Skocz do zawartości




Zdjęcie

Dziwactwa i ciekawe naukowe sprzeczności odnośnie podróży w czasie.

podróże w czasie Fizyka Fizyka kwantowa Ogólna teoria względności paradoks fizyka klasyczna Fizyka Kwantowa futuryzm

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
8 odpowiedzi w tym temacie

#1

Kwarki_i_Kwanty.
  • Postów: 355
  • Tematów: 41
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 12
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Czytając może nie naukową, ale beletrystyczną pozycję z gatunku sci-fi, natknąłem się na dość ciekawy wywód odnośnie podróży w czasie, wobec którego to nie wiem, jak do końca się odnieść. Otóż w owej książce, a tytułu nie będę zdradzał, główny bohater poruszył problem związany z podróżami po osi czasu. Stwierdził on, że gdybyśmy cofnęli się w czasie np. o 100 lat do dokładnie tego samego punktu, w którym się teraz znajdujemy, najpewniej wylądowalibyśmy w przestrzeni kosmicznej. Według niego, nawet gdybyśmy mieli ogromne szczęście i planeta znajdowałaby się dokładnie w tym samym miejscu na orbicie, obrót Ziemi oznaczałby, że trafilibyśmy w zupełnie inne miejsce na jej powierzchni, tj. albo pod powierzchnią, albo setki metrów w powietrzu.

 

Powyższy abstrakt dotyczący procesu podróży w czasie, mimo że pochodzi z literatury fantasy/sci-fi, gdzie często mam do czynienia z przesytem naukowego bełkotu nad tą prawdziwą nauką, zmusza moją sieć neuronalną do zwiększonej pracy. Nigdy, nad tym co przedstawiłem, nawet się na moment nie zastanawiałem; nie brałem po prostu tego pod uwagę, myśląc, że znam i rozumiem wszystkie problemy związane z takowymi podróżami.


  • 0

#2

ppp.
  • Postów: 504
  • Tematów: 29
Reputacja Żałośnie niska
Reputacja

Napisano

Straszne bzdury. 

Jeżeli chodzi o możliwość podróży w czasie to na chwilę obecną matematycy dowiedli możliwość istnienia tuneli czasoprzestrzennych, teoretyczne tunele wiodą z konkretnego miejsca w inne miejsce i są to punkty w przestrzeni. Czyli teoretycznie lecimy z miejsca gdzieś w kosmosie w inne miejsce w kosmosie a do ziemi trzeba dobrać się na statku. Zapewne podróż z punktu na ziemi w inny punkt odległy w czasie też jest możliwe, ale to już zadanie dużo bardziej skomplikowane.


  • 0

#3

Anunnaki.
  • Postów: 540
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

problemu by nie było gdyby  podróż w czasie oparta została o koordynaty na osi x,y,z wtedy zapisujesz miejsce gdzie  dokonujesz podróży i obliczasz koordynaty x,y,z dla czasu docelowego  wtedy wyliczyłoby  dokładnie gdzie "wylądujesz". fakt jest faktem ziemia przecież kręci się wokół słońca więc faktycznie podróże w czasie "starego typu" kończyłyby się lądowaniem w próżni. a gdyby podróże w czasie były oparte o spreparowany tunel czasoprzestrzenny? same podróże w czasie wymagałyby ogromnej energii bo taki tunel należałoby otworzyć i  utrzymać go na tyle by  człowiek przez niego przeszedł,drugi problem co by sie działo z człowiekiem  który wejdzie w taki tunel,a gdy tunel zerwie się  i podróżnik nie dotrze do punktu docelowego?  jest jeszcze jedno zagrożenie,otwieramy tunel tak? jest wejście i wyjście tak?  co jeśli poza podróżnikiem  w drugą strone poleci coś  do nas,czy to nie stwarzałoby jednak jakiś form zagrożenia?  no i jak mamy podróżować z miejsca A do miejsca B jeśli na miejscu B nie ma punktu wyjścia?


  • 0

#4

Kwarki_i_Kwanty.
  • Postów: 355
  • Tematów: 41
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 12
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Z podróżowaniem - niech to zabrzmi niczym z filmu lub powieści science-fiction - po strukturze Osi Czasu wytrawnych ochotników wiąże się dość natrętna, zjadliwa zagwozdka. Bo, gdyby takowe migracje do czasów przeszłych w odniesieniu do danego śmiałka lub grupy śmiałków byłyby możliwe, to, jak twierdził Stephen Hawking, wręcz bylibyśmy zalewani przez hordy ,,turystów z przyszłości". To, jak można by podróżować w czasie, zależy głównie od tego jaka jest fundamentalna budowa czasu, jeśli takową czas posiada. Wydaje się, że naukowcy sami do końca nie wiedzą czym jest czas, co się kryje za tym pojęciem, i czy czas w ogóle istnieje. Czy jest to wytwór przemian biochemicznych zachodzących w naszym mózgu, i mózgach innych wystarczająco rozwiniętych zwierząt, odczuwających ,,upływ czasu"? A może to wypadkowa istnienia świadomości i umysłu? A gdyby czas miał strukturę plastyczną, albo liniową, lub symultaniczną? Przy klasycznym założeniu, że czas istnieje i płynie od przeszłości do przyszłości, w jednej linii, podróże do przeszłości mogłyby wywołać gigantyczny chaos dla nadnaturalnej egzystencji Wszechświata. Bo gdyby wehikuły czasu były tak powszechne, jak samochody, to wyobraźcie sobie, miliony ludzi cofających się w czasie, którzy chcą zmienić swoją historię, ba, historię i przyszłość świata, rozerwałoby tkankę wszechrzeczy, zamieniając ze skutkiem fatalistycznym w chmurę chaotycznych przemian, jestestwo naszego Wszechświata.
  • 0

#5

ppp.
  • Postów: 504
  • Tematów: 29
Reputacja Żałośnie niska
Reputacja

Napisano

Podróż na Marsa 1.000.000 lat wstecz w oparciu o podane koordynaty  ;p, autorstwa CIA.

 

https://www.cia.gov/...900760001-9.pdf


  • 0

#6

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5566
  • Tematów: 705
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 24
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 Bo gdyby wehikuły czasu były tak powszechne, jak samochody, to wyobraźcie sobie, miliony ludzi cofających się w czasie, którzy chcą zmienić swoją historię, ba, historię i przyszłość świata, rozerwałoby tkankę wszechrzeczy, zamieniając ze skutkiem fatalistycznym w chmurę chaotycznych przemian, jestestwo naszego Wszechświata.

Tylko my byśmy tego nawet nie zauważyli, nawet wtedy, gdyby zmiany następowały co nanosekundę, aż do momentu ustabilizowania się. Kto wie, może właśnie w tej chwili znikamy i odradzamy się setki tysięcy razy na sekundę i nawet o tym nie wiemy...


  • 2



#7

Wszystko.
  • Postów: 9509
  • Tematów: 72
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Dokładnie jest problem z tym czy czas jest realny czy jest tylko złudzeniem. Za realnością czasu opowiada się fizyk Lee Smolin.
Swoje poglądy na ten temat opisuje w tej książce http://lubimyczytac....ci-wszechswiata
Jeśli czas mierzy tempo upływu zmian to co by się stało jeśli wszelki ruch we wszechświecie by się zatrzymał a ponownie ruszył za 100 lat to czy te 100 lat by rzeczywiście minęło skoro się nic nie zmieniło? Wtedy musielibyśmy mieć jakiś zegar który mierzy czas poza naszym Wszechświatem. Ale to przy założeniu że są inne wszechświaty. Choć nawet gdyby to nie wiadomo jakie prawa w nich obowiązują może tam czas płynie raz do przodu a potem do tyłu.



#8

Daniel..
  • Postów: 3488
  • Tematów: 51
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Moim zdaniem takie typowe podróże w czasie nie są możliwe, ponieważ przyszłość i przeszłość de facto nie istnieją. Jedyna opcja to tak jak ktoś w jakimś temacie pisał, że np w obrębie czarnej dziury czas zwalnia i wtedy jakbyśmy wrócili na Ziemie, to u nas by minęło X lat, a na Ziemi w tym samym czasie Y lat. Tylko, że to nie jest żadna podróż w czasie. Ta taka prawdziwa, filmowa, gdzie cofamy się, a tam jeżdżące parowozy i dyliżansy, albo przenosimy się w przód, a tam latające auta - takie coś nie istnieje. To co za nami - tego już nie ma i nigdy nie będzie, a to co przed nami - jeszcze tego nie ma i to dopiero się "napisze". Dlatego w ten sposób nie da się podróżować w czasie.


  • 0



#9

Kwarki_i_Kwanty.
  • Postów: 355
  • Tematów: 41
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 12
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Jedną z bardziej zaskakujących hipotez odnośnie natury - czyli tego czym jest ,,to coś" narzucone i nazwane ,,czasem", przez dominujący inteligentny gatunek istoty żywej na Ziemi, Homo Sapiens, jest założenie, że czas jest symultaniczny. Jeśli dobrze rozumiem, w tym przypadku ,,symultaniczny" oznacza to, że czas nie biegnie od przeszłości do przyszłości, że ludzie i inne obiekty zanurzone w czasoprzestrzeni nie mają wyznaczonej, tzw. linii świata. Czas symultaniczny nawet nie jest czasem; przeszłość, teraźniejszość i przyszłość zniesione są do jednej płaszczyzny. Wszytko rozgrywa się w ,,morzu czasu", gdzie egzystuje tylko ,,teraz", gdzie być może trwa zawieszona ,,czasowa neutralność". Skutkiem takowej symultaniczności byłaby odkształcalność struktury tego czegoś nazwanego, jak wyżej, ,,morzem czasu", lub ,,eterem czasu", do jakiejkolwiek formy: przyszłej, przeszłej, czy teraźniejszej. Sam do końca tego nie rozumiem, a mało tego, odosobnienie i pogubienie swoich neuronów w pułapkach tej hipotezy może pogłębić próba objęcia w jakiekolwiek granice ludzkiego rozumu idei poruszania się w macierzy czasu symultanicznego: migracje w przeszłość, przyszłość, itp.
  • 0




Inne tematy z jednym lub większą liczbą słów kluczowych: podróże w czasie, Fizyka, Fizyka kwantowa, Ogólna teoria względności, paradoks, fizyka klasyczna, Fizyka Kwantowa, futuryzm

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u