Skocz do zawartości


Apokalipsa zombie nie jest już fikcją.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
50 odpowiedzi w tym temacie

#46

mylo.

    Altair

  • Postów: 4511
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Można by zrobić temat do poznawania się w rzeczywistości osób z forum o podobnym podejściu do życia. Tylko pytanie jakie jest prawdopodobieństwo, że znajdą się osoby z tego samego miasta? Może coś takiego zrobię bo wydaje mi się to dobrym pomysłem.


Jeśli mieszkasz w średnim albo dużym mieście - na pewno znajdziesz niejedną taką osobę.
  • 0



#47

giganiga.
  • Postów: 3
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Bardzo ciekawy temat...szczególnie odnośnie 'strefy komfortu' i o tym że ludzie dzisiaj działają jak zaprogramowani.

Sam nieraz się nad tym zastanawiałem i osobiście sądzę że to właśnie ograniczenie kontaktów międzyludzkich do internetu/sms'ów jest już wręcz chore.

Dla przykładu znam mnóstwo dziewczyn,na dodatek atrakcyjnych dla których poznać kogoś 'tradycyjnie' (bez żadnego smsowania czy pisania na necie) jest czymś niewyobrażalnym i "dziwnym" (dosłownie) ,zresztą do facetów także się to odnosi ale odnośnie kobiet mam więcej wiedzy na ten temat.

np poznałem nieraz w różnych okolicznościach dziewoję której wyraźnie wpadłem w oko ale rozmowa się średnio kleiła,dopiero jakiś czas później odzywały się na fb (którego sam założyłem w końcu z dużymi oporami) i zaczęły tam gadać jak najęte po czasie dopiero otwierając się "na żywo" - pytam się...po co to ? to jest jakaś paranoja.

Albo ciągłe dzwonienie 'żebym wszedł na neta' bądź ciągłe sms'owanie,nie lepiej się po prostu spotkać i pogadać w cztery oczy? osobiście nie znoszę takiej formy komunikacji bo to jest tak jakby znać dwie różne osoby - przez internet czy smsy prawie każdy sprawia wrażenie zupełnie innego człowieka...szczególnie tyczy się to relacji damsko-męskich gdzie w takiej formie komunikacji nie ma kompletnie żadnych emocji a jeżeli są to tylko jedna - frustracja. Często o tym wspominałem że po prostu 'nie lubię tak' i prawie zawsze byłem uznawany za dziwaka - kto tu jest dziwakiem ?

Z tym zagadywaniem do obcych podobnie... rozumiem że ktoś może się czasem śpieszyć albo nie mieć ochoty na jakieś gadki ale bez przesady.
Nieraz kiedy zagadywałem obcych ludzi robili minę jakby ktoś im sprzedał liścia...jakby nigdy wcześniej coś takiego im się nie przytrafiło a to w końcu powinna być normalna ludzka rzecz.

Ciężka sprawa.
  • 0

#48 Gość_c✪nvers

Gość_c✪nvers.
  • Tematów: 0

Napisano

Dawno Tu nie zaglądałem to dodam coś jeszcze :)

To co napisałem u mnie się potwierdziło. Zmieniając podejście o 180 stopni od stycznia do dzisiaj jestem nowym lepszym ja :D. Mam wspaniałą dziewczynę, poznałem masę nowych ludzi, otworzyłem się na świat i nowe możliwości, aaaa i właśnie idę do pracy ( pierwszy dzień ):D


czego chcieć więcej poza zdrowiem i masą pieniędzy :)
  • 0

#49

Ill.

    Nawigator

  • Postów: 1656
  • Tematów: 40
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Z tym zagadywaniem do obcych podobnie... rozumiem że ktoś może się czasem śpieszyć albo nie mieć ochoty na jakieś gadki ale bez przesady.
Nieraz kiedy zagadywałem obcych ludzi robili minę jakby ktoś im sprzedał liścia...jakby nigdy wcześniej coś takiego im się nie przytrafiło a to w końcu powinna być normalna ludzka rzecz.

Osoba, do której nagle podejdziesz na ulicy i zagadasz, odbiera to jako atak, stąd taka reakcja.
Dopóki nie wykażesz, że nie jesteś zagrożeniem, jesteś traktowany jak intruz, a z takimi się nie rozmawia. Takich się omija albo kopie.

Użytkownik Ill edytował ten post 05.06.2013 - 01:59

  • 0

#50 Gość_c✪nvers

Gość_c✪nvers.
  • Tematów: 0

Napisano

Jak wyskoczysz z za pleców albo podejdziesz szybko może i tak to zostanie odebrane. Ale kiedy podejdziesz spokojnie uśmiechnięty tak jak normalny człowiek to na pewno nie zostanie to odebrane jako atak. No chyba, że będziesz miał na sobie dresy albo pałkę w ręku ...
  • 0

#51 Gość_Swordsman

Gość_Swordsman.
  • Tematów: 0

Napisano

Też odbieram wszystkich podchodzących (przynajmniej do momentu gdy nie określą się, o co im chodzi albo jaki mają zamiar) jako zagrożenie, tudzież intruzów. Dzięki temu masz mniejsze prawdopodobieństwo kłopotów :P
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych