Skocz do zawartości


Zdjęcie

Dziwny sen - co oznacza?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
19 odpowiedzi w tym temacie

#16

Alembik_Vina.
  • Postów: 1030
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Nie bój się własnych snów bo to tak jak bać się samego siebie

Mi się często śnią snu o nieco strasznej naturze i tak do nich przywykłem, że we śnie potrafię tak się roześmiać, że ze śmiechu się budzę. To co straszne bywa bowiem ironiczne a to co ironiczne, jest śmieszne
  • 0

#17

Avie.
  • Postów: 8
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Dlaczego nie zakładasz, że ten lęk jest wynikiem snu?


Lęk nie jest wynikiem snu, lęk taki mam odkąd pamiętam, od dziecka. A wywodzi się to z tego, że jak pisałam, moja mama jest najbliższą osobą dla mnie.
  • 0

#18

ciemność.
  • Postów: 1937
  • Tematów: 21
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Cześć. Sny to dla mnie coś po prostu niesamowitego... Zgadzam się, że są komunikatami z podświadomości itd. Ale jest też inna kwestia. Osobiście jestem w 100% upewniony, że sen może pokazać nam to, co dopiero się zdarzy. Innymi słowy - sny prorocze istnieją. Kilka takich miałem i m.in. dlatego staram się tyle o tym dowiedzieć.

Miałem kiedyś sen, w którym zobaczyłem katastrofę, która wydarzyła się dzień później. Pisałem o tym ostatnio (z resztą po raz któryś). Ten sen był snem proroczym i wtedy zrozumiałem, że przewidywanie przyszłości jest możliwe - tyle, że chyba nie ma się nad tym kontroli, ale w głębi umysłu jest coś, co potrafi te informacje wyciągnąć z przyszłości... zgadzam się, że to jest absurd, ale dla mnie nie ma cienia wątpliwości, że to realne.

Jakiś czas później śniło mi się, że umarł mi ojciec. W tym śnie matka płakała i powiedziała mi, co się stało. Ten sen był ekstremalnie realistyczny. Obudziłem się i byłem przerażony... strasznie... później szedłem do sklepu i na schodach spotkałem wielkiego czarnego psa (charta, takiego chudego). Stał tam i patrzył na mnie, a ja się strasznie bałem. Gdy koło niego przechodziłem, słyszałem jak się obraca, żeby cały czas mnie widzieć - stukanie pazurków po drewnie.

Wtedy byłem pewny, że mój ociec tego dnia musi umrzeć.
Ale tak się nie stało ;)

Sen był wyrazem moich obaw, a chart to przypadek. To jest pies sąsiadki... mieszka z nią od dawna, bo jest samotna.
Więc nigdy nie wiadomo, co się stanie. I nigdy nie da się jednoznacznie zinterpretować snu. Ty jesteś przywiązana do matki - jak ja do ojca, bo to w końcu mój ojciec, więc nic dziwnego, że czasami ma się takie sny. Najlepiej się po prostu nie przejmować.
  • 0



#19

Mika’el.
  • Postów: 810
  • Tematów: 34
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Zła
Reputacja

Napisano

Dobrze prawisz ciemność@, lecz nie tylko poprzez sam sen taka wiedza do nas może docierać, ja uważam, iż to jest wyłącznie jedna z wielu możliwości i jak ty szukam odpowiedzi, a mam wiele pytać.No przyjacielu, a czy nie sądzisz, że upublicznianie własnych doznań jest przekraczaniem pewnych granic prywatności?
Ja przynajmniej mam w z tym pewne wątpliwości.Zakładam, że jeśli jakaś tam wiadomość dociera właśnie do mnie, to nade wszystko mam ze stanu w jakim się znajduję sam wyciągać wnioski, a nie jak zakładało by większość, że to chodzi o konkretne zdarzenie.Co do odbierania wiadomości w przekazach pozazmysowych to mam i podobnie, bo wiele z nich były proroczymi i strach mnie ogarnia, gdy czuję w sobie stan w którym mogę się spodziewać kolejnej, najnormalniej mam stracha w sobie.Tu zaznaczam, że nie o siebie się lękam, a wyłącznie o to co "zobaczę", bo jak dobrze wiesz, najgorzej jest nam przekazać wiedzę, która zdaje się być dowodem naszego zwariowania.

Nie sądzisz ciemność@, że wiedza o śmierci, lub innych zdarzeniach, a to po co jest nam to dawane ma większe znaczenie i głębszy (ukryty) sens, a nie wyłącznie stawia nas jako te odbiorniki przekazów?
Pisząc o ojcu jak sądzę, jak prawie jestem pewien musiałeś podejmować próby wpływania na przyszłość i to logiczne zachowanie, jak i fakt, że możemy zmieniać przyszłość [MYM ZDANIEM] jest właśnie sensem naszego postrzegania!

...się rozpisałem, no wybacz kochana, tak reaguję zawsze i nie mam na to wpływu...jestem emocjonalny wulkan, wulkan pozytywnego myślenia zresztą...żeby nie było.

p.s.Wrócę do tematu.

p.s.2)...Na moje kochana, to o ciebie chodzi, a nie jak zakładasz o twą mamę.
...rozumie?
  • 0

#20

ciemność.
  • Postów: 1937
  • Tematów: 21
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Dla mnie sen proroczy nie był niczym prywatnym. Potem zawaliły się te targi w Katowicach - co (jak matkę kocham) widziałem we śnie. Sprawa dotyczyła wszystkich, a ja widziałem ją wcześniej... nie wiem, czemu miałbym traktować to jako coś prywatnego. ;)

Piszesz jeszcze o głębszym, ukrytym sensie - dla mnie te sny nie mają żadnego sensu. Nie są komunikatami, a ja nie jestem odbiornikiem. Nie czuję absolutnie nic, poza ogromnym zdziwieniem.

I absolutnie nie czuję, żeby te sny były kierowane do mnie. Wg. mnie za kilkadziesiąt lat jakiś fizyk wyjaśni ten fenomen. Nie tylko ja przecież miałem tego typu sen. Okaże się pewnie, że mamy równoległe rzeczywistości, czy coś w tym stylu.
  • 0




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych