Skocz do zawartości


Zdjęcie

Czy mówić partnerowi o zdradzie?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
93 odpowiedzi w tym temacie

#61

tatik.
  • Postów: 1982
  • Tematów: 291
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Temat szokujący większość forumowiczów raz idzie do kościoła a raz do meczetu :cafe:



#62

Robaczek.
  • Postów: 574
  • Tematów: 19
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Jeśli się chce rozpadu związku (nie ważne czy od razu czy w późniejszym okresie - w końcu to na 98% nastapi), to należy powiedzieć. W innym przypadku nie powinno się mówić. Co z tego że sobie ludzie wybaczają i jest jak w bajce...potem całe życie ma się pewne votum nieufności do partnera co potrafi nieźle dać w kość obu stronom. Takie jest moje zdanie.


Hmm, a skąd masz takie szczegółowe dane? Związek, to nie jest coś schematycznego, jest tyle związku ile ludzi na świecie i takie teoryzowanie naprawdę nic nie daje.. (w związku jak w bójce.. nieprzewidywalnie) Wiesz ile to jest całe życie? Załóżmy że 50 lat.. Będziesz się 50 lat przejmował tym i tym? Sorry, ja jestem refleksyjny ale nie aż tak.. Na początku jest cieżko to fakt.. ale potem to się gdzieś zaciera i tylko czasem przypomni (np. podczas podobnej sytuacji, albo jakieś rzeczy ktorą Ci sie z nią skojarzy), ale potem szybko znów zanika..
Ja sądze ż, wypada mówić.. jeśli ktoś się nie zgadza to zapraszam ;)

#63

Tacita.

    Ukryty wymiar

  • Postów: 859
  • Tematów: 53
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Jeśli się chce rozpadu związku (nie ważne czy od razu czy w późniejszym okresie - w końcu to na 98% nastapi), to należy powiedzieć. W innym przypadku nie powinno się mówić. Co z tego że sobie ludzie wybaczają i jest jak w bajce...potem całe życie ma się pewne votum nieufności do partnera co potrafi nieźle dać w kość obu stronom. Takie jest moje zdanie.

Czyli uwazasz, ze lepiej zyc w zaklamaniu i drzec ze strachu, ze prawda w koncu ujrzy swiatlo dzienne i wcale nie wyplynie z Twoich ust? Powodzenia ;)



#64

Holy.
  • Postów: 48
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jesli chodzi o kobiety, to mam wiekszy szacunek do prostytutek, niz do kobiet, ktore zdradzaja.


A jeśli chodzi o facetów? :]


Np. dlatego, ze klamstwo ma krotkie nogi,


Zdziwiłabyś się jak długie nogi może mieć kłamstwo.

Zresztą o kłamstwie powinnaś chyba wiedzieć lepiej, skoro jesteś na tym forum (chodzi o ujawnianie tu różnych ściem wszechczasów oczywiście) :]

#65

Tacita.

    Ukryty wymiar

  • Postów: 859
  • Tematów: 53
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Zdziwiłabyś się jak długie nogi może mieć kłamstwo.

Wiem to juz teraz doskonale, ale mam inne priorytety w swoim zyciu.

Zresztą o kłamstwie powinnaś chyba wiedzieć lepiej, skoro jesteś na tym forum (chodzi o ujawnianie tu różnych ściem wszechczasów oczywiście) :]

Bylam oklamywana notorycznie, wiec tak, wiem 'co nieco' o klamstwie i potepiam je.

Chcialabym jednak zauwazyc, iz jest to temat o zdradzie. Topic o klamstwie znajdziesz tutaj: http://www.paranorma...?showtopic=9620



#66

mjr Tsu.

    Brak już słów

  • Postów: 682
  • Tematów: 30
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jeśli kochasz to wybaczysz.. oczywiście będziesz bardziej podejrzliwy, ale wybaczysz.. A takimi słowami jak 'Rozstałbym sie z nią!' pokazujesz, jaki jesteś płytki i jak szanujesz współpartnerke..


OMG...jak ja nie rozumiem takich ludzi... sorry że sie wtrącam wam w dyskusje ale poprostu musiałem... Nie rozumiem poprostu wybaczania zdrady... :| To nie jest już "jedyna tró prawdziwa miłosc" ale czyste naiwniactwo. Skoro zdradziła to zrobi to i drugi raz i trzeci. Kobiety mówia że żałują , ale to sciema xD . Trzeba najpierw myśleć co się robi a nie potem udawać że sie żałuje , żeby partner całkiem nie zwątpił. Owszem miłosc to nie tylko seks , ale jak patrząc mojej kobiecie w oczy miałbym widzieć w nich odbicie kogoś całkowicie innego , kto pociągał ją na tyle że mu sie oddała to poprostu dostał bym choroby psychicznej. Jak później żyć z tą osobą , wiedząc że jest zdolna do tego samego , w każdej chwili... Przecież to chore :| Szacunek ? Jak można mieć szacunek do kogoś kto zdradza ? To chyba bardziej zaślepienie drugą osobą niż miłość :P



#67

Robaczek.
  • Postów: 574
  • Tematów: 19
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Tsuki, sorry ale się nie zgodze z Tobą.. Nie wiem ile masz lat, ale wydaje mi się że niewiele..
Jedni wybaczają drudzy nie, jedni ćpają, drudzy nie, jedni piją, drudzy nie- i wiesz co jest najlepsze? Że żadna z tych grup nie rozumie drugiej..
Dlaczego nie mógłbyś wybaczyć? Duma? Honor? A może nie zaznałeś miłości, skoro nie umiałbyś zdrady wybaczyć? Bo w sumie czym jest miłość? I skąd włąściwie wiemy że to miłość?
Pragnę zauważyć, że w założeniu tematu chodziło mi o zdrade, a nie o zdradzanie.. Oczywiste jest że z kobietą którą sie puszcza (łagodnie 'prostytutką'), chciałby być tylko alfons..
Może skupmy sie bardziej, że partner, zdradził nas tylko raz (albo i aż) i obiecuje że nigdy wiecej tego nie zrobi.. Bylibyście wstanie wybaczyć?
P.S Cytat który podałeś, jest mojego autorstwa xP

#68

TaajGer.
  • Postów: 11
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Myślę że ktoś kto naprawdę kocha, jest w stanie wybaczyć zdradę, możę stać się bardziej zaborczy, może przykladać większą wagę do tego gdzie jest jego parnterka / partner , z kim jest i w jakich okolicznościach.Chociaż po zapewnieniach drugiej strony, że zdrada się więcej nie powtórzy powinno się Wspólnie odbudowac zaufanie. Nie można wierzyć w słowa " nic się nie stało, już jest po wszystkim, najważniejsze że jesteśmy razem" Zdrada to niewypowiedziany znak na psychice. Sumując, byłbym w stanie wybaczyć zdradę.

#69

mjr Tsu.

    Brak już słów

  • Postów: 682
  • Tematów: 30
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ehhh... czy to ważne ile mam lat... Taki mam charakter , jestem okropnym cynikiem. Miłość jest wtedy gdy dwie osoby udczuwają tak samo silnie, nie patrzą na siebie lecz patrzą w tą samą strone. Jeżeli ktoś zdradził, to znaczy - nigdy nie kochał.Pradziwa miłość nie pozwoli zdradzić... Po co dłużej to później ciągnąć ?Po co dawać szanse komuś kto swoim postępowaniem pokazał że nigdy mu nie zależało :| (no bo dla mnie to jest oczywiste) Żeby czuć sie jeszcze gorzej, w razie nastepnej zdrady? Nie potrafił bym drugi raz zaufać i tyle. No bo przecież kochając ... kiedyś też bardzo ufałem..



#70

Robaczek.
  • Postów: 574
  • Tematów: 19
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Tsu, rzucasz tutaj tylko cytatami, sucha teorią..

nie patrzą na siebie lecz patrzą w tą samą strone.

Zakochani, zagladają w serca swoje, i swojego partnera.. Nie patrzą w to samo miejsce.. często mają inne marzenia.. oni chcą być razem..
Możliwe że Twoje podejście zależy od charakteru.. W sumie, ja tak jeszcze z rok temu, też bym nie potrafił wybaczyć.. no ale cóż- 'lata mijają, ludzie się zmieniają'..
W sumie, tak mi do głowy pewna myśl przyszła (natchnienie ajj), a mianowicie:
Dziura w psychice po zdradze i tak i tak zostanie, wspomnienia po partnerze/ partnerce również (zarówno te dobre jak i złe), czyli mamy możliwość:
- wybaczyć partnerowi/ partnerce, żyć z tymi myślami razem z osobom którą kochamy
- 'odprawić' partnera i życ wspomnieniami..
Rozumiem, że to 'odprawienie' jest taką metodą obrony: Ty mnie zdradziłaś, to ja Cie zostawie, żebyś wiedziała że mi nie wolno tak robić..
Ale czy to jest najwłaściwsze rozwiązanie?

#71

Madafaka.
  • Postów: 194
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jedni wybaczają drudzy nie, jedni ćpają, drudzy nie, jedni piją, drudzy nie- i wiesz co jest najlepsze? Że żadna z tych grup nie rozumie drugiej..


To po co pytasz o takie rzeczy, skoro stwierdzasz że i tak ciebie nie zrozumiemy, ot, chcesz coś pokazać?

Dlaczego nie mógłbyś wybaczyć? Duma? Honor? A może nie zaznałeś miłości, skoro nie umiałbyś zdrady wybaczyć? Bo w sumie czym jest miłość? I skąd włąściwie wiemy że to miłość?


Miłość to nic, puste słowo do którego ludzie sobie dopisują co im pasuje.
Dlaczego chcesz powiedzieć o zdradzie? Duma? Honor? :lol :

Pragnę zauważyć, że w założeniu tematu chodziło mi o zdrade, a nie o zdradzanie.. Oczywiste jest że z kobietą którą sie puszcza (łagodnie 'prostytutką'), chciałby być tylko alfons..


A czym się różni zdrada od zdradzania? Popełniając zdradę, zdradzasz... Owszem, niby tylko raz, ale skąd druga osoba ma mieć pewność, że to był tylko odosobniony przypadek? ;) Dlatego należy olać fizyczność, w końcu to miłość :( A przecież najważniejsze jest szczęście kochanej osoby. ;)

Może skupmy sie bardziej, że partner, zdradził nas tylko raz (albo i aż) i obiecuje że nigdy wiecej tego nie zrobi.. Bylibyście wstanie wybaczyć?


Obiecywać to sobie możesz.

#72

mEdyt.
  • Postów: 37
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

- 'odprawić' partnera i życ wspomnieniami..
Rozumiem, że to 'odprawienie' jest taką metodą obrony: Ty mnie zdradziłaś, to ja Cię zostawię, żebyś wiedziała że mi nie wolno tak robić..


Źle to rozumiesz, patrzysz na to tak jakbyś dawał nauczkę - to nie na tym polega, chodzi o to że nie potrafisz żyć z zmyślą zdrady - widzisz partnerakę w innym świetle, nie masz zaufania -musisz odnowa nauczyć się go nabierać, straciłeś szacunek przy zdradzie, każde wcześniejsze słowa partnerki był obłudą! - powiedz mi w co mam wierzyć po zdradzie!? Zastanów się, wizerunek przed zdradą to była jedna wielka bujda! Czy ma sens ciągnąć związek gdzie fundamentami jest kłamstwo!?

wybaczyć partnerowi/ partnerce, żyć z tymi myślami razem z osobom którą kochamy


To jest "oszukiwanie własnych uczuć"!

IMHO Kichu po prostu wybrałeś "opcje A" wybaczyć i ciągnąć ten jeden wielki ból - zrobiłeś to bo bardzo partnerkę kochałeś i nie chciałeś rozpadu związku! Udało Ci się - pokochałeś ją od nowa a ona Ciebie! Widziałeś w niej jeszcze płomyk szczęścia itd. ale zrozum że większość osób już nie chce go nawet dostrzec!

#73

Florek.
  • Postów: 372
  • Tematów: 40
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Mnie na szczęście nie ma kto zdradzić. Ale gdyby ktoś to zrobił, to trudno powiedzieć czy bym wybaczył. Zależy kto by to zrobił i w jakich okolicznościach. Na szczęście nie mam żadnej praktyki w tej kwestii. I mam nadzieję że tak zostanie.

#74

meth777yl.
  • Postów: 116
  • Tematów: 8
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

KicHu " niestety ale w żadnej kwestii nie moge się z Tobą zgodzić.. Takie coś umacnia związek, szczególnie jeśli w małej przestrzeni czasu każde z partnerów zdradziło.. Wtedy przekonywujemy się, jak jesteśmy dla siebie ważni i mamy to poczucie że jest 'po równo'.."


Dziecinny jesteś i generalnie to olewam takie poglądy jak Twój ale tak mnie zbulwersowałeś że aż cię zbesztam kolego.

Skoro poleciałeś w kulki ze swoją madame i ona z Tobą i wydaje Ci się że jest lepiej teraz niż było to operujesz jakąś przedszkolną definicją miłości. I w dodatku usiłujesz na siłę przekonać innych do takiego niedojrzałego podejścia do związku dwóch ludzi.

Miłość to miłość. Nie ma czegoś pośredniego. Tu nie ma miejsca na dzielenie sie partnerem z innymi i kropka! Na tym polega wyjątkowość tego fenomenu. Jest to budujące i bardzo przyjemne. "Ja jestem twój, a ty moja, idziemy przez życie razem i nie dzielimy sie sobą z NIKIM!"

Zdrada jest niewybaczalna. Można mówić że jest ok, no dobra było minęło teraz już będę cię kochał i tarara takie tam. Bzdura. To wszystko jest już brnięciem w nieszczęście i brak zaufania.
Można zaufać komuś kto nas oszukał? Można, ale już nie w takim stopniu jak wcześniej i to jest KONIEC.
To jak z wbiciem gwoździa w deskę. Nawet po usunięciu dziurka zostaje.

Młody jeszcze jesteś i głupoty wypisujesz. Co innego być z kimś 9 miesięcy ( to krótko jest, doświadczenia w tej materii raczej wielkiego nie masz ale oczywiście możesz mnie spróbować przekonać) a co innego np. 5 lat. Rytuał wspólnych nocy i rytuał wspólnych dni odciska po takim okresie potężne piętno w sercu człowieka.

Wybaczyć to można jak ktoś łapie gumę i zabija ci dziecko wracające poboczem do domu ze szkoły.
Zdarzenie losowe, pech, wola niebios, ułamki sekund.
Zdrada to plan z premedytacją.
Za jaja i wieszać na słupach takich frajerów/frajerki. No mercy.
Albo jesteś istotą duchowa i jakiś poziom odpowiedzialności przed Tobie podobnymi reprezentujesz albo jeszcze tak na dobre z drzewa nie zszedłeś i instynkt przekazania genów jak największej liczby samic bierze górę.

Pamiętaj, faceci którzy zdradzają to niedojrzali emocjonalnie frajerzy ze zrytym beretem.
O kobietach nie wspomnę, bo wśród takiej dziczy nigdy nie gustowałem.
Wierna kobieta to skarb.
The end.

P.S.
Chyba że Ty lubisz pakować sie w takie uczuciowe błoto bo wiem że tacy też są.
I też twierdzą, że to fajne tarara i takie tam, dlatego zasadę "nie czyń drugiemu co tobie nie miłe" zinterpretuja na swoją modłę. I kropka.

#75

apo5.
  • Postów: 773
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Może zacznijmy od tego że JAK SIĘ KOGOŚ KOCHA to nie ma takiej opcji jak zdrada. Ja zdrady nie wybaczam i nie wybaczę, moja druga połówka jest tego samego zdania a kochamy się nad życie. Również uważam że wybaczanie zdrady to naiwniactwo.


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych