Skocz do zawartości


Zdjęcie

Legalizacja pedofilii


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
236 odpowiedzi w tym temacie

#91

Mr. Saturday.
  • Postów: 147
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Namida akurat porównanie pedofilii do zoofilii jest na miejscu, akt seksualny musi być świadomie podjętą decyzją obu stron(nawet Biblia Szatana odrzuca zoofile i pedofilie), inaczej mamy do czynienia z gwałtem.

Michal28 argument o Turkach jest dziwny bo oficjale prawo w Turcji zezwala na stosunek seksualny dopiero w wieku 18 lat(co ciekawe w Watykanie jest to 12 lat), jak w wielu innych muzułmańskich krajach.
  • 0

#92

aquamen.
  • Postów: 337
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Michal28 argument o Turkach jest dziwny bo oficjale prawo w Turcji zezwala na stosunek seksualny dopiero w wieku 18 lat(co ciekawe w Watykanie jest to 12 lat), jak w wielu innych muzułmańskich krajach.


Czu w Turcji, czy gdzie indziej np. w środowisku jakiś plemion, to są miejsca na świecie gdzie takie praktyki stanowią swoiste "normalne zwyczaje" i nikt nad tym się nie rozczula szczególnie. Podniesienie granicy zezwalającej na inicjację seksualną bądź jej obniżenie, kompletnie niczego nie wniesie, bo i tak coraz młodsi tą inicjację rozpoczynają. Nie mniej jednak, osobiście wychodzę z założenia, że pomimo tego, ta granica powinna zostać jednak obniżona do wieku lat właśnie 12. Po pierwsze uważam tak dlatego, że osoby do tego wieku są z góry rozpoznawalne jako "dzieci"... A po drugie pedofilia tyczy się osób, które nie weszły w okres pokwitania. W niektórych krajach jest przyjęty model prawny opierający się na granicy lat 12. Przy zachowanym modelu opierającym się o granicę lat 15, dochodzi często do anomalii, kiedy to i raz, że ciężko tą osobę potraktować jako "dziecko" w pełnym znaczeniu tego słowa, to i dwa , że takie osoby są już nad to świadome, by odnosić się do nich wprost - jako do "dzieci" i wystarczająco dojrzałe, by móc samodzielnie decydować "ja chcę" lub "ja nie chcę"

Użytkownik michal28 edytował ten post 18.04.2013 - 00:25

  • 0

#93

Mr. Saturday.
  • Postów: 147
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Odniosłem się do konkretnego argumentu z wiekiem w Turcji.

Co do wieku dojrzewania, zależy od pochodzenia i regionu(gdzieniegdzie ludzie, dojrzewają szybciej, a gdzie indziej wolniej) jak również od przyjętej kultury i tutaj argumenty przyjezdnego, że u niego jest tak, nie mają znaczenia, jeśli przyjeżdża do konkretnego kraju, to powinien szanować jego kulturę i w miarę możliwości dostosować się do niej.

Co do obniżania, bądź podwyższania wieku nie będę w to brną bo czuje się niekompetentny w tej materii. Najważniejsze jest dla mnie jednak to, że osoba która przechodzi inicjację seksualną powinna wyrazić na to zgodę, powinna być świadoma tego co robi i powinna być dojrzała płciowo. Takie jest moje zdanie.

Użytkownik Mr. Saturday edytował ten post 18.04.2013 - 00:53

  • 0

#94

ServusSnajper.
  • Postów: 240
  • Tematów: 4
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Mr. Saturday, tak, miałam napisać inaczej, że porównanie homoseksualizmu do pedofilii i zoofilii, a nie pedofilii do zoofilii (późno było). A seks 14-latki z 20-latkiem? Moim zdaniem to nie jest tak rażące. Jeżeli dziewczyna wie, co robi itd, to niby z prawnego punktu widzenia jest to złe, ale ona za chwilę kończy 15 lat... i niektórzy w właśnie wtedy przestają być dziewicami. Dla mnie nie jest to dobre, ale są różne przypadki. W takich okolicznościach, jeżeli ta nastolatka wyraziła chęć, to raczej nie ma żadnej traumy. A różnica wieku taka, a nie inna... są po prostu różni ludzie. Ja akurat znam historie z życia (nie moje oczywiście), gdzie gimnazjalistka chodziła do szkoły z brzuchem i urodziła dziecko. Dla mnie to zmarnowanie sobie życia, bo przecież studia, potem praca, nauka. No, ale własnie wszystko zależy z jakiego środowiska się pochodzi.
  • 0

#95

Robakatorianin.
  • Postów: 1732
  • Tematów: 41
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

W zdecydowanej większości krajów takie praktyki są karalne. Tyle, że są miejsca na świecie gdzie jest to całkowicie integralnym z kulturą zwyczajem. I o ile nam ciężko to pojąć to tym - jak to określamy dzieciom, skaza na psychice nie zostaje.


Nie wiem w jakich kulturach gwałt nie pozostawia śladów w psychice.

A co się dzieje w przypadku, kiedy jest obopólna zgoda stron, w której to jedna strona ma lat czternaście ( czy nawet trzynaście ) a druga lat dwadzieścia ?

Nie ma gwałtu jest pedofilia.

Coraz większy właśnie zamęt się robi, wokół zdjęć skąpo ubranych dzieci w wyzywających pozycjach... oczywiście nie seksualnych. Prędzej czy później prawo i tego będzie zabraniać.

Z podobnej beczki-powinno zakazać się tych zwariowanych pokazów mody kilkuletnich dziewczynek stylizowanych na ich mamuśki.

Czu w Turcji, czy gdzie indziej np. w środowisku jakiś plemion, to są miejsca na świecie gdzie takie praktyki stanowią swoiste "normalne zwyczaje" i nikt nad tym się nie rozczula szczególnie.

Nikt nie rozczula się szczególnie nad prawem pierwszej nocy zarezerwowanym dla ojca, obrzezaniem kobiet itp...

Podniesienie granicy zezwalającej na inicjację seksualną bądź jej obniżenie, kompletnie niczego nie wniesie, bo i tak coraz młodsi tą inicjację rozpoczynają.

Jak gimbusy chcą się rypać to ich wola-mogą aż do bólu. Tylko dorosłym wara od ich majtek.

Mr. Saturday, tak, miałam napisać inaczej, że porównanie homoseksualizmu do pedofilii i zoofilii, a nie pedofilii do zoofilii (późno było).

Wszystko to choroby z których należy ludzi leczyć.

A seks 14-latki z 20-latkiem? Moim zdaniem to nie jest tak rażące. Jeżeli dziewczyna wie, co robi itd, to niby z prawnego punktu widzenia jest to złe, ale ona za chwilę kończy 15 lat... i niektórzy w właśnie wtedy przestają być dziewicami.

Jak kocha to poczeka...
Czym jest rok dla bezmiernej miłości?

Ja akurat znam historie z życia (nie moje oczywiście), gdzie gimnazjalistka chodziła do szkoły z brzuchem i urodziła dziecko.

Istotne pytanie-ojciec dziecka był z tej samej klasy co gimnazjalistka czy w wieku nauczyciela?
  • 0

#96

zajaczek.
  • Postów: 62
  • Tematów: 1
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Smutne jest to, że w ogóle takie tematy się pojawiają. Pedofilia w cywilizowanym świecie powinna być sprawą marginalną, ścigana przez policję, sprawcy karani i izolowani. Tymczasem realia są takie, że ciągle wybuchają afery pedofilskie, rodzice gwałcą dzieci i sprzedają je innym do realizacji ich chorych fantazji. Policja zamyka strony pedofilskie, ale powstają kolejne. Czyli jest popyt, czyli moralność, zasady, czy choćby odrobina zwykłej empatii i współczucia dla takiego dziecka gdzieś znikają. Do tego seks turystyka i poszukiwanie wrażeń z dziećmi w krajach, gdzie panuje skrajna nędza, korupcja, bezprawie.
Nie wiem skąd się bierze ta cała patologia. Te matki, które ja znam nigdy nie pozwoliłyby komukolwiek skrzywdzić ich dziecka (i nie jest to kwestia sytuacji materialnej ani pochodzenia, bo z tym bywa bardzo różnie). Więc skąd się bierze tyle potworów?
  • 0

#97

zajaczek.
  • Postów: 62
  • Tematów: 1
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

wytyczne WHO w sprawie dzieci i seksu, trudno oprzeć się wrażeniu, że lobby pedofilskie działa coraz bardziej natarczywie :/

"sześciolatek powinien rozumieć pojęcie „akceptowalny seks", a 12-latek potrafić „komunikować się w celu uprawiania przyjemnego seksu"

"4-latki powinny być zapoznawane z tematyką seksu. W tym wieku maluchy powinny "wyrażać własne potrzeby, życzenia i granice, na przykład w kontekście zabawy w lekarza". Przedszkolaki powinny umieć też rozmawiać na temat prokreacji z użyciem właściwego słownictwa."

"w wieku od 9 do 12 lat dzieci powinny uczyć się, jak skutecznie w przyszłości stosować prezerwatywy środki antykoncep­cyj­ne. Dodatkowo, muszą umieć wziąć odpowiedzial­ność za "odpowiedzial­ność za bezpieczne i przyjemne doświadczenia seksualne"

"młodzieży w wieku powyżej 15. roku życia można dodatkowo wpoić "krytyczne podejście do norm kulturowych/re­li­gij­nych w odniesieniu do ciąży, rodzicielstwa itp."

"dzieci nie są aseksualne, a orgazmów doznają już niemowlęta."

Link do artykułu

Użytkownik zajaczek edytował ten post 23.04.2013 - 20:31

  • 1

#98

aquamen.
  • Postów: 337
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Andrzej S. także wywodził niekiedy kontrowersyjne teorie, w końcu wpadł.
  • 0

#99

Robakatorianin.
  • Postów: 1732
  • Tematów: 41
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

WHO mnie śmieszy a to mnie smuci...

Podobne zdanie wyraził prof. Zbigniew Lew-Starowicz. Z przedstawionych przez niego badań wynika, że dzieci nie są aseksualne. Już niemowlęta doznają orgazmów - wywodził seksuolog. Wiceminister edukacji Joanna Beredzik powiedziała dziennikowi, że nie są to standardy, które będą wdrażane w szkołach. To jedynie dyskusja na ten temat - podkreśliła.


Ten autorytet w dziedzinie seksuologii otworzy furtkę dla pedofilii. Skoro dzieci doznają orgazm to czemu dorośli mają im w tym nie "pomagać"? Przecież szczęściu nie należy przeszkadzać...
  • 0

#100

Mr. Mojo Risin'.
  • Postów: 988
  • Tematów: 23
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

RUCH HOMOSEKSUALNY A PEDOFILIA





Amerykańska organizacja pedofilska – North American Man-Boy Love Association (NAMBLA) i holenderska organizacja pedofilska – Vereniging MARTIJN były częścią ruchu homoseksualnego – International Lesbian and Gay Association (ILGA).

NAMBLA założył w 1978 David Thorstad – aktywista homoseksualny, były przewodniczący Gay Activists Alliance, trockista (ultra-lewicowiec). Przez kilka lat był członkiem i naczelnym gazetki Socialist Workers Party.

Vereniging MARTIJN powstała w 1982 roku, trzy lata po tym, jak holenderskie pary jednopłciowe dostały możliwość rejestracji konkubinatów.

NAMBLA czynnie wspierał Harry Hay – czołowy amerykański działacz homoseksualny, współzałożyciel jednej z pierwszych homo-organizacji i to w dodatku o charakterze komunistycznym – Mattachine Society. Hay był też związany z Communist Party USA. Podczas homo-parady w Los Angeles w 1986 roku, na znak protestu przeciwko wykluczeniu pedofilów z udziału w paradzie, maszerował w koszulce z napisem „NAMBLA walks with me”.

W 1994 działacze homoseksualni wyrzucili NAMBLA i Vereniging MARTIJN z ruchu, gdyż szkodziło to obecności International Lesbian and Gay Association jako konsultanta przy ONZ. Formalnie drogi ruchu pedofilskiego i homoseksualnego się rozeszły, lecz w rzeczywistości te dwa ruchy nadal się wspierają.

Prekursorem ruchu pedofilskiego w Holandii był psycholog, seksuolog i działacz homoseksualny – Frits Bernard. W jednym ze swoich artykułów z końca lat 80-tych stwierdził, że: Heteroseksualizm, homoseksualizm, biseksualizm i pedofilię należy uznać za jednakowo wartościowe formy ludzkiego zachowania.

Głównym argumentem przeciwko pedofilii jest jej szkodliwość dla dzieci, ale publikowane są artykuły czy wydawane są książki, które temu przeczą.

W 1998 roku w czasopiśmie naukowym „Psychological Bulletin”, wydawanym przez wielkiego zwolennika homo-adopcji – American Psychological Association (APA), ukazał się artykuł „A Meta-Analytic Examination of Assumed Properties of Child Sexual Abuse Using College Samples”. Jego autorzy doszli do wniosku, że wbrew powszechnej wierze, wykorzystywanie seksualne dzieci nie powoduje u nich dotkliwej szkody. Badacze zapewnili też, że uznanie pedofilii za nieszkodliwą nie oznacza zmiany jej moralnego i prawnego statusu. W takie zapewnienia nie należy wierzyć, gdyż wiadomo, że artykuł w prestiżowym periodyku naukowym, dowodzący nieszkodliwości wykorzystywania seksualnego dzieci, stanie się potężnym orężem w rękach organizacji pedofilskich. I tak też się stało. Ponadto, okazało się, że dwóch z trzech autorów meta-analitycznego badania publikowało wcześniej w holenderskim pro-pedofilskim czasopiśmie „Paidika: The Journal of Paedophilia”.

W USA wybuchła burza. Przytłoczona falą krytyki i oburzenia APA wydała oświadczenie, że wykorzystywanie seksualne dzieci jest złe i szkodliwe.

David L. Riegel, który jest homoseksualistą i działaczem pedofilskim, kilka lat temu w swoim artykule napisał:

Dowody z kolejnych badań wskazują na to, że najwyżej minimalna, jeśli w ogóle, krzywda dzieje się chłopcu w wyniku dobrowolnego kontaktu seksualnego ze starszym mężczyzną. Jeśli chłopiec jest skrzywdzony, to najprawdopodobniej przez niestosowne i przesadzone reakcje rodziców, nauczycieli, organów ścigania, adwokatów itp., a nie w wyniku samego kontaktu.

(...)

Postuluję zaprzestanie używania pejoratywnej, stronniczej i wprowadzającej w błąd terminologii, takiej jak „pedofil”, „sprawca”, „ofiara”, „wykorzystywanie” itp.

(...)

Postuluję położyć kres nieuzasadnionemu pozbawianiu chłopców prawa do własnej seksualności i ich prawa do dokonywania odpowiedzialnych wyborów seksualnych, opartych na świadomości potrzeby unikania krzywdzenia siebie i innych. Odpowiedzialność i wybór to dwie strony tej samej monety i chłopcy są w stanie podejmować odpowiedzialność za swe działania już od najmłodszych lat.

Na początku 2010 roku Susan A. Clancy wydała swoją książkę pt. „The Trauma Myth: The Truth About the Sexual Abuse of Children – and Its Aftermath”, w której dowodzi, że wykorzystywanie seksualne dzieci rzadko jest dla nich szkodliwe.

Od lat na forum naukowym aktywnie działają Charles Moser i Peggy J. Kleinplatz – zwolennicy wykreślenia z DSM wszystkich zboczeń (łącznie z pedofilią) i Richard Green – zwolennik normalizacji pedofilii. Cała trójka oczywiście zapewnia, że wykreślenie pedofilii z DSM nie oznacza jej akceptacji i legalizacji. Absolutnie nie należy wierzyć w te zapewnienia. Ruch pedofilski na pewno wykorzysta skreślenie pedofilii na swoją korzyść.

Charles Silverstein – terapeuta, członek American Psychological Association, działacz homoseksualny, założyciel naukowego periodyku „Journal of Homosexuality” i współautor książki „Radość seksu gejowskiego”, w swoim artykule z 2008 roku napisał:

Mija w tej chwili 35 lat od usunięcia homoseksualizmu z DSM, co było naszym celem krótkoterminowym. Nasz cel długoterminowy – usunięcie z DSM tego, co nazywane jest perwersją seksualną, zaburzeniem seksualnym czy parafilią, w zależności od wydania, nie został zrealizowany.

Ale nie wszystko jest stracone.

Silverstein zdradził też, że gdy homo-aktywiści walczyli o wykreślenie homoseksualizmu, jeden z nich chciał odrzucenia DSM w całości, byli też tacy, co chcieli wykreślenia wszystkich zaburzeń seksualnych z DSM, oprócz pedofilii, bo stanowiła zbyt duży punkt zapalny.

W 2011 roku belgijsko-kanadyjski psycholog – Hubert Van Gijseghem występował przed parlamentem Kanady jako ekspert. Z jego ust padły następujące słowa: ...pedofile nie są zwykłymi ludźmi, którzy popełniają od czasu do czasu niewielkie wykroczenie, są to raczej osoby zmagające się z czymś w rodzaju orientacji seksualnej, tak jak ktoś inny zmaga się z heteroseksualizmem, albo nawet z homoseksualizmem...


Za: http://zatrzymacpost...lny-a-pedofilia

Tych, którzy trzymają się mitu, że środowiska homoseksualne i pedofilskie są całkowicie odrębne, mogę tylko podziwiać za owo samozaparcie przed tym, co sięfaktycznie dzieje. Są prowadzone "badania" i w kilkanaście lat, połowa z was również będzie zasypywać to forum tymi bzdetami, podobnie jak teraz bzdetami o "badaniach" homoseksualizmu. Ciekawe kiedy urządzą głosowanie, gdzie przegłosują wreszcie tę pedofilię.

Użytkownik Mr. Mojo Risin' edytował ten post 24.04.2013 - 07:49

  • 2



#101 Gość_ayalen

Gość_ayalen.
  • Tematów: 0

Napisano

mnie sie normalnie cos robi jak to czytam. Powoli zaczynam dochodzic do paranoicznego.stanu upatrywania Holandii jako.ogniska wysiewu wszelkiej zarazy, o Stanach nie.ma co mowic - wiadomo, czym ich karmia, tym sa. Tylko czekac kiedy normalni, zdrowi ludzie zostana uznani za niedopuszczalne odstepstwo od norm wprowdzonych przez ludzi chorych i beda zamykani w osrodkach. Poczatek konca dokonuje sie na naszych oczach, po rowni pochylej na dno- powiem wzniosle jako ze mniej wzniosle a dosadnie nie wolno.
  • 0

#102

aquamen.
  • Postów: 337
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano


W zdecydowanej większości krajów takie praktyki są karalne. Tyle, że są miejsca na świecie gdzie jest to całkowicie integralnym z kulturą zwyczajem. I o ile nam ciężko to pojąć to tym - jak to określamy dzieciom, skaza na psychice nie zostaje.



Nie wiem w jakich kulturach gwałt nie pozostawia śladów w psychice.



By Tobie na to odpowiedzieć, należałoby się nieco rozpisać. Dopuszczam to, że ze względu na sam już w sobie kontrowersyjny temat, a tym bardziej kontrowersyjne stwierdzenie, mogą lawinowo posypać się minusy. Nie mniej jednak proszę wcześniej o wstrzymanie się oceną do końca tego posta.

Zaczynając to wyjaśniać zaznaczam słowem wstępu, że wszelkie zawarte tu stwierdzenia są oparte na moich własnych przemyśleniach, i o ile czymś poparte, to po większej części samą tylko logiką.

Gwałt już sam w sobie jest złem. Dotyczy to zarówno gwałtu dokonanego na osobie dorosłej, jak gwałtu dokonanego na osobie małoletniej. W przypadku natomiast gwałtu dokonywanego na osobie małoletniej, dochodzi do tego czynnik emocjonalny. Pada wówczas słowo dziecko i rodzi się w wyobraźni obraz osoby małoletniej - można by rzec osoby mającej kilka latek, całkowicie bezbronnej, nieskazitelnej itp. Nie mamy wówczas wyobrażenia osoby kilkunastoletniej jako tej, która bezapelacyjnie określana jest jako dziecko, a raczej wyobrażamy sobie osobę bawiącą się w piaskownicy, bawiącą się lalkami, chodzącą do przedszkola etc. Wobec powyższego ustanowiona u nas (i nie tylko) granica lat 15, wydaje mi się być z deka przesadzona. Wspomniałem też wcześniej w którymś poście, że podnoszenie owej granicy wiekowej, czy też jej obniżanie nie będzie na pewno skutkowało tym, że osoby w zakresie tego wieku, nie będą się kopulować. Jednakże obecnie przyjęta granica lat piętnastu w moim odczuciu powinna zostać zmniejszona do lat 12-stu z uwagi często na chore sytuację, kiedy pomimo obopólnej zgody, dochodzi do łamania prawa. Nie uważam, by gimnazjalista znajdujący się w dalszym ciągu, w chronionym wieku, mający już podstawowe informacje o zagrożeniach jakie niesie ze sobą seks, nie mógł samodzielnie ocenić tego co dobre, a co złe. W moim odczuciu jest to na tyle dojrzała psychicznie osoba, by samodzielnie, bez żadnego przymusu decydując się na współżycie z kimś przeżyła traumę, i by to "zostawiło ślad" na jej psychice. Ja tak to widzę.

Co do "kultur" tego i ja nie wiem jaka to przewiduje. Czytając jednak różne artykuły w prasie, internecie, oglądając jakiś program, nieraz napotykam na opisy wszelkiej maści plemion, które w swoich kultach mają czasem zatrważające z naszej perspektywy obrzędy. Opierając się na przykładach postaram Ci się zobrazować co miałem na myśli.

Przykład 1

Wychowany w środowisku w którym nie dopuszcza się kontaktów seksualnych z osobami poniżej lat 15-stu, wybierasz się do kraju gdzie dopuszcza się kontakty seksualne z osobami trzynastoletnimi. Spotykając się np. naocznie z taką sytuacją, lub też słysząc od kogoś o takiej sytuacji, w której nastąpił kontakt seksualny dorosłej osoby z osobą trzynastoletnią, myślisz sobie biedne dziecko, najprawdopodobniej przypinasz także komuś automatycznie łatę pedofila. W twoim subiektywnym odczuciu jest to czyn pedofilski, i jeśli nawet takie prawo tam jest to jest to prawo niewłaściwe, wg. ciebie powinno być inaczej.


Przykład 2

Wychowany także w środowisku, w którym nie dopuszcza się kontaktów seksualnych z osobami poniżej piętnastego roku życia, jedziesz do kraju, gdzie na mocy prawa, nie dopuszcza się kontaktów seksualnych z osobami poniżej 18-go roku życia. Poznajesz dziewczynę w chronionym tym prawem wieku, współżyjesz z nią, i czy nawet kiedy wiesz, że takie prawo tam istnieje, możesz uznać się za pedofila ? Nawet jeśli nie dojdzie do kontaktu seksualnego, a skończy się na samej fantazji, czy to spowoduje, że będziesz miał do siebie jakieś podejrzenia o zaburzone orientacje ? W tej sytuacji pojawi się na twojej twarzy grymas, i raczej skończy się na tym, że będziesz starał się to prawo uszanować, lub też ponieść prawne konsekwencje swoich czynów


Chodzi o to, że już samo społeczeństwo narzuca pewne normy i wartości wokół których żyjąc, przyjmujemy postawę adekwatną co do zaistniałych w tym społeczeństwie przekonań; mentalnych, typowo społecznych, czy też prawnych. Ograniczenia np. prawne są tym hamulcem, który pozwala działać jednostce tylko w ramach określonych prawem. Dochodzą oczywiście do tego jeszcze przekonania religijne, mentalność społeczeństwa lubiąca kreować swój obraz otaczającego świata na podstawie autorytetów, litery prawa, czasem i nawet samych seriali telewizyjnych. Oscylując wobec danego środowiska przyjmujesz samodzielnie własna określona postawę, gdzie nawet zespolone z Tobą cechy osobowości nie są tymi wykreowanymi przez Ciebie samego, a jedynie narzucone odgórnie. Rozwijając się, w końcu przyjmujesz swój światopogląd, i wraz z nim udając się w społeczeństwo o innej mentalności, albo przyjmiesz ich postawy, albo ujdziesz za dziwaka. Sam też z resztą mam przykład kuzynki, która wyjechała do pracy do UK. Wystarczyło pół roku bym tej kobiety nie poznał...

Zakładając hipotetycznie, że istnieje plemię, które w swoich zwyczajach od zawsze dopuszczało kontakty seksualne z osobami małoletnimi, i nie ma w tym społeczeństwie postaw anty do takich praktyk, osoba małoletnia rozwijająca się w takim społeczeństwie, w dorosłym życiu nie uzna że została wykorzystana. Bo tamto społeczeństwo nie wpajało jej tego, że doznała krzywdy. Nie negowało, i nie neguje kontaktów seksualnych z małoletnimi. Dlatego też brak jest w takim założeniu podstaw do stwierdzenia, że do doświadczeń tego typu, odnosiła by się z traumą. Brzmi to wprawdzie zatrważająco, ale taka jest prawda - to właśnie społeczeństwo wpajając takiej osobie, że doznała krzywdy, obchodząc się z taką osobą jak z jajkiem, powoduje, że wpajane tej osobie informacje wskazujące na doznaną krzywdę powodują, że ta osoba cierpi jeszcze bardziej; przy założeniu, że był to gwałt, czyli wbrew jej woli.

Sprawa się komplikuje, kiedy społeczeństwo wpaja doznaną krzywdę osobie, która sama zadecydowała o rozpoczęciu współżycia. Osoba kilkuletnia, w moim mniemaniu nie jest wystarczająco świadoma, by mogła decydować o sobie w tych sprawach. Same też wspomniane wcześniej przez jednego z użytkowników wypowiedzi prof. Lwa-Starowicza są dla mnie zastanawiające. W gruncie rzeczy się z nimi nie zgadzam. Uważam, że do pewnego okresu dziecko jest aseksualne. Do pewnego okresu jest istotą która nie jest w stanie rozpoznać znaczenia przynależności do własnej płci. Dopiero po jakimś czasie wzrasta świadomość własnego ciała, a wraz z nim ciekawość. Dlatego też dość osobliwym dla mnie wydaje się stwierdzenie, że "niemowlęta doznają orgazmu" Nawet jeśli by przyjąć, nie tyle fizyczne odczucie orgazmu, przyczyniające się jednocześnie do rozładowania psychicznego, co samo tylko rozładowanie psychiczne, to należy uwzględnić wymóg potrzeby. Trudno jednak doszukiwać się tych potrzeb u niemowlęcia. Bo jeżeli orgazm w sposób fizykalny nie wydaje mi się mieć racji bytu, u tak młodej osoby, to i samo rozładowanie psychiczne kojarzy mi się raczej z koniecznością posiadania potrzeby tego typu - która także u tak młodej osoby, nie może wg. mnie mieć racji bytu. Bo o ile może u dziecka mającego kilka miesięcy, roczek... można stwierdzić, że dotykanie miejsc intymnych sprawia jemu przyjemność, to jednocześnie nie stanowi to rozładowania psychicznego, tudzież orgazmu, a czynność ta podejmowana przez takie dziecko, w moim odczuciu jest tylko i wyłącznie kwestią samego zaspokojenia ciekawości własnego ciała. Dlatego naprawdę nie mam pojęcia co Lew-Starowicz miał na myśli.

"sześciolatek powinien rozumieć pojęcie „akceptowalny seks", a 12-latek potrafić „komunikować się w celu uprawiania przyjemnego seksu"


Co do pierwszej części tej wypowiedzi zgodzę się, ale nie określę konkretnej granicy. Pojęcie "akceptowalny seks" powinno być wpajane przez rodziców, w wieku określonym co do indywidualnego rozwoju dziecka. Co do drugiej części wypowiedzi, tak przyjęty standard spowodowałby automatycznie narzucenie określonych norm godząc bezpośrednio w wolność seksualną tego człowieka. Bo "komunikacja w celu uprawiania seksu" nie może być odgórnie narzucona, a jedynie wynikająca z własnej potrzeby czy też chęci. Tak przyjęty schemat spowodowałby także, że ci wszyscy którzy nie mają ochoty na rozpoczynanie inicjacji rozpatrywani by byli w kategoriach patologii rozwoju.

"4-latki powinny być zapoznawane z tematyką seksu. W tym wieku maluchy powinny "wyrażać własne potrzeby, życzenia i granice, na przykład w kontekście zabawy w lekarza". Przedszkolaki powinny umieć też rozmawiać na temat prokreacji z użyciem właściwego słownictwa."


Idąc dalej, może lepiej by było ciężarnej, niedoszłej jeszcze matce, zakładać słuchawki na okazały już brzuszek z audiobookiem o tematyce spraw seksualnych ?


A co się dzieje w przypadku, kiedy jest obopólna zgoda stron, w której to jedna strona ma lat czternaście ( czy nawet trzynaście ) a druga lat dwadzieścia ?

Nie ma gwałtu jest pedofilia.


Nie ma gwałtu, nie ma przestępstwa.

Dochodzi właśnie do takich sytuacji, że osoby już wystarczająco dojrzałe same inicjują takie stosunki. Z logicznego punktu widzenia, z jakiego powodu osoby stanowiące drugą stronę miałyby tu odpowiadać karnie ? Według mnie z żadnego. Odpowie karnie tylko z tego powodu, że prawo zabrania kontaktów z osobami poniżej piętnastego roku życia. Nie uważam jednocześnie, że gimnazjalista jest osobą w pełni dorosłą. Wskazuje tylko, że jest to już ten poziom dojrzałości, nie pozwalający odnieść się do tych osób, w sposób tak dosadny, jak do osób kilkuletnich. Równie dobrze możemy przyjąć, że w pełni dorosłym, i w pełni odpowiedzialnym jest się dopiero w wieku lat osiemnastu. Był swego czasu nawet taki pomysł.

Podsumowując. To czy "ślad na psychice" zostanie, zależy przede wszystkim od faktu, czy czynności seksualne zaistniały w wyniku gwałtu, czy w wyniku własnej nieprzymuszonej woli. Do pewnego okresu życia młoda istota nie jest w stanie podejmować samodzielnych decyzji; w tym decyzji dotyczących spraw natury erotycznej. W takim oto przypadku, powinna być ustalona granica w moim odczuciu wskazująca na wiek 12 lat włącznie, jako ta która określa brak możliwości samodzielnego decydowania o sobie w kontekście spraw seksualnych. Z pewnością dla zdecydowanej większości rodziców najlepszym pomysłem to nie jest, znacznie lepszym było by podnieść tą granicę do lat osiemnastu i zrzucić z siebie nieco ciężaru wychowawczego, w postaci wychowania pociechy na taką, która potrafi podejmować prawidłowe decyzje. Z perspektywy rodzica także pisząc wiem, że ustanowić granicę gdzieś trzeba, a w świetle problematyki wykorzystywania seksualnego dzieci, obniżenie tej granicy wiekowej wydaje mi się być zabiegiem wręcz koniecznym.

Użytkownik michal28 edytował ten post 25.04.2013 - 00:15

  • 0

#103

mylo.

    Altair

  • Postów: 4511
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jednakże obecnie przyjęta granica lat piętnastu w moim odczuciu powinna zostać zmniejszona do lat 12-stu z uwagi często na chore sytuację, kiedy pomimo obopólnej zgody, dochodzi do łamania prawa.


Zgadzam się. Rok temu byłem na ślubie pary która zaczęła stosunki kiedy on miał 18, ona 13 lat. Czyli dzisiejszy mąż narażał się przez dwa lata na karę więzienia. Ma to sens?
  • -2



#104

aquamen.
  • Postów: 337
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Nie wiem czy czasem, ta sprawa się jeszcze nie przedawniła :D Jakby się tak uprzeć to może w dalszym ciągu istnieje ryzyko odpowiedzialności karnej.

Użytkownik michal28 edytował ten post 25.04.2013 - 00:54

  • 0

#105 Gość_ayalen

Gość_ayalen.
  • Tematów: 0

Napisano

a ja nie rozumiem do czego dojrzale mialoby byc 12 letnie dziecko, ktore wprawdzie moze wspolzyc seksualnie, a ktorego psychika wciaz jeszcze rozwija sie. Swiadome decydowanie o sobie wymaga dojrzalosci nie tylko fizycznej ale przede wszystkim psychicznej- emocjonalnej.
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych