Skocz do zawartości


Zdjęcie

Stworzenie przy tunelu.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1

LeśnyDziad2000.
  • Postów: 4
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Witam,
Pozwolę sobie bardzo streścić historię która przytrafiła mi się w lutym tego roku. Tło historii jest takie że wybrałem się ze znajomymi do ruin zamku Rogowiec nieopodal Głuszycy. Gdzie zastała nas godzina na tyle późna że pociągi ze stacji już nie jeździły i musieliśmy dostać się na ostatni autobus z Jedliny Zdrój w dość krótkim czasie. Dlatego wybraliśmy drogę na skróty przez opuszczony tunel kolejowy, do którego drogę postanowiliśmy skrócić przez pole. I tutaj przechodzę już do właściwej rzeczy. Około 30 metrów przed nasypem zatrzymał nas warkot, zdecydowanie nie był to warkot psa. Zbliżyliśmy się do źródła dźwięku (Czemu? Bo to bardzo odpowiedzialna decyzja) i dopiero wtedy uświadomiliśmy sobie że to też zbliża się do nas. Pędem ruszyliśmy spowrotem na ulicę, gdzie na dwie może trzy sekundy odwróciłem się żeby sprawdzić czy wszyscy są za mną. Byli. A za nimi, na skraju pola, zaraz przy rowie oddzielającym je od ulicy zatrzymało się to zwierzę. Gdybym się wtedy nie odwrócił założył bym że to dzik. Jednak w świetle latarki stało coś na oko wzrostu 190cm? Całe białe (a przynajmniej takie było w świetle latarki) do tego sprawiało wrażenie jakby stało na dwóch nogach. Tyle wystarczyło żebym bardzo szybko wrócił do uciekania (w tamtym momencie mój mózg nie zarejestrował tego co widziałem i myślałem tylko o tym żeby mnie nic nie pogryzło) finalnie dotarliśmy na nasyp inną drogą i droga przez tunel odbyła się już bez żadnych incydentów. Odrazu zaznaczam że najbardziej uradowała by mnie odpowiedź która mogła by rozjaśnić jakie to mogło być zwierzę. (Przypominam było wysokie, i raczej nie był to niedźwiedź no chyba że polarny). Oczywiście ciekaw jestem czy ktoś też spotkał się z czymś podobnym w tamtych okolicach. A no i bym zapomniał, cokolwiek to było musiało mieć futro, ponieważ w świetle latarki nie wydaje mi się żebym widział konkretny zarys ksztaltu kończyn czy pyska.
  • 0

#2

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 6791
  • Tematów: 788
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 38
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Gdyby to było w Zakopanem, w okolicach Ulicy Krupówki, to bym Ci podpowiedział. Niestety, Yeti to też nie jest.

Czasem strach ma duże oczy i to co bywa w naturze małe, w strachu widzimy trzy razy większe. Bardzo ważne bywa miejsce, aby wytłumaczyć sytuację która Was spotkała. Napisałeś, że było to przy tunelu kolejowym.

Nauka udowodniła, że dźwięki o niskiej częstotliwości oraz zmiennej amplitudzie potrafią oddziaływać na ludzką psychikę, często doprowadzając do zbiorowych halucynacji. Nie ma w tym nic złego, że akurat Wam się coś takiego przytrafiło. Tunel mógł zadziałać jak wzmacniacz i generator w jednym. Dźwięk mógł być wzbudzony podmuchem wiatru, mógł pochodzić nawet z dość daleka, bo np. infradźwięki potrafią rozchodzić się na duże odległości i trudno je stłumić.

Doszukiwanie się czegoś nadprzyrodzonego w Twoim opisie będzie trudne. Widziałeś to przez ułamek sekundy i nie napisałeś czy widzieli to inni.

Skoro nie przyjrzałeś się temu czemuś, to trudno dociec...





#3

Agnieszka81.
  • Postów: 322
  • Tematów: 29
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Może warto by było podpytać okolicznych mieszkańców, albo poszperać w dawnych dokumentach, poszukać starych artykułów. Ja bym tak właśnie zrobiła już chociażby z tego względu, żeby zaspokoić własną ciekawość. Może istnieje jakaś lokalna legenda i - zakładając, że to co napisałeś jest prawdą - to w jakiś sposób objaśni Tobie, co mogłeś wówczas zobaczyć. 


Użytkownik Agnieszka81 edytował ten post 14.07.2025 - 13:36

  • 0

#4

pawel19903.
  • Postów: 14
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Głuszyca, opuszczony tunel kolejowy, warcząca humanoidalna postać. Dariusz Kwiecień wiecznie żywy.


  • 0

#5

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 6791
  • Tematów: 788
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 38
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

UP@

Rozwiń myśl. Zapewne jakaś znana Ci miejscowa historia, którą LeśnyDziad2000 ubrał we własną fabułę?





#6

pawel19903.
  • Postów: 14
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

UP@

Rozwiń myśl. Zapewne jakaś znana Ci miejscowa historia, którą LeśnyDziad2000 ubrał we własną fabułę?

Nie mam na myśli żadnej konkretnej historii, aczkolwiek w starych audycjach Dariusza Kwietnia pojawiało się mnóstwo opowieści o włochatych stworach z „RIESE”, a z tego co pamiętam, była i taka, która opowiadała o podobnej postaci w tychże tunelach. Oczywiście zakładając, że autorowi chodzi o tunele między Głuszycą a Jedliną-Zdrojem – ponieważ nie określił tego jednoznacznie – można jednak przypuszczać, że właśnie o nie chodzi.

Według Kwietnia, istoty te były wynikiem niemieckich eksperymentów – hybrydami ludzi i wilków. Nie mam zamiaru zarzucać autorowi historii kłamstwa – może rzeczywiście coś na nich warczało. Ale na jakiej podstawie stwierdził, że to nie był pies? Nie wiem. Dlaczego założył, że to dzik? Też nie wiem. Dziki raczej nie warczą – posapują, chrząkają – psy natomiast wydają całą gamę dźwięków.

Co do „futrzanej postaci” – muszę rozczarować autora, ponieważ, cytując klasyka: „W Polsce nie ma takich zwierząt”. A tak na serio – w odpowiednich warunkach, jak noc, mgła, las itp., ludzki mózg może płatać figle i dostrzegać rzeczy, których nie ma. Zjawisko to nazywa się pareidolia – szczególnie jeśli obserwator jest już nastawiony na coś konkretnego.

Jeśli autor znał historie opowiadane przez Kwietnia – a skoro jest „lokalsem”, to zakładam, że tak – mógł do samego warczenia dorobić sobie w wyobraźni humanoidalną postać, która w rzeczywistości mogła być np. workiem na krzaku.

Stwierdzenie, że „miała futro, bo nie było widać zarysu pyska ani kończyn”, jeszcze bardziej przemawia za tym, że mogło to być przywidzenie lub pomyłka. Zasadniczym pytaniem jest też, z jakiej odległości autor widział tę postać – zakładam, że z niewielkiej, skoro oświetlił ją latarką. Chyba że miał bardzo mocną latarkę.

W całej historii jest zbyt mało szczegółów, by móc odpowiedzieć cokolwiek z przekonaniem


  • 1



Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych