Skocz do zawartości




Dołączona grafikaSzaraki wesoło wybiegły ze szkoły, zapaliły papierosy, wyciągnęły flasz... eee... to nie tutaj... znaczy się zapraszamy do głosowania w kolejnej edycji Złotych Szaraków!Dołączona grafika


Zdjęcie

Człowiek na moście...


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
7 odpowiedzi w tym temacie

#1

ilikechopin75.
  • Postów: 3
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Dzień dobry wszystkim.

Zarejestrowałam się na to Szanowne Forum, bo kilka dni temu przeżyłam coś, o czym myślę bardzo dużo do dzisiaj i nijak nie mogę tego zrozumieć.

Uwielbiam jazdę na rowerze i nowy rok zaczęłam właśnie od takiej aktywności. Wieczorem, ok. 20.00 objechawszy miejscowe jezioro, dotarłam do wiszącego mostu nad nim. Było już ciemno, nie licząc blasku świateł miasta z oddali, a wokół żywej duszy, oprócz... No, właśnie - na rzeczonym moście, w połowie jego długości, stał (raczej) mężczyzna w kapeluszu na głowie i palił papierosa (widziałam czerwony ognik). Odcinał się wyraźnie na tle łuny znad miasta, no i ten papieros...

Nie było w tym nic dziwnego, ot poszedł ktoś na spacer, stanął na moście i pali ćmika - po prostu. Usiadłam na ławeczce pod wiatą i sprawdziłam w aplikacji ileż to już kilometrów przejechałam. Trwało to kilkanaście sekund. Sprawdziłam, podniosłam wzrok i tej osoby nie było - most był pusty.

Zaznaczam, że to wiszący most i przejście przez niego powoduje dużo hałasu. W żaden sposób nie można tego zrobić bezszelestnie - wszystko skrzypi, stęka i dudni... Do jeziora też wskoczyć nie mógł, bo słyszałabym plusk - była absolutna cisza...

Byłam całkowicie trzeźwa, nie używam niczego oprócz witaminy D3 :) Nie byłam zmęczona, bo na liczniku ledwie 25 km. Dałabym się pokroić i posolić za to, że KTOŚ tam stał.

Cóż... Bardzo dziwnie się poczułam - strach zmieszany ze zdziwieniem. W planach miałam przejazd przez ten most, ale hm... Zrezygnowałam i wróciłam inną drogą :) Czuję, że sama już tam po zmroku nie pojadę - nie to, że się jakoś boję, ale nie chcę już tak dziwnie i nieswojo się poczuć.

To tyle... Pozdrawiam.


  • 0

#2

Wszystko.
  • Postów: 9612
  • Tematów: 73
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Bo ktoś tam stał i sobie poszedł. Typowa sprawa, gdzie wystarczy użyć brzytwy ockhama.



#3

TheToxic.

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1522
  • Tematów: 59
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Bry.

 

Zanim się rozpiszę, proszę o kilka odpowiedzi:

  1. Ile masz lat?
  2. W jakich rejonach kręcisz?
  3. Czy możesz pokazać wiszący most np. na zdjęciu?




#4

pawaw1.
  • Postów: 568
  • Tematów: 29
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

@up 
Wystarczy na google maps go pokazać, na tej podstawie łatwo się przeliczy ile czasu zajmie pokonanie połowy mostu powiedzmy z prędkością 5km/h. 


  • 0



#5

ilikechopin75.
  • Postów: 3
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

 

Bry.

 

Zanim się rozpiszę, proszę o kilka odpowiedzi:

  1. Ile masz lat?
  2. W jakich rejonach kręcisz?
  3. Czy możesz pokazać wiszący most np. na zdjęciu?

 

 

1. Mam 45 lat.

2. Okolice Wałcza

3. J.n.

 

 

feafa1d360591012.jpg


Bo ktoś tam stał i sobie poszedł. Typowa sprawa, gdzie wystarczy użyć brzytwy ockhama.

Słyszałabym. Proszę spojrzeć na fotkę - ten człowiek stał na środku tego mostu o długości 85 metrów... Konstrukcja trzęsie się i trzeszczy, nawet gdy przechodzi przez niego dziecko...


  • 0

#6

Partuszew.

    Silent Reaper

  • Postów: 383
  • Tematów: 11
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

@up 
Wystarczy na google maps go pokazać, na tej podstawie łatwo się przeliczy ile czasu zajmie pokonanie połowy mostu powiedzmy z prędkością 5km/h. 

 

Most "Kłosowski" na Jeziorze Raduńskim jak mniemam. Zakładamy teoretycznie, że "Palacz" stał mniej więcej na środku, co daje nam circa 42-43m.

 

"Trwało to kilkanaście sekund" moim zdaniem sprawdzając aplikację i siadając na ławeczce mogłaś stracić nieco poczucie upływającego czasu, no chyba, że przy zejściu z roweru widziałaś dokładnie godziny i minuty na telefonie czy tam Garminie.

 

Powiedzmy, że zajęło Ci to jakieś 15 do 20 sekund maksymalnie.

 

Jak by nie liczyć przy takiej prędkości musiałby być słyszalny, to już bieg a nie chód.(zakładamy 15 sek co daje 10km/h)

 

Tak poza tym, z tym mostkiem związana jest legenda miejska i chyba w tym kierunku to zmierza ? :)
 


Użytkownik Partuszew edytował ten post 10.01.2021 - 20:30

  • 0

#7

ilikechopin75.
  • Postów: 3
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Tak poza tym, z tym mostkiem związana jest legenda miejska i chyba w tym kierunku to zmierza ? :)

 

Mieszkam tu od urodzenia i nigdy nie słyszałam o jakichkolwiek legendach... To bardzo popularne miejsce, w słoneczne dni zawsze jest tu dużo ludzi, od świtu do zmierzchu, a nawet w czasie niepogody, mrozów, deszczu, ktoś biega, jeździ na rowerze.
Być może spoglądałam na tę aplikację dłużej, może ten człowiek rzeczywiście odszedł cicho... Bardzo cicho. No, ale to nie jest niemożliwe - spróbowałam wczoraj i jak się bardzo postarać i stawiać powoli "kocie" kroki, to można... Ten człowiek musiał CHCIEĆ tak zejść z tego mostu, bo idąc "normalnie", robi się duży hałas...
A może chciał sprawdzić czy tak można... Przecież ja mogłam też wczoraj kogoś wystraszyć!!!
Nic tu innego nie wymyślimy raczej. Dzięki za sugestie - zostaję przy wersji, że pan zszedł, z sobie tylko znanych powodów, na paluszkach z mostu wiszącego... :)
Temat do zamknięcia, pozdrawiam :)


  • 0

#8

TheToxic.

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1522
  • Tematów: 59
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Zgodnie z prośbą autorki temat zostaje zamknięty. Gdyby jednak coś się przypomniało bądź ktoś chciałby coś napisać sensownego i na temat to proszę się zgłosić na pw.







Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u