • Postów: 59
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Obejrzałem sobie ten dokument.
Pierwsze pytanie, odnośnie plucia śrubami czy gwoździami. Jakiś dowód na to, że faktycznie ktoś je wypluł ? Albo że nie wsadził sobie śrubki do buzi w trakcie rzucania się po podłodze, albo był przygotowany i wsadził taką śrubkę pod język bo wiedział, że za chwilę będzie grał opętanego ?
W szkole kiedyś na religii ksiądz mówił nam, że jak się przyjmie komunie świętą bez spowiedzi to były przypadki, że komuś się opłatek zmienił w surowe mięso albo kamień. Testowałem. Nic podobnego się nie wydarzyło.

 

Co do wydzierania się "nieludzkimi głosami" - posłuchajcie sobie Cannibal Corpse, Behemoth'a albo zespoły gdzie kobieta ma taki wokal np. Jinjer albo stare The Agonist/Arch Enemy. Jakim głosem śpiewają ? Ja w pracy gdy słucham muzyki próbowałem nieraz naśladować tych muzyków. Potrafię z siebie wydać takie dźwięki, co prawda później boli gardło konkretnie, ale to kwestia braku ćwiczeń głosowych. Ale lata wydzierania się w robocie przy słuchaniu muzyki sprawiły, że potrafię tak krzyczeć, bez bólu gardła. Czy to znaczy, że podczas słuchania muzyki jestem opętany przez demona ? 


Użytkownik Devoratrix edytował ten post 27.01.2019 - 13:10

  • 0

#5

Zaciekawiony.
  • Postów: 7559
  • Tematów: 77
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

O tych gwoździach i śrubach opowiada w  zasadzie tylko jeden egzorcysta, i to z Lichenia. Ciekawe by było podać je analizie. Diabeł woli Castoramę czy może jakąś inną firmę?

https://czajniczek-p...ez-gwozdzi.html


  • 1



#6

dziewięć.

    Apprentice

  • Postów: 448
  • Tematów: 9
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Świetny dokument, Dokładnie obrazuje czym opętania tak naprawdę są. 

Główne bohaterki filmu to osoby głęboko religijne, praktycznie fanatyczne, a ten stan pogłębiany jest jeszcze przez egzorcyzmy. Z tego co widać na filmie, stan dziewczyn jest w trakcie egzorcyzmów i po pogarszany a nie polepszany i nie zgadzam się z opinią, że egzorcyzmy krzywdy nie robią. Fanatyzm zwykle wiąże się z zaburzeniami osobowości dlatego podsycanie go nie wyjdzie nikomu na dobre.

 

Jakim głosem śpiewają ? Ja w pracy gdy słucham muzyki próbowałem nieraz naśladować tych muzyków. Potrafię z siebie wydać takie dźwięki, co prawda później boli gardło konkretnie, ale to kwestia braku ćwiczeń głosowych.

 

Te dziewczyny na dokumencie też boli. Kaszlały po każdym wydzieraniu się. Naturalna reakcja po takim zachowaniu.


  • 0



#7

Devoratrix.
  • Postów: 59
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

No właśnie. Jak spróbujesz tak się powydzierać bez wiedzy jak to zrobić, to jest dokładnie taki efekt jak pokazały dziewczyny. Takie prawie wymiotowanie. Kilka razy mi się zdarzyło coś takiego przy darciu gardła :D.

A co do tych gwoździ, to taka prosta ściema, że nie ogarniam jak komuś inteligencja pozwala wierzyć w takie coś. Zwłaszcza, że ponoć żaden z takich gwoździ nie został poddany jakimkolwiek badaniom.


  • 0

#8

Wszystko.
  • Postów: 9098
  • Tematów: 71
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

UWAGA: DRASTYCZNE

Według źródeł kościelnych dziewięćdziesiąt procent egzorcyzmowanych osób to dziewczęta i kobiety - mówi Artur Nowak, autor książki "Kroniki opętanej".

Napisał pan z żoną książkę o zjawisku pedofilii w polskim Kościele ("Żeby nie było zgorszenia. Ofiary mają głos"). W nowej zajął się pan egzorcystami. Dlaczego?


To zjawisko, któremu warto się przyjrzeć. Ostatnio głośno było o księdzu Michale Olszewskim, który z figurką Matki Bożej z Guadalupe w ręku wyganiał salcesonem ducha wegetarianizmu z jakiejś biednej dziewczyny. Ten ksiądz jest szefem Biura Prasowego Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji Konferencji Episkopatu Polski.

Inny ksiądz kazał rodzinie pewnej nastolatki kropić wodą święconą jej kota. Mamy z jednej strony do czynienia z jakimś folklorem, z drugiej zaś z polem do olbrzymich nadużyć.

Poznał pan kogoś, kogo poddawano egzorcyzmom?

Przez Fundację "Nie Lękajcie się" nawiązałem kontakt z Ireną, która była poddawana egzorcyzmom całymi latami.

Smarowano jej intymne części ciała świętymi olejami, tłumaczono, że to siedlisko zła, a diabeł boi się konsekrowanych rąk. Wracała do domu wymaltretowana, z porwaną bielizną. Kiedy skarżyła się krewnym, że podczas egzorcyzmów księża naruszają jej intymność, odpowiadali, że przemawia przez nią szatan. W przerwach między egzorcyzmami księża palili papierosy i niewybrednie komentowali jej wygląd. Pamięta, jak mówili: "fajna d***", "fajne cycki". Wybijano jej zęby krzyżem, przez wiele godzin więziono, ma uszkodzony kręgosłup, bo egzorcyści na niej siadali. Znam też przypadki samobójstw osób, które brały udział w egzorcyzmach.

Pana książka pt. "Kroniki opętanej", która trafiła właśnie do księgarń, jest oparta na tej historii?

To powieść zainspirowana faktami, nie tylko historią Ireny, choć oczywiście udramatyzowana. Moja bohaterka z dnia na dzień traci rodziców. Związuje się z dziewczyną, co dla jej krewnych, gorliwych katolików, jest objawem zniewolenia przez szatana. Dlatego poddają ją egzorcyzmom. "Kroniki opętanej" to historia wielkiej ucieczki, a zarazem obrony tożsamości tytułowej nastolatki.

Taką, niestety, mamy Polskę, zaczadzoną kompleksami, strachem przed innością, uprzedzeniami do obcych. Egzorcyści wpisują się w ten nurt socjalizacji. Ks. Andrzej Kobyliński, filozof z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, który opublikował na ten temat wiele artykułów naukowych i publicystycznych, twierdzi, że wraz z procesem desekularyzacji powraca postać szatana jako jedna z centralnych figur religijnych.

Przy religijności irracjonalnej zwycięża pandemoniczna wizja świata. Ludzie zaczynają wszędzie widzieć diabła. W konsekwencji rodzi się zapotrzebowanie na uwalnianie od szatana, np. na egzorcyzmy czy picie wody egzorcyzmowanej.

Skąd pan czerpał wiedzę o egzorcyzmach?

Przeglądałem dokumenty kościelne, które zawierają zalecenia dotyczące przeprowadzania egzorcyzmów. Okazało się, że obrzędy te mają się odbywać bez świadków. Na to kładzie się największy nacisk. Jest ksiądz prowadzący i kilku pomocników. Przygotowanie egzorcysty trwa rok w ramach kursu. Episkopat zapowiedział stworzenie jakiegoś ośrodka formacyjnego dla księży, którym powierzono tę posługę, ale do dziś go nie utworzono.

To co mnie zdumiało w treści dokumentów konferencji Episkopatu Polski to fakt, że egzorcyści wcale nie muszą mieć zgody osób, nad którymi sprawują ten obrzęd, by je egzorcyzmować - powinni ją mieć w miarę możliwości - i nie są zobowiązani do uprzedniego wysłania ich do psychologa i psychiatry. Według źródeł kościelnych dziewięćdziesiąt procent egzorcyzmowanych osób to dziewczęta i kobiety.

Potworne.

Jeden seans trwa nawet kilkanaście godzin, to się dzieje miesiącami, czasem latami. Ostateczną "diagnozę" w kwestii opętania wydaje egzorcysta. Opinia psychologa albo psychiatry, jeśli w ogóle jej się zasięga, ma charakter pomocniczy. Niestety, Kościół nie podaje, ile osób jest poddawanych tym zabiegom, ale moim zdaniem może to być kilkadziesiąt tysięcy rocznie.

Ilu jest egzorcystów?

W tej chwili w Polsce jest ich ponad 150, ale zapotrzebowanie rośnie. Wiem od dość wysoko postawionej osoby w Kościele, że wiedza egzorcystów o zaburzeniach psychicznych jest żadna. To często osoby, które wykorzystują posługę do kreowania się na pogromców złych duchów, to trąca narcyzmem i poczuciem omnipotencji. Zdradzę, że taki trochę jest ksiądz z mojej powieści.

Doświadczony egzorcysta ksiądz Stanisław Walczak wspominał, że na każde około 5000 "wezwań" tylko jeden przypadek być może jest "opętaniem demonicznym". Ksiądz ironizuje z młodych egzorcystów, którzy puszą się "swą" mocą nad mocami ciemności. Twierdzi, że te spektakularne zjawiska, jak trans, konwulsje, są znane. Obserwował je masowo podczas seansów "uzdrawiania", organizowanych przez afrykańskich szamanów. Nie różnią się one niczym od katolickich egzorcyzmów.

To na ludzi działa. Szukają bowiem u egzorcystów szybkich, magicznych rozwiązań swoich problemów życiowych. Księża bez problemu więc nakręcili koniunkturę na tego typu religijność.

Dla pieniędzy?

Z tego, co wiem, egzorcyzmy są bezpłatne. To raczej sposób na sprawowanie rządu dusz. Osoba poddawana egzorcyzmom jest zazwyczaj zastraszona. Wierzy egzorcyście, bardzo łatwo jest nią manipulować. I zarazem jest podatna na bycie kontrolowaną.

Co ciekawe, egzorcystami zostają często osoby niezwykle kontrowersyjne. Najbardziej znanym z nich jest ksiądz Aleksander Posacki, związany z pismem "Egzorcysta", postrzegany jako szaman i znawca tematyki. A prawda jest taka, że jakiś czas temu dostał od przełożonych zakaz publicznego sprawowania funkcji kapłańskich, bo jezuici mieli z nim spory problem.

Wracając do pani pytania o pieniądze, możemy podejrzewać, że egzorcyzmy są jednak przedsięwzięciem komercyjnym. Charyzmatyczni egzorcyści organizują odpłatne wyprawy w święte miejsca, piszą książki, udzielają się w mediach, są rozchwytywani przez parafie, które ich zapraszają. To jest olbrzymi rynek potrzeb.

Mówi pan, że ludzie szukają u egzorcystów rozwiązania ich problemów. Z jakimi kłopotami najczęściej się do nich zgłaszają?

Egzorcyści wyrzucają z Polaków duchy homoseksualizmu, intelektu, wegetarianizmu. Jakoś nie słyszałem, żeby któryś z nich próbował wyrzucić demona nietolerancji, ksenofobii albo zawiści. To wiele nam mówi o polskim Kościele. To egzorcysta decyduje, jakiemu obrzędowi należy poddać osobę, która się do niego zgłosiła. Do wizyty u egzorcysty zamiast psychologa często zachęcają bliscy, rodzina, mówią: "Jest taki człowiek, który zdejmie z ciebie złego ducha, uzdrowi". Dla potrzebującego pomocy brzmi to atrakcyjnie.


Naprawdę ktoś wierzy w takie obietnice w XXI wieku?

Klientela egzorcystów to grupa przejawiająca cechy charakterystyczne dla społeczeństwa pogubionego po 1989 r. Opis mentalności postsowieckiej według księdza Józefa Tischnera koresponduje z umysłowością osoby, która żyje w tradycjonalistycznym nurcie katolicyzmu. Ja ten model nazywam człowiekiem skatechizowanym. To osoba niedecyzyjna, zalękniona, zakompleksiona, którą charakteryzuje brak samodzielnego myślenia - liczy się to, co powie ksiądz.

Do egzorcystów trafiają zwykle osoby zagubione, po przejściach. Najgorsze jest to, że prowadzi się do nich nastolatki. Poznałem historię dziewczyny, którą krzywdził pedofil w sutannie. Poskarżyła się bliskim, a ci uznali, że przemawia przez nią zły duch. Że ją opętał. Poddano ją egzorcyzmom, ale już z nią o nich nie porozmawiamy. Po obrzędach popełniła samobójstwo.

Bardzo poruszyła mnie też historia nastoletniej lesbijki, która podczas egzorcyzmów była otaczana wianuszkiem mężczyzn: księży i świeckich pomocników egzorcysty. W pewnym momencie poczuła na ciele twarde penisy tych mężczyzn. W taki oto sposób wypędzano z niej demona homoseksualizmu.

Co na to Kościół?

Nie zajmuje oficjalnego stanowiska wobec egzorcyzmów i tym samym je legitymizuje. Tych obrzędów powinno się po prostu zakazać. W Niemczech tamtejszy episkopat zakazał egzorcyzmów po śmierci Anneliese Michel w 1976 roku. Świecki sąd skazał egzorcystów za nieumyślne spowodowanie śmierci tej młodej dziewczyny.

U nas egzorcyzmy odbywają się w podziemiach kościołów. Są tam krzesła i stoły, do których przywiązuje się ludzi. Mamy do czynienia z ewidentnym pozbawianiem wolności tych osób oraz naruszaniem ich nietykalności. Znam co najmniej kilka spraw, gdzie te wątki się przewijają. Sądy będą musiały sobie odpowiedzieć na pytanie, czy linia obrony księdza, który kogoś krępował i pozbawiał wolności, powołując się na opętanie, zostanie w naszym świeckim państwie uznana jako podlegająca ochronie prawnej.

Zdarza się, że przebieg egzorcyzmów jest rejestrowany?

Przez kogoś z zewnątrz? Kościół się nigdy na to nie zgodzi. Być może uczestnicy obrzędów robią to na własne potrzeby, ale pewności nie mam.

Osoby po egzorcyzmach można poddawać terapii psychologicznej?

Każdy przypadek jest inny. Często mamy do czynienia z naruszeniem nietykalności albo zwykłą przemocą, pozbawieniem wolności. Jest to doświadczenie traumatyczne. Ofiary egzorcyzmów spełniają często kryteria zespołu stresu pourazowego. Nie można tego zaniedbać, bo brak terapii może na trwale zaburzyć ich osobowość.

"Kroniki opętanej" ukazały się nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej.

Artur Nowak. Adwokat, orzekał w sądzie. Specjalizuje się w sprawach karnych, wielokrotnie w swojej praktyce reprezentował pokrzywdzonych i sprawców w postępowaniach dotyczących czynów pedofilskich.

Źródło:https://www.msn.com/...?ocid=st#page=1





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u