Skocz do zawartości




Zdjęcie

Homoseksualizm - temat ogólny


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1208 odpowiedzi w tym temacie

#1096

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5894
  • Tematów: 723
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 24
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Właśnie o tym pisałem. W pierwszych próbach regulacji związków partnerskich nikt nie wspominał o związkach homoseksualnych. Właśnie taki problem podniosły kręgi katolickie, że to furtka do związków homoseksualnych. Zatkano sobie uszy obiema rękami i bełkotano błe błe błe, kiedy ktokolwiek próbował o tym wspomnieć.

 

Dlaczego? Bo nie i już.





#1097

Zaciekawiony.
  • Postów: 7887
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

No a najśmieszniejsze, że w krajach, w których takie związki uregulowano, korzystają z tego prawa w przeważającej większości pary hetero. Ale im ciężko jest w naszym kraju protestować, z powodu utrwalonego stereotypu: nieformalny związek-> konkubent i konkubentka->patologia i pijaństwo.





#1098

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5894
  • Tematów: 723
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 24
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Konkubinat źle się kojarzy, to dlatego. Statystykę takich związków pokazuje się z zupełnie innej perspektywy, bo są niekatolickie i burzą stereotyp rodziny utrwalany w kościółku.





#1099

Master Zgiętonogi.

    Capo di tutt'i capi

  • Postów: 385
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Ale na związki partnerskie jako takie (czyli bez LGBT) kościół nie pozwala od dawna i za pomocą posłów zależnych od niego torpeduje wszystkie próby wprowadzenia legalu. Brak rozdziału kościoła od państwa.

Dalej nie tłumaczę, bo wlezę w politykę, a tu jest pies pogrzebany.

Razem z budą.

Obwinianie Kosciola za to, ze nie pozwala i krytykuje zachowania niezgodne z tym co czci i wyznaje od tysiecy lat. Niezle, niezle. 

A twierdzenie, ze kosciol "nie pozwala" za pomoca poslow zaleznych od niego na wprowadzenie legalu jest w ogole 10/10.  :facepalm:

 

Prawda jest taka, ze sami ludzie nie chca takich zwiazkow, a dopoki Ci idioci z parad LGBTQSFFSDWG+ beda robic taki PR jaki robia to nic sie nie zmieni. W Anglii tez niby tak super tolerancyjnie jest, a prawda jest zupelnie inna. Wystarczy spojrzec na komentarze na FB pod kolejnymi kretynskimi propagandami pedalowania czy porozmawiac, ludzie maja tego juz dosc i doslownie rzygaja tecza. W Polsce sytuacja jest taka sama. Tez uwazam, ze takie zwiazki powinny byc legalne i miec takie same prawa, ale to sie nie wydarzy dopoki "zwierzeta" beda zachowywaly sie jak zwierzeta. Problem jest troche jak z prawami kobiet. Garstka feminazistek robi zly PR ogolowi kobiet i pozniej inni patrza na wszystkie kobiety przez pryzmat bandy kretynek.

Znam dwoch gejow, obaj pluja na te marsze i parady, i darza je chyba wieksza nienawiscia niz kibolscy heterycy. I jest to bardzo zrozumiale - bo tamci idioci godza w ich dobre imie i to jak sa postrzegani w spoleczenstwie. Mimo, ze chlopy sa zupelnie normalnymi spoko goscmi i uczynnymi ludzmi. Sami rozumieja, ze nie tedy droga. 

Jezeli spoleczenstwo czegos bardzo chce to to dostanie i koniec. Tak dziala swiat. Tylko, ze spoleczenstwo wcale nie chce (badz mu nie zalezy, chociaz teraz wiekszosci zalezy by bylo wrecz odwrotnie - dzieki tej idiotycznej propagandzie) takich zwiazkow. 

 

Swoja droga dwa tygodnie temu na kazaniu sam ksiadz (na pewno pedofil  :szczerb: ) mowil o akceptacji i tolerancji ludzi z takich srodowisk oraz zachecal do rozmowy i zrozumienia problemu, a nie niepotrzebnej nienawisci. Bardzo ciekawe kazanie zreszta.

 

Ogolnie to [wulg] i obwinianie kosciola o LGBT, zwiazki partnerskie, cale zlo swiata i krzyz na Giewoncie to straszliwy idiotyzm pozbawiony logiki. Taki [wulg] Staniq jest niezlym przykladem, a wspominane srodowiska dobitnym. Klapki na oczy i powtarzanie w kolko tych samych, idiotycznych frazesow, dzialania pozbawione logiki, ktore jedynie raza spoleczenstwo to idealna reprezentacja tej ideologii. 

 

wulgaryzmy2.gif

 

TheToxic



#1100

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5894
  • Tematów: 723
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 24
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Obwinianie Kosciola za to, ze nie pozwala i krytykuje zachowania niezgodne z tym co czci i wyznaje od tysiecy lat. 

A pozwala? Tak nawiasem, nie obwiniam, ale też krytykuję.

 

A twierdzenie, ze kosciol "nie pozwala" za pomoca poslow zaleznych od niego na wprowadzenie legalu jest w ogole 10/10. 

A pozwala? Może jeszcze powiesz, że nie ma "posłów zależnych"?

 

Swoja droga dwa tygodnie temu na kazaniu sam ksiadz (na pewno pedofil  :szczerb: ) mowil o akceptacji i tolerancji ludzi z takich srodowisk oraz zachecal do rozmowy i zrozumienia problemu, a nie niepotrzebnej nienawisci. Bardzo ciekawe kazanie zreszta.

Jeżeli już chciałbyś go (humorystycznie) gdzieś zaszufladkować, to nie myl pedofilstwa z pedalstwem, bo to są dwie różne rzeczy i na pewno nie miałby odwagi zachęcać do tolerancji dla pedofilstwa. Tym samym pokazałeś klasyczne zrozumienie tematu w środowiskach kościelnych... pedał = pedofil, ale pedofil (w domyśle ksiądz) to tylko niegroźny pedał.

 

Co do frazesów i nazywania takiego  :censored: Staniq'a kim tam chcesz:

- brakiem szacunku do każdego, kto ma inne zdanie niż Ty nie zwojujesz nic, przeciwnie, utwierdzasz mnie tylko w poglądzie, że kościół wpycha łapy w prywatne życie ludzi, nawet tych, którzy z kościołem nie mają nic wspólnego;

- wisi mi kto sobie i co wsadza, oraz to, w jakim to robi towarzystwie; wisi mi, czy będą ze sobą mieszkać dwie panie, dwóch panów lub dwa obojnaki; wisi mi również, czy są oni członkami jakiejś społeczności religijnej czy nie i tutaj moja tolerancja się kończy - prawo powinno im pozwolić na życie i mieszkanie ze sobą, poza adopcją dzieci;

- wisi mi również, co Ty robisz w domu, ale nie wisi mi, jeżeli ktoś do mojego domu zagląda i mówi mi, jakie mam mieć poglądy, bo mu się moje nie podobają.

 

Tak na przyszłość, jeżeli do końca nie znasz moich poglądów na dane zagadnienie, to najpierw przeczytaj moje wcześniejsze posty w temacie lub zapytaj. Jak mam szacunek do Ciebie, tak go tracę po postach w których nie potrafisz ugryźć się w język (albo w palce).





#1101

Tiga.
  • Postów: 259
  • Tematów: 27
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Panjuzek, 'przerobiłem' kilka prac z tych źródeł, które podałeś, wybacz, że nie wszystkie:


Goode E., (2001) "With Fears Fading, More Gays Spurn Old Preventive Message, New York Times, August 19.

Erica Goode jest reporterką, nic ponad to:
https://www.linkedin...-goode-7b900126
Artykuł zawiera jedynie anegdotki:
'Jednym z często występujących u homoseksualistów zachowań jest podejmowanie anonimowych kontaktów seksualnych z przypadkowymi partnerami pod wpływem depresji. W artykule w New York Times (w serii dotyczącej AIDS) opisano m.in. historię Setha Watkinsa - szkoleniowca w zakresie zapobiegania AIDS. Pomimo tego, że wie wszystko na temat ryzyka i sposobów zarażenia HIV, czasem pod wpływem depresji decyduje się na anonimowe kontakty seksualne bez prezerwatywy (tzw. 'barebacking' - seks analny bez kondomu). Pewnego dnia pod wpływem depresji współżył z przypadkowo spotkanym mężczyzną, zarażając się AIDS. Mimo AIDS nadal jest aktywny seksualnie, stosując specyficzną metodę zabezpieczenia: "Nie lubię o tym myśleć, bo nie chcę nikogo zarazić HIV" mówi.'
https://www.homoseks...sualistow-cz-ii
Wartość źródła jak w przypadku:
https://www.se.pl/wi...-AzZY-Tvbn.html






 

Mansergh G., Colfax G., et al., (2001) The Circuit Party Men's Health Survey: Findings and Implications for Gay and Bisexual Men, American Journal of Public Health

 Badanie, które może potwierdzać nadmierne używanie narkotyków przez biseksualnych i homoseksualnych mężczyzn. I co w związku z tym?




Starowicz Z.L. (1999) Miłość i seks: słownik encyklopedyczny. Wrocław: Wydawnictwo Europa,

Nie wiem do czego konkretnie tutaj się odwołujesz, tematyka tej książki jest szeroka.



 

Bell, A., Weinberg, M. (1978) Homosexualities: A study of diversity among men and women.

Już leciwa książka psychologa Alana P. Bella i socjologa Martina S. Weinberga, w której autorzy twierdzą, że homoseksualizm niekoniecznie jest związany z patologią i dzielą homoseksualistów na pięć typów. Zarzucano im wyciąganie wniosków niezgodnych z przedstawionych danych. Znów nie wiem do czego dokładnie się odnosisz.


 

Kurt Freund, Robin Watson, and Douglas Rienzo, "Heterosexuality, Homosexuality, and Erotic Age Preference", The Journal of Sex Research

Znalazłem polski wpis odnoszący się do tego źródła, przypuszczam, że o to Ci chodziło:
https://www.homoseks...teroseksualici-
Jednak dokładnie ta publikacja odnosi się do pedofilii, którzy skrzywdzili dziecko tej samej płci, a nie odnośnie osób homoseksualnych, jak można przeczytać w abstrakcie. Ponad to "This article is discussed above in the "Other Approaches" section. As the FRC concedes, it contradicts their argument. The abstract summarizes the authors' conclusion: "Findings indicate that homosexual males who preferred mature partners responded no more to male children than heterosexual males who preferred mature partners responded to female children." https://psychology.u...olestation.html

Dodatkowo:
pedofilów wśród wszystkich homoseksualistów jest w granicach 1,75%. Czy to jest "często"? Poniżej opisuję skąd wziąłem ten wynik:

Zdaniem Dr Michaela Seto odsetek pedofilów w społeczeństwie wynosi poniżej 1%[1]:

>"If we use a very strict definition and say paedophilia refers only to the attraction to pre-pubescent children [then it] is probably much lower than 1%," he says.


Zgodnie z wynikami badań dr. Kurta Freunda[2]:

>Previous investigations have indicated that the ratio of sex offenders against female children vs. offenders against male children is approximately 2:1, while the ratio of gynephiles to androphiles among the general population is approximately 20:1. The present study investigated whether the etiology of preferred partner sex among pedophiles is related to the etiology of preferred partner sex among males preferring adult partners. Using phallometric test sensitivities to calculate the proportion of true pedophiles among various groups of sex offenders against children, and taking into consideration previously reported mean numbers of victims per offender group, the ratio of heterosexual to homosexual pedophiles was calculated to be approximately 11:1.


Czyli stosunek liczby pedofilów heteroseksualnych do pedofilów homoseksualnych to 11 do 1, co daje 1/12=8,33% pedofilów homoseksualnych wśród pedofilów, przy stosunku 20:1 gynefilów do androfilów, co daje 1/21=4,76%. Chociaż androfilia i homoseksualna pedofilia stanowią odrębne grupy[2] (tzn. osoba orientacji homoseksualnej jest albo homoseksualnym pedofilem tzn. zainteresowany seksualnie jest niedojrzałymi osobami tej samej płci albo androfilem, tzn. zainteresowany jest seksualnie dojrzałymi osobami tej samej płci):


> androphilia (an erotic preference for physically mature males),

> Seen from this point of view, the present study may be interpretedas testing simultaneously three alternative hypotheses:
> 1) heterosexual pedophilia is equally related etiologically to gynephilia as homosexual pedophilia is related to androphilia;
> 2) with a heterosexual development, the resulting proportion of pedophiles is greater than with a homosexual development;
> 3) with a homosexual development, the resulting proportion of pedophiles is greater than with a heterosexual development.
> (...)
> Support was given by these results to hypothesis 3, according to which a homosexual development notably often does not result in androphilia but in homosexual pedophilia.


Oraz[3]:


> All regressed offenders, whether their victims were male or female children, were heterosexual in their adult orientation. There were no examples of regression to child victims among peer-oriented, homosexual males. The possibility emerges that homosexuality and homosexual pedophilia may be mutually exclusive and that the adult heterosexual male constitutes a greater risk to the underage child than does the adult homosexual male.


to dla uproszenia dalszych obliczeń przyjmę, że tak nie jest i zrównam ten procent adrofilów z procentem wszystkich homoseksualistów.

Populacja Polski to 38 430 000, z czego mężczyźni stanowią 48,4%, co daje 18 600 120 osób. Na podstawie poprzednich danych:


Liczba heteroseksualistów w Polsce: 17 714 400

Liczba homoseksualistów w Polsce: 885 720

Liczba pedofilów w Polsce (1% ze wszystkich mężczyzn): 186 001


Liczba heteroseksualnych pedofilów: 170 501

Liczba homoseksualnych pedofilów: 15 500


Odsetek pedofilów wśród heteroseksualistów: 0,963%
Odsetek pedofilów wśród homoseksualistów: 1,75%

Źródła:
[1] - https://www.bbc.com/...gazine-28526106
[2] - Freund, Kurt & Wilson, Robin. (1992). The proportions of heterosexual and homosexual pedophiles among sex offenders against children: An exploratory study. Journal of sex & marital therapy. 18. 34-43. 10.1080/00926239208404356. - https://www.ncbi.nlm.../pubmed/1556756
[3] - Nicholas Groth, A & Jean Birnbaum, H. (1978). Adult Sexual Orientation and Attraction to Underage Persons. Archives of sexual behavior. 7. 175-81. 10.1007/BF01542377. -
https://www.research...cation/22474879"







 

Blanchard, R et al., (2000) Fraternal birth order and sexual orientation in pedophiles. Archives of Sexual Behavior

Tutaj chodzi Ci o "older brother effect"? https://en.m.wikiped...ual_orientation

Użytkownik Tiga edytował ten post 06.09.2019 - 10:04


#1102

Panjuzek.
  • Postów: 2277
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@Up
 
Szacun za to ze pochyliłeś się nad tymi źródłami.  Więc jednak masz kompetencje, aby wypowiadać się w tym temacie, czy nadal są to tylko nieważne opinie.  :szczerb:
 
A tak na poważnie. Podobają mi się twoje wyliczenia dotyczące pedofili. potwierdzają to o czym pisałem.
 

 
 Odsetek pedofilów wśród heteroseksualistów: 0,963%
Odsetek pedofilów wśród homoseksualistów: 1,75%

 
 Wychodzi na to ze nawet przy ostrożnych założeniach, gdyż nie brałeś pod uwagę tych, którzy pedofilami nie są a jedynie dopuścili się czynów pedofilskich, Odsetek pedofilów wśród homoseksualistów, jest prawie dwa razy większy niż u osób hetero. Przypadkowa korelacja? Nie sądzę. Powtarza się to we wszystkich badaniach i statystykach. No chyba że znasz jakieś które pokazują  podobny lub odwrotny odsetek wśród obu grup.

Użytkownik Panjuzek edytował ten post 07.09.2019 - 10:39




#1103

Tiga.
  • Postów: 259
  • Tematów: 27
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Nie, nadal nie mam kompetencji, ale starałem się konfrontować wszystko z, w mojej opinii, najlepszymi źródłami.
Nadal mogłem przez mój laicyzm popełnić sporo błędów :)
Na szczęście są odemnie mądrzejsi w tym temacie.

I dalej w wątku:

Nie mam czegoś takiego jak 'leczenie homoseksualizmu'. Homoseksualizm jest normalnym wariantem ludzkiej seksualności - to prawidłowa orientacja seksualna, a nie żadna 'choroba', czy 'zaburzenie'. Wszelkie 'terapie konwersyjne' nie działają - są krzywdzące, niebezpieczne i antynaukowe - są elementem propagandy skrajnych organizacji religijnych.

Analiza antynaukowych 'terapii' konwersyjnych -> http://www.drdoughal...Examination.pdf

Podsumowanie informacji o próbach zmiany orientacji -> http://psychology.uc...s_changing.html

Pseudonauka 'terapii' konwersyjnych -> http://drdoughaldema...udo-Science.pdf

Stanowisko APA o szkodliwości 'terapii' -> http://www.apa.org/p...ic-response.pdf


"Pomimo powszechnej zgody w środowisku naukowym, że zarówno homoseksualizm jak i heteroseksualizm są normalnymi ekspresjami seksualności, niektóre organizacje polityczne i religijne próbują zmieniać orientację seksualną poprzez terapię, agresywnie propagując tę postawę społeczeństwu. Takie działania są znacznie szkodliwe, ponieważ prezentują fałszywe przekonanie, że homoseksualizm jest chorobą psychiczną, uznając często, że brak możliwości zmiany orientacji seksualnej jest moralną porażką."
http://www.apa.org/p...t-the-facts.pdf

Polskie Towarzystwo Seksuologiczne:
"Propagowanie terapii polegających na korekcie, konwersji czy reparacji orientacji homo- czy biseksualnej w kierunku wyłącznie heteroseksualnej jest niezgodne ze współczesną wiedzą na temat seksualności człowieka i może zaowocować poważnymi niekorzystnymi skutkami psychologicznymi dla osób poddawanych tego typu oddziaływaniom."

"Orientacja heteroseksualna, homoseksualna i biseksualna są traktowane jako prawidłowe warianty rozwojowe seksualności człowieka."

"Orientacja seksualna nie podlega możliwości dowolnego kształtowania zgodnie z kulturowo-społecznymi oczekiwaniami, nie jest kwestią wyboru lub mody."
http://pts-seksuolog...-homoseksualnej

Źródła: randomowy internauta...

#1104

Panjuzek.
  • Postów: 2277
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

Nadal mogłem przez mój laicyzm popełnić sporo błędów :)

 

 Akurat jeżeli chodzi o odsetek pedofili wśród homoseksualistów, we wszystkich badaniach jest wyższy niż wśród osób hetero. Dlaczego? Nie wiem. Ale jak na przypadkową korelację te wyniki są dość tendencyjne. 

 

 

I dalej w wątku::

 

 

 Wyjaśnij proszę po co wkleiłeś cytaty o leczeniu homoseksualizmu. Nikt w tym temacie nie postuluje ze homoseksualizm da się leczyć. Ja zaznaczam jedynie, że nieuleczalność nie jest argumentem, że dana przypadłość nie jest chorobą.  A na to powołują się środowiska LGBT. Sprzeciwiam się tej manipulacji, mimo że osobiście nie uważam homoseksualizmu za chorobę. Mam swoją teorię, którą się z wami podzielę jak tylko znajdę trochę czasu i chęci do opisania moich randomowych przemyśleń. Ale spokojnie to nie będzie nic obraźliwego a podstawy wniosków podeprę źródłami na których Ci zależy.


Użytkownik Panjuzek edytował ten post 19.09.2019 - 19:02




#1105

Tiga.
  • Postów: 259
  • Tematów: 27
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Akurat jeżeli chodzi o odsetek pedofili wśród homoseksualistów, we wszystkich badaniach jest wyższy niż wśród osób hetero. Dlaczego? Nie wiem.

Też nie wiem.
Wkleiłem tekst o 'leczeniu' homoseksualizmu dlatego, że ten wątek traktuje o homoseksualizmie.
Czekam z niecierpliwością.

#1106

Panjuzek.
  • Postów: 2277
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Nie no. Fajnie. 😁 Czyli do dyskusji, rozumianej jako wymiana argumentów czy też opinii, kompetencji jak widać, również nie masz. Spoko. Miłego dnia.



#1107

Tiga.
  • Postów: 259
  • Tematów: 27
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

A co miałbym napisać twoim zdaniem? Zagadnienie homoseksualizmu nie leży nawet w kręgu mojego zainteresowania. Odnośnie korelacji pedofilii i homoseksualizmu nie moge nic dodać. Więc jak już napisałem wcześniej, czekam z niecierpliwością na twoje dalsze opinie, potwierdzone publikacjami.

#1108

Tiga.
  • Postów: 259
  • Tematów: 27
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Panjuzek, stanowisko Głównego Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego jest zgoła inne.

Stanowisko Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego w sprawie rozróżnienia dwóch odrębnych, lecz nagminnie mylonych pojęć: homoseksualizm i pedofilia z dnia 29.06.2017

W odpowiedzi na szerzącą się w debacie publicznej dezinformację, Polskie Towarzystwo Seksuologiczne pragnie dokonać rozróżnienia dwóch odrębnych, lecz nagminnie mylonych pojęć: homoseksualizm i pedofilia.

Homoseksualność jest to pociąg erotyczny i uczuciowy wobec osób tej samej płci, analogicznie jak heteroseksualność stanowi pociąg erotyczny i uczuciowy wobec osób płci odmiennej.

Pedofilia jest to pociąg erotyczny wobec cech niedojrzałości płciowej, a więc do cielesnych cech dziecięcości. Czyn pedofilny rozumiany jest jako zabronione prawem seksualne wykorzystanie dziecka poniżej lat 15 przez osobę pełnoletnią.

Należy podkreślić, że – identycznie jak sama w sobie heteroseksualność – również homoseksualność per se nie implikuje żadnej szczególnej predyspozycji do zakazanego prawem wykorzystywania seksualnego dzieci.

Znakomita większość przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci w Polsce jest popełniana przez heteroseksualnych mężczyzn i ma miejsce w rodzinie (tj. wykorzystywanie dziewczynek przez mężczyzn będących członkami ich rodzin – np. przez ojca, ojczyma, dziadka, wuja itd.). Ze względu na fakt, że osoby homoseksualne stanowią w społeczeństwie mniejszość, przypadki wykorzystywania seksualnego dzieci, popełnianego przez te osoby, stanowią proporcjonalną mniejszość w porównaniu do czynów popełnianych przez ludzi heteroseksualnych.

Przypisywanie osobom homoseksualnym szczególnej – w porównaniu do heteroseksualnych – skłonności do seksualnego wykorzystania dzieci stanowi nieuprawnione nadużycie, a rozpowszechnianie skojarzenia między homoseksualnością a pedofilią jest domeną ludzi nieświadomych i niekompetentnych bądź też uprzedzonych do ludzi homoseksualnych i sprzeciwiających się prawom obywatelskim tych osób. Podtrzymywanie społecznego przekonania o szczególnej skłonności osób homoseksualnych do seksualnego wykorzystywania dzieci jest krzywdzące dla homoseksualnej części społeczeństwa, przyczynia się do niezwykłej trwałości uprzedzeń wobec tych osób i utrudnia pełne funkcjonowanie psychologiczne homoseksualnych obywatelek i obywateli.

Polskie Towarzystwo Seksuologiczne jest zaniepokojone krzywdzącym wpływem społecznych uprzedzeń na funkcjonowanie psychiczne i społeczne osób homoseksualnych i biseksualnych oraz jest świadome niechlubnej roli, jaką w podtrzymywaniu tych uprzedzeń odegrała niegdyś nauka, która przez ponad sto lat (do 1973 r. w USA i do 1991 r. w Europie) uznawała homoseksualność za zaburzenie psychiczne. Ówczesne mniemanie o patologicznym charakterze homoseksualności okazało się niepoparte faktami naukowymi, lecz oparte na społecznych uprzedzeniach od wieków zakorzenionych w kulturze zachodniej. Dlatego też homoseksualność została wykreślona z obu najważniejszych klasyfikacji zaburzeń psychicznych – DSM i ICD.

Jednocześnie na Polskim Towarzystwie Seksuologicznym, jako na organizacji naukowej, spoczywa odpowiedzialność za rozpowszechnianie w społeczeństwie aktualnego stanu wiedzy seksuologicznej, szczególnie jeśli społeczna dezinformacja w zakresie seksuologii podtrzymuje niesłuszną dyskryminację jakiejkolwiek grupy społecznej.

Polskie Towarzystwo Seksuologiczne wzywa zdrowotne organizacje naukowe oraz wszystkich indywidualnych psychologów, psychiatrów i innych specjalistów w zakresie zdrowia psychicznego do podjęcia działań polegających na dementowaniu skojarzenia między homoseksualnością a pedofilą, pragnąc przy tym powołać się na apele trzech wielkich organizacji zdrowia psychicznego:

Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne:
Zważywszy, że homoseksualność sama w sobie nie implikuje osłabienia osądu, zrównoważenia, solidności ani społecznych i zawodowych zdolności, Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne wzywa wszystkie międzynarodowe organizacje zdrowotne oraz indywidualnych psychiatrów w innych krajach (...) do zrobienia wszystkiego, co możliwe, aby zmniejszyć piętno ciążące na homoseksualności, gdziekolwiek i kiedykolwiek ono się pojawi (Grudzień 1992).

Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne:
(...) Homoseksualność sama w sobie nie implikuje osłabienia osądu, zrównoważenia, solidności ani społecznych i zawodowych zdolności. (...) Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne [APA] nawołuje wszystkich specjalistów w zakresie zdrowia psychicznego do podejmowania wysiłków usuwania piętna choroby psychicznej, które od dawna kojarzone jest z orientacją homoseksualną. Co więcej, APA popiera i nawołuje do wprowadzenia w życie przepisów chroniących prawa obywatelskie [tych osób] (...). (1975)

Amerykańskie Towarzystwo Psychoanalityczne:
​1. Homoseksualna orientacja nie może być uznawana za przejaw niepełnego rozwoju osobowości lub psychopatologii. 2. Tak jak z każdym uprzedzeniem społecznym, uprzedzenie wobec homoseksualności wpływa negatywnie na zdrowie psychiczne, przyczyniając się do trwałego poczucia naznaczenia i głębokiego samokrytycyzmu u osób zorientowanych homoseksualnie poprzez uwewnętrznienie tego uprzedzenia.

http://pts-seksuolog...izm-i-pedofilia

Ponad to troche argumentów ze źródłami do badań znajdziesz tu:

Przemoc i nadużycia, jakich dopuszczają się niektórzy księża wobec nieletnich, nie wynikają z orientacji seksualnej. Walka z wykorzystaniem dzieci w Kościele nie powinna przeradzać się w szukanie kozła ofiarnego.

Mit 1: Duża część osób wykorzystujących dzieci to homoseksualni mężczyźni

We wrześniu na facebookowej stronie „Kamieni Kupa” (jej nazwa nawiązuje do słynnej frazy ministra Bartłomieja Sienkiewicza) zamieszczono wpis, który zasługuje na uwagę, gdyż w ciągu doby doczekał się ponad 1,5 tys. polubień i ponad 600 udostępnień. Usunięty potem przez administrację serwisu, obecnie znajduje się w innym miejscu. Jego główną myśl stanowi sugestia, jakoby osoby homoseksualne stanowiły nieproporcjonalnie dużą część ludzi, którzy wykorzystują niepełnoletnich. Według różnych badań miałoby to być może 9, może 30–40, a może nawet 50 procent, podczas gdy odsetek gejów i lesbijek w populacji jest wielokrotnie niższy.

Wspólnie z Michałem Zabdyrem-Jamrozem przeprowadziliśmy rozbiór tego tekstu. Co się okazało? Otóż autorzy albo błędnie odczytali przytaczane publikacje, albo celowo zniekształcili ich treść, aby utwierdzić negatywne stereotypy dotyczące osób homoseksualnych. Tymczasem w pracach tych nietrudno znaleźć konkluzje sprzeczne z tezą wpisu. Jeden z cytowanych artykułów stwierdza: „Jak pokazują wyniki naszych badań, prawdopodobnie […] preferencje seksualne w pedofilii mają inną etiologię [czyli inne przyczyny – S.K.] niż preferencje seksualne tych mężczyzn, którzy preferują dojrzałych fizycznie partnerów dowolnej płci” (s. 198). A jeśli dla kogoś użyte w 1984 roku słowo „prawdopodobnie” to zbyt mało, w pracy z roku 1992 można przeczytać, że domniemany związek pedofilii z homoseksualizmem to „mit obalony we wcześniejszym badaniu” (s. 41).



Podobne stwierdzenia znajdziemy w publikacjach, których autorzy omawianego wpisu nie cytują. Wiele przydatnych informacji podaje tu Gregory M. Herek, psycholog z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis. Badacz ten wyjaśnia również, że jedną z przyczyn zamieszania może być niefortunna terminologia. W artykułach naukowych zdarzają się wzmianki o „homoseksualnym molestowaniu” lub „heteroseksualnym molestowaniu”, które informują o tym, czy sprawca i osoba skrzywdzona są tej samej, czy różnej płci. Nie należy jednak zakładać, że wiąże się to z orientacją seksualną. Raport wydany w 1993 roku przez amerykańską Narodową Akademię Nauk wskazuje: „Większość mężczyzn, którzy molestują chłopców, nie deklaruje seksualnego zainteresowania dorosłymi mężczyznami” (s. 143).

Wyniki badań są jednoznaczne: orientacja seksualna (bi-, homo-, hetero-) nie ma nic wspólnego z molestowaniem. Skłonności pedofilskie występują u niewielkiego odsetka ludzi niezależnie od orientacji. Ani homo-, ani heteroseksualiści nie są grupą, która byłaby bardziej narażona na wystąpienie tego zaburzenia. Najbardziej znany autor przedstawiający odmienny pogląd, Paul Cameron, jest od dekad krytykowany za nierzetelne referowanie wyników badań. Dobrze jest zresztą pamiętać, że w całym społeczeństwie to dziewczynki, a nie chłopcy częściej padają ofiarą wykorzystania.

Mit 2: Większość niepełnoletnich skrzywdzonych przez księży to chłopcy, więc sprawcy musieli być homoseksualistami

Wielu komentatorów zakłada, że wykorzystanie małego chłopca przez dorosłego mężczyznę musi wynikać z orientacji seksualnej tego ostatniego. Takie założenie może płynąć nie tylko ze złej woli lub z nieznajomości dokładnych danych, ale też z braku wiedzy na temat ogólnych mechanizmów przemocy i nadużyć. Przyjrzyjmy się temu na przykładzie wypowiedzi Wojciecha Cejrowskiego, który napisał na swoim fanpage’u (uzyskując 7,5 tys. polubień i ponad 1700 udostępnień): „Największe badanie naukowe «skandalu pedofilskiego w Kościele amerykańskim» […] wykazało, że prawie wszystkie ofiary księży to chłopcy. […] Czyli… był to skandal HOMOSEKSUALNY, a nie tylko pedofilski, bo kler rzadko brał się za nieletnie dziewczynki”.

Lektura raportu z tego badania (John Jay Report) pokazuje, że istotnie 81 proc. niepełnoletnich, których sprawy oficjalnie zgłoszono władzom Kościoła, stanowili chłopcy. Zarazem jednak 72,7 proc. wszystkich poszkodowanych miało najwyżej 14 lat (s. 6). Aby lepiej zrozumieć, dlaczego Cejrowski nie ma racji, przypatrzmy się możliwym motywacjom sprawców przestępstw przeciwko tej grupie dzieci. Do starszych ofiar wrócimy za chwilę.


Podstawowym powodem wykorzystania jest decyzja sprawcy i to na nim spoczywa odpowiedzialność (dla uproszczenia pomijam tu przypadki niepoczytalności i ograniczonej poczytalności). Ale czynniki, które przygotowują grunt dla takiej decyzji, mogą być rozmaite. Jednym z przydatnych rozróżnień jest tutaj podział na sprawców preferencyjnych i sytuacyjnych. Dla tych pierwszych dzieci w określonej grupie wiekowej stanowią główny albo wyłączny obiekt pragnień seksualnych. To właśnie tę grupę przestępców motywuje pedofilia (przy czym nie wszystkie osoby, które odczuwają skłonności pedofilskie, rzeczywiście wykorzystują najmłodszych – nierzadko może temu zapobiec terapia). Z kolei dla sprawców sytuacyjnych małe dzieci są zastępczym obiektem seksualnym, do czego przyczynić się może np. połączenie pewnego typu problemów psychologicznych, nieopanowanego stresu oraz niedostępności dorosłej partnerki bądź partnera.

Żadnego z tych dwu typów przestępstw nie motywuje orientacja seksualna, czyli pociąg do dojrzałych osób określonej płci. Wprawdzie część sprawców preferencyjnych skłania się do krzywdzenia chłopców, ale nie jest to spowodowane homoseksualną orientacją, tak samo jak wybieranie dziewczynek przez inną część sprawców nie wynika z orientacji heteroseksualnej. Pedofilia i orientacja to zjawiska z dwóch zupełnie różnych porządków. Niejednokrotnie zresztą dla pedofilów w ogóle nie ma znaczenia płeć dziecka, a jedynie jego wiek.

Co więcej, przemocy i nadużyciom seksualnym wobec najmłodszych sprzyjać może dostęp do ofiar, które są zależne od przestępcy (instytucjonalnie lub psychologicznie) i nie mogą od niego odejść, obronić się przed nim czy też przekonać otoczenia o jego winie. A w Kościele katolickim dotyczyło to częściej chłopców niż dziewczynek. Jak podaje raport sporządzony na zlecenie episkopatu Niemiec, w kraju tym około jednej czwartej niepełnoletnich poszkodowanych przez katolickich duchownych stanowili ministranci (zarazem trzy czwarte pokrzywdzonych pozostawało ze sprawcami „w relacji kościelnej lub duszpasterskiej”). Podobnie drugi raport John Jay College – nieprzytaczany już przez Cejrowskiego – wskazuje, że w USA „księża do niedawna mieli łatwiejszy dostęp do chłopców (głównie dlatego, że dopiero po 1983 roku w parafiach zaczęto dopuszczać dziewczynki do roli ministrantek)” (s. 119).

Mając tę wiedzę, możemy już łatwiej wyobrazić sobie, dlaczego dochodzi do wykorzystania. A to powinno nas powstrzymać przed automatycznym kojarzeniem krzywdy małego chłopca z orientacją seksualną sprawcy.

Mit 3: Winę za przemoc i nadużycia wobec dzieci w Kościele ponosi „lobby homoseksualne”

W tekście Tomasza Terlikowskiego dla „Tygodnika TVP” przeczytamy, że w USA „78 proc. ofiar była w wieku dojrzałości seksualnej”. Być może to przekonanie jest skutkiem lektury komentatorów takich jak Will Donohue – według tego ostatniego „78 proc. [poszkodowanych] przekroczyło wiek pokwitania”. W odpowiednim raporcie znajduje się zdanie, którego nieuważna lektura mogłaby doprowadzić do takiego wniosku: „22 proc. ofiar miało najwyżej 10 lat, a większość była w wieku pubertalnym lub postpubertalnym” (s. 10). Niewykluczone, że właśnie tą drogą Terlikowski doszedł do stwierdzenia: „molestowano głównie chłopców powyżej 15. roku życia”.

Pisałem już jednak, czemu nie jest to prawda. Ten sam raport wyjaśnia: 27,3 proc. poszkodowanych (dowolnej płci) miało 15, 16 lub 17 lat. To całkowicie inny obraz niż u Terlikowskiego.

Mimo wszystko wciąż mamy do czynienia z niemałą liczbą pokrzywdzonych. Skoro pod pewnymi względami przypominali już oni osoby pełnoletnie, to może przynajmniej w tych wypadkach za cierpienie ofiar odpowiadają homoseksualni księża, a za ukrywanie przestępstw – wewnątrzkościelne „lobby homoseksualne”?


Taki pogląd również byłby błędny. Po pierwsze, część tych nastolatków raczej nie wyglądała jeszcze tak dojrzale, aby sprawcy interesowali się nimi w podobny sposób jak ludźmi dorosłymi. Po drugie, wśród wykorzystanych w tej grupie wiekowej znajdowali się nie tylko chłopcy (choć stanowili zdecydowaną większość). Po trzecie, należałoby określić, ile przypadków wykorzystania i przemocy miało naturę preferencyjną, a ile – sytuacyjną. Dopiero po dokonaniu tych trzech zawężeń wiedzielibyśmy, jaka pozostanie nam część ze wspomnianych 27,3 proc. Jedna druga? Jedna czwarta? Jedna szósta?

Ale i to jeszcze nie wszystko, bo wśród tych wyliczeń łatwo stracić z oczu kwestię kluczową. Nawet jeśli homoseksualny ksiądz wykorzystuje piętnasto- czy szesnastoletniego chłopca, to wciąż w grę może wchodzić wiele czynników, które oddziałują niezależnie od orientacji. Zła formacja w seminariach, nadmierna władza części duchownych w ich społecznościach, przedkładanie ochrony wizerunku Kościoła nad dobro pokrzywdzonych, instytucjonalny bezwład i niechęć do zmian – wszystko to zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia i bezkarności przemocy oraz nadużyć. W życiu heteroseksualnych księży mechanizmy te są obecne tak samo jak w życiu kapłanów homoseksualnych.

Oczywiście wśród problemów związanych z seksualnością duchownych są i takie, dla których orientacja jest istotna. Część heteroseksualnych księży ma partnerki (stałe, przejściowe), a nawet dzieci, i ukrywa ten fakt. Część homoseksualnych kapłanów lub kleryków nawiązuje dwuznaczne lub wprost przemocowe relacje z innymi (szczególnie szkodliwe wtedy, gdy towarzyszy im nadużycie władzy). Problemy te należy jednak wyraźnie oddzielić od tych, które stały się źródłem cierpienia najmłodszych. Należy też pamiętać, że w żadnym z wypadków źródłem zła nie są skłonności homo- czy heteroseksualne same w sobie. Jest nim natomiast uleganie pokusom wpisanym zarówno w ludzką słabość, jak też w kościelne i społeczne struktury grzechu.

Ludzkiej słabości na tym świecie wykorzenić nie sposób, ale struktury naprawiać można. I trzeba.

http://wiez.com.pl/2...alna-trzy-mity/

I jeszcze:
https://psychology.u...olestation.html

 

 
Miłej lektury.

Użytkownik Tiga edytował ten post 24.09.2019 - 12:24


#1109

Panjuzek.
  • Postów: 2277
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Panjuzek, stanowisko Głównego Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego jest zgoła inne.

 

 

 Zgoła inne niż co?

Sprecyzuj proszę bo trudno się odnieść do stwierdzenia na takim poziomie ogólności. 


Użytkownik Panjuzek edytował ten post 24.09.2019 - 18:14




#1110

Tiga.
  • Postów: 259
  • Tematów: 27
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

 
 Akurat jeżeli chodzi o odsetek pedofili wśród homoseksualistów, we wszystkich badaniach jest wyższy niż wśród osób hetero. Dlaczego? Nie wiem. Ale jak na przypadkową korelację te wyniki są dość tendencyjne. 
 

Proszę. A wystarczyło przeczytać początek opisu oficjalnego stanowiska GPTS (nie mylić z LGBT :]).

Użytkownik Tiga edytował ten post 26.09.2019 - 12:24



 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u