Skocz do zawartości




Zdjęcie

Prorocze sny - wyjaśnienie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
173 odpowiedzi w tym temacie

#16

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5092
  • Tematów: 673
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 23
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@The Toxic

To co opisałaś, to jest właśnie standardowy proroczy sen. 

Wcale.

Mechanizm jest prosty i dowiedziono go dziesiątki razy. To efekt wychodzenia ze snu i znajdowania się jeszcze pod jego wpływem, ale już częściowo będąc wybudzonym. 

Na przykładzie z pająkiem objaśniam:

- wybudzając się, ale jeszcze nie do końca, osoba widzi pająka na ścianie (zapewne się boi pająków lub brzydzi),

- kładąc się do łóżka zapamiętuje kto gdzie śpi, bo każdy z nas to pamięta (pod warunkiem kładzenia się "na trzeźwo"),

- będąc jeszcze w częściowym śnie, mózg generuje obrazy, które nakładają się na obraz widziany,

- mózg dorabia sobie resztę, taką jak wchodzenie pająka na poduszkę, bo to jest logicznie układane już przez naszą jaźń,

- w wyniku ogromnego stresu związanego z niechęcią do pająków, osoba ta budzi się i zastaje sytuację, którą widziała wcześniej,

- dlatego, że działanie mózgu jest bardzo szybkie, sytuacja, która zdawała się trwać kilkadziesiąt/naście sekund podczas snu, tak naprawdę była przysłowiowym mgnieniem oka.

To nie jest sen proroczy, ale naginanie rzeczywistości. Mechanizm jest jak sama widzisz bardzo prosty.

Co do naginania faktów: wczoraj wieczorem, grałem sobie w sieci w grę, w której latać można śmigłowcem. Nie bardzo mi to szło i byłem lekko poirytowany. Tenże śmigłowiec z gry śnił mi się. Dzisiaj w jednym z serwisów przeczytałem o katastrofie śmigłowca z żołnierzami na pokładzie.

Toż to prorok. Pytanie brzmi, ile wypadków ze śmigłowcem zdarzyć się mogło dzisiaj? Prawdopodobnie kilka, ale ten był medialny i tyle. Dlaczego proroctwo jest takie niedokładne?

Musiałem podpaść prorokom. Ale pishorowi wyprorokowałem coś kiedyś.

Bez snu.





#17

TheToxic.

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1448
  • Tematów: 56
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

@Endinajla

Nie wiem co to był za pająk, byłam zbyt mała aby zapamiętać takie szczegóły, poza tym i tak mam problem z pamięcią, tzn zapamiętuję tylko to co muszę bądź mnie interesuje, reszta wpada w jedno ucho a wypada drugim uchem.

 

@Staniq

O to, to!

Cała sytuacja wydarzyła się około północy. Rodzice gdy byli młodzi, byli nocnymi markami, w tamtych czasach uwielbiali oglądać filmy na odtwarzaczu do późnych godzin wieczornych (w tv i tak nic nie leciało, 4 kanały) więc teoretycznie nie spała długo. Przypuszczam, że raczej była w trybie czuwania, niż głębokiego snu a przecież ile to razy otwieramy oczy przed samym snem. Musiała go kątem oka zauważyć, przysnęła, przestraszyła się i wybudziła. Taką mam teorię.

 

Co do arachnofobii to oczywiście ją ma. Siostra i ja również, dziwne jest to, że strachem zaraziła nas mama. Moja babcia (od strony ojca) zawsze powtarzała, że będę lekarzem, ponieważ otwierałam wszystkie małe zwierzątka, myszy, krety, pająki oraz inne gady i płazy. Powtarzała "ona lubi widzieć co jest w środku". Nie bałam się pająków, to mama z siostrą krzyczały na ich widok aż w końcu zaczęłam krzyczeć i ja.





#18

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5092
  • Tematów: 673
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 23
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

otwierałam wszystkie małe zwierzątka, myszy, krety, pająki oraz inne gady i płazy.

Ładny eufemizm, czyli MMA to poszturchiwanie...

Przykład, który podałaś, to nie jest nic niezwykłego. Wiele zachowań przyjmujemy od rodziców.





#19

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2092
  • Tematów: 159
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Tak, też mogło być, z tym otwieraniem oczu. O tym nie pomyślałam, jak pisałam. Ale wiadome jest, że bodźce zewnętrzne i wewnętrzne, mogą wpływać na sen np.  komuś śni się, że załatwia swoje potrzeby w wc i budzi się z poczuciem mokrego łóżka, a potem ze świadomością, że... zwieracze puściły :D Inną taką sytuacją, może być czyjaś rozmowa, w otoczeniu, która przekłada się na sen. Śnią ci się głosy i rozmowa, która ma miejsce aktualnie  w twoim otoczeniu. Taki sen połączony z jawą.

 

Jednak mówiąc o proroczych snach, przestańcie do tego dorabiać tło w postaci " Prorocze sny, to fikcja " To nie jest fikcja. One nie są zależne od nas. To nie są żadne mocne. To nie jest żadne science - fiction. To są normalne , racjonalne, logiczne i faktyczne zjawiska, które doświadczają ludzie i zapewne również zwierzęta. To są nieświadome procesy w mózgu, które odbierają informacje z otoczenia. Informacja przenika nasz świat wzdłuż i wszerz, a nasze mózgi odczytują ją. W zależności jaki mamy odczyt i za pomocą jakiego procesu ( świadomość, nieświadomość) taki mamy sen, lub jego brak i wiedzę o tym co zapisane jest w programie naszej symulacji ;)





#20

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5092
  • Tematów: 673
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 23
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Tak, też mogło być, z tym otwieraniem oczu. O tym nie pomyślałam, jak pisałam. Ale wiadome jest, że bodźce zewnętrzne i wewnętrzne, mogą wpływać na sen...

Na sen w małym stopniu. Bodźce zewnętrzne przede wszystkim wpływają na postrzeganie podczas snu, dlatego, paraliż przysenny jest takim nieprzyjemnym zjawiskiem. Mózg odczytuje wszystkie bodźce prawidłowo, ale jeszcze nie wie, że właściciel tego mózgu już nie śpi. To są właśnie niedoskonałości ludzkiego organizmu.





#21

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2092
  • Tematów: 159
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@Staniq

 

Na sen w małym stopniu.

Kiedy prawie się rozbudzasz, to mózg powoli "budzi" zmysły. Kiedy budzi się powoli świadomość, mózg generuje inne fale. Jesteś w stanie słyszeć otoczenie. Jednak czasami we śnie, coś się dzieje, np. nagły szok. Powoduje to szybką zmianę, za którą mózg nie nadąża. Wtedy następuje coś takiego jak zawieszenie. To jest.... jedną nogą jesteś we śnie ( mózg jeszcze śni), a drugą nogą jesteś w realnej rzeczywistości ( niektóre funkcje zostały "odblokowane", np. wzrok). Budzisz się we własnym pokoju. Jesteś świadomy tego miejsca, ale mózg jeszcze tworzy obrazy ze snu. Z reguły, ciało jest jeszcze sparaliżowane. Ja jak miałam paraliż przysenny to czułam ciężar na klatce piersiowej. Jest to spowodowane paraliżem, a nie tym , że jakiś nadprzyrodzony byt, siedzi na ciele. Sparaliżowany cały czas śni i widzi w realnym miejscu postacie ze snu. Ja tak miałam.  W paraliżu przysennym można łatwo, zaobserwować, że mózg odbiera otoczenie. 

 

Zauważyłam, że jak śnią mi się prorocze sny, to często, od razu po śnie następuje pobudka. Czyli są to sny, z pogranicza świadomości, a dokładnie z podświadomości i mają związek ze świadomością. Są bardzo dokładne i na długo pozostają w pamięci. 


Użytkownik Endinajla edytował ten post 01.06.2017 - 22:43




#22

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5092
  • Tematów: 673
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 23
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 Kiedy budzi się powoli świadomość, mózg generuje inne fale. Jesteś w stanie słyszeć otoczenie. 

Akurat jedno z drugim nie ma związku. Równie dobrze, możesz powiedzieć, że jak się budzisz, mrugasz oczami i dlatego jesteś w stanie usłyszeć otoczenie. We wcześniejszych postach, wyjaśniłem Ci, jak to działa.

 

Zauważyłam, że jak śnią mi się prorocze sny, to często, od razu po śnie następuje pobudka. Czyli są to sny, z pogranicza świadomości, a dokładnie z podświadomości i mają związek ze świadomością. Są bardzo dokładne i na długo pozostają w pamięci. 

To też już wyjaśniłem. Zawsze będziesz w stanie pamiętać tylko te ostatnie sekwencje ze snu, bo taki jest snu mechanizm. Nie ma w tym nic paranormalnego.





#23

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2092
  • Tematów: 159
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@Staniq

 

We wcześniejszych postach, wyjaśniłem Ci, jak to działa.

Dobrze wiem jak to działa, każdy wie, jak to działa. Może lepiej spróbuj się wzbić na wyżyny intelektu i  wyjaśnij nam jak twoim zdaniem, działa mechanizm proroczych snów. 

 

 

To też już wyjaśniłem. Zawsze będziesz w stanie pamiętać tylko te ostatnie sekwencje ze snu, bo taki jest snu mechanizm. Nie ma w tym nic paranormalnego.

I tu się mylisz. Miałam sny, które pamiętam od początku do końca. Jeden z nich zaczął się w momencie, gdy leżąc w łóżku, w nocy, otworzyłam oczy... obudziło mnie mocno niebieskie światło, które wpadało przez okno. Podeszłam do okna i zobaczyłam... coś co wyglądem przypominało UFO, a przy tym stali jacyś ludzie w dopasowanych do ciała skafandrach. Jeden podszedł do okna, ale miał w sobie coś dziwnego, coś obcego, coś co budziło we mnie lęk, kiedy zaoferował mi bym opuściła dom i weszła z nimi do tego pojazdu. Sen skończył się w momencie gdy, weszłam do łóżka i nakryłam się kołdrą. Paraliż senny to nie był, bo bym z tego łóżka nie wstała. To był sen, bardzo autentyczny sen, bo w pokoju nic nie było zmienione. A moje myślenie było bardzo logiczne, jak na sen. Jednak to był sen, ale jak widzisz, wiem, jak się zaczął i skończył. Jesteś pewny, że pamiętamy tylko końcówkę snu? Serio? Bo jeśli tak jest, to mój sen nie mógłby być snem. To czym? jawą? Wtedy musiałbyś przychylić się  do wiary w obcych. A przecież ty w nich nie wierzysz, prawda?





#24

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5092
  • Tematów: 673
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 23
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Nie powiedziałem, że pamiętamy końcówkę snu, ale ostatnie sekwencje. Te ostatnie sekwencje mogą być również całym snem w ogóle. Wcześniej wyjaśniałem również i to. Powtórzę jeszcze raz:

- jeżeli Tobie się wydaje, że akcja senna trwała osiem godzin, to tak wcale nie jest, ponieważ to co Ci się śniło trwało może kilka minut.

Miałem kiedyś sen, w którym akcja trwała kilka dni, co nawet fizycznie jest nie do przeskoczenia, ponieważ spałem sześć godzin. Poza tym, właśnie w tym śnie doświadczyłem incnepcji, czyli absorpcji sennej, zwanej snem we śnie. To wielopoziomowe doznanie, zresztą bardzo nieprzyjemne.

Paraliż przysenny (a nie senny) też objawia się halucynacjami. W ogóle, za jakość naszych snów (nie za rodzaj) odpowiada gospodarka chemiczna mózgu. Jeżeli mózg poda sam sobie za dużo melantoniny, sen przyjdzie szybko i może być długi, bez marzeń sennych. Jeżeli za mało, nie wyśpisz się i możesz mieć tzw. koszmary. Długość snu zależy też od prędkości z jaką organizm absorbuje melantoninę. Oprócz melantoniny, mózg robi sobie koktajl z kilku innych hormonów, których proporcje są uzależnione od wielu czynników, min. stanu emocjonalnego.





#25

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2092
  • Tematów: 159
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

Nie powiedziałem, że pamiętamy końcówkę snu, ale ostatnie sekwencje. Te ostatnie sekwencje mogą być również całym snem w ogóle. Wcześniej wyjaśniałem również i to.

Ostatnie sekwencje snu, twoim zdaniem nie są końcówką snu? Aha... ostatnie  sekwencje snu, mogą być całym snem. To co powiesz o pierwszych i środkowych sekwencjach snu? Jeśli ostatnie, mogą być całym snem, to w tym czasie pierwsze i środowe, uderzają w strefę niebytu, tak? Czyli sekwencje są pozornie możliwe, w niemożliwej strefie, która sprowadza się do niematerialnej powłoki naszej podświadomości, tak?

 

 

- jeżeli Tobie się wydaje, że akcja senna trwała osiem godzin, to tak wcale nie jest, ponieważ to co Ci się śniło trwało może kilka minut.

5-10 minut. Co około 90 minut.

 

 

Miałem kiedyś sen, w którym akcja trwała kilka dni, co nawet fizycznie jest nie do przeskoczenia, ponieważ spałem sześć godzin. Poza tym, właśnie w tym śnie doświadczyłem incnepcji, czyli absorpcji sennej, zwanej snem we śnie. To wielopoziomowe doznanie, zresztą bardzo nieprzyjemne.

Wiem, co to jest sen we śnie i wcale nie uważam tego za jakieś złe  doznanie.  W sumie, z reguły nie miewam koszmarów, może dlatego.

 

A co z tymi proroczymi snami? Zobacz jaka iluzja występuje, podczas doświadczania snu. Mózg odczytuje informacje i tworzy takie sny, gdzie mamy złudzenie czasu. W tym czasie odczytana zostaje informacja, po dostaniu sie do podświadomości. Czas nie istnieje, a prorocze sny tworzy informacja, na podstawie której tworzy sie teraźniejszość. ( nie ma  przyszłości i przeszłości).  Jest informacja, która odkodowana , przez mózg, tworzy obraz pozornej przyszłości, w postaci proroczych snów. 





#26

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5092
  • Tematów: 673
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 23
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Zacznij logicznie myśleć. 

Mowa była o tym, co zostało zapamiętane ze snu, który opowiedziała Toxic. Odnosiłem się do tego. Zapamiętuje się zazwyczaj te sekwencje ze snu, kiedy się już prawie wybudzasz. Może to trwać kilka razy w ciągu nocy.

 

Jeśli ostatnie, mogą być całym snem, to w tym czasie pierwsze i środowe, uderzają w strefę niebytu, tak? Czyli sekwencje są pozornie możliwe, w niemożliwej strefie, która sprowadza się do niematerialnej powłoki naszej podświadomości, tak?

Bredzisz. Nie mieszaj pojęć, jeżeli nie znasz ich definicji. Ach, zapomniałem, definicje, to Ty sobie sama wymyślasz i kłamczuszkujesz, że są prawdziwe.

 

 

- jeżeli Tobie się wydaje, że akcja senna trwała osiem godzin, to tak wcale nie jest, ponieważ to co Ci się śniło trwało może kilka minut.

5-10 minut. Co około 90 minut.

A może 15 co 80-100? Nie wiem o co Ci chodzi.

 

Wiem, co to jest sen we śnie i wcale nie uważam tego za jakieś złe  doznanie.  W sumie, z reguły nie miewam koszmarów, może dlatego.

Kwestia gustu, co kto lubi. Nie napisałem, że to złe doznanie, tylko że bardzo nieprzyjemne. To nie jest to samo. Masz problem ze słowami bliskoznacznymi. 

O logice już nie wspomnę.





#27

TheToxic.

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1448
  • Tematów: 56
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Trzeba wziąć poprawkę na to, iż całe zdarzenie miało miejsce spory czas temu ale prawdą jest, że ze snu zapamiętuje się strzępy a szczególnie to co nas wzburzyło. 

Natomiast jeśli chodzi o sny prorocze to prawda jest taka, że można wszystko podpiąć pod nie.





#28

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2092
  • Tematów: 159
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

Natomiast jeśli chodzi o sny prorocze to prawda jest taka, że można wszystko podpiąć pod nie.

Kto chce, może tak myśleć, ale ci, którzy idą za zasadą "Nic nie dzieje się bez przyczyny", wiedzą, że "tak zwane" prorocze sny, mają znaczenie i nie są przypadkiem. Taki fatalizm. Ale coś wskazuje drogę, by  móc zmienić przeznaczenie i to jest ten mechanizm powstawania snów, które okazują się prorocze.   





#29

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5092
  • Tematów: 673
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 23
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Kto chce, może tak myśleć, ale ci, którzy idą za zasadą "Nic nie dzieje się bez przyczyny", wiedzą, że "tak zwane" prorocze sny, mają znaczenie i nie są przypadkiem. Taki fatalizm.

W tym przypadku, fatalizm jest oparty na Twojej własnej wierze i naginaniu rzeczywistości, oraz wmawianiu sobie i innym, daru proroctwa. "Tak zwane" prorocze sny, to jest najwłaściwsze określenie. Zwane są proroczymi, chociaż takimi nie są.

Proroctwo jest wtedy proroctwem, jeżeli jesteś w stanie przewidzieć przyszłe wydarzenia i jest tożsame z jasnowidzeniem pod tym względem. Oba "tak zwane" dary nie są prawdziwe, jeżeli nie potrafisz tego zrobić, a ogarniasz sytuację na zasadzie: - coś złego się wydarzy, ale nie wiem co, gdzie i kiedy i z kim. To nawet nie jest intuicja.

W Twoim przypadku 2+2= coś koło 4. Czyli można do tego podpiąć każde zdarzenie matematyczne dające w przybliżeniu wynik 4. Tak więc 4.08 , jak 3.8 będą Ci pasowały, bo przewidziałaś "około 4". 

 

 Ale coś wskazuje drogę, by  móc zmienić przeznaczenie i to jest ten mechanizm powstawania snów, które okazują się prorocze.  

Weź już przestań. Drogę, to Ci powinien wskazać dobry specjalista.





#30

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2092
  • Tematów: 159
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@Staniq

Prorocze sny nie są darem, po pierwsze. Po drugie, każdy sen, który koreluje z przyszłym wydarzeniem, można nazwać proroczym. I nie trzeba być specjalistą by tego dowieść.

 

Cały nasz wszechświat jest wypełniony informacją, która daje nam złudzenie przeszłości i przyszłości. Samo wspomnienie, jest zapisem. Kiedy coś sobie przypominasz, widzisz to "oczami" umysłu, pomimo, że tego nie ma. Pamiętasz przeszłość, która już nie istnieje. Ona istnieje, tylko na poziomie informacji.

 

Tak samo jest z przyszłością. Ona nie istnieje. Istnieje tylko informacja, którą może po części odczytać nasz umysł, zanim ona zmieni się w realną teraźniejszość. Taki odczyt to prorocze sny, wizje etc. To najzwyklejsze w świecie zjawisko. Kiedyś się o tym przekonacie.






 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u