Skocz do zawartości




Zdjęcie

Polska nie jest taka zła.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
97 odpowiedzi w tym temacie

#91

noxili.
  • Postów: 2843
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

91 rok pamietam bardzo dobrze, bo właśnie w tym roku przeniosłem sie do miasta na studia -w całości musiałem robić sobie zakupy.
Tak ogólnie : technikalia w sklepach były dość drogie, ale jezeli ktoś miał bardzo mało pieniędzy bez problemu przeżył jedzac chleb, ziemniaki, produkty mleczne(sery jogurty twarogi) , ryby( zwłaszcza gatunki "gorsze" - śledzie dorsze itp były tanie jak barszcz). Bardzo tanie były wedliny lub mieso nietypowe , np konina, baranina , koźlina, (mięsem z nutrii to można było psy karmić).Bardzo rozwiniety , duzo bardziej niż dziś był handel na targowiskach. tam było wszystko i to wcenach bardzo zróznicowanych. Jak ktos chciał, to mógł kupić dużo jedzenia od producenta czy hodowcy,czy ubranio sie ubrać. Twarogi , mleko , ziemniaki byyły nawet 4 razy tańsze niż w sklepie. Łatwiejsza tez była wyprawa "za pracą" - wciąż funkcjonowały hotele pracownicze.Gwałtownie wzrastał ilośc małych zakładów produkujacych co sie tylko dało. Np u producenta kupiłem śpiwór za cenę 1/2 sklepowej.

Ciekawostka: margaryny do smarowania chleba były nieprawdopodobnie tanie - nikt ich niechciał kupować. Za opakowanie 0,5kg margaryny(dzisiaj to coś pewnie nazywałoby się masłem do smarowania) płaciło sie mniej niż za kostkę prawdziwego masła.

Byłbym zapomniał . Prawie nikt nie zarabiał wtedy minimalnej. Pierwsza normalną wypłatę na etacie (za pół miesiąca bo pracowałem od 15 sierpnia) dostałem w wysokości pełnej minimalnej. A do tego premia. :roll: A pracowałem w czasach studenckich jako robotnik(aparatowy) w fabryce chemicznej. I mimo to zarabiałem na początku ponad 2 krotnoność najniższej. Najniższą to zarabiały sprzataczki(które tak naprawde pracowały po 2 h dziennie i miały po trzy etaty) :roll:


Jeszcze jedna rzec:z aż do mnie jwięcej 2000 roku była zachowana stała proporcja : litr oleju napędowego kosztował mniej więcej połowe ceny litra benzyny. LPG był nawet 4-5 razy tańszy od benzyny.

Wynajem kawalerki w mieście uniwersyteckim kosztowało mniej więcej najnizszą pensję za to pokój w hotelu pracowniczym kosztował 0,25 pensji minimalnej.)



#92

Dr Röck.
  • Postów: 134
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Ostatnio jestem na etapie przeprowadzki, 65 kilometrów w jedna strone. Oczywiscie wiążę się to z wożeniem rzeczy. Meble wysłałem busem, ale drobiazgi już lepiej samemu. Zawieźć, wypakować, wrócić zapakować i tak dalej. Mam starożytnego pikapa, bez klimy, ale daje radę. No i tak sobie jechałem,  na pace takie tam garażowe graty, jakieś narzędzia, pudełka, metalowy regał, stół, trochę sprzętu, kompresor, no po prostu typowe garażowe śmieci. Nic cennego, ale przydatne. Upał jak w piekle, no ale jadę, bo samo się nie zrobi, piąty kurs w ciągu dnia. Wyjechałem z jakiejś wsi, za chwilę czuję, że będzie problem. Zjechałem szybko z drogi na jakąś łąke, zadzwoniłem po karetkę i film mi się urwał. Obudziłem się w szpitalu, udar cieplny, niewydolność krążenia i takie tam bzdury, latka lecą, mówi się trudno. Ale ja nie o tym.

 

Za pięć dni mnie wypuścili, więc cisnę po auto. Myślę sobie wrócę zaraz do domu, bo pewnie puste, więc to co było, przepadło, pech. Przyjechałem, patrzę,  grat stoi tam gdzie zjechałem z szosy, jeszcze paka przykryta grubą folią i przywalona kamieniami. Z auta nie zginęła ani jedna śrubka, wszystko zostało nieruszone, nawet telefon na fotelu, a samochód zostawiłem otwarty. A stał w szczerym polu przy głównej drodze, parę kilometrów do najbliższej wsi. Wróciłem do tej wsi poszukać tego, kto mi auto przykrył, ale nie znalazłem. Wrócę jeszcze raz później.

 

Ale zmierzam do tego, że jak ktoś mi powie jeszcze raz, że w Polsce jak w lesie to go wyśmieję i uznam za idiotę. Im dłużej żyję, tym bardziej szanuję mój kraj.


Użytkownik Dr Röck edytował ten post 04.08.2018 - 19:05




#93

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 6355
  • Tematów: 742
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 25
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

To trafiłeś na cywilizację.

Dzisiaj wracałem z nad morza naszego bałtyckiego. Stacja paliw znanego koncernu. Zatankowałem auto i poszedłem zapłacić. W aucie nie został nikt (reszta chciała coś do picia, kawę, siku). Auto zamknąłem. Stojąc w kolejce po kawę widziałem przez okno, jak zza dystrybutora wychynął jakiś ludek i ze zręcznością kota obleciał wszystkie klamki mojego auta, łącznie z bagażnikową. Stanął potem znowu za dystrybutorem jak gdyby nigdy nic.

Kiedy wróciłem z kawą i resztą bandy do samochodu, od niechcenia rzuciłem przez ramię - Trzeba było poprosić, to pokazałbym jak wygląda w środku. 

Pan nie zrozumiał dowcipu i poleciały w moim kierunku inwektywy zwane niecenzuralnymi. Skończył z gorącą kawą na obitej twarzy. Obsługa dała mi drugą gratis, bo nie mogli sobie z delikwentem poradzić od dłuższego czasu.

Oczywiście zapytałem go, czy mam wezwać Policję, aby mógł zgłosić zdarzenie i czy nie potrzebuje lekarza. Przy świadkach odmówił.





#94

Wszystko.
  • Postów: 10021
  • Tematów: 74
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Nie widziałem staniq że taki ostry z ciebie typ.





#95

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 6355
  • Tematów: 742
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 25
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jak by było ostro, byłby w szpitalu. Ja jestem niespotykanie spokojny i gruboskórny człowiek. Chamstwa tylko nie lubię.





#96

Tiga.
  • Postów: 259
  • Tematów: 27
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Nad morskie stacje paliwowe w Polsce, to wyjątkowo nerwowe miejsca, wiem bo chwilę pracowałem jako operator dystrybutora.

#97

JemPlacki.

    Król Benzenu

  • Postów: 28
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Polska nie jest złym krajem. Jest naprawdę piękna i bogata historycznie. Problemem tutaj są ludzie, od tych przesiadujących na wysokich stołkach, w polityce po szarego obywatela. Zauważyliście, że coraz częściej poruszamy się wśród siebie z ponurą twarzą? Coraz więcej obserwuje to zjawisko i coraz bardziej się utwierdzam w tym, że Polacy są z reguły nieszczęśliwi. Już nie wspominając o erze smarfonów, gdzie praktycznie każdy mój rówieśnik a nawet dzieciaki z podstawówki poruszają się jak zombie wpatrzeni w ekrany telefonu. Nasz kraj jest wspaniały, jednak to my jesteśmy odpowiedzialni za to jak inni postrzegają nasz kraj. Wolę zarabiać mniej niż w Niemczech, jednak żyć w spokoju bez uchodźców, poruszać się po ulicy bez strachu. Musimy zacząć cieszyć się małymi rzeczami, ponieważ lada moment wszyscy kopniemy w kalendarz.





#98

Tiga.
  • Postów: 259
  • Tematów: 27
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Są gorsze kraje, patrz dzisiejsza Wenezuela.
W Niemczech nikt przestraszony nie chodzi po ulicach, wystarczy porównać statystykę śmierci w zamachach terrorystycznych w tym kraju np. do śmierci na drogach w PL.
Zapewniam różnica jest spora. A ludzie boją sie używać infrastruktury drogowej w Polsce?


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u