Skocz do zawartości




Zdjęcie

Poszukiwanie życia w Andromedzie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
25 odpowiedzi w tym temacie

#16

Master Zgiętonogi.

    Capo di tutt'i capi

  • Postów: 412
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Mysle, ze Panjuzek zdaje sobie z tego sprawe. Bardziej chodzi o to co nam to da? Zapewne taka informacja i tak nie zostalaby upubliczniona wiec wplyw na spoleczenstwo raczej nijaki - zbyt wiele spowodowaloby to problemow chocby z religiami, ktore maja sie na Ziemi swietnie. Odpowiedziec tez srednio bo raz, ze taki sygnal jest niezrozumialy, a dwa, ze cywilizacja, ktora go wyslala najpewniej juz dawno nie istnieje. Poleciec tam tez nie jestesmy w stanie i nigdy nie bedziemy. Wlasciwie jedyny plus i sens poszukiwania zycia w takiej Andromedzie to zaspokojenie ciekawosci i byc moze odrobine napedzenie rozwoju bo byc moze znalezliby sie szalency, ktorzy chcieliby skonstruowac naped i prom zdolny doleciec w te okolice... ale no 2,5 miliona lat swietlnych? Jestesmy na takim etapie rozwoju, ze nawet nie da sie wyobrazic przebycia tak duzego dystansu.


  • 1

#17

TheWalkingAlive.
  • Postów: 72
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

@up

Zgadza się, zaspokojenie ciekawości to jedyne czego można się spodziewać po takim odkryciu. Na razie nie jesteśmy w stanie sprawnie opuścić układu słonecznego - z wyjątkiem Voyager'a 1 - a i tak było zaskoczeniem, że podziała dużo dłużej niż przypuszczano. Teraz do krańców heliosfery zbliża się Voyager 2 ale nikt nie jest w stanie przewidzieć gdzie jest jej 'granica'.

Zastanawia mnie też pewna konstrukcja, na której pomysł wpadłem jakoś ostatnio... nie wiem czy coś takiego zostało opisane gdziekolwiek, nie szukałem... Chodzi o wyrzutnię orbitalną. Konstrukcja zasilana energią słoneczną. Z pomocą potężnych elektromagnesów wprawiane w ruch jest wytrzymałe ramię na końcu którego umieszczona zostaje mała sonda. Ramię powoli zaczyna wirować aż osiąga prędkość... no właśnie, jaką? czy jest możliwość stworzenia takiej konstrukcji, która rozkręci się do 45 000km/s? Rekord należy do Apollo 10 (39 896 km/h) Raczej nie. Przy prędkości 45 000km/s taka sonda doleci do Proximy w 28 lat.


Użytkownik TheWalkingAlive edytował ten post 10.10.2018 - 10:46

  • 0

#18

Anunnaki.
  • Postów: 540
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

badanie odległych galaktyk to nie jest łatwy wyczyn,ledwo co znamy nasz układ słoneczny a już rzucamy się w przepaść,było kilka nie zrealizowanych projektów  wysłania sond do odległych gwiazd ale żaden nie doszedł do skutku. drugi problem to odległość, andromeda to kawał drogi i nawet wysłanie sondy nic nie da, minie setki tysięcy pokoleń nim doleci a nawet jak dotrze to na ziemi może nie być życia albo  się o tej misji zapomni i kawałek złomu sobie dalej poleci.. poza tym w jakim celu mielibyśmy szukać obcych form życia,jakie płynęłyby korzyści z odkrycia a jak zareaguje świat na ewentualne odkrycie? lot na andromedę  nawet sondy  jest obecnie nie realny,ew jak ktoś sie uprze może wystrzelić  chmarę nanosatelitów w stronę andromedy tylko po co jeśli  zniszczy je promieniowanie kosmiczne,mikrometeoryty albo  przestrzeń międzygwiezdna?

 

takie wirujące ramię nie da rady,potrzeba coś wydajniejszego, może coś w rodzaju kosmicznej windy tylko zamiast kabiny byłby odpowiednich rozmiarów railgun który miałby wystrzelić sondę ( sonda miałaby składany żagiel słoneczny)  sam railgun musiałby mieć kilka kilometrów długości a prowadnica po której by się poruszał to kilkanaście kolometrów długości aby sonda nabrała prędkości,zasilaniem tego railguna byłyby wspomniane reaktory,railgun miałby silniki rakietowe aby nabrac prędkości przed dojazdem do końca prowadnicy oddaje strzał i wystrzeliwuje sondę w wybranym kierunku.

 

ja miałem inny pomysł,dookoła ziemi zbudować na orbicie pierścień z teowników połączonych parami o tak "TT"  gdzie te końcówki "l l" byłyby  torem dla rozpędzanej sondy a sonda miałaby  duży silnik jonowy i dodatkowo żagiel słoneczny, ten pierścień  miałby panele fotowoltaiczne. dodatkowe zasilanie pierścienia to kilka mocnych reaktorów aby "podkręcić" moc elektromagnesu pierścień byłby wyposażony w  elektromagnesy które wprawiłyby sondę w ruch obrotowy po szynach pierścienia,sonda poruszałaby się na rolkach,kiedy sonda się rozpędzi  do maksymalnej prędkości pierścień otwiera się i sonda  wylatuje w ustalonym kierunku,sonda przez cały czas leciałaby w trybie hibernacji i pełna aktywacja sondy byłaby dopiero przy zbliżaniu się do celu.


  • 0

#19

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 6327
  • Tematów: 737
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 25
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 Rekord należy do Apollo 10 (39 896 km/h)

To daje 11.1 km/s i był to rekord prędkości pojazdu, w którym poruszał się człowiek, a nie rekord jako taki. Voyager 1 ma prędkość 62 140 km/h, co daje 17. 3 km/s więc porusza się dużo szybciej.

Twoje 45 000 km/s dałoby niewyobrażalną prędkość 161 987 040 km/h.

Nie czepiam się, ale...





#20

Panjuzek.
  • Postów: 2640
  • Tematów: 20
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@Anunnaki

 

 Fajne masz pomysły, tyle że światło z Andromedy, leci do nas ponad dwa i pół miliona lat. Wszystkie railguny katapulty i inne mechaniczne, chemiczne czy nawet jądrowe napędy, to przy dobrych wiatrach zaledwie pojedyncze procenty prędkości światła. A światło przy prędkości około 300 000 kilometrów na sekundę potrzebuje dwóch i pół miliona lat aby do nas dotrzeć. Gdybyśmy nawet otrzymali wyraźny sygnał radiowy  z Andromedy, i udało by nam się go odczytać i zrozumieć na tyle dobrze aby na niego odpowiedzieć, To "Andromedianie" otrzymali by tą odpowiedź po ponad pięciu milionach lat!!!

 Więc ponawiam pytanie: Dlaczego Andromeda. To bez sensu. Nawet gdyba jakaś cywilizacja z andromedy wysłała do nas celowaną wiadomość w języku angielskim, zakodowanym binarnie, to po tak długiej podróży zakłócenia uczyniły by tą wiadomość nieczytelną. Nawet dla rodowitego anglika.

 Myślę że całe to gadanie o Andromedzie ma na celu pobudzenie ludzkiej fantazji, z którą pójdą granty na projekt  "Trillion Planet Survey"

 

 Całym sercem jestem za poszukiwaniem sygnałów od obcej cywilizacji. Ale Andromeda? To tylko nabijanie kasiory. Bez szans na powodzenie.


Użytkownik Panjuzek edytował ten post 10.10.2018 - 19:45

  • 0



#21

Bohun.
  • Postów: 229
  • Tematów: 1
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Całe to "poszukiwanie życia" jet bezsensu, Mars jest tak blisko a jedyne co potrafimy tam zrobić to wysyłać roboty by zbierały kamyczki...


  • 0

#22

Panjuzek.
  • Postów: 2640
  • Tematów: 20
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@up

 Jedyne kamyczki jakie zebraliśmy do tej pory, to te z księżyca. I trochę pyłu z komety.


  • 0



#23

Bohun.
  • Postów: 229
  • Tematów: 1
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

https://pl.wikipedia.org/wiki/MER-B

Jakieś próbki jednak zebrano.


  • 0

#24

Kwarki_i_Kwanty.
  • Postów: 510
  • Tematów: 44
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 14
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Czy nie zastanawialiście się kiedykolwiek, czy w ogóle będzie możliwe to, co nazywa się całkowitą ,,Kolonizacją Wszechświata"? Czy jakakolwiek technologia w ,,super-duper rozwiniętej technologicznie, i nie wiadomo jak zaawansowanej, wykorzystującej źródła energii z całej Galaktyki (nadrozwinięte mega-Cywilizacje), przyszłości, na to pozwoli? Sęk w tym, że kolonizacja Wszechświata odbywałaby się dopóty, dopóki wzrost prędkości rozszerzania się macierzy wszechrzeczy osiągnąłby takie wartości, że uniemożliwiłoby to absolutną ekspansję kosmiczną, odsuwając dalej i dalej położone regiony Kosmosu na zawsze poza zasięg najbardziej rozwiniętej ,,post-Cywilizacji". Mówiąc krótko, fizycznie takowy proces kolonizacyjny, i to na skalę całego Wszechświata - czyli wszystkiego tego, co możemy zaobserwować, jest niemożliwe - głównie przez niepodważalny fakt istnienia dodatniej stałej kosmologicznej.

... Nie daje mi spokoju to, dlaczego SETI zawiesiło program wspierania analizy sygnałów - jeśli dobrze rozumuję - emitowanych przez określony obszar badanego kosmicznego nieba, przez domowe komputery podpięte do sieci. W programie mógł wziąć udział każdy, kto chciał się przysłużyć nauce, obciążając z lekka swój komputer pracą obliczeniową etc.
  • 1

#25

Nick.
  • Postów: 1527
  • Tematów: 777
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Z tego artykułu

 

http://www.paranorma...wanie-kosmitow/

 

wynika, że chcą na podstawie zgromadzonego już materiału opublikować szczegółowy raport podsumowujący 21 lat obliczeń. Ma być to obszerny artykuł naukowy, w którym zebrane zostaną wnioski z 21 lat analizy danych.[...]

 

Może lepiej, by w trakcie przygotowywania tego materiału nie pojawiło się coś, co wywróci cała koncepcję do góry nogami.


  • 1



#26

Kwarki_i_Kwanty.
  • Postów: 510
  • Tematów: 44
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 14
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Z tego artykułu
 
http://www.paranorma...wanie-kosmitow/
 
wynika, że chcą na podstawie zgromadzonego już materiału opublikować szczegółowy raport podsumowujący 21 lat obliczeń. Ma być to obszerny artykuł naukowy, w którym zebrane zostaną wnioski z 21 lat analizy danych.[...]
 
Może lepiej, by w trakcie przygotowywania tego materiału nie pojawiło się coś, co wywróci cała koncepcję do góry nogami.


Jeśli 21 lat gigantycznego przedsięwzięcia astrofizycznego - ogrom pracy poszukiwania inteligentnego życia we Wszechświecie okaże się w jakiś sposób ,,owocne" - w tym sensie, że, jakby się okazało, ludzkie poznanie miało jednak styczność z jakąś formą komunikacji z pozaziemską Cywilizacją, to podejrzewam, że ,,sprawę by zatuszowano" i potraktowano by jej świadków, tak jak potraktowano ludzi widzących paranormalne wydarzenie w filmach z cyklu "Men in Black", wystawiając ich układ nerwowy na działanie neuralizera, kasującego wspomnienie o danym wydarzeniu. Niektórzy zwolennicy teorii spiskowych są zdania, że lepiej byłoby, aby niektóre sekrety dotyczące pozaziemskich zjawisk paranormalnych nigdy nie ujrzały światła dziennego. Absurdalność ogromu obserwowalnego Wszechświata, skłaniającą do zdania, że próżno byłoby szukać kontaktu z innym objawem inteligentnego życia w najdlaszych zakątkach kosmosu (chyba że w przyszłości rozwiniemy stosowną ku temu technologię), podkreśla w swej pracy pt. "Superinteligencja. Scenariusze, strategie, zagrożenia" Nick Bostrom, którą mimo iż ciężka i angażująca intelektualnie serdecznie polecam: ,,Zakładając, że obserwowalny Wszechświat jest tak niezamieszkany, jak się wydaje, zawiera on więcej niż jedną pustą galaktykę na każdego żyjącego człowieka. Większość ludzi wolałaby mieć zapewniony dostęp do jednej galaktyki ze wszystkimi jej zasobami niż otrzymać los dający jedną szansę na miliard stania się posiadaczem miliarda galaktyk".
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u