Skocz do zawartości




Zdjęcie

Nawiedzony dom w Pułtusku


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
24 odpowiedzi w tym temacie

#16

Jarpenoll.
  • Postów: 11
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Tylko się cieszyć.
Tylko się cieszyć.

Użytkownik Jarpenoll edytował ten post 10.02.2021 - 18:32

  • 0

#17

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5894
  • Tematów: 723
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 24
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Może niekoniecznie, bom sceptyczny do duchów i innych poltergeistów.


  • 0



#18

pawaw1.
  • Postów: 596
  • Tematów: 29
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Może jeszcze cos Cię " nawiedzi ". Mnie incydent z "poltergeistem" spotkał w wieku 29 lat, także to nie są jakieś częste zjawiska. Też nie dziwie się ludziom, że nie chcą wierzyć w takie rzeczy, bo to jest ciężkie do zaakceptowania, nawet jak się tego doświadczyło. Chciałoby się to jakoś logicznie wytłumaczyć ale po prostu się nie da. Jak dla mnie jest to zjawisko intrygujące i też jestem zdania, że to nie są duchy. Ciężko stwierdzić co to jest i jaką logiką się kieruje, ale ma możliwość w jakiś sposób ingerować w nasza przestrzeń i oddziaływać na materię, być może tylko nieożywioną , bo tak jak mówię, ja się tego nie bałem i próbowałem jakoś się z "tym"  porozumieć , mówiąc, podchodząc, dotykając przedmiotów, które samoistnie się poruszały. Na polecenia typu "porusz teraz krzesłem" też nie było reakcji, więc też rodzi się pytanie, czy to cos , co manifestuję się w taki nietypowy sposób faktycznie nacechowane jest jakąś świadomością. Też miałem taką teorię, że być może to siła ludzkiego umysłu powoduje takie anomalie, cos na zasadzie nieświadomej telekinezy, ale to takie tłumaczenie niewyjaśnionego niewyjaśnionym trochę. Sam do tego czasu byłem sceptykiem , myślałem , że wszystko jestem w stanie logicznie wytłumaczyć, a tu guzik. Chyba faktycznie trzeba czegoś takiego doświadczyć, żeby zdać sobie sprawę, że nauka nie wszystko potrafi do końca opisać. Myślę też, że właśnie poprzez taki sceptycyzm mocny i wrodzoną dociekliwość  nie reagowałem strachem w tej sytuacji jak większość ludzi, którym przytrafiają się takie sytuacje. Nawet już, mnie nie irytuje to, że ktoś twierdzi , że to bzdury i w sumie też rozumiem takie osoby, bo sam taki byłem. Nie każdemu chyba jest dane przeżyć cos takiego , ja mógłbym powiedzieć , że zorza polarna nie istnieje , bo też na żywo jej nie widziałem, tak samo jak miliony ludzi nigdy nie doświadczą tego zjawiska. Chyba nie sposób w życiu wszystkiego doświadczyć, a nasze światopoglądy z reguły kształtuje doświadczenie. Ja wiem co widziałem, nie mam na to dowodów, ale też nie czuje potrzeby, żeby kogoś do tego przekonywać, bo to nie ma najmniejszego sensu. Mogę tylko życzyć , doświadczenia czegoś niewytłumaczalnego, co wprowadzi logiczną konsternację i spowoduję przekalkulowanie dotychczasowych przemyśleń o świecie. Pewnie do dziś byłbym sceptykiem zatwardziałym, gdyby nie ten jeden incydent, do dziś nie wiem co to było i nie potrafię tego wytłumaczyć, ale może nauka kiedyś przyniesie odpowiedz  i okaże się, że to cos zupełnie przyziemnego. 


  • 1



#19

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5894
  • Tematów: 723
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 24
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Sceptyczny jestem, bo byłem w wielu miejscach, gdzie "straszyło", gdzie inni "czegoś" doświadczali wiele razy, ale ze mną wcale. Mam w swoim życiorysie inne paranormalne, a raczej niewytłumaczalne zdarzenia, ale nie mają one nic wspólnego z duchami, diabłami, demonami i poltergeistami. Żadne życie pozagrobowe itp.


  • 0



#20

pawaw1.
  • Postów: 596
  • Tematów: 29
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Sceptyczny jestem, bo byłem w wielu miejscach, gdzie "straszyło", gdzie inni "czegoś" doświadczali wiele razy, ale ze mną wcale. Mam w swoim życiorysie inne paranormalne, a raczej niewytłumaczalne zdarzenia, ale nie mają one nic wspólnego z duchami, diabłami, demonami i poltergeistami. Żadne życie pozagrobowe itp.

Ja tak samo byłem w wielu takich miejscach , które miały dostarczyć wrażeń i nic, a tak naprawdę dopiero zupełnym przypadkiem trafiłem w takie miejsce, które nie było "rozgłosnione", jedynie w gronie znajomych jakichś. Tak samo jak Ty niczego nie dostrzegłem paranormalnego w takich miejscach, które ktoś polecił. Mimo wszystko jak mam możliwość sprawdzenia jakiegoś obiektu to zawszę to robię. Nawet kilku krotnie udało mi się racjonalnie wytłumaczyć serie dziwnych zdarzeń u kogoś w domu, u ludzi którzy też podejrzewali , że mają "niewidzialnego" lokatora. 
A możesz powiedzieć cos więcej o tych paranormalnych sytuacjach, czego dotyczyły.  Bo ja mam tylko tą jedną sytuacje taką jak dla mnie 100% pokazującą, że dzieją się wokół nas  rzeczy co najmniej "dziwne" i niemożliwe do wytłumaczenia żadnym znanym aparatem naukowym.  Mam też taką historię z dzieciństwa, z ojcem na grzybach,  gdzie obserwowaliśmy dziwne zwierzę, a mianowicie psa , o gabarytach konia albo łosia. Wydaję mi się , że kiedyś wspominałem o tym na forum. Mimo wszystko byłem wtedy szczawiem , i nie wykluczam , że wyobraźnia spłatała figla, ale mój ojciec do dziś też wspomina to zwierzę i twierdzi, że nie była to ani sarna, ani jeleń czy krowa, ani inny koń , a wręcz mówi o psie, który miał gabaryty średniego konia. Pamiętam ten to dokładnie, mimo upływu lat, i naprawdę pamiętam czarnego ogromnego psa, obserwowaliśmy go z odległości ok 10-15m, zniknął w zaroślach. To było na wsi, na której wychowała się moja mama, a jeździliśmy tam do babci . Nikt z tej wsi nigdy nic podobnego nie opowiadał, żeby widział takie zwierzę. Do dziś nie wiem czy mój ojciec wtedy był odważny czy udawał odważnego , żebym ja się nie bał. Pamiętam, że czułem strach połączony z taką dziecięcą fascynacją, co więcej nawet myślałem, że takie psy duże istnieją naprawdę w lasach. Dopiero po powrocie jak mój ojciec opowiadał tą sytuacje wujkowi i mamie, to zrozumiałem, że to jednak nie jest normalna sytuacja. 


  • 0



#21

Jarpenoll.
  • Postów: 11
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Łoł porządny monolog. Wyczerpujący i ciekawy po części podzielam twoje zdanie ale ja się nie pcham w take miejsca. Wszystko jest sprawą percepcji.
  • 0

#22

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5894
  • Tematów: 723
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 24
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Percepcji raczej nie. To raczej sytuacja, w której te zjawiska się kleją do danej osoby lub nie. To jak z pechem, ma się pecha albo nie.


  • 0



#23

Jarpenoll.
  • Postów: 11
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ok. Może i tak. Ale ucieka nam temat. Czy ktokolwiek jest z okolicy??? Lub ma tam znajomych rodzinę lub kogokolwiek innego będącego wstanie poruszać ten temat?
  • 0

#24

kubinnn.
  • Postów: 34
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ja mieszkam może nie w okolicy, ale powiedzmy, że w miarę blisko. Mam tam godzinę busem i sporo wolnego czasu w weekendy, w które akurat nie studiuję. Tylko że na podstawie tego, co do tej pory zostało w tym temacie napisane, nikomu nie będzie się chciało ruszać, ani tym bardziej płacić za paliwo/bilety. Pozwolę sobie podsumować wszystko, co wiemy:
- istnieje jakiś dom na obrzeżach Pułtuska (ciężko temu zaprzeczyć)
- dom jest ponoć nawiedzony, i to nie tylko nawiedzony - jest jednym z najbardziej nawiedzonych miejsc w Polsce (na to nie ma dowodu)
- do domu weszła ponoć ekipa ekspertów od zjawisk paranormalnych, a potem uciekła (jaka ekipa? Dlaczego uciekła? Nic na ten temat nie wiadomo)
- dom ma tabliczkę "obiekt chroniony" oraz może nie zadbane, ale jakieś dziwnie wydeptane podwórko, trawa jest dość krótka. Nie znam się na budownictwie, ale na elewacji widać jakieś skrzynki z przyłączami, które wydają się dość nowe (na pewno jest opuszczony?)

Czyli nie mamy pewności co do absolutnie niczego, co mogłoby sugerować jakieś zjawiska paranormalne. Nie ma absolutnie żadnych podstaw, które sugerowałyby, że temat jest wart czasu i pieniędzy potrzebnych na zbadanie. Mógłbyś podesłać wszystkie te informacje, które udało Ci się zebrać? O rzekomych zjawiskach występujących w domu, o ekipie która go badała. Stare mapy również.


  • 1

#25

pawaw1.
  • Postów: 596
  • Tematów: 29
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ja na 100% będę tamtędy prędzej czy później przejeżdżał, więc zahaczę. Dodałem sobie pinezkę na mapach. I jak tylko mi się pokryję z wyjazdem którymś to zajrzę, ale ciężko powiedzieć kiedy, ale nie omieszkam sprawdzić jak pojawi się możliwość. Jak tam będę to na pewno podzielę się tutaj jakimiś fotkami/ filmem. Dopóki nikt tam nie zawita i nie powie nic więcej, raczej nic więcej się nie wyjaśni.  


  • 2




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u