Skocz do zawartości


Zdjęcie

Kontakt


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
26 odpowiedzi w tym temacie

#1

erebeuzet.
  • Postów: 867
  • Tematów: 32
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Tytuł tematu trochę przesadzony, ale znalazłem przed chwilą coś takiego w komentarzach znanego portalu informacyjnego.

"~cleo: Według informacji zawartych w dokumentach opublikowanych przez Johna Lear'a, syna Williama Lear'a [założyciela korporacji Lear Jets], pracującego w Departamencie Obrony USA oraz wojskowych armii amerykańskiej, mających podczas służby dostęp do tajnych notatek CIA - m.in. Clifford'a Stone'a, Roberta Dean'a, Philipp'a Corso, rząd amerykański nawiązał w latach 50' kontakt z istotami pozaziemskimi, zaś wywiad amerykański w latach 60' wiedział o 11 rasach, które odwiedzają Ziemię. Robert Dean twierdzi, iż w jednej z notatek, które widział, nadmieniono, że już wedle ówczesnej wiedzy, w Drodze Mlecznej istnieć ma co najmniej 67 milionów planet, zamieszkanych przez cywilizacje będące na różnym stopniu rozwoju technologicznego.

Według innych źródeł, wiarygodność których potwierdzona jest przez byłego kongresmena Henry McElroy'a, w lutym 1954 roku, ówczesny prezydent USA, Dwight Eisenhower, odbył na płycie pasa startowego w bazie Holloman w stanie Nowy Meksyk szereg spotkań z humanoidalnymi istotami, pochodzącymi rzekomo z systemu Rigela w konstelacji Oriona, określonych przez badaczy UFO mianem "big nosed greys" lub EBENs. Istoty miały być przyjaźnie nastawione, wyglądem bardzo przypominające ludzi, choć niższe, z wydatnym nosem, wąskimi ustami i skośnymi, podobnymi do gadzich źrenicami oczu. Ubrane miały być w ciasno przylegające, uwydatniające muskulaturę metaliczne skafandry. Komunikacja miała się odbywać za pomocą pewnego rodzaju urządzenia, przypominającego opleciony spiralą pręt, który istoty trzymały w ręku.

Kongresmen lakonicznie potwierdza, że owa notatka faktycznie istnieje i sam miał do niej wzgląd. Badacze UFO twierdzą, że według innej notatki, która wyciekła do opinii publicznej w latach 90', mającej rzekomo trafić bezpośrednio w ręce Nixona podczas jego prezydentury, w czasie owych spotkań, Eisenhower zawarł z istotami traktat, zwany "Grenada Treaty" (lub Greada Treaty), który obejmować miał wymianę technologiczną w zamian za udostępnienie istotom terytoriów na tworzenie nadzorowanych przez rząd amerykański podziemnych baz oraz umożliwienie im pobieranie materiału genetycznego od ściśle określonej liczby obywateli amerykańskich (porwania ?), których pełna lista miała być systematycznie rządowi doręczana. W istniejącej rzekomo umowie mowa miała być również o zakazie ingerencji istot w interesy rządu amerykańskiego.

Tu historia się nie kończy.

Od połowy lat 90', do głosu dochodzi coraz więcej osób, twierdzących, że znają szczegóły owej "transakcji". Twierdzą one, że prezydent Eisenhower zawarł przysłowiowy "trakrat z diabłem", a istoty z którymi nawiązał kontakt, w żadnym razie nie były tymi za kogo się podawały. Miały być one mianowicie emisariuszami tzw. malevolent aliens - najgorszym typem Szaraków, jako takich, powszechnych podobno w naszej galaktyce, będących podległymi innej, wyższej rasie. Phillip Shneider, geolog pracujący przy budowach gigantycznych, znanych światu podziemnych baz, takich jak np. kompleks Cheyenne Mountain Air Station, wspomina w cyklach swoich (przedśmiertnych zresztą...) wykładów o dziesiątkach innych, jeszcze większych podziemnych baz rozlokowanych na terytorium całego USA, CAŁKOWICIE KONTROLOWANYCH przez tego typu istoty.

W jednej z nich - Dulce, mieszczącej się na terenie rezerwatu Indian w stanie Nowy Meksyk, dojść miało według niego do potyczki z tymi istotami podczas której zginęło ponad 60 żołnierzy sił specjalnych. On sam zakładał, że pomimo straszliwych obrażeń, które odniósł, zdołał "unieszkodliwić" jedną z istot. Sama baza wymknęła się spod kontroli całkowicie, a dostępu na teren w którym się mieści, do dziś strzeże wojsko. "

Przyznam, że jestem laikiem w temacie ufologi.
Jeżeli było już o tym temat usunąć.
  • 5

#2

Kicu.
  • Postów: 21
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

67 milionów ras i nadal o żadnej nie wiemy oficjalnie? Powiedzmy, że chociaż 25% z nich osiągnęło poziom podróży międzygwiezdnych. To i tak jest ogrom nad którym trudno byłoby zapanować i wydaje mi się, że już dawno na Ziemi byłyby tłumy.
  • -4

#3

klaq.
  • Postów: 98
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jakie 25%, dajmy chociaż 0.002% co daje nam 134 000 ras zdolnych do podróży. Już dawno kosmos by wyglądał jak z filmów sci-fi.
  • -2

#4

erebeuzet.
  • Postów: 867
  • Tematów: 32
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Jakie 25%, dajmy chociaż 0.002% co daje nam 134 000 ras zdolnych do podróży. Już dawno kosmos by wyglądał jak z filmów sci-fi.


Skąd wiesz, że nie wygląda? Kiedy ostatnio widziałeś kosmos "na żywo"?
Skąd się biorą te wszystkie przecieki ze stacji kosmicznych i satelit?
  • 4

#5

N_Assassin.
  • Postów: 13
  • Tematów: 2
Reputacja Nieszczególna
Reputacja

Napisano

Ten temat to połączenie tematów o Phillip Shneider , majestic 12 i Wywiadu z opcym. Aczkolwiek shneider jest moim zdaniem bardzo wiarygodny. Niestety nie dowiemy sie nic nowego puki nie odwiedzimy tych tajnych zakamarków naszej planety, a narazie całość jest juz dawno oklepana.
  • -5

#6

Kicu.
  • Postów: 21
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Skąd wiesz, że nie wygląda? Kiedy ostatnio widziałeś kosmos "na żywo"?
Skąd się biorą te wszystkie przecieki ze stacji kosmicznych i satelit?

Chodzi o to, że gdyby było aż tyle ras to nie tyle co dużo by ich latało, a byśmy raczej o nich dawno wiedzieli. Nie dałoby się zapanować nad taką ilością istot. Kilka ras z którymi ludzie się dogadują, aby nie pokazywali się to rozumiem ale nie kilkaset tysięcy ras.
  • 0

#7

klaq.
  • Postów: 98
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Skąd wiesz, że nie wygląda? Kiedy ostatnio widziałeś kosmos "na żywo"?
Skąd się biorą te wszystkie przecieki ze stacji kosmicznych i satelit?


Tak samo ja mogę powiedzieć skąd wiesz, że te przecieki nie są wymysłem prowokatorów nowych teorii; przeciwników NASA czy szukających dziury w całym. Tu nie chodzi o to, że ja jestem sceptykiem tutaj chodzi o kolosalne liczby, które jak na mnie są o wiele za duże.
  • 0

#8

Ferdynand Kiepski.
  • Postów: 95
  • Tematów: 26
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Kicu, chyba nie sądzisz, że wszystkie rzekome 134 000 ras nagle zapragnęłoby odwiedzić Ziemię, która jest tak malutka w skali galaktyki, że ciężko to sobie wyobrazić.
  • 3

#9

Kicu.
  • Postów: 21
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Kicu, chyba nie sądzisz, że wszystkie rzekome 134 000 ras nagle zapragnęłoby odwiedzić Ziemię, która jest tak malutka w skali galaktyki, że ciężko to sobie wyobrazić.

Nie twierdzę tak, ale na pewno część by się napotkała na tą planetę i zechciała się rozejrzeć. Nie mówię o jakimś zlocie wszystkich flot, ale z czasem coś by z tego wyszło.

EDIT poza tym ten urywek:

Według innych źródeł, wiarygodność których potwierdzona jest przez byłego kongresmena Henry McElroy'a, w lutym 1954 roku, ówczesny prezydent USA, Dwight Eisenhower, odbył na płycie pasa startowego w bazie Holloman w stanie Nowy Meksyk szereg spotkań z humanoidalnymi istotami, pochodzącymi rzekomo z systemu Rigela w konstelacji Oriona, określonych przez badaczy UFO mianem "big nosed greys" lub EBENs. Istoty miały być przyjaźnie nastawione, wyglądem bardzo przypominające ludzi, choć niższe, z wydatnym nosem, wąskimi ustami i skośnymi, podobnymi do gadzich źrenicami oczu. Ubrane miały być w ciasno przylegające, uwydatniające muskulaturę metaliczne skafandry. Komunikacja miała się odbywać za pomocą pewnego rodzaju urządzenia, przypominającego opleciony spiralą pręt, który istoty trzymały w ręku.



Kojarzy mi się z filmem dokumentalnym który mówił o tym, że USA przesłuchiwało Szaraczków. Było tam nagranie przesłuchiwanego obcego który dostał jakiegoś ataku padaczki (?). Szkoda, że ten filmik był fejkiem co od razu przekreśla autentyczność filmu jak i tego tekstu. Osobiście w UFO wierzę, ale ten artykuł nie posiada żadnych dowodów. Jest jedynie jakąś ciekawostką.

Użytkownik Kicu edytował ten post 09.05.2012 - 22:15

  • 0

#10

Jęk Lodowatych Ulic.
  • Postów: 326
  • Tematów: 11
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Kicu i tak było część jakiś tam odsetek obcych cywilizacji mógł kiedyś minąć ziemię w czasie swojej podróży dlatego mamy tak wiele bogów którzy schodzili z nieba i o przedziwnych rzeczach jakie robili "cudach" teraz nad naszymi głowami tez latają przedstawiciele obcej cywilizacji ba może nawet są podobni do nas i codziennie wtapiają się w nasze otoczenie by lepiej je poznać.
  • 4

#11

Ferdynand Kiepski.
  • Postów: 95
  • Tematów: 26
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Jasne, póki nie będzie 'oficjalnego' odtajnienia, lub masowej obserwacji, każdy artukuł jest tylko ciekawostką. Jednak często można coś skojarzyć, tu coś się będzie zgadzało, tam coś odrzucimy. I tak każdy buduje sobie swój osobisty model odnośnie UFO i życia poza Ziemią właśnie na podstawie podobnych artykułów, relacji itp. :)

Użytkownik Ferdynand Kiepski edytował ten post 09.05.2012 - 22:51

  • 0

#12

MrOsamaful.
  • Postów: 550
  • Tematów: 14
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

67 milionów ras i nadal o żadnej nie wiemy oficjalnie? Powiedzmy, że chociaż 25% z nich osiągnęło poziom podróży międzygwiezdnych. To i tak jest ogrom nad którym trudno byłoby zapanować i wydaje mi się, że już dawno na Ziemi byłyby tłumy.


Co roku Ziemię odwiedza około 3000 niezidentyfikowanych statków kosmicznych. Mógłbyś trochę rozeznać się w temacie a nie od razu piszesz, że na Ziemi nie ma tłumów obcych ;)

Zresztą ludzie błędne zakładają, że jeżeli istnieją kosmici to wylądują przed Białym Domem, wysiądą sobie ze spodka i grzecznie przywitają się z nami. Nie ma żadnych przesłanek za tym, że tak może być. Skoro np u nas na Ziemi w niektórych krajach Ameryki Południowej istnieją prawa, że nie można kontaktować się z nieodkrytymi jeszcze plemionami bo może to doprowadzić do szoku tak samo mogą istnieć międzygalatkyczne przepisy mówiące, że z cywilizacjami nieposiadającymi technologii do międzygwiezdnych lotów nie można się bezpośrednio kontaktować.
  • 4

#13

Kicu.
  • Postów: 21
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Mógłbyś trochę rozeznać się w temacie a nie od razu piszesz, że na Ziemi nie ma tłumów obcych

Nawet nie wiesz jak jestem rozeznany w tym temacie :P Przejrzałem "trochę" tekstów i "trochę" materiałów video :)

Do reszty tekstu się zgodzę, ale przynajmniej teraz zobaczyłem jak tu sceptycy są atakowani przez ludzi wierzących w spotkania z UFO. Nie spodobała mi się jedynie ilość ras. Nic więcej. Po prostu co za dużo to niezdrowo :)
  • 0

#14

barakudo.
  • Postów: 237
  • Tematów: 6
Reputacja Żałośnie niska
Reputacja

Napisano

Kontakt, no fajny film Foster powinna dostać trzeciego Oscara za niego :)

A co do tematu, baza Dulce nie istnieje, nie było żadnej bitwy i nie ma żadnego traktatu.
Bo po co szaraki miały by podpisywać jakiś traktat skorą są tacy źli -_-
Wjechali by z butem na rynek w KRK i zgarneli zółtków, czrnych i białych do badań a nie jakieś traktaty podpisywali bo i tak nic im nie zrobimy -_-
Po co mieliby się dzielić z nami technologią i tworzyć sobie konkurencję -_-
Większość teorii o ufolach została obalona przez naukę albo przez niechlujstwo autorów tych teorii z Billym Meierem i jego ludzmi z Plejad na czele -_-
Większość obserwacji ufo to poprostu technologia zdobyta przez USA dzięki operacji Paperclip
Jedno co dziwne to tzw. zielone meteoryty (greem meteors) widziane przez tysiące ludzi po wybuchu pierwszej atomówki w White Sands
jednak pewnie były to jakies zakucenia pola po eksplozji
  • 0

#15

manitoris.
  • Postów: 790
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Mógłbyś trochę rozeznać się w temacie a nie od razu piszesz, że na Ziemi nie ma tłumów obcych

Nawet nie wiesz jak jestem rozeznany w tym temacie :P Przejrzałem "trochę" tekstów i "trochę" materiałów video :)

Do reszty tekstu się zgodzę, ale przynajmniej teraz zobaczyłem jak tu sceptycy są atakowani przez ludzi wierzących w spotkania z UFO. Nie spodobała mi się jedynie ilość ras. Nic więcej. Po prostu co za dużo to niezdrowo :)


Nie zostales tu zaatkowany Ty, a jedynie twoj sposob obrazowania - typowy dla sceptykow i nie chodzi o sam fakt ze nie wierzysz w ten tekst zalozyciela tematu, ale o jego interpretacje (typowa dla sceptykow) - juz wyjasniam:

otoz lekcewazaca dla tematu, napisales ze niech tylko 0,002% to bedzie dawalo 134 000 ras wiec by latali nam tuzinami nad glowa itd.. ale w typowy dla sceptyka sposob nie uwzgledniles wszystkich danych w swojej interpretacji, a jedynie te dobrze wygladajace dla ciebie,
***Pomijajac juz to ze 0,002% daje 1340 a nie 134 000 :P ***
ale nawet jezeli przedstawisz te 134 000 ras na tle 67 000 000 innych do odwiedzenia, to szansa zeby nas odwiedzil ktos (juz nie mowiac o calych hordach) maleje do szansy wygrania w lotto ;] a znasz kogos kto wygral?? (nawet jesli to by ci sie nie pochwalil z obawy przed innymi ludzmi i tu tez jest mozliwa pewna analogia :roll: )
Kazda z tych 137 tys miala by 500 planet do odwiedzenia, a niewiem jak rozwinieta cywilizacja by nie byla to i tak napewno na jednej planecie bedzie miec co badac przez cale dekady.. my naszej wlasnej jeszcze do konca nie znamy..
Poza tym jest jeszcze kwestia tego iz z pewnoscia rasy latajace miedzygwiezdnie beda czesciej odwiedzac planety innych podroznikow miedzygwiezdnych z powodow politycznych, handlowych, wywiadowczych (moze tez maja "Zmine Wojny") itd itp..

Użytkownik manitoris edytował ten post 10.05.2012 - 16:08

  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych