Skocz do zawartości


Zdjęcie

Bezużyteczna wiara?


  • Please log in to reply
47 replies to this topic

#16

żaba.
  • Postów: 1070
  • Tematów: 32
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

"dziecko głoduje - nowy kościół się buduje"

jak dla mnie to w kościół wierzą ci co nie potrafią myśleć samodzielnie
  • 0

#17

Bust4.
  • Postów: 13
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Kiedyś wiara miała większe znaczenie w życiu człowieka. Czemu? Prostę. Otóż, od zawsze wszystko czego człowiek nie mógł pojąć nazywane było cudami bądź klątwami (ogień, deszcz, wichura, trzesienia ziemi itp) na któe wpływ miała siła wyższa. Cofnijmy się do początków dziejów człowieka, kiedy to jeszcze Homo habilis zaczął tworzyć pierwsze narzędzia proste z kamieni. Był wtedy jakiś prorok? Mesjasz? Czemu nie trwają oni z nami od początku? Też tego nie wiem, lecz później pojawiali się w dziejach ludzkości często, jako prorocy, bogowie i inni. Zmierzam do tego, że religia jest nieodłącznym elementem cywilizacyjnym, Jak wytłumaczyć to, że w starożytności mieliśmy ogromną liczbę religii które mniej więcej w podobnym czasie "obowiązywały"? Na dodatek, skąd mam wiedzieć która z nich jest prawdziwa? Może to, co jest nieodłącznym elementem naszej dzisiejszej cywilizacji - religia chrześciańska nie koniecznie jest tą prawdziwą, w końcu jakby nie patrzeć, powstawała dość później niż wierzenia greków, persów. Dzisiaj nauka wypiera religię, ponieważ jest coraz mniej rzeczy, których nie rozunmiemy i staramy się wyjaśniać je naukowo, a więc zapchajdziura w postaci mącenia w głowach nikomu nie jest już potrzebna. Ten film mnie przeraził, nie ma pieniędzy dla rozwoju i umożliwienia nauki dla niewidomych dzieci, a ładujemy grube miliony złotych, MATERIALNEGO bogactwa, w DUCHOWĄ przyszłosć. Jak kościół tka bardzo chce pomagać nam w wojsku, szkole itd. to niech robi to za BÓG ZAPŁAĆ bo ja nie mam zamiaru w perzyszłości utrzyywać rzeszy facetów w czarnych sukienkach z wypranymi mózgami za moje podatki. Kto wie, może ja będe miał niepełnosprawne dziecko i zabraknie dla niego na naukę i leczenie z powodu DUCHOWEJ przyszłości?
  • 0

#18

wieslawo.
  • Postów: 682
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

aaa tam temat z powietrza. Wiara i religia to dwa różne podejścia. A na kościoły nadal będziemy łożyć i co do części tego wydawania z państwowej kiesy mogę się zgodzić. Wiele kościołów w kraju to zabytki, to prawdziwe architektoniczne dzieła sztuki, często piękniejsze niż zamki i pałace. Te budowle są na naszej ziemi i jest to owoc pracy naszych rąk. Trzeba je utrzymywać. Reszta jest tylko marketingiem i polityką. Jednak łączenie wiary i religii a do tego KK jest nie na miejscu i źle świadczy o autorze.

Chrześcijaństwo jest wspaniałą religią. Religią miłosierdzia i takiego zwykłego dobrego życia...ALE chrześcijaństwo to nie KK i tutaj należy to wyraźnie rozgraniczać.

Dzś ludzie również potrzebują wiary tylko że innej. Dzisiaj ludzie są bardziej samodzielni (to cieszy, chociaż z drugiej strony manipulacja polityków, banków, korporacji i tv jest przeogromna i świat zachodni chłonie to jak gąbka) i Ci co sięgają do oryginału widzą jak wielką krzywdę nie tylko zresztą chrześcijaństwu tworzy instutucjonalizowanie wiary. Ale to nie jest tylko domena KK. Równie brudną robotę, w tym samym celu w jakim zrobiło to cesarstwo rzymskie tworząc KK, robi Arabia Saudyjska, która za petrodolary drukuje przekłamany koran, dopisując bezczelnie interpretacje, którym w Świętym Koranie trudno byłoby odszukać. Również ich immamowie robią taką samą kręcią robotę dla jak u nas papież i wysoko postawieni biskupi. Warto zainteresowa sie oryginałami i darować sobie interetacje kogoś tam wyżej postanowionego.

Antyklerykalizm to naprawdę tania zagrywka. Swoją drogą fajnie jest walić w katolików bo oni nie odddają. Oczywiście pomijam ich kryminalne czyny, ale walić w nich można bez opamiętania. Dlaczego nikt nie wali z taką determinacją w wahhabizm, w Arabię Saudyjską i Iran? Przecież przez nich cierpią dobrzy suffici w ten sam sposób w jaki cierpią katolicy. Faszyści stosowali odpowiedzialność zbiorową, chcąć być lepszymi oddzielajmy ziarno od plew, dostrzegajmy esenscję i dobro, likwidujmy podzialy i szukajmy tego co nas wszystkich łączy. Wojny religijne to najgorsza wojna, bo jest to wojna jeszcze bardziej bez sensu niż cała reszta.
  • 0

#19

Maksi.
  • Postów: 15
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Wbrew pozorom religia jest potrzebna. Świat nauki jest światem... złym. Co to za życie, gdy ma miłość do mej ukochanej jest wytłumaczona w sposób... dziwny, potem przykład z wikipedii czym jest zakochanie(wczesna forma miłości):
"Stan zakochania wiąże się z podwyższonym poziomem fenyloetyloaminy (PEA) i dopaminy, powstaniem nowych pętli neuronalnych oraz reakcjami fizjologicznymi na osobę, w której jesteśmy zakochani takimi jak pocenie się dłoni, przyśpieszone bicie serca (wynik działania adrenaliny). Te same reakcje wywołuje strach i stres. W nieco ponad połowie przypadków poziomy hormonów wracają do normy w ciągu 3-8 lat (choć mogą również wcześniej) od momentu podwyższenia. W pozostałych przypadkach pojawia się nowy stan równowagi, za który odpowiada oksytocyna, wazopresyna i serotonina, a który można określić jako przywiązanie."
Gdzie jest magia tego uczucia? Prysła. Została zastąpiona przez podwyższony poziom fenyloetyloaminy i tym podobne bzdety... Co to za świat, gdzie człowiek myśli, że po śmierci nie ma nic? Pustka, nicość... żadne zasady mogą go nie obowiązywać. Ludzkość byłaby lepsza, gdyby żyła w lekkim strachu, przed zemstą po śmierci - mniej przestępstw by było.
Niestety, drugim największym gównem prócz "nauki" jest KK, ale o tym już pisali inni panowie.

Nie jestem ateistą...ani agnostykiem, anie chrześcijaninem. Jak napisał św. Jan "Bóg jest miłością" - i w takiego Boga wierzę. Kocham moją ukochaną, kocham swoją rodzinę, kocham swych przyjaciół. Staram się miłować mych wrogów. Darzę uczuciem mych rywali. Gdyby robił tak każdy człowiek, świat byłby piękniejszy...
  • 0

#20

mylo.

    Altair

  • Postów: 4511
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Pustka, nicość... żadne zasady mogą go nie obowiązywać.


Niestety praktyka przekreśliła ten argument. Ateiści wcale nie wykazują mniejszego stopnia moralności niż wierzący.

Gdzie jest magia tego uczucia?


Ono nadal jest. Czujesz je tak samo, dalej wszyscy tego pragną. Co za różnica co wywołuje taki stan?
  • 0



#21

Atomowy_jogurt_zagłady.
  • Postów: 505
  • Tematów: 27
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

"dziecko głoduje - nowy kościół się buduje" jak dla mnie to w kościół wierzą ci co nie potrafią myśleć samodzielnie

Trudno się z tym nie zgodzić.
Ale według mnie argumentem wiary jest strach przed śmiercią. Wygodniej jest myśleć, że śmierć jest początkiem. W ten sposób unikamy tej brutalnej doktryny "Live is brutal". Bo co wolisz mieć przed sobą pustkę czy jasny tunel, za którym stoi Bóg.
Ale tak naprawdę ten dewotyzm i fanatyzm ma mało wspólnego z wiara. Te babcie są takie same jak "Świętoszek" Moliera.
  • 0

#22

Maksi.
  • Postów: 15
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Właśnie gdy nic o tym nie wiesz, magia jest większa.
Nie wszyscy ateiści są tak dobrzy, przyjacielu, nie wszyscy.... niestety panuje na to teraz moda, i wiele czarnych owiec dochodzi do waszego stada.
  • 0

#23

Bust4.
  • Postów: 13
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ja się Ciebie spytam z ciekawości. Dlaczego utorzsamiasz uczucia z religią? To, że jestem ateistą znaczy, że nie mogę kochać, nie mam uczuć i jestem zły? Nonsens. To tak nie działa. Do tego, jeśli piszesz o życiu po śmierci, też chciałbym się do tego odnieść: niektózy trwają w nadzieji że to życie to tylko korytarz a później będzie wesoło i fajnie, dziewice, napoje bogów, siódme niebo i ferrari dla każdego. Powiedz mi teraz, co, jeśli nie ma potem nic? Zmarnowane życie. Jestem zdania, że powinniśmy żyć tutaj DOBRZE i GODNIE przestrzegając norm moralnych które wykształcili ludzie, nie koniecznie wierzący. Nie marnujmy czegoś realnego dla czegoś, co może w ogóle nie istnieć. Tyle.
  • 0

#24

Wszystko.
  • Postów: 10021
  • Tematów: 74
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Bo ateizm i racjonalizm nie są od tego żeby uszczęśliwiać ludzi. Świat jest taki, jaki jest, a nie taki, jaki chcemy żeby był. To proste. Jeśli po śmierci nie ma nic, to nie jest to moja czy twoja wina. Nikt z nas sobie życia nie wybrał.
  • 1



#25

BrainCollector.
  • Postów: 1825
  • Tematów: 101
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Kolejne jakże proste zagadnienie wytłumaczone by wiem wszystko. Gdyby tak było to większość ludzi na świecie byłoby nieszczęśnikami. Jak narazie to ludzie sami z siebie robią ofiary i zwalają winę na życie, bo wszystkiemu jest ono winne. A wiadomo, życie jak życie głosu nie zabierze więc wytłumaczyć i obronić się nie może. Człowiek może wszystko jeśli tego chcę i ma do tego siłę.
Jedni wierzą w to, że jest coś po życiu inni wyśmiewają tą jakże wydumaną teorie a jeszcze inni wiedzą, że odrodzą się w nowym ciele. Tylko taka jest tendencja, że ci co wierzą, że jest coś po życiu lub w reinkarnacje i wiedzą, że to jaka ona będzie zależy od czynów w teraźniejszości. A to co łączy te dwie teorie to czynienie dobra aby przyszłość (po śmierci) była lepsza.
Jeszcze do niedawna byłem 100% wierzącym co oznacza niebo lub piekło, teraz powoli uchylam się w stronę reinkarnacji. Ale WIEM, że nie można niczego zwalać na "takie jest życie".

Użytkownik shortez edytował ten post 24.01.2011 - 20:51

  • 0



#26

Wszystko.
  • Postów: 10021
  • Tematów: 74
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Co znowu nie tak?
No ludzie wierzący w byty niematerialne zwalą swoje niepowodzenia na duchy, demony itd. reszta która nie wierzy w to wszystko zwalić może jedynie na życie, naturę która nie patrzy na szczęście i nieszczęście człowieka.
Wiara nie jest bezużyteczna ma swoje powody dla których nadal jest silna nawet w dzisiejszych czasach, a religie łączą ludzi którzy wierzą w to samo bo we wspólnocie jest łatwiej. Dobrze to opisał Pascal Boyer w książce -I człowiek stworzył bogów... Jak powstała religia. Tam są różne ciekawe teorie na ten temat przedstawione.
  • 1



#27

mylo.

    Altair

  • Postów: 4511
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Właśnie gdy nic o tym nie wiesz, magia jest większa.
Nie wszyscy ateiści są tak dobrzy, przyjacielu, nie wszyscy.... niestety panuje na to teraz moda, i wiele czarnych owiec dochodzi do waszego stada.


Harry Potter jest jeszcze większy. Gdy czytałem powieści Rowling za młodu bardzo chciałem nie być mugolem, ale niestety nie dana mi była łaska bycia czarodziejem. To musiałoby być przyjemne, zmieniać rzeczywistość za pomocą drewnianego kijka.

Niestety to nie jest rzeczywistość.
  • 0



#28

BrainCollector.
  • Postów: 1825
  • Tematów: 101
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Żeby nie było, ja tego minusa nie dałem co masz w tym poście wyżej.
Tak, po części masz racje. Ale człowiek to także istota indywidualna i potrafi myśleć samodzielnie i ma swoje przemyślenia. Jeden wierzący swoje nieszczęście będzie zwalać na diabły inny na złe duchy inny na złą passę jeszcze inny na aure a jeszcze inny na swoje własne błędy. I kto ma racje ? Każdy. Bo każdy wierzy w to co zostało mu wpojone za młodu. Później kiedy już jest dorosły i widzi więcej niż wcześniej może zostać przy swoich przekonaniach lub dojść do nowych wniosków. To naprawdę jest taki temat, że można by napisać kilkadziesiąt stron A4.
  • 0



#29

Bust4.
  • Postów: 13
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Bo ateizm i racjonalizm nie są od tego żeby uszczęśliwiać ludzi. Świat jest taki, jaki jest, a nie taki, jaki chcemy żeby był. To proste. Jeśli po śmierci nie ma nic, to nie jest to moja czy twoja wina. Nikt z nas sobie życia nie wybrał.


Dobrze, masz rację - to nie nasza wina, ale dla czego mam nie czerpac przyjemności z życiaobecnego w 101% i koncentrować się na tym, co będzie po śmierci? Czemu mam zostawić coś pewnego, co mam fizycznie i nie ma wątpliwości, że to mam - życie, poświęcać czemuś co jest tylko teorią, wymysłem, niczym potwierdzonym - życiem po śmierci. Nie warto. Pomińmy tutaj aspekty takie jak moralność człowika itp. bo to nie zależy od wiary, a od tego w jakim środowisku i jak człowiek jest wychowywany (patrz, księża pedofile, chrześcianie ordercy etc. oraz podobne przypadki u ateistów, różnica? Żadna). Nikt z nas życia sobie nie wybrał, ale mamy coś, czym możemy zmienić coś, aby było lepiej - wolną wolę. Każdy z nas może podjać decyzję, zmienić coś wswoim życiu - oczywiście, wymaga to pracy, czasu i samozaparcia, ale się da, uwierzcie. Jestem wychowyway w katolickiej rodzinie, od kiedy moje podejście do zycia zmieniło się, stałem się ateistą, rodzina szanuje moje poglądy - chwała im za to. Z racji tego, że będąc dzieckiem obchodzilem wszystkie święta, a moja rodzina wciąż je obchodzi - trwam z nimi w tym dalej. Święta jakiekolwiek, to dla mnie czas, który spędzam miło z rodziną, choinka, mikołaj to elementy atmosfery, kolendy to muzyka odpiowiednia do czasu, sytuacji. Ktoś napisze, że bycie ateista jest modne, ale to nie prawda. Ostatnio rozmawiając z pewną osoba ja i moi znajomi przyznaliśmy sie do tego, jakie mamy poglądy, osoba ta yła zdziwiona mówiąc że pierwszy raz widzi ateistów. Niewielu ich znam, a to czy ateista ma rację czy wierzący wyjdzie po śmierci. Dzisiaj życie samo powoli usuwa Boga z naszego zwykłego dnia. Wraz z rozwojem nauki Bóg gra coraz mniejszą rolę w dziele "stworzenia świata" a tym samym, w dalszych jego losach. Może moje wnuki, albo prawnuki dożyja czasów, kiedy ktoś udowodni że Boga nie ma. Wtedy będzie problem, bo teraz mimo wszystko nawet ateiści biorą pod uwagę wyjście "A co jeśli on jednak jest?". Kiedy będzie pewność że go niema, może zacząć się dziać źle. Szanuje poglądy innych, szanuje inne wyznania. Interesuje się nawet trochę różnymi wyznaniami, na religie chodzę bo też mnie to interesuje, ale ostatnio doszedłem do wniosku, że osoba która mnie naucza nie potrafi prowadzić dyskusji, więc wyumiana argumentów kończy się pałowaniem do dziennika, bo ksiądz nie wie co powiedzieć. Mimo wszystko jednak, nawet jeśli stan dzisiejszy zachowa się i będzie jeszcze "obowiązywał" przez dłuższy czas (tj. większość to chrześcianie) to nie widzę problemu i jakichkolwiek tragedii w losach ludzkości, bo to jest "sprawdzone zło" (nie brać tego dosłownie i nie krzyczeć w postach za to wyrażenie, to taka przenośnia). Każdy ma swoją wolność wiary, jednak kościół powinien stać sie instytucją która jest niezależna od państwa, nie ciągnie kasy z budżetu tylko jeszcze dokłada. Tak być nie może. Jeśli ktoś odczuwa potrzebe wierzenia w Boga - wierzy. Sa osoby które wierzą w latające spaghetti, albo w to że odrodza się jako jaszczurka, waszka, żabka, ptaszek jakiś - niech wierzą. Ja dostrzegam jakie życie jest kruche, co można zyskać i co stracić. Nie przejmuje się co bedzie jak umrę, żyje tym, co jest teraz - życiem fizycznym, którym sam kieruje. Ja i moje sumienie.
  • 0

#30

BrainCollector.
  • Postów: 1825
  • Tematów: 101
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Bo wiesz, wiem wszystko jest typem człowieka który nie uwierzy póki tego nie dotkie. I to wiele osób ma taki pogląd. Ludzie przestają wierzyć drugiemu człowiekowi. Ale to już nie ich wina tylko wina spodowiska ich otaczającego. Za często byli okłamywani i teraz nie wierzą innym ludziom. Takim osobom trzeba pomagać, ale najpierw muszą one pozwolić na to, bo na siłę nic dobrego się nie da zrobić. Wiara to nic złego. Tylko trzeba w to, o ironio, uwierzyć.
  • 1




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 3

0 użytkowników, 3 gości, 0 anonimowych