Użytkownik Przemo dnia 26.06.2010 - 22:06 napisał
...............................
Piszesz, że intuicja w naszym gatunku wyginęła. Mam jednak nadzieję, że sam w to nie wierzysz. Choć jest tłumiona i wyśmiewana jako zabobon intuicja istnieje. Jest dostępna każdemu, kto zechce się zwrócić w jej stronę. Wystarczy patrzeć sercem.
Może się źle wyraziłem ale niczego takiego nie miałem na myśli.
Intuicja istnieje choć może w szczątkowej formie.
Ja ją pobudzam i są małe, ale zawsze, efekty.
Pisałem o zespolonej inteligencji ludzkości (moja własna nazwa "myślosfera"), które to umiejętności i właściwości zachowały zwierzęta i rośliny jak i nawet molekuły.
Intuicja jest własną, osobistą "zręcznością" a MY tu dywagujemy, czy efekt setnej małpy ma zastosowanie dla ludzkości i moim zdaniem nie ma.
Dlaczego np. żywieniowe gusta nie są powielane na całym globie?
Czemu Chińczycy nie jedzą flaczków, kiszonej kapusty, zsiadłego mleka a MY nie jemy z ochotą psy i zgniłe jaja (zbuki) które są delikatesem w Chinach?
Jeżeli zwierzęta niezależnie od szerokości geograficznej mają podobne menu, upodobania...........etc. dlaczego człowiek tego nie czyni.
Różnice kulturowe, przyzwyczajenia oraz lokalne tradycje zabijają racjonalność w ludziach.
Nie posługujemy się zespoloną inteligencją i dopiero internet oraz TV satelitarna zaczyna przełamywać te bariery.
Nie dzieje się to jednak jak u owych małp i nie jest istotna informacja przekazywana przez paranormalny kanał.
Co do intuicji, staram się z niej korzystać na co dzień.
Mały przykład.
Mam od siebie o 300 metrów oddalony zakład mechaniki pojazdów.
Oddałem samochód do naprawy.
Nie umawiałem się na konkretna godzinę do odbioru, bo mechanik miał do mnie zadzwonić kiedy skończy.
Po paru godzinach ubrałem się i wyszedłem do niego pod wpływem intuicji.
Kiedy przyszedłem mechanik zrobił wielkie oczy mówiąc: "Ja właśnie miałem do Pana zadzwonić że samochód jest już gotowy", " Skąd Pan wiedział że może po niego przyjść"?
Przemo, TY znasz odpowiedź na to pytanie mechanika!
Mam (na pewno macie) wiele takich sytuacji w życiu powszednim.
Wystarczy sobie tylko przypomnieć.
Najlepiej opowiedzcie o tym.
Jeżeli jesteśmy uczuciowo związani z daną osobą (która odwzajemnia nam te uczucia) jesteśmy wtedy z nią zestrojeni w szczególny, nieokreślony sposób.
Kanał łączności jest ciągle otwarty i czynny.
Myślą te osoby w jednakowy sposób, z reguły w tym samym momencie, czasami łapią się na tym, że wypowiadają te same kwestie słowne w jednym czasie. Czyż nie?
PRZEMO, jest to jeden z dowodów na to że owa "myślosfera" istnieje ale jednak tylko na poziomie dwóch, bliskich sobie (mocno związanych uczuciowo) osób.
Takim klasycznym przypadkiem jest związek telepatyczny matki i dziecka, czy też jednojajowych bliźniaków.
U zwierząt i roślin nie jest potrzebne mocne uczucie dla aktywacji tego - -przecież naturalnego - pola łączności.
One mają to zakodowane w genach.
My też mamy to zakodowane lecz z jakiegoś powodu zablokowane.
Przebudzenie ma polegać na odblokowaniu naszych naturalnych predyspozycji w które wyposażyła nas "natura"
Zespolenie globalne wszystkich ludzkich umysłów może skutkować eksplozją inwencji na niespotykaną we wszechświecie skalę.
Może tego - właśnie - ktoś lub coś się boi.
Użytkownik osiris edytował ten post 27.06.2010 - 07:28