Skocz do zawartości





Paranormalny konkurs fotograficzny właśnie się zakończył, pora wyłonić zwycięzców. Ale to już należy do Was -- wystarczy zagłosować w ankiecie na swojego faworyta!
Ale to jeszcze nie wszystko -- właśnie ruszył kolejny konkurs. Tym razem literacki. Dla wszystkich! Pora zademonstrować swoją wenę twórczą :)


Zdjęcie

Zaginięcie Kubackiego - człowiek, który zatrzymał się w czasie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
15 odpowiedzi w tym temacie

#1

pishor

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Popularny

W lutym 1978 młody Amerykanin polskiego pochodzenia zaginął nad jeziorem Michigan. Na brzegu odnaleziono jego ekwipunek oraz ślady, które prowadziły na lód. Przez ponad rok myślano, że chłopak nie żyje. Tymczasem w maju 1979 ocknął się on 1000 km od miejsca zaginięcia, przekonany, że nadal jest 1978 rok. Co się z nim działo?

 

kubacki.jpg

 

Historia Stevena Kubackiego należy do gatunku "opowieści niewyjaśnionych" i choć brzmi jak miejska legenda lub creepypasta z internetu, wydarzyła się naprawdę. O uznanym za zmarłego studencie, który "wrócił do żywych", nie pamiętając, gdzie był przez rok po tym, jak zaginął nad jeziorem Michigan, rozpisywały się gazety.

 

W lutym 1978 r. Steven Kubacki - pochodzący z rodziny Polonusów z South Deerfield, niewielkiej miejscowości koło Springfield (stan Massachusetts), wyruszył na samotną pieszą wycieczkę przez skute lodem jezioro Michigan. Ten 24-letni wówczas student historii, mający już za sobą kilka wypraw wspinaczkowych w Europie, po powrocie miał rozpocząć pracę w lokalnej gazecie.

 

Niestety, lutowa wyprawa była dla rodziny Kubackich początkiem serii traum.

 

Ponieważ Steven nie dawał znaku życia, na poszukiwania wysłano ekipę ratunkową. Ta 20 lutego odnalazła jego plecak i narty na brzegu zamarzniętego jeziora Michigan, na południe od miasta Holland, gdzie mieścił się college, do którego Steven uczęszczał. Obok porzuconego ekwipunku znaleziono także ślady stóp prowadzące w głąb jeziora, które w pewnym momencie urywały się.

 

Dalsze poszukiwania nie przyniosły skutku i uznano, że Steven musiał wpaść pod lód. Okoliczności jego zaginięcia budziły jednak wątpliwości. Nie potrafiono wytłumaczyć, dlaczego zostawił plecak i narty. Jedyne co przychodziło na myśl, było samobójstwo.

 

- Powiedzieli nam, że zsunął się pod lód. Nie wierzyliśmy w to - mówił 53-letni ojciec Kubackiego, John - emerytowany robotnik.

Minęły miesiące i Stevena oficjalnie uznano za zmarłego. Hope College, gdzie studiował historię, nadało mu nawet pośmiertnie tytuł absolwenta. Sprawa wydawała się zamknięta, jednak prawie 15 miesięcy po zaginięciu przybrała nieoczekiwany, wręcz sensacyjny obrót.

 

W maju 1979 r. Steven Kubacki - żywy i w całkiem dobrej formie, ocknął się - jak sam opowiadał - na trawiastym pagórku, trzymając w ręku książkę z cytatami Konfucjusza. Nie miał pojęcia, gdzie był i dopiero po dotarciu do miasta zorientował się, że to Pittsfield w stanie Massachusetts (miasto, gdzie prawie jedna dziesiąta mieszkańców ma polskie pochodzenie).

 

Pittsfield leżało ponad 1000 km na wschód od miejsca, gdzie Kubacki miał się rzekomo utopić. Jak więc tam trafił?

 

- Nie wiedziałem, jaka jest data i dowiedziałem się tego dopiero, gdy kupiłem gazetę - wspominał w rozmowie z reporterami agencji AP. - Nie wiedziałem, gdzie jestem. Ciuchy, które miałem na sobie, nie były moje. Sięgnąłem do plecaka, który koło mnie leżał i który, jak mniemałem, był mój. Znalazłem tam mapy. Doszedłem więc do wniosku, że musiałem dużo podróżować - dodawał.

 

Ponieważ w Great Barrington (kolejnym skupisku Polonii) w pobliżu Pittsfield mieszkała ciotka Kubackiego June Bozek, to do niej udał się on jako pierwszej po swoim "powrocie do żywych". Do oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów domu rodzinnego Steven dotarł dopiero w niedzielę.

 

Najbliżsi (co nie dziwi) byli szalenie szczęśliwi z jego powrotu. Radość przyćmiewały jednak pytania i wątpliwości związane z tym, co działo się z chłopakiem, któremu z pamięci dosłownie "wyparowało" ostatnich kilkanaście miesięcy życia. Nie miał pojęcia, gdzie wtedy był ani co robił.

 

Ronaldowi Curtisowi - studentowi, który w tamten pamiętny dzień podwoził Kubackiego z Pittsfield do ciotki, "zaginiony" wyznał, że przyleciał z San Francisco. Problem w tym, że Steven niczego takiego nie pamiętał.

 

- Miałem w plecaku buty do biegania. Miałem też koszulkę z maratonu w Wisconsin. Nie wiem, skąd ją wziąłem - mówił, dodając, że nie miał też pojęcia, dlaczego w jego pamięci pojawiła się "czarna dziura". - Ojciec zamierzał przepisać na mnie dom, nie miałem problemów ani na uczelni, ani z dziewczynami - wyjaśniał.

 

Jedyne, co przychodziło mu do głowy, to, że musiał doznać amnezji wskutek trudnych warunków, jakie zaskoczyły go nad Michigan, bo jego ostatnie wspomnienie z lutego 1978 r. dotyczyło tego, że było mu zimno.

 

Jednak to, gdzie był Kubacki, kiedy go szukano i co robił przez ponad rok swojej nieobecności, pozostanie tajemnicą na zawsze. Nie miał wypadku i nie trafił do szpitala z urazem głowy, jak wielu pacjentów z amnezją. Jeśli przez ten czas żył jako ktoś inny, skąd brał pieniądze, co jadł i gdzie mieszkał?

 

A może Kubacki został uprowadzony, poddany praniu mózgu, a następnie porzucony na pagórku koło Pittsfield? Czy mógł paść ofiarą eksperymentu tajnych służb? A może został porwany przez kosmitów? W tym drugim przypadku ofiary często skarżą się na wrażenie "zgubionego czasu" oraz amnezję, którą można próbować "obejść" przez regresję hipnotyczną.

 

Steven zapowiadał, że nie miał zamiaru iść do psychiatry, by odblokować swoje wspomnienia. Jego historia niestety na tym się kończy i nie wiadomo, czy przypomniał on sobie coś z tamtych straconych miesięcy. Nieco światła na jego przypadek rzucają jednak opowieści o ludziach, którzy nagle zapomnieli o dotychczasowym życiu, stając się zupełnie kimś innym. Są one równie niepokojące, co relacje ofiar obcych.

 

 

Jak przestać być sobą

Jedna z najbardziej niezwykłych opowieści tego rodzaju dotyczyła znanego niegdyś działacza na rzecz prohibicji, płk. Raymonda Robinsa. 3 września 1932 r. miał wyznaczone spotkanie z prezydentem Hooverem, na którym się nie stawił. Ostatni raz widziano go wałęsającego się po ulicach Chicago.

 

Po długich poszukiwaniach znaleziono go w miasteczku Whittier (Karolina Północna), gdzie podawał się za "górnika z Kentucky" i spędzał czas na poszukiwaniu minerałów. Ponieważ o jego zaginięciu pisała prasa, został z czasem rozpoznany i oddany bliskim, których jednak nie poznał.

 

Dzięki leczeniu psychiatrycznemu Robins powoli odzyskał pamięć (amnezję lekarze uznali za wynik przepracowania), w przeciwieństwie do Douga Bruce’a, który stał się przyczyną sensacji, kiedy w 2003 r. zgłosił się na jeden z nowojorskich komisariatów, twierdząc, że nie ma pojęcia, kim jest.

 

Mężczyzna nie miał przy sobie dokumentów i udało się go zidentyfikować dzięki numerowi telefonu znalezionemu w jego bagażu. Okazało się, że Bruce to bogaty angielski bankier, który przyjechał do Nowego Jorku studiować fotografię. Mężczyzna stał się tematem filmu dokumentalnego, ale i źródłem kontrowersji, gdyż pojawiły się wątpliwości, czy nie ukartował swojego zaniku pamięci.

 

Najbardziej enigmatyczna historia stała się jednak udziałem Jody Roberts - młodej dziennikarki "Tacoma News Tribune", która pewnego dnia w 1985 r. zwyczajnie zniknęła. Z późniejszych ustaleń wynikało, że jakiś czas później trafiła do Aurora w Kolorado, bez dokumentów i wspomnień. Tamtejsi lekarze zdiagnozowali u niej amnezję.

 

Ponieważ pamięć nie wracała, kobieta rozpoczęła nowe życie jako Jane Dee. Zamieszkała w Denver, gdzie pracowała i studiowała. Następnie wyjechała na Alaskę, gdzie wyszła za mąż i urodziła czwórkę dzieci. Zupełnym przypadkiem po 12 latach ktoś z dawnych znajomych zobaczył ją w telewizji. Podczas konfrontacji Roberts nie rozpoznała rodziców ani przyjaciół z Tacoma. Była mimo to szczęśliwa, że odzyskała część dawnego życia (jakiś czas temu media doniosły jednak, że znowu zniknęła).

 

Czy podobna forma amnezji mogła dotknąć także Stevena Kubackiego? A może urwane ślady i luka w pamięci to dowód, iż stoi za tym jakaś "grubsza" zagadka? Tego raczej nigdy się już nie dowiemy, ale i tak najbardziej przerażająca jest świadomość, że coś takiego może przydarzyć się każdemu z nas…

 

autor: Piotr Cielebiaś

źródło

zdjęcie pochodzi z artykułu


  • 12



#2

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 1739
  • Tematów: 107
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Historia ciekawa, aczkolwiek, nie jestem przekonana co do jej prawdziwości.  Odnoszę wrażenie, że jest to Creepypasta, w oparciu o prawdziwe wydarzenia, by nie budzić podejrzeń, ale zasiać w czytelnikach pewną dozę niepewności jak np.

 

 

Czy podobna forma amnezji mogła dotknąć także Stevena Kubackiego? A może urwane ślady i luka w pamięci to dowód, iż stoi za tym jakaś "grubsza" zagadka? Tego raczej nigdy się już nie dowiemy, ale i tak najbardziej przerażająca jest świadomość, że coś takiego może przydarzyć się każdemu z nas…

 

 Podobne zakończenie napisałam w mojej creepypascie

 

 

Po opowiedzeniu swojej historii Jonathan znikł i już więcej go nie widziano. Wielu ludzi się zastanawia czy jego wyznania były do końca prawdziwe?

Dlaczego powiedział tyle o swojej organizacji?
Czyżby ta bestia miała serce? A może to było zamierzone działanie, by,  jakby to ujął Jonathan „powiększyć entropię ludzkiego myślenia ?

Kto wie...

 

Zadane na koniec pytanie, z reguły zmusza czytelnika do zastanowienia się... A to zastanawianie się, jeszcze bardziej nakręca czytelnika. Takie nakręcanie się wyzwala emocje... i strach! ;)


Użytkownik Endinajla edytował ten post 09.09.2016 - 22:43

  • -1



#3

Zaciekawiony
  • Postów: 6835
  • Tematów: 73
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Cóż, jeśli dużo podróżował to ktoś jeszcze musiał go widzieć. Trudno aby widział go tylko ten kierowca.

 

Historia raczej nie wygląda na creepypastę, a jeśli już to musi być bardzo stara - oryginalny artykuł prasowy z 1979 potwierdza część szczegółow:

https://news.google....5,6101405&hl=pl


  • 0



#4

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 1739
  • Tematów: 107
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Można w takim razie wziąć pod wzgląd te tajne akcje CIA ( nie mylić z serialem!) kiedy to poddawano ludzi hipnozie, robiąc z nich ukrytych agentów. Taki człowiek, po wybudzeniu z transu, nie pamięta tego co robił. Taka dziura w pamięci. ;) Taki człowiek będzie się zarzekał, że nigdy nie był w danem miejscu, chodź właśnie to miejsce było strefą jego pracy. 


  • 0



#5

Ikorose_Shinsou
  • Postów: 25
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jest znane takie schorzenie psychiczne, gdzie ludzie znikają (wyjeżdżają w zupełnie inne miejsca, o których nigdy by nie pomyśleli). Mają poczucie że są kimś zupełnie innym i podejmują zupełnie inny tryb życia niż poprzednio, mają również zupełnie odmienny charakter od tego poprzedniego. Bywały już tutaj opisywane takie przypadki. Być może przypadek Kubackiego jest jednym z nich - a na pewno to przemawia do mnie bardziej niż eksperymenty służb czy UFO.


  • 0

#6

Daniel.
  • Postów: 3065
  • Tematów: 51
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

To nie pierwszy przypadek "zaginięcia" w czasie. Kiedyś na jakimś forum czytałem, tylko nie pamiętam czy tutaj czy na innym. Dawno, bardzo dawno temu..z 7-10 lat może. Też o gościu, który wybrał się na pole i wrócił po kilku latach. Facet nie dość, że był przekonany, że nie było go chwilę to jeszcze podobno był w tym samym ubraniu co w momencie zaginięcia. Jak ktoś coś kojarzy to niech poda więcej informacji.


  • 0



#7

Sheldon Cooper
  • Postów: 31
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

O ile się nie mylę to fuga dysocjacyjna. Człowiek nie jest świadom tego co robi i nie pamięta wydarzeń, które wcześniej nastąpiły. Działa trochę jak automat i po wszystkim zachodzi amnezja.


  • 0

#8

TheToxic

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1022
  • Tematów: 30
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Jakie to szczęście dla rodzin gdy zaginiona osoba się odnajdzie. 

Niestety takiego szczęścia wciąż nie ma moja dalsza rodzina , kuzynka wyszła z domu do sklepu w Katowicach i słuch po niej zaginął . Zostawiła męża i córkę w domu jakieś 22 lata temu. Ogłoszenia w mediach i prasie na nic się zdały. Łudząco podobną kobietę widziałam w pociągu w Czechowicach ale czy była to ona ? Czy kiedyś się odnajdzie ? Czy żyje ? Jeśli ktoś tu jest z mojego regionu to pewnie słyszał o tym zdarzeniu .. kuzynka ma na imię Joanna.

A może żyje gdzieś w zupełnie innym miejscu ? 

Jak to możliwe , że ludzie rozpływają się nagle i żyją gdzieś ( zazwyczaj obok ) i nikt nie rozpoznaje ich ? A może doznały amnezji wstecznej lub następczej ?

 

Tak czy inaczej jest to wielka trauma dla najbliższych.





#9

Kurajmo22
  • Postów: 36
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

A ja to bym chciał dostać takiej amnezji. I zacząć żyć pod inną tożsamością.
Zdarzało mi się po bardzo dużej ilości alkoholu.
Ze traciłem panowanie nad sobą. I na drugi dzień nie pamiętałem co robiłem.
Tak jakbym był kimś innym.
Ale miało to miejsce tylko po Alkoholu.
Tak jak pisałem. Chciałbym kiedyś dostać takiej amnezji. Zapomnieć wszystko o sobie. I żyć od nowa.

Wysłane z mojego GT-I8160 przy użyciu Tapatalka
  • 0

#10

szczyglis
  • Postów: 1137
  • Tematów: 23
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Kurajmo, bo widzisz - pić to trzeba umieć. Po co się uchlewać do takiego stanu, a potem żałować?

Wątpię też abyś naprawdę chciał stracić pamięć. W moim sąsiedztwie był przypadek chłopaka, który po wypadku dostał amnezji. Przestał poznawać swoją rodzinę, żonę, dzieci. Ogólnie nieciekawa sprawa. Jak byś to zobaczył na własne oczy, to by Ci przeszły marzenia o utracie pamięci i osobowości. A błędy z przeszłości to trzeba naprawiać, a nie udawać, że ich nie ma. 


  • 0



#11

Kurajmo22
  • Postów: 36
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

No ja jestem pewny tego co pisze. I po prostu kilkunastu rzeczy które przeżyłem, nawyki które mam czasami itp.
Wolałbym tego nie pamiętac.
A taka amnezja by mi w tym pomogła.
Nie wątpię że dla bliskiej rodziny musi to być szok gdy członek rodziny nie poznaje ich.
Ja jestem w lepszej sytuacji. Bo nie mam już rodziny.
A taka amnezja ułatwiłaby mi kilka spraw.


Wysłane z mojego GT-I8160 przy użyciu Tapatalka
  • 0

#12

NexaT
  • Postów: 116
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

A ja to bym chciał dostać takiej amnezji. I zacząć żyć pod inną tożsamością.
Zdarzało mi się po bardzo dużej ilości alkoholu.
Ze traciłem panowanie nad sobą. I na drugi dzień nie pamiętałem co robiłem.
Tak jakbym był kimś innym.
Ale miało to miejsce tylko po Alkoholu.
Tak jak pisałem. Chciałbym kiedyś dostać takiej amnezji. Zapomnieć wszystko o sobie. I żyć od nowa.

Wysłane z mojego GT-I8160 przy użyciu Tapatalka

Każdy, kto dostatecznie mocno zaleje robaka dostaje amnezji, więc nie jesteś tutaj jakąś wyjątkową jednostką. :)

Pewnie nie jeden po obejrzeniu Chłopców z ferajny chciał zostać gangsterem, ale to obraz ładny tylko na filmie. Podobnie jest z tą historią.

 

"Nie miał pojęcia, gdzie wtedy był ani co robił.

 

Ronaldowi Curtisowi - studentowi, który w tamten pamiętny dzień podwoził Kubackiego z Pittsfield do ciotki, "zaginiony" wyznał, że przyleciał z San Francisco. Problem w tym, że Steven niczego takiego nie pamiętał."

 

Czyli człowiek nie wiedział, co robił kilka godzin wcześniej. Jak więc wyglądało jego życie w czasie tej amnezji, skoro później nic z tego nie pamiętał? Można się domyślać, że żył po prostu nieświadomie. Może kogoś poznał, może znalazł pracę, ale co z tego, skoro te nowe rzeczy również po chwili były wymazywane z pamięci?

Nie wiem czy to jest dobry sposób na życie.


  • 0

#13

Drona
  • Postów: 11
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Wiele wskazuje na to, że Kubacki mógł doświadczyć fugi dysocjacyjnej, którą mogły spowodować chociażby trudne warunki w których się znalazł podczas wędrówki. Ludzie po doznaniu takiego zaburzenia nie pamiętają zupełnie, co się z nimi działo - za to pamiętają wszystkie wydarzenia przed utratą świadomości. Rzadko kiedy fuga dysocjacyjna trwa tak długo (z reguły są to tygodnie, miesiące) choć zdarzył się już przypadek, że ktoś trwał 2 lata w takim stanie. Dobry psychiatra szybko wyjaśniłby tą zagadkę... Być może nie wyrażono zgody na ujawnienie badań psychiatrycznych, stąd pozostał nieznany element tworzący ciekawą i tajemniczą historie....


  • 0

#14

Wirowmaker
  • Postów: 32
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ciekawy przypadek choć by z uwagi na to że koleś przez rok nie był sobą, w sumie będąc na jego miejscu był bym przerażony bo to jak lunatykowanie :D nie wiesz czy komuś krzywdy nie zrobiłeś, z drugiej strony ekwipunek jaki miał przy sobie w chwili odzyskania swojej prawdziwej świadomości świadczy o tym że coś robił. Ciekawy sposób na egzystencję człowiek je i śpi komunikuje się z innymi normalnie jak by nigdy nic a tak naprawdę tkwi w obcym umyśle. Fascynujące i przerażające na pewno do końca życia będzie się borykać z lękiem że pewnego dnia znowu utraci sam siebie i stanie się niewolnikiem swojego nowego "Ja".


  • 0

#15

Lady Makbet

    Lady

  • Postów: 63
  • Tematów: 2
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Może po prostu wyjechał, chciał zacząć życie na nowo... Coś mu nie wyszło i postanowił wrócić, bał się przyznać do tego że była to zwykła ucieczka, bo rodzina cierpiała i tęskniła więc wymyślił taką bajkę?
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u