No własnie z Innego Czasu, myśle że jest to kolejny dowód na życie wieczne człowieka.Co sie dzieje z Tymi Ludzimi którzy umarli ?przecież to nie może być smierć i poprosty nic jak uwazaja Ateiści np. czasy Fryderyka I Barrabosy,Ryszarda Lwie Serce, Gotfrydem z bouillon ci ludzi z róznych wieków żyja w Tych Tunnelach czasowych po czym umieraja i rodzą się od nowa,dlatego niekiedyś mamy Déjà vu.I jakoś te zwierzęta są przenoszone z tamtych tunneli do terazniejszosci ale nie wiadomo w jaki sposób. No dobra troche oddaliłem się od tematu.Ateizm to choroba.
Nono, ale dużo hipotez jak na jedną, (nie)konkretną i zarazem (nie)gramatyczną wypowiedź, że nie wiadomo od czego zacząć. Powiedz mi:
jak spadanie ryb/żab, whatever ma się do idei wiecznego życia? Nauka nie umiała już wyjaśnić wielu rzeczy. Ignorancja ich jednak nie rozwiąże, parafrazując pewne przysłowie.
Jak czasy w/w przez Ciebie ludzi dowodzą jakiś 'tunelów czasowych'?
Co w ogóle definiujesz jako owe tunele?
Jak to się ma do Dejavu(pomijając, że jest to logicznie, biologicznie uzasadnione), o ile to słowo napisałeś.
I jak do cholery(nie, nie zdenerwowałem się, jedynie jestem lekko rozbawiony...) z tego zlepku nieskładnych myśli wyciągnąłeś wniosek 'ateizm to choroba'? Osobiście uważam, że nie jest większą chorobą niż fanatyzm, tudzież Zespół Pisania Nielogicznych Postów Nie Na Temat(SoWUOTP).
Co do topicu. Nie mam wystarczającej wiedzy, by wysunąć jakąś błyskotliwą hipotezę; zastanawiam się jednak, czy gdyby np. w pewnym momencie, gdy owy huragan[wiatry] w pewnym obszarze miał/-y mniejsze natężenie, czy nie jest możliwe, by np. pewne ciała o większym ciężarze nie spadły? Większy ciężar niż siła wiatru itp. Wiadomo, pod jakim kątem/w którą stronę będzie wówczas działała siła wypadkowa. Reszta np. owa maź/rośliny mogły polecieć gdzie indziej, być może z powrotem nad wodę?
Użytkownik miXUE edytował ten post 21.11.2010 - 20:45