Skocz do zawartości




Zdjęcie

10 mniej ratuje życie...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
34 odpowiedzi w tym temacie

#1

Robakatorianin.
  • Postów: 1732
  • Tematów: 41
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Zaintrygowała mnie ta reklama-a właściwie manipulacja jaką się tu posłużono.
Pomijam fakt że pieszy idzie z lewej strony kierowcy i musiał pokonać połowę drogi na przejściu dla pieszych.
http://www.youtube.com/watch?v=xI1pWjpHLG0
http://www.tvn24.pl/...ych,368605.html
Chodzi mi o samo hamowanie, czas reakcji itp.
Tu jest kalkulator do obliczania:
http://www.prawko-kw...atrzymanie.html
I wychodzi:
Panie "były policjancie i bieg sądowy" - rozumiem intencje - ale nie rób pan głupków z wszystkich ludzi... Proszę o wytłumaczenie skąd się w filmie wzięła prędkość 5km/h w kontekście tego: 1.Droga hamowania (ten sam pojad, ten sam kierowca) zależy przedewszystkim od rodzaju i stanu nawierzchni i rodzaju i stanu ogumienia. I tak przy prędkości 60 km/h ,aby w momencie kolizji prędkość wynosiła 46 km/h droga hamowania wynosi : - dla gołoledzi = 135 m - sucha nawierzchnia,zły stan drogi = 34 m - suchy nowoczesny asfalt i beton,abs,opony radialne = 28 m 2.Jeżeli hamowanie zostanie uruchomione od prędkości 50 km/h to osiągnięte prędkości w momencie kolizji wynoszą: - dla gołoledzi = 135 m >>>>> 31km/h - sucha nawierzchnia,zły stan drogi = 34 m >>>> 25km/h - suchy nowoczesny asfalt i beton,abs,opony radialne = 28 m >>>> 15km/h
http://www.scigacz.p...2,22130,cs.html

Ta kampania chyba jest wzorowana na angielskiej-ograniczenie z 65 na 60:
http://www.youtube.com/watch?v=i6Mrv5WqVrI
http://www.youtube.com/watch?v=r-rCf3ScrCA
Tam przy 60-ce jest ok a u nas nie...ciekawe, inna fizyka czy co?

P.S.
Stwórzcie dział motoryzacja 8)

#2

Templário.

    Last white hope

  • Postów: 151
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Według mnie to wszystko zależy od kierowcy i jego refleksu w takiej sytuacji. Wyobraź sobie 80 letniego dziadka za kierownicą i jego reakcję po tym jak ktoś wtargnie na pasy (a on jedzie te 50 km/h). Warto wspomnieć jeszcze o niektórych pieszych, którzy na pasach czują się jak święte krowy i nawet nie rozglądają się zanim na nie wejdą.

#3

Robakatorianin.
  • Postów: 1732
  • Tematów: 41
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Tu jednak mamy do czynienia z tym samym kierowcą który reaguje tak samo i jedzie tym samym sprzętem w tych samych warunkach. Chyba kluczowy tu jest ten czas reakcji-sekunda, która zabija pieszego. Niby jadąc 60 reaguje sekundę później niż podróżując 50-ką?

Cała ta nagonka na ograniczeniach prędkości w ruchu jako jedyne i główne źródło problemów na drogach-jest idiotyczna.
Kampania społeczna oparta na fałszywych założeniach powinna iść do wywalenia-choć przyznam szczerze nie chciało mi się liczyć tego wszystkiego.

#4

sebacyw.
  • Postów: 246
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Generalnie problem polega na tym, że wszystko zależy od tego w którym momencie pieszy wejdzie na pasy, w którym momencie kierowca zacznie hamować i w jaki sposób tego dokona. Na dobrą sprawę jak się zagapi jadąc przy 40 km/h i za późno wciśnie się pedał hamulca to wychodzi gorzej niż jedzie się 60km/h i szybko się zareaguje więc niestety wszystko sprowadza się do punktu wyjścia...


I denerwuje mnie gdy piesi widzą, że pojazd jedzie dość szybko i w dość bezmyślny sposób wchodzą na jezdnie myśląc, że jak już wejdą na pasy to samochód zacznie automatycznie hamować niezależnie jak szybko jedzie. A mam na myśli tutaj wtargnięcie w najmniej oczekiwanym momencie kiedy taki "dziadek" stoi i czeka i nagle gdy samochód dojeżdża do pasów z dość dużą prędkością (dozwoloną załóżmy) to ta osoba nagle decyduje, że jednak wejdzie na pasy bo przecież kierowca MUSI SIĘ ZATRZYMAĆ. Niestety czasami nawet mi się wydaje że takie coś wynika z braku wyobraźni która jest z kolei wynikiem braku wiedzy w podstawowych prawach fizyki...



#5

Ana Mert.
  • Postów: 2348
  • Tematów: 19
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ja oglądając tą reklamę w momencie "Gdyby kierowca jechał 50 na godzinę skończyłoby się na siniakach" zawsze dodaję: "A gdyby pieszy zaczekał 2 sekundy obeszłoby się bez wypadku". Bo taka jest prawda. Pusta droga, jedzie jedno auto. Pieszy idzie chodnikiem i bezmyślnie wchodzi na pasy nawet nie spojrzawszy czy coś nie nadjeżdża. Ewidentnie wlazł pod koła. Ja rozumiem jakby jechał sznur aut (choć i wtedy pieszy powinien upewnić się, że samochód dostatecznie zwolnił zanim załaduje się przed maskę - dla własnego bezpieczeństwa) ale w momencie gdy jedzie tylko jedno auto zwykła kultura wymaga żeby pieszy pozwolił mu przejechać.

Niektórzy błędnie rozumują przepis "pieszy na pasach ma zawsze pierwszeństwo". Przepisy mają to do siebie, że żaden nie jest indywidualnym tworem. Z przepisem "pieszy na pasach ma zawsze pierwszeństwo" współpracuje "zasada ograniczonego zaufania" (w celu uniknięcia wypadku upewnij się, że druga strona nie łamie przepisu) i "kultura jazdy" (przepuść jeżeli wiesz, że dany manewr będzie kosztował pojazd podporządkowany o wiele więcej energii i czasu niż ciebie przepuszczenie go).

Myślę, że zamiast robić nagonkę na uczciwych kierowców (50 czy 60 km/h - tak jeżdżą ludzie starający się trzymać przepisów a jednocześnie nie być zawalidrogą) należałoby wprowadzić podobną kampanię edukującą pieszych. Masz na pasach pierwszeństwo ale nie zwalnia cię to z obowiązku spojrzenia w lewo i prawo zanim załadujesz się na jezdnię. Samochód nie zatrzyma się w ciągu sekundy. Pamiętaj o tym. To o twoje życie tu chodzi.

Żeby nie było - jestem kierowcą ale również pieszym więc znam sytuację z obu punktów widzenia.



#6

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5567
  • Tematów: 706
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 24
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

... jestem kierowcą ale również pieszym więc znam sytuację z obu punktów widzenia.

Meritum zagadnienia. Ponieważ jesteś kierowcą, wiesz, co się dzieje za kółkiem, wiesz jaka może być reakcja kierowcy i wiesz również o tym, że nie zawsze jest taka sama. Inne warunki, inne oświetlenie i stan emocjonalny (np. po kłótni), to są czynniki przesądzające o tym jak zareagujemy i kiedy.
Stan dróg i ich nawierzchni nie jest jednolity nawet w przybliżeniu, więc taka reklama - ostrzeżenie jest do bani. Jeżdżę w UK od około dziewięciu lat z dopuszczalnymi prędkościami i staram się ich nie przekraczać, choć zdarza mi się jechać szybciej niż wolno. W Europie w terenie zabudowanym mamy 50km/h, w UK jest 30m/h (dla niewtajemniczonych m - to mile, 1 mila - 1,6 km), czyli 48km/h. Jest za to wiele odcinków w miastach, gdzie wolno jechać 40m/h - 64km/h, 50m/h, a odcinki dwupasmowe to norma 40m/h w terenie zabudowanym. Struktura i jakość dróg nie powala na kolana, ale tak naprawdę nie ma się do czego przyczepić, skoro podróżowanie pomiędzy miastami zajmuje tyle ile powinno (dopuszczalna prędkość na drogach ekspresowych - dwupasmówkach to 70m/h). Poza tym, w UK łamanie przepisów się nie opłaca, wysokie kary dość skutecznie odstraszają, ale z drugiej strony nie ma stawianych absurdalnych ograniczeń, aby zarobić kasiorę za wszelką cenę. Przykładem są ograniczenia we wioskach do 30m/h, ale tylko tam, gdzie nie ma przejść z pierwszeństwem dla pieszych (takie ze specjalną lampą z żółtym kloszem i mrugającym cały czas światłem), bądź naprawdę ograniczoną widocznością lub dziwnymi skrzyżowaniami.



#7

MEfi..
  • Postów: 412
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Oczywiście masz rację, pieszy wchodząc na jezdnię MUSI brać pod uwagę wszystkie okoliczności - kierowca to też tylko człowiek, może (choć oczywiście nie powinien) być rozkojarzony, zagapić się, zasłabnąć, ba, nawet kichnąć w tym momencie i po prostu pieszego nie zauważyć. Prosta zasada mówi o kontakcie wzrokowym - jeżeli ja widzę że kierowca mnie widzi, naturalnie jeżeli są spełnione wszystkie inne warunki bezpieczeństwa (nie jedzie za szybko, nie jest zbyt blisko, jezdnia nie jest mokra lub śliska etc.), wtedy można się spodziewać że wejście na jezdnię może być bezpieczne.
To samo działa w drugą stronę - jadąc samochodem, gdy widzę pieszego przy jezdni, muszę zakładać, że jest np. pijany, głuchy, zagadany, zamyślony, a nawet niewidomy! Przejeżdżając obok np. dwojga ludzi z dziećmi muszę przewidzieć, że np. dziecko może nagle wyskoczyć prosto pod pędzące auto.
Zasada "ograniczonego zaufania" powinna obowiązywać w obie strony. Plus jeszcze wyobraźnia. Tak jak piszesz, samochód nie zatrzyma się w miejscu.
Ja kiedyś miałem sytuację, że dzieciak wyskoczył mi przed maskę, zdążyłem zahamować, ale kierowca który jechał za mną nie zdążył i uderzył w mój samochód i popchnął go o kilka metrów do przodu. Na całe szczęście dzieciak zdążył już przebiec...

Wracając do tematu - nawet jeżeli nieco zmanipulowano liczby, to filmik dość dobrze oddaje warunki przy nagłym hamowaniu. Chodzi o to, że ludzie zwykle nie zdają sobie sprawy że "tylko 10 km/h" to czasem jest granica życia lub śmierci. W normalnych warunkach, 60 zamiast 50 km/h to jest około 10 m dłuższa droga zatrzymania.

Użytkownik MEfi. edytował ten post 20.11.2013 - 14:53




#8

Tesla.
  • Postów: 106
  • Tematów: 1
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

A mnie ciekawi, czy dążąc do spowolnienia ruchu ktoś zastanawia się, że z tego powodu wzrasta zagęszczenie poruszających się samochodów. Ciekawe czy przy symulacjach ktoś bierze pod uwagę, że jadąc powoli kierowca jest znużony jazda i może reagować później niż jadąc za szybko. Sam nie lubię jechać powoli, bo czuję, że przestaje myśleć co się dzieje na drodze i wokół, tylko jedzie się i jedzie, a człowiek staje się senny. Szybka jazda zmusza do myślenia za wszystkich wokół, do przewidywania sytuacji z wyprzedzeniem. Dodatkowo nawet po godzinach jazdy jesteśmy ciągle gotowi do awaryjnego hamowania, czy wykonywania gwałtownych manewrów. Przy powolnej jeździe człowiek nagle wyrwany z letargu, nawet nie zdąży dobrze zorientować się co się dzieje, a już jest po fakcie.

Ograniczenia jak najbardziej są potrzebne, ale kierowcy też trzeba pozwolić podejmować decyzję. W miastach na trasach przelotowych powinna być podwyższona prędkość (więcej niż najczęstsze dziś 50km/h), a w pobliżu skrzyżowań, przejść dla pieszych i innych newralgicznych punktach prędkość powinna być jak najbardziej zmniejszona. W pobliżu mnie jest trasa krajowa gdzie można było poruszać się zawsze 90km/h - koleiny, wąska droga z duża ilością drzew. Po odnawianiu trasy drzewa znikły, trasa gładka jak stół, a pojawiło się ograniczenie do 70km/h. Efekt: większe wpływy do budżetu państwa :) i mnóstwo wypadków, gdy zaczynają się niebezpieczne zakręty, bo każdy jadący tam pierwszy raz, myśli że ograniczenie do 40km/h tam też jest bezzasadne. Pewnie tam pojawi się kiedyś znak z ograniczeniem do 30.

Edit:
Chyba wywołałem wilka z lasu, bo właśnie straż pożarna i karetka jechały w kierunku zakrętów....

Użytkownik Tesla edytował ten post 20.11.2013 - 18:15


#9

Daniel..
  • Postów: 3490
  • Tematów: 51
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ja się nie znam za bardzo na tym, ale faktycznie to prawda, że jadąc 50km/h przy ewentualnym wypadku będziemy mieć tylko siniaki, a jadąc 60km/h prawdopodobnie zginiemy?

Wydaje mi się to mocno naciągane, że niby 10km/h to różnica od siniaków(ew złamania) aż do śmierci...



#10

Tesla.
  • Postów: 106
  • Tematów: 1
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

w tej reklamie chodzi o różnice prędkość uderzenia w pieszego po hamowaniu z różnych prędkości. A jak bardzo to prawdziwe musiałby poczytać i po analizować jakieś materiały na ten temat.

#11

Wszystko.
  • Postów: 9512
  • Tematów: 72
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

To zależy jak upadnie ten pieszy, w jakim jest wieku, czy jest sprawny fizycznie. Upadek prosto na głowę może skończyć się śmiercią, a spadek na nogi złamaniem albo sińcami. To tak jak z każdym innym wypadkiem.
Jeden jedzie ponad 100, tak jak ten Zientarski i przeżyje wypadek, a drugi jedzie 50 ale ginie bo uderza głową o kierownicę albo wylatuje z auta bo nie ma zapiętych pasów.
To jest tak jak z bójkami na ulicy. Jeden zginie bo został przewrócony na ziemię i uderzył głową o asfalt a inny przeżyje mimo że 10 kopało go przez pół godziny.

Ten spot telewizyjny jest zbyt krótki i za mało szczegółowy żeby można go było naukowo analizować. Jest tam zrobione proste założenie, że jeśli jedziemy wolniej te 50/h to w czasie jaki zajmuje reakcja przejedziemy krótszą drogę, czyli wcześniej zaczniemy hamować. W takim razie auto straci część prędkości i pieszy zostanie uderzony z mniejszą siłą.
Trudno żeby w tak krótkim spocie podawać wszystkie możliwe kombinacje warunków, różne prędkości, deszcz albo sucha droga, jak daleko był pieszy.

Użytkownik Wszystko edytował ten post 20.11.2013 - 16:41




#12

GryziochPL.
  • Postów: 25
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Zła
Reputacja

Napisano

Pominiemy to ze pieszy sam wylazl na droge no nie?

#13 Gość_c✪nvers

Gość_c✪nvers.
  • Tematów: 0

Napisano

Na dobrą sprawę przy orientacji w terenie tego pieszego mógł by wleźć pod kosiarkę albo potknąć się o krawężnik i się zabić ...

#14

Mariush.
  • Postów: 4136
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Zaintrygowała mnie ta reklama-a właściwie manipulacja jaką się tu posłużono.

Z ciekawości postanowiłem przeanalizować sytuację i nie zauważyłem w niej żadnej manipulacji.

Skorzystałem ze znanego ze szkoły wzoru:
vK = √(vo2 - 2as)

i uwzględniłem w nim czas reakcji (tr):
vK = √(vo2 - 2a(s -votr))

Stosując go dwukrotnie dla obu przypadków otrzymuję dwa równania, których układ można rozwiązać ze względu na "s" i "tr". Przy założeniu optymalnych warunków hamowania (super przyczepny suchy asfalt, dobre opony itp.) określonych przyspieszeniem a = 9 m/s2 (wartość ze strony Kwartnika) otrzymałem wyniki:

s = 31,8 m; tr = 1.53 s

Uważam, że odzwierciedla to typowe okoliczności.
Czas reakcji w rzeczywistości waha się między ok. 1 s dla przeciętnego doświadczonego kierowcy do ok. 2 s w przypadku "żółtodzioba". Ok. 30 metrów odległości między samochodem a pieszym w momencie zauważenia go przez kierowcę jest bardzo rozsądną wartością.



#15

D.K..

    Semper invicta

  • Postów: 2486
  • Tematów: 2004
  • Płeć:Kobieta
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Manipulacja, czy nie, ale wydaje mi się, że gdyby ten samochód miał sprawny ABS (czy jak to się tam nazywa), to zatrzymałby się przed pasami :)




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u