Skocz do zawartości





Zapraszamy do kolejnego konkursu. Tym razem literackiego. Dla wszystkich! Pora zademonstrować swoją wenę twórczą :)


Savoir-vivre


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
57 odpowiedzi w tym temacie

#46

Shi

    關帝

  • Postów: 994
  • Tematów: 39
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Aton, faceci o których piszesz nazywają sie "emo"


Te cioty o których piszesz nie mają nic wspólnego z ruchem "emo" (emotional hardcore) po prostu zamiast punk without all this fuckin tears odrzymaliśmy niegrzeczne dzieciaki dla których emocje, miłość coś jednak znaczyły ;). Chodzi ogólnie o to że faceci nie mają "jaj" i to chyba wystarczające wytłuamczenie ? ;)

Aż tak bardzo was mężczyzn boli to, że kobiet potrafią radzić sobie same?


Nie boli po prostu po prostu mam poglądy jakie mam i wydaje mi się że kobieta powinna być kobietą a mężczyzna mężczyzną inaczej coś jest nie halo chyba.

Do delikatnych też nie należe, nie będe walić głupa i udawać słodkiej idiotki przy każdym chłopie, który mi sie nawinie, co to to nie.


Ale czy Ty myślisz że słodka idiotka to typ kobiety który pasuje facetowi ? :o

Tak podsumowywując skinheadgirls potrafiły połaczyć kobiecość z agresją ;)



#47

livin
  • Postów: 531
  • Tematów: 11
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Tiaaa? Nie chcę Cię wyprowadzać z błędu, ale to również wasza zasługa, że kobiety ZACZEŁY RADZIĆ SOBIE SAME. Uważasz, że jeśli potrafie założyć łańcuch od roweru, pomalowac ściane to znaczy, że już kobieca nie jestem? To jest ten podział na mężczyzn i kobiet, mam leżeć i kwiczeć i wołać chłopa, bo żarówka się przepaliła... Tak generalnie to znalazłam ostatnio piękny cytat "Mądra kobieta ma miliony naturalnych wrogów: wszystkich głupich mężczyzn"



#48

Shi

    關帝

  • Postów: 994
  • Tematów: 39
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

To jest ten podział na mężczyzn i kobiet, mam leżeć i kwiczeć i wołać chłopa, bo żarówka się przepaliła...


Za dużo czytania między wierszami szanowna koleżanko ;). I nie chodzi mi o to że nie mogą radzić sobie same, naprawdę mam to gdzieś jak ktoś sobie radzi to przecież jest jego sprawa, tak samo jak kobieta umie założyć łańcuch od roweru tak samo ja mogę ugotować obiad i nie widzę w tym nic zdrożnego ;). Chociaż nie pozwoliłbym np. nieść Ci zakupów bo uważam że od tego mężczyźni mają lepiej rozwiniętą muskulaturę żeby pracować fizycznie za swoje panie ;). Po prostu nie zabardzo podoba mi się odwracanie ról ;).

I mniej jadu a więcej normalnej rozmowy ;).

Użytkownik Shinji77 edytował ten post 28.11.2009 - 17:01




#49

Cthulhu
  • Postów: 394
  • Tematów: 13
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Te cioty o których piszesz nie mają nic wspólnego z ruchem "emo" (emotional hardcore) po prostu zamiast punk without all this fuckin tears odrzymaliśmy niegrzeczne dzieciaki dla których emocje, miłość coś jednak znaczyły ;).

To całe współczesne wypaczenie emo jest straszne :P Takie na pokaz i wymuszone, a wewnątrz nic. Ja mam trochę taką postawę między punkiem, a emo, bo fuck the system, ale jednocześnie mam w sobie chyba nawet za dużo z romantyka :) A muzycznie to post-hardcore. Uwielbiam to wykrzykiwanie emocji :D

Czasami czuję się dziwnie, bo z jednej strony lubię męskie rzeczy, jak samochody, piłkę itp., a z drugiej uwielbiam wzruszające filmy :)

A co do samego tematu, uważam, że trzeba mieć swoje zasady, nawet jeśli mają czerpać z takiego ogólnego savoir-vivre'u, a nie podążać za wszystkimi.
Na przykład nie rozumiem, czemu niby mam trzymać widelec w lewej ręce, jak jest ważniejszy :P

Użytkownik Cthulhu edytował ten post 28.11.2009 - 17:15


#50

Shi

    關帝

  • Postów: 994
  • Tematów: 39
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Dokładnie Cthulhu - najważniejsze to mieć swoje własne zasady i postępować zgodnie z nimi :). Niestety aktualnie posiadanie zasad moralnych, etycznych czy innych nie jest w cenie, czego zupełnie nie rozumiem :|



#51

Kristofio
  • Postów: 8
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Savoir-vivre jest niezbędne w życiu i pomaga w wielu sytuacjach.
Mi bardzo pomogło przy odwiedzaniu po raz pierwszy rodziców swojej ukochanej/ukochanego :)
Pozwala się odprężyć i tak nie martwić spotkaniem, czujesz się pewniej i wiesz że nie robisz niczego źle, wiesz na czym stoisz.
Poza tym dobre zachowanie zawsze spotyka się z uśmiechem, podziękowaniami i uznaniem innych, nawet tych nie obeznanych dokładnie.
Kiedyś przeczytałem całą książkę - to zostaję w głowie, także polecam też ten artykuł wyżej bo jest bezbłędny.

#52

Reiter
  • Postów: 0
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Nie spodziewałbym się, że znajdę wszystko na ten temat w jednym miejscu na forum o takiej tematyce. Przydatne, dzięki.

Użytkownik Reiter edytował ten post 28.04.2010 - 21:51


#53

Damantris
  • Postów: 152
  • Tematów: 11
  • Płeć:Kobieta
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Dawno nikt tu nic nie napisał, a szkoda. Również nie przypuszczałabym, że na tym forum znajdę wpisy o takiej tematyce.
Świetnie opracowany temat - krótko, treściwie, bardzo jasno. Mam w domu kilka książek na temat s-v, uważam, że jest to wiedza bardzo praktyczna i przydatna.
Im bardziej wgłębiam się w temat, tym bardziej żałuję, że już od dawna nie jest powszechna tzw kindersztuba, czyli nauczanie dzieci odpowiedniego zachowania się w zależności od sytuacji. Kiedyś takie nauki były naprawdę bardzo rozbudowane, co widać często jeszcze w pokoleniu naszych dziadków (no, są wyjątki, niestety, zwłaszcza jeżeli chodzi o babcie, którym wszystko się należy). Teraz ogranicza się właściwie do nauczenia dziecka, że starszym ustępuje się miejsca, kobiety przepuszcza w drzwiach, a i czasem można powiedzieć "przepraszam", czy "dziękuję". Moim zdaniem właśnie winą rodziców, niedopilnowania, by dziecko wyniosło z domu umiejętność stosownego zachowania się, jest tak szerzące się chamstwo.
Jestem kobietą samodzielną, potrafię dokonywać w domu drobnych napraw, wiem, jak obsługiwać wiertarkę, a także mam (między innymi) dość męskie zainteresowania, jak chociażby militaria czy motoryzacja (dwukołowa), jednakże nigdy za feministkę się nie uważałam, nie utożsamiam się z tym nurtem i twierdzę, że feminizm kończy się tam, gdzie trzeba wnieść kanapę na piąte piętro bez windy. Niemniej, do czego zmierzam, zupełnie nie rozumiem, dlaczego kobiety tak nie doceniają tego, że w kwestii s-v są uprzywilejowane, że ustępuje się im miejsca, otwiera drzwi itp. Uważam, że kultura (w sensie umiejętności zachowania się) jest ponadczasowa i takie kobiety prędzej czy później, ale w końcu zatęsknią za tym. Nie jest to natarczywe i przesadne, ale oczekuję, że, jeżeli jestem w towarzystwie mężczyzn, to, skoro zachowuję się jak kobieta i wyglądam jak kobieta, to tak też będą mnie traktować, ustąpią mi miejsca przy stole, jeżeli jest za mało, otworzą przede mną drzwi, czy wezmą ode mnie ciężkie torby z zakupami.
Podczas jednej z dyskusji na temat s-v usłyszałam argument przeciwko poznaniu tych zasad, który brzmiał: "na balach w Wersalu bywać nie będę, więc nie muszę wiedzieć tych bzdur". Naprawdę poznanie podstaw nie wymaga wielkiego wysiłku, a nigdy nie wiadomo, kiedy rzeczywiście będą potrzebne. Że już nie wspomnę o tym, iż w codziennym życiu są bardzo przydatne. Uważam, że nawet w normalnym towarzystwie przeciętnych, zwykłych ludzi ignorowanie zasad s-v jest przykładem zwyczajnego braku szacunku - czy to wobec gospodarza, czy współbiesiadników, czy po prostu grupy, w której obecnie dana osoba się znajduje.

Swoją drogą - znajomość znaczenia kolorów kwiatów obecnie nie jest już tak istotne, jak dawniej. Kiepska jestem z historii, więc nie jestem pewna epoki (nie udało mi się znaleźć rzetelnych informacji na ten temat), lecz obstawiam barok lub romantyzm, ludzie nie wyrażali swoich uczuć tak otwarcie, jak dzisiaj. Umizgi wobec kobiety trwały długo, były bardzo subtelne, a jednymi z pierwszych sygnałów, że mężczyzna czuł coś do kobiety, były właśnie kwiaty - jak w pierwszym poście tego tematu, każdy kolor symbolizował inne uczucie, a wiedza ta była wówczas tak powszechna, jak dziś używanie wulgaryzmów.

#54

Sawa1914
  • Postów: 0
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

To też to napiszę, że faktycznie teraz już dawno nikt nie pisał : D teraz mam pytanie właśnie do was jak myślicie bo po prostu chciałbym się dowiedzieć takie coś - jeśli jest spotkanie jakieś takie w grupie i się z wszystkimi witamy, tam są kobiety to komu najpierw podać rękę kobiecie czy facetom jak wy myślicie?



#55

Panjuzek
  • Postów: 1469
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Najpierw należy zwrócić się do pań ale to kobieta pierwsza wyciąga rękę. Analogicznie gdy witamy się z kimś starszym czy ważniejszym.



#56

Hershelvip2029
  • Postów: 0
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Najpierw należy zwrócić się do pań ale to kobieta pierwsza wyciąga rękę. Analogicznie gdy witamy się z kimś starszym czy ważniejszym.

właśnie ostatnio jakaś kobieta zwróciła mi uwagę że podałem jej rękę pierwszy ... bez sensu ...



#57

Daniel.
  • Postów: 3086
  • Tematów: 51
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Naprawdę aż tak przestrzegacie tych zasad? To co, jak podchodzicie i kobieta nie wyciągnie ręki to ją olewacie? :D

Ja normalnie podchodzę i witam się z każdym tak samo, jedynie co, to kobietom podaje rękę najpierw, potem dopiero facetom i tyle w sumie. Znam za to wiele osób co podaje rękę bez różnicy komu najpierw, tak samo jak znam facetów co w ogóle nie podają kobietom ręki, tylko mówią "cześć".





#58

CzłowiekSarna
  • Postów: 1354
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ciekawa sprawa z tym podawaniem ręki kobiecie, ja podaje rękę tylko gdy pierwszy raz ją widzę, tak na zapoznanie. Później to zwyczajne cześć-cześć, chyba że pierwsza poda mi rękę to i ja podam.






 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u