Skocz do zawartości


Zdjęcie

Machina czasu powstanie w ciągu


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
50 odpowiedzi w tym temacie

#1

grzyman.
  • Postów: 72
  • Tematów: 37
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

… tak przynajmniej zapewniają rosyjscy naukowcy. Zdania na ten temat są podzielone, jednak uczeni z Instytutu Stekłowa w Moskwie są zdania, iż eksperyment, który mają zamiar przeprowadzić w maju tego roku w Genewie może otworzyć drzwi dla gości z przyszłości.

Czy powstanie pierwsza w świecie machina czasu? Czy w ciągu następnych trzech miesięcy uda się otworzyć tunel do przyszłości? Rosjanie zapewniają, że tak...




Uważają, iż eksperyment jądrowy, który zamierzają przeprowadzić w maju w podziemnych tunelach w Genewie stworzy ku temu odpowiednie możliwości.

Europejska Organizacja ds. Badań Jądrowych (CERN) ma nadzieję, iż test, którego celem jest odtworzenie warunków, jakie miały miejsce w miliardowych częściach sekundy po „Wielkim Wybuchu”, rzuci wiele światła na tajemnicę narodzin kosmosu.

Jednak Irina Arefieva oraz Igor Wołowicz z moskiewskiego Instytutu Matematycznego im. Stekłowa mówią, iż dodatkowo, dzięki eksperymentowi, w którym maleńkie cząsteczki zderzać będą się ze sobą z prędkością światła, otworzone zostaną drzwi dla gości z przyszłości.

Zgodnie z teorią względności Einsteina, duża ilość materii i energii spowoduje zaburzenia w czasie i przestrzeni, które ją otaczają.

Jeśli energii jest odpowiednio dużo albo wystarczalna jest masa, można zakłócić bieg czasu i stworzyć tzw. „wormhole” („robaczą dziurę”) – czasowy tunel między przyszłością a teraźniejszością.

Jednak dr Brian Cox – członek CERN i główny brytyjski ekspert w fizyce cząsteczek jest nastawiony sceptycznie do twierdzeń Rosjan nazywając je niczym więcej jak tylko „ciekawą fantastyczno-naukową historią”.

- Zderzenia promieni kosmicznych mają tworzą znacznie więcej energii niż my kiedykolwiek będziemy zdolni wyprodukować – dodaje. Dochodzi do nich nieprzerwanie od pięciu miliardów lat a od tego czasu nie pojawili się żadni goście z przyszłości. Stephen Hawking zasugerował, że prawdopodobnie przyszłe teorii odnośnie grawitacji kwantowej wykluczą tą możliwość, między innymi z racji tego, że wszechświat podąża regularną drogą, a czymś takim nie jest już podróż w przeszłość.

Jak na razie przychodzi jedynie czekać na wyniki badań rosyjskich naukowców.

Serwis NPN

Użytkownik grzyman edytował ten post 08.02.2008 - 12:39

  • 0

#2

Ashwalker.
  • Postów: 91
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 6
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Gdyby to było realne, to na pewno by nikt tego nie ogłaszał światu - pomyśl: a szpiedzy, którzy wykradną super projekt i zrobią taką maszynę pierwsi zgarniając całą kasę?
  • 0

#3

BENDER.
  • Postów: 166
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ostatnio wrzucałem artykuł z FN ale znikł w tajemniczych okolicznościach ;) Może teraz dorzucę kilka cytatów z niego które w pewien sposób mogą potwierdzić iż jednak coś im się uda ciekawego zrobić.

"Wiele osób zainteresowała sprawa mężczyzny o nazwisku Pokrowskij, którego przypadek był opisywany w rosyjskich mediach. Dostaliśmy sporo e-maili z prośbą o publikację informacji na temat tego przypadku. Wiemy w sumie niewiele, a poszukiwania na rosyjskich portalach poświęconych dziwnym zjawiskom przez naszego oficera okrętu N z biegłą znajomością języka rosyjskiego nie dały rezultatu. Okazało się jednak, że tekst w tej sprawie zamieścił cztery lata temu miesięcznik Nieznany Świat ( nr 12/2004), a poinformował nas o tym nasz czytelnik. Z racji dużego zainteresowania tym przypadkiem pozwalamy sobie przedrukować obszerny fragment tego tekstu w nadziei, że być może któryś z naszych czytelników w Federacji Rosyjskiej dowie się czegoś więcej o tej sprawie. Oczywiście zakładając, że jest to historia prawdziwa.

W pociągu relacji Moskwa - Kirów czas płynie powoli i leniwie. Tak zatem - chcąc nie wszyscy siedzący w przedziale poznaliśmy się nawzajem, dzięki czemu można było usłyszeć od współpasażerów historie, o których nigdy nie doniesie radio, ani nie przeczyta się ich w żadnej
gazecie.
Ta, jaką relacjonuję, jest związana z osobą nauczycielki matematyki, Taisy Iwanownej N. (zastrzegła sobie nazwisko), miłą i inteligentną kobietą w średnim wieku, która wracała do domu po wizycie u córki w Moskwie. Dowiedziawszy się o tym, że jestem dziennikarzem, zdecydowała się opowiedzieć mi o czymś, co przydarzyło się jej ojcu pół wieku temu. W miarę rozwoju opowieści, doszedłem do wniosku, że jest to najdziwniejsza relacja, z jaką kiedykolwiek się spotkałem. A oto jej treść, spisana przeze mnie z taśmy dyktafonu, słowo w słowo:

hciałabym opowiedzieć o pewnym wydarzeniu, które przytrafiło się w 1946 roku mojemu ojcu w czasie jego służby w "kompetentnych organach".
Sam pan rozumie w jakich... Ale swoje opowiadanie zacznę od roku 1980, kiedy to usłyszałam tę dziwną historię z ust jeszcze wtedy żyjącego ojca. Otóż latem 1980 roku w Moskwie odbywały się Igrzyska Olimpijskie i w związku z tym na ladach i półkach radzieckich sklepów - nawet u nas,
na głuchej prowincji - przez krótki czas pojawiły się zagraniczne towary, m.in. papierosy "Marlboro", "Kent", "Salem" i mentolowe "Newport". Kosztowały rubla i były uważane za bardzo drogie.
Pewnego dnia, gdy gotowałam w kuchni, ojciec wrócił do domu straszliwie zdenerwowany. Milcząc postawił na stole butelkę wódki i paczkę papierosów "Newport". Zdziwiło mnie to bardzo, nigdy nie palił i praktycznie nie nadużywał alkoholu. Potem wyciągnął czystą szklankę, nalał do pełna i wypił duszkiem jej zawartość jak wodę. Przeraziłam się i zrozumiałam, że coś nim wstrząsnęło. Zażądałam wyjaśnień, a on wtedy opowiedział mi tę niewiarygodną historię. Co więcej – odebrał ode mnie przysięgę, że nie powiem o niej nikomu, póki on żyje...
W roku 1946 mój ojciec, jako młody i nie żonaty starszyj liejtnant służył w Referacie Spraw Wewnętrznych w mieście Sobinka we Władimirskiej Obłasti. Pewnego razu patrol milicji odstawił na
posterunek dziwnie wyglądającego człowieka w porozdzieranej odzieży i z rozbitą głową. Był w stanie bliskim szoku, nie mógł mówić i nieprzytomnie rozglądał się dookoła. Wszystko, co miał w kieszeniach, dostało się na biurko mojego ojca, który sporządzał protokół z zatrzymania. Było tam m.in. "wieczne pióro zagranicznej produkcji", "zapalniczka w metalowym futerale", "paczka zagranicznych papierosów marki Newport", i to, co najważniejsze: "nie uznawany na terytorium
ZSRR dowód tożsamości w językach rosyjskim i angielskim, wydany na nazwisko obywatela Pokrowskiego".
Ojciec wziął do ręki ten dokument "pokryty celuloidem" i przeczytał, co w nim było napisane. Adnotacja zaś brzmiała: "Strefa ścisłej odpowiedzialności dowództwa NATO. Murmańsk, Norweska Strefa Okupacyjna. Dowód tożsamości. POKROWSKIJ. Data urodzenia -1 marca 1972
roku. Miejsce urodzenia - Murmańsk, Rosja. Wydano dnia takiego-to-a-takiego 2008 roku, przez komendanturę miasta Murmańska.
Ważne do dnia takiego-to-a-takiego 2009 roku..."
Poza tekstem ojca porażała także fotografia figurująca w tym dokumencie. Była barwna!
To, że siedział przed nim zagraniczny szpieg, wydawało się poza dyskusją. Ale te daty w dokumencie! Przecież za oknami był rok 1946!
Ojciec zatelefonował do władimirskiego oddziału MGB (MGB - Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego, później KGB - przyp. tłumacza) i stamtąd natychmiast wysłano "czarną wronę" (żargonowa nazwa samochodu do przewożenia aresztantów lub więźniów - przyp.
redakcji) oraz grupę funkcjonariuszy. Kiedy przybyli i zabrali domniemanego szpiega do Władimira, w referenturze zastał ich telefon z Łubianki w Moskwie, gdzie już byli "w kursie dzieła". Nakazano im
zawieźć podejrzanego od razu do stolicy, nie zatrzymując się we władimirowskim oddziale MGB. I tak też czekiści zrobili: wsadzili zatrzymanego do "wrony" i pojechali do Moskwy. Potem ojciec nigdy go już nie widział.
Po jakichś dwóch czy trzech dniach do Sobinki przyjechali ludzie z Łubianki. Przesłuchali ojca i milicjantów, którzy zatrzymali tego człowieka, kazali im podpisać papier o zachowaniu wszystkiego w tajemnicy, po czym wrócili do stolicy.
Ale na tym sprawa "norweskiego szpiega" dla mojego ojca wcale się nie skończyła. Przypomniała mu się w 1949 roku, kiedy w radio podano wiadomość o utworzeniu wojskowego paktu NATO. Przecież ojciec widział ten skrót na dokumencie odebranym Pokrowskiemu trzy lata wcześniej!
Drugim przywołaniem dziwnego wydarzenia było pojawienie się w sklepach przez kilka miesięcy pamiętnego 1980 roku papierosów marki "Newport".
Ojciec doskonale zapamiętał ich biało-zielone opakowanie, które leżało przed nim na biurku w 1946 roku. Teraz ojca nie ma już wśród żywych i mogę mówić o tym incydencie swobodnie. Ale od wielu lat nie dają mi spokoju różne pytania. Jakie były dalsze losy Pokrowskiego? Czy istnieją w archiwach Łubianki lub władimirskiego KGB jakieś dokumenty, które mówią o tym wydarzeniu, a
jeśli tak, to kiedy zostaną odtajnione? Jaki mają okres niejawności? I najważniejsze: co to takiego te "strefy okupacyjne" i "strefy odpowiedzialności" w 2008 roku? Jak to wszystko ma się do Rosji?
Nie znam oczywiście odpowiedzi na żadne z pytać postawionych przez Taisę Iwanowną."

Widzę tu pewne powiązanie odnośnie tego co znajduje się w pierwszym poście. Czy jest możliwe, że Pokrowski jakimś sposobem został przeniesiony w czasie?
  • 0

#4

scpt.
  • Postów: 522
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

W sumie wehikuł czasu jest niemożliwy do zbudowania.Teoretycznie cofnąć sie mogą jedynie cząsteczki poruszające się szybciej od światła w fantastyce nazywane są one tachionami.

Te badania w CERNIE też wydają się niebezpiecznie tym bardziej że naukowcy liczą na stworzenie bozonu Higgsa

I jeszcze ciekawy artykuł Teoria względności. Szybkość światła. Neutrina i tachiony

Te dziury czasowe ze sporą materia, też raczej mało prawdopodobne.Czas w ich obrębie płynął by szybciej względem naszego. Poza tym takie siły zabiły by ludzi. To tak jakby próbować przelecieć przez 1000 razy mocniejsze Słońce :D W końcu czarne dziury to też w sumie takie gwiazdy tyle że zapadnięte i z olbrzymią grawitacją ;p

Z czasem u ludzi na Ziemi to nie wiem jak jest, ale podobno jak by takie podróże były możliwe to byśmy dawno mieli gości.


Z wikipedi^^
W chwili obecnej nie istnieje doświadczalny dowód istnienia cząstki Higgsa. Eksperymenty prowadzone przy użyciu akceleratora LEP w CERN w latach 1990-2000 wykazały, ze jeżeli cząstka Higgsa istnieje, to jej masa przekracza 114 GeV. Oczekuje się, iż definitywne rozstrzygnięcie kwestii istnienia (lub nie) cząstki Higgsa stanie się możliwe w eksperymentach Atlas i CMS, obecnie znajdujących się w budowie w CERN, a których uruchomienie planowane jest w maju 2008 roku.

Użytkownik scpt edytował ten post 08.02.2008 - 13:07

  • 0

#5

apo5.
  • Postów: 773
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

A co jesli stworzy się przez to jakas czarna dziura ktora nas opier.....niczy na ciepło?
  • 0

#6

scpt.
  • Postów: 522
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Powstanie mała czarna dziura,a jak wiadomo małe czarne dziury są niegroźne bo parują(teoria Hawkinga) :) Podobno zderzające neutrina tworzą bardzo wiele,bardzo małych czarnych dziur w naszej atmosferze ;p

Użytkownik scpt edytował ten post 08.02.2008 - 13:18

  • 0

#7

apo5.
  • Postów: 773
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Moze wsrod nich wystepuja jakies anomalie (wsrod tych malych czarnych dziur), przez co znikają pojazdy znad trojkata bermudzkiego ^^
  • 0

#8

Heavy_metal_Jezus_012.
  • Postów: 219
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Żeby niebyło jak z tym Czarnobylem przez ten eksperyment jądrowy...
  • 0

#9

BENDER.
  • Postów: 166
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jeśli chodzi o trójkąt bermudzki to myślę, że występuje tam jakaś anomalia magnetyczna, jeśli była by tam jakakolwiek czarna dziura to już raczej byśmy to wiedzieli (a raczej nas i ziemi już by nie było) a jeśli chodzi o te powstające przy zderzeniach cząstek neutrina - są zbyt małe aby utrzymać się dłużej niż przez jakieś ułamki sekundy, dokładnie nie pamiętam i większej szkody raczej nie mogą wyrządzić.

Użytkownik BENDER edytował ten post 08.02.2008 - 13:42

  • 0

#10

scpt.
  • Postów: 522
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Moze wsrod nich wystepuja jakies anomalie (wsrod tych malych czarnych dziur), przez co znikają pojazdy znad trojkata bermudzkiego ^^

Za krótko żyją te czarne dziury. Podobno jakieś niewyobrażalne ułamki sekundy.I pytanie czemu to się dzieje akurat tam.Nigdy nie zainteresowałem się się tak dokładniej trójkątem bermudzkim, ale tam zazwyczaj ludzie znikali i elektronika siadała.Możliwe że jakieś zaburzenia pola elektromagnetycznego,albo ... czasoprzestrzeni :D

Żeby niebyło jak z tym Czarnobylem przez ten eksperyment jądrowy...


Podobno te badania nad cząstkami elementarnymi są całkowicie bezpieczne.Jednak np. na rozrośniecie się małej czarnej dziury są podobno jakieś ułamkowe szanse ;p



Neutrina mają prawie zerową masę i przenikają praktycznie przez wszystko. Mimo że niewyobrażalna ich ilość jest w każdym miejscu na Ziemi jest straszliwie trudne ich zauważenie w różnych eksperymentach.

Użytkownik scpt edytował ten post 08.02.2008 - 13:50

  • 0

#11

Halloween.
  • Postów: 516
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ta... Ciekawe jak mają zamiar oszukać los :P
  • 0

#12

Azure.
  • Postów: 223
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Czytał ktoś 'Anioły i Demony' Browna? ;)
Bo parę rzeczy z tego newsa brzmi jak zaczerpnięte z tej książki. (nie mówię o technomowie, ale o pomysłach)
  • 0

#13

above.
  • Postów: 509
  • Tematów: 46
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

zyczyc im powodzenia ; ]
  • 0

#14

BENDER.
  • Postów: 166
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Dołączona grafika


W CERN rusza produkcja maszyn czasu?



Dwójka rosyjskich matematyków uważa, że rok 2008 rozpocznie epokę podróży w czasie. Stanie się tak za sprawą planowanego na lato uruchomienia w CERN nowego akceleratora - Wielkiego Zderzacza Hadronów (LHC). Czy czekają nas w tym roku wycieczki turystów z przyszłości?



- Można się spodziewać, że w wyniku zderzeń protonów w LHC będą powstawać maszyny czasu, czyli tunele czasoprzestrzenne - twierdzą Irina Arafiewa i Igor Wołowicz z moskiewskiego Instytutu Matematycznego im. W. A. Stiekłowa. Ich praca czeka dopiero na publikację, ale jest dostępna w internecie i fizycy z uznaniem komentują zawarte tam obliczenia. Wynika z nich, że tunele czasoprzestrzenne mogą się pojawiać nawet co kilka sekund. Niestety, na początku nie będziemy umieli z nich korzystać.

Olbrzymi międzynarodowy eksperyment naukowy jakim jest Large Hadron Collider w laboratorium CERN pod Genewą najprawdopodobniej ruszy wreszcie tego lata. Fizycy wiele sobie obiecują po nowym akceleratorze i prowadzonych ta badaniach - chcą między innymi wytropić bozon Higgsa, tajemniczą cząstkę, której istnienia wciąż nie udaje się udowodnić. Naukowcom brakuje jej w skomplikowanej układance jaką jest teoria cząstek elementarnych, budulca z którego składa się nasz świat.

Dołączona grafika


Dołączona grafika


- Jeśli para rosyjskich matematyków ma rację, jakiekolwiek postępy w tej dziedzinie zostaną przyćmione przez naprawdę wyjątkowe wydarzenie - przekonuje Michael Brooks na łamach najnowszego numeru "New Scientist". Jego zdaniem rok 2008 stanie się celem wycieczek z przyszłości, jako moment narodzin Wehikułu Czasu.

Dołączona grafika


Dołączona grafika


Czarne dziury i inne drobiazgi

W trakcie ciągnącej się od wielu lat budowy najnowszego akceleratora w CERN naukowcy zorientowali się, że mogą w nim produkować czarne dziury. Będą one jednak malutkie i niegroźne, a w dodatku pożyją tylko chwilkę, jak wytłumaczono mi dwa lata temu w tunelu, gdzie trwa budowa LHC. Fizycy musieli wówczas cierpliwie uspokajać opinię publiczną, bo idea produkcji czarnych dziur pod Genewą wywołała sporą sensację.

Protony (czyli cząstki wchodzące w skład jąder atomowych) będą rozpędzane za pomocą elektromagnesów w podziemnym kolistym tunelu o długości 27 kilometrów. Uzyskają wówczas energię na tyle dużą, że czasoprzestrzeń dookoła zacznie się dziwnie zachowywać, zwłaszcza gdy takie cząstki pędzące z naprzeciwka się zderzą. Stąd właśnie spore prawdopodobieństwo, że materia zacznie zapadać się i pojawią się malutkie czarne dziury. A jeśli ich produkcja jest możliwa - argumentują rosyjscy matematycy - w tych samych warunkach mogą się pojawić tunele, którymi można podróżować w czasie.

Dołączona grafika

Kolisty tunel akceleratora ma 27 km długości (proporcje głębokości zostały wyolbrzymione)


Przyczynowość włożymy między bajki?

Pomysł na tunele czasoprzestrzenne w CERN-ie wynika stąd, że Arefiewa i Wołowicz proponują przy okazji eksperymentu LHC zbadać zasadę przyczynowości. Idea, że skutek następuje po swojej przyczynie, leży u podstaw nauk przyrodniczych i zdrowego rozsądku. Ale może w fizyce nie ma na nią miejsca?

Teoria względności dopuszcza podróże w czasie - szczerze martwiło to Einsteina. Pierwsze teorie na ich temat już dawno odrzucono, ale hipotetyczne tunele czasoprzestrzenne trzymają się mocno. Naukowcy wyróżniają wśród nich tunele przenikalne, czyli takie, którymi można coś wysłać w przeszłość. Jeśli to się uda, zasada przyczynowości zostanie obalona. Fizycy będą mogli to stwierdzić, jeśli część energii zderzających się protonów zniknie. Zdaniem Wołowicza ucieknie ona przez tunel czasoprzestrzenny.

Wycieczek w czasie jeszcze nie zorganizujemy

- Nie oznacza to jeszcze, że przed Bożym Narodzeniem będziemy w stanie podróżować w czasie - zastrzega Brooks. - Ciągle będzie sporo przeszkód do otwarcia wrót czasu. Po pierwsze, tak jak czarne dziury, będą to malutkie tunele i tylko cząstki mniejsze od atomów mogłyby się tam zmieścić. Co gorsza, tunele będą miały tendencję do natychmiastowego zamykania się i nie mamy sposobu na zablokowania wejścia.

Arefiewa i Wołowicz liczą w tej sprawie na ciemną energię, o której wciąż niewiele wiadomo. Niektórzy fizycy przypisują jej jednak właściwości, które pozwoliłyby na utrzymanie, a nawet rozciągnięcie wejścia do tunelu do rozmiarów człowieka.

Jednak nawet najbardziej optymistyczni naukowcy przyznają, że nie będziemy w stanie ustawić takiego tunelu na właściwy moment w przeszłości. Nie będziemy nawet pewni, czy drugi jego koniec rzeczywiście przesunął się w czasie. Niektórzy mają pomysł na rozwiązanie: w grę wchodzi technologia polegająca na zakotwiczeniu tunelu do gwiazdy neutronowej. Nie umiemy tego zrobić i już.

- Ale może przyszłe cywilizacje będą wiedziały jak ustabilizować, powiększyć i operować dziurami w czasoprzestrzeni tak, by uzyskać tunel w czasie - spekuluje Brooks. Jego zdaniem nasi potomkowie znajdą w książkach historycznych wzmiankę o tunelach pod Genewą i wybiorą się do nas w odwiedziny.

- Może to dobry moment, by zwiększyć zatrudnienie w genewskim biurze informacji turystycznej - żartuje Brooks. A może raczej fizycy z CERN-u powinni zainteresować się przybyszami i wziąć ich na spytki?

źródło: KLIK

Użytkownik BENDER edytował ten post 11.02.2008 - 00:50

  • 0

#15

Robaczek.
  • Postów: 574
  • Tematów: 19
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

może otworzyć drzwi dla gości z przyszłości.


Tak, skoro z przyszłości to musieli już wymyślić wehikuł czasu i jakoś nas nie odwiedzili..
Przecież, nie możliwe jest cofniecie, w czasie.. Jedynie można przeskoczyć (według mnie), do równoległego świata..
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych