Skocz do zawartości




Dziękujemy za udział w Złotych Szarakach -- kolejne informacje już niebawem!

Zdjęcie

Lewopółkulowy interpretator świata


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie

#1

kubinnn.
  • Postów: 27
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Co było pierwsze - bóg, czy moralność? Według wielu, zasady, którymi się kierujemy, zostały nam zesłane przez jakiś wyższy byt. Gdybyśmy nie dostali zestawu nakazów i zakazów od boga, bylibyśmy pozbawieni moralności, bazowalibyśmy na prymitywnych instynktach. Czy na pewno?

Do innych wniosków doszedł Michael S. Gazzaniga, profesor psychologii na University of California i lider SAGE Center for the Study of the Mind. Przez lata badał on pacjentów z rozszczepionymi mózgami (czyli takimi, w których połączenie między lewą, a prawą półkulą jest uszkodzone lub zerwane). U takich osób do świadomości dostają się tylko informacje z lewej półkuli (czyli np. obrazy tylko z prawego oka). Seria eksperymentów doprowadziła do ciekawych wniosków.

Pacjenci z rozszczepionym mózgiem na bieżąco tworzyli teorie pozwalające im wierzyć, że ich działania są logiczne. Przykładowo, gdy wyświetlano im rozkaz "idź" tak, by widziało je tylko lewe oko (przez co rozkaz docierał tylko do prawej półkuli), wykonywali rozkaz, choć do ich świadomości nie docierał faktyczny powód, dla którego gdzieś idą. Zapytani o ten powód, szybko tworzyli różne wymówki - napić się, zjeść, obejrzeć coś z bliska. Nie padały zwyczajne odpowiedzi "nie wiem".

Mechanizm ten został przez Gazzanigę nazwany lewopółkulowym interpretatorem świata. Powoduje on, że znajdujemy (naszym zdaniem) logiczne wytłumaczenia dla sytuacji nie do końca świadomych oraz wykraczających poza nasze poznanie. Ale gdzie w tym wszystkim moralność?

Zasady moralne ułatwiają nam życie. Nie zabijamy się nawzajem, nie okradamy, nie okłamujemy - te i inne zasady pozwalają nam na życie bez ciągłego uczucia niepokoju o to, czy inny członek naszej własnej społeczności nie chce nam wbić noża w plecy. Dzięki temu możemy więcej energii wydatkować na inną działalność. We wczesnych społecznościach to jednak nie wystarczało. Zasady ustalone przez jednego człowieka łatwo podważyć - nawet, jeśli służyły ogólnemu dobru. Tu pojawia się lewopółkulowy interpretator świata. Zdaniem profesora Gazzanigi, to właśnie ten mechanizm odpowiada za argumentowanie zasad moralnych boską interwencją.

Nasi przodkowie wynaleźli boga, by służył za "logiczne" uzasadnienie zasad - nie możemy zabijać, bo nie chce tego wyższa istota, potężniejsza, wszechwiedząca i zdolna do karania nas za złamanie tych zasad.
 

Źródła:
Vetulani, J. (2010). Mózg: fascynacje, problemy, tajemnice. Kraków: Wydawnictwo Homini.
Vetulani, J. (2007). Dekalog od pasa w górę. Pobrano z https://wyborcza.pl/...90,4553472.html dnia 16.02.2020.


  • 4

#2

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5848
  • Tematów: 718
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 24
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

To jest naprawdę fascynujący temat. Mój ulubiony francuski pisarz epoki oświecenia, filozof, dramaturg i historyk Voltaire zapodał kiedyś myśl:

- "Gdyby Bóg nie istniał, koniecznością stałoby się wynalezienie go".

Si Dieu n’existait pas, il faudrait l’inventer. (fr.)

 

Sporo w tym prawdy, a powyższe tylko potwierdza tę regułę. To wynik ewolucji, wytłumaczyć niewytłumaczalne. Gdyby nie to, nie mielibyśmy sceptyków, a całe życie spędzilibyśmy na biciu pokłonów przed wymyślonymi bożkami/bogami. Nie potrafimy wyjaśnić źródła naszego istnienia w skali kosmicznej, więc wymyśliliśmy sobie najprostsze wyjaśnienie.


  • 0





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u