Skocz do zawartości


Zdjęcie

NEET czyli śmierć !


  • Please log in to reply
21 replies to this topic

#1

tatik.
  • Postów: 1982
  • Tematów: 291
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

No-Life, czyli uzależnione od telewizji i Internetu pasożytnicze single. Czy jesteśmy przygotowani, by zmierzyć się z problemami społecznymi XXI wieku?


Dołączona grafika


Czy znasz kogoś, kto - zamiast pracować, uczyć się lub szukać pracy - woli spędzać czas w internecie, grając w gry komputerowe lub oglądając telewizję? Jeśli tak, to istnieje duża szansa, że masz do czynienia z osobą cierpiących na NEET. Skrót ten oznacza "Not currently engaged in Employment, Education or Training" (Nie zainteresowani Zatrudnieniem, Edukacją lub Szkoleniem zawodowym) i jest nowym problemem społecznym krajów wysoko rozwiniętych. Opisany został pierwszy raz w Wielkiej Brytani, w której ukuto dlań nazwę. Pierwotnie odnosić się miał do grupy wiekowej 16-18 lat, szybko jednak odkryto, że dotyka i osoby trzydziestokilkuletnie, a nawet starsze. Co gorsza cierpiący na NEET nie wyrastają ze swojego schorzenia z wiekiem. Przeciwnie, płyną przez życie nie robiąc niczego i tylko się starzejąc.

Chorzy na "NEET" nazywani też złośliwe "No-Life" ("nie mam życia"), dobrowolnie rezygnują z udziału w życiu społecznym lub ograniczają je wyłącznie do internetu. Nie chodzą do szkoły (lub w ogóle nie przykładają się do nauki), nie są zainteresowani podjęciem pracy, kontaktami z rodziną ani przyjaciółmi, nie szukają też partnerów życiowych. Większość z nich nie zawiera też małżeństw. W odróżnieniu od Geeks (subkultury maniaków komputerowych), którzy także większość swego życia spędzają w sieci NEET nie są zainteresowani zdobywaniem umiejętności technicznych ani rozwijaniem swojego hobby (które dla większości Geeks są treścią życia). Najczęściej utrzymują ich rodziców. Dlatego też nazywani są czasem "pasożytniczymi singlami". Inni korzystają z rozbudowanych systemów opieki społecznej.

Co ciekawe, większość NEET to mężczyźni, przeważnie młodzi (choć wraz z upływem czasu ich średni wiek rośnie). Wiele z nich, z uwagi na kiepskie wyniki w nauce, nieatrakcyjny wygląd i brak popularności czuje się odtrącona w grupach rówieśniczych oraz prześladowana przez nauczycieli. Zwykle są to też osoby, których nadopiekuńczy lub również nie radzący sobie z życiem rodzice nie przygotowali do znoszenia codziennych obciążeń. W skrajnych przypadkach NEET cierpią na kompleksy, chorobliwą nieśmiałość i depresję, połączoną z lękiem zarówno przed ludźmi jak i jakąkolwiek krytyką. Sprawiają one, że NEET dobrowolnie zamyka się w domu lub pokoju i nie wychodzi zeń.

Problem ten dotyka oczywiście społeczeństw wysoko rozwiniętych. Zjawisko to występuje najczęściej w Wielkiej Brytanii, w mniejszym stopniu w USA. Skalę plagi przybrało jednak w krajach azjatyckich, zwłaszcza w Japonii. Szacuje się, że samych "hikikomori" (jap. "ludzi z szafy"), jak złośliwie określa się tam cierpiących na najcięższą formę NETT jest tam nawet 480 tysięcy. Faktyczna ich liczba nie jest znana. Osoby najbardziej poszkodowane przez NEET są często tak chorobliwie nieśmiałe, że nie opuszczają swego pokoju. Wiele japońskich rodzin ze wstydu ukrywa istnienie jakichkolwiek problemów, dlatego też rząd niekiedy szacuje liczbę "hikikomori" nawet na 800 tysięcy. Wedle najczarniejszych prognoz problem w mniejszym lub większym stopniu może dotyczyć nawet 60% rodzin.

A jak to wygląda w Polsce? NEET nie jest u nas jeszcze szeroko znany. Zdarzają się przypadki osób ciężko uzależnionych od internetu, jednak na razie nie stanowią one problemu społecznego, a ich przypadłość często nie są traktowana jako choroba.

Źródło: emetro



#2

Scroll Lock.
  • Postów: 191
  • Tematów: 14
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Geeks-znam jednego takigo gościa. W sumie to nawet mój dobry kumpel. Ma 34 lata(ja 22), nie jest żonaty, nie pracuje, jest na utrzymaniu rodziców. Pamiętam jak w wakacje wyciągłem go do pracy, wytrzymał tylko dwa tygodnie. Czasami naprawdę mi Go szkoda, ale nawet nie wiem jak mu pomóc. Co jest najlepsze gra dla czystej przyjemności grania, gdyby jeszcze odnosił jakieś sukcesy w e-sporcie. Ale jest jeden pozytyw: zawsze mam najnowsze oryginalne gry, więc jak mi się nudzi, biegnę do Niego-zawsze ma jakąś nowość ;)

#3

m1ch00.
  • Postów: 35
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

To , że ma tyle lat i gra to mnie nie zadziwia, znam gościa który ma 44 lata i sobie pyka razem ze mną w klanie w Battlefield 2, ale koleś ma 34 lata i jest an utrzymaniu rodziców ? hmm...

#4

above.
  • Postów: 509
  • Tematów: 46
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

hehehe dobre okreslenie w sumie mozna powiedziec, ze ja na nie z letka cierpię. Studiuję, ale idzie jak krew z nosa ..., singiel, jak narazie bez partnera, chociaz z wygladem nie mam problemu to wole posiedziec w necie ... no i imprezuje dużo, czyli w sumie wychodze z domu, w sumie to mozna powiedziec ze jestem uzalezniony tylko od internetu wole posiedziec w necie niz sie uczyc (systematycznie), pracowac (lecz jak potrzeba na mus kasy sporo to i skusiłem sie o prace) itp.

#5

Scroll Lock.
  • Postów: 191
  • Tematów: 14
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

To , że ma tyle lat i gra to mnie nie zadziwia, znam gościa który ma 44 lata i sobie pyka razem ze mną w klanie w Battlefield 2, ale koleś ma 34 lata i jest an utrzymaniu rodziców ? hmm...


Nie chodzi o to, że gra. Tylko o to, że granie jest dla niego najważniejsze w życiu, jest jego priorytetem.
Mój ojciec ma 47 i ciora w Kwaka, aż miło :P

#6

Cumulonimbus.
  • Postów: 240
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Czy znasz kogoś, kto - zamiast pracować, uczyć się lub szukać pracy - woli spędzać czas w internecie, grając w gry komputerowe lub oglądając telewizję?


Chyba jesli ktos woli pracowac zamiast ogladac TV jest "zdrowo stukniety"

Użytkownik omgwtf edytował ten post 08.02.2008 - 06:18


#7

scpt.
  • Postów: 522
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Czy znasz kogoś, kto - zamiast pracować, uczyć się lub szukać pracy - woli spędzać czas w internecie, grając w gry komputerowe lub oglądając telewizję?


Jakieś dziwne to określenie. Raczej mogę powiedzieć ze znam bardzo mało ludzi którzy wola prace i szkołę. Uczą się i pracują,ale przecież zazwyczaj nie lubią tego. Mus to mus. Wiadomo że trzeba pracować,albo uczyć się ,ale i posiedzieć przed kompem można jak ktoś lubi. Jest sporo ludzi bez pasji,często myślą tylko o pieniądzach,dziewczynach i kuciu w szkole,czyszczeniu samochodu. Ja uważam że są tez inne ciekawe rzeczy :D
Ważne żeby się nie wyalienowac nie popadać w żadne skrajności.

#8

Chessman.
  • Postów: 1031
  • Tematów: 11
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Ten skrót mnie rozwalił :P Ostatnio to mam, zamiast szukać jakiejś pracy bo miałem przerwę w nauce to wolałem posiedzieć przed kompem/pograć na konsoli :) To nie jest żadna choroba, to jest robienie tego co sprawia nam przyjemność. Jakby w tym czasie ci ludzie grali w tenisa, czytali gazetę itp to jakby to COŚ nazwali ? :) Chociaż taka skrajność jak "dzieci z szafy" faktycznie dobra nie jest...

#9

mojo.
  • Postów: 355
  • Tematów: 22
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

No to ja już jestem zaawansowanym NEET-owcem:D

#10

Retired.
  • Postów: 312
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Hehe, to na mnie w takim razie nawet egzorcysta nie pomoże. :)
Ja żyję by grać, gram by żyć. :)
No, czasem siedzę w necie ;)

#11

zak.
  • Postów: 1198
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

ja staje sie powoli neetem z powodu braku ciekawszych alternatyw. ale nie gram dla przyjemnosci i nie czerpie z tego wylacznie satysfakcji, jak moge to gdzies wychodze czy cos. problem w tym, ze nie ma czesto gdzie

#12

apo5.
  • Postów: 773
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Teraz to się naukowo nazywa NEET - po polsku dawniej - LENISTWO.

#13

zak.
  • Postów: 1198
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

to nie jest to samo, dobijaja mnie tacy ludzie jak Ty.
chorych na schizofrenie nazwiesz poje**mi a na bialaczke balwanami? (od koloru)
a zoltaczka to moze przedawkowanie zoltego sera wg Ciebie?
neet to jest rodzaj choroby psychicznej jak depresja. lenistwo to jak nie chce Ci sie wyjsc z domu, a mozesz, poprostu nie chce Ci sie ruszac d.. sprzed TV.
neet jest jak nie chcesz wyjsc z domu bo sie boisz, masz lek przed spoleczenstwem na skutek np traumatycznego przezycia zwiazanego z jakas grupa ludzi np w szkole, czy w jakims klubie.. dunno
nie jestem lekarzem, ale taka roznice potrafie zauwazyc - -

Użytkownik zak edytował ten post 08.02.2008 - 10:08


#14

apo5.
  • Postów: 773
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Tak sobie wmawiaj i tłumacz...napewno wyzdrowiejesz. W artykule jest napisane że depresje to SKRAJNE przypadki ktorymi spowodowany jest NEET więc nie błaznuj. Gdzie masz napisane że się boją ludzi z powodu traumatycznego przezycia? Ja zrozumiałem z tego tekstu ze sie boją ludzi bo uważają się za SŁABYCH i NIEATRAKCYJNYCH....nie ma nic o przezyciach.

Wiele z nich, z uwagi na kiepskie wyniki w nauce, nieatrakcyjny wygląd i brak popularności czuje się odtrącona w grupach rówieśniczych oraz prześladowana przez nauczycieli. Zwykle są to też osoby, których nadopiekuńczy lub również nie radzący sobie z życiem rodzice nie przygotowali do znoszenia codziennych obciążeń. W skrajnych przypadkach NEET cierpią na kompleksy, chorobliwą nieśmiałość i depresję, połączoną z lękiem zarówno przed ludźmi jak i jakąkolwiek krytyką.


Wziąść się za naukę, ruszyc dupę do fryzjera albo na solare, zacząć używać perfum, przybrać jakiś własny styl bycia/życia - efekty beda zaskakujące. Trzeba podnieść swe morale a nie zamulać w chacie i litować się nad sobą jacy to my brzydcy jestesmy i nikt nas nie lubi.
Zresztą, wszystko zalezy od tego w jakim wieku jestescie. Ja jak byłem w wieku 14-16,17 lat to miałem w dupie wychodzenie z domu. Liczył się tylko komp, jakies gierki i wolałem spedzic czas przed monitorem niz z jakimis ludzmi....z tego się wyrasta i to nie jest żaden neet tylko okres przejsciowy w życiu nastolatka ktory sam wybiera sobie sposob spedzania czasu - ale na dluzsza mete tak sie nie da. NEET niech bedzie problemem dla ludzi po 25 roku zycia co dalej na garnuszku rodziców pasożytują i nie garną się do życia. To są nieudacznicy, w większosci lenie, których faktycznie za dupe moze wyciągnać z tych korzeni ktore zapuszczali w domu przez lata tylko psycholog.


PS-teraz żałuję że tak spędzałem moją młodość, ale czasu nie cofne. Teraz staram się nadrabiać to co straciłem, łącznie z moimi pasjami których było tak wiele a które przesłoniło mi lenistwo i gry komputerowe które tak naprawdę nic do życia nie wnoszą.

Użytkownik apo5 edytował ten post 08.02.2008 - 10:26


#15

Chessman.
  • Postów: 1031
  • Tematów: 11
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Gry nie mogą być rdzeniem życia, ale nie można też powiedzieć, że nic nie wnoszą. Niektóre są piękne i ciekawe jak dobre filmy, inne ćwiczą refleks, koordynację ruchową czy logiczne myślenie. "Every experience is a teaching experience"


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 3

0 użytkowników, 3 gości, 0 anonimowych