Skocz do zawartości




Dołączona grafikaSzaraki wesoło wybiegły ze szkoły, zapaliły papierosy, wyciągnęły flasz... eee... to nie tutaj... znaczy się zapraszamy do głosowania w kolejnej edycji Złotych Szaraków!Dołączona grafika


Zdjęcie

Ponura zbrodnia we wsi Jeńki


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
15 odpowiedzi w tym temacie

#1

Partuszew.

    Silent Reaper

  • Postów: 383
  • Tematów: 11
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Popołudnie, 23 października 1989 roku.

 

Mała wieś Jeńki, niedaleko Narwiański Park Narodowy, trzydzieści kilometrów do Białegostoku.

11-letnia Monika i jej 9-letni brat Janusz to dzieci Józefa i Cecyli Faszczewskich, mają jeszcze trzy siostry i brata.

 

Tego dnia po szkole postanowili pobawić się na pobliskich tzw. "smugach" czyli łąkach otaczających wieś, nieopodal jest las, za którym leży wieś Łupianka Stara. Bawili się tam już wiele razy, więc nikt nie miał nic przeciwko temu.

 

Kiedy zabawa dzieci się przeciągała, po około godzinie pojawia się pierwsze zaniepokojenie matki. Zaczyna wołać swoje dzieci, jednak bez odzewu. Wysyła syna, Leszka by poszukał rodzeństwa - wchodzi do lasu, woła ich, również bez skutku (w toku śledztwa okaże się później, że był 95 m od dwóch ciał). Potem historia toczy się już bardzo szybko, w poszukiwaniu dwójki dzieci angażuje się cała wieś, przyjeżdża również milicja. Kolejnego dnia, 25 października, o godzinie 13:00 zrozpaczony ojciec dokonuje makabrycznego odkrycia, znajduje swoje dzieci martwe, są zasypane warstwą igliwia i ściółki leśnej. Ich zwłoki odnaleziono  800 metrów od domu. 

 

Dzieci zostały uduszone sznurem-skakanką Moniki. Przyjęto, że do ataku doszło na tle seksualnym. Przywiązana do drzewa dziewczynka była bez bielizny. Miała uszkodzoną błonę dziewiczą. Śledczy uważają, że sprawca zaatakował ją jako pierwszą, gdy szła samotnie lasem. Wykorzystał seksualnie. W toku śledztwa ustalono, że młodszy brat pojawił się nagle i zaskoczył napastnika. Januszek zginął, bo był niewygodnym świadkiem.

 

Okrutna zbrodnia wstrząsnęła nie tylko okolicą, ale i całą Polską. Wszyscy się zastanawiali, kto mógł dokonać tak potwornego czynu. Szukano tropu, który naprowadziłby na ślad mordercy. Badania wykazały, że śmierć dzieci nastąpiła około godziny piętnastej. Nie było żadnych świadków, mimo że zabójca długo przebywał na miejscu zbrodni. Na mieszkańców padł strach. Niektórzy przestali puszczać dzieci do szkoły. Rozpoczęły się gorączkowe poszukiwania mordercy.

 

 

Przesłuchiwano okolicznych mieszkańców, sprawdzano różne hipotezy. Z biegiem czasu miejscowi rolnicy wskazali wówczas, że tuż przed tragedią na polu pracował kuzyn dzieci – Jerzy K. wraz z 13-letnim synem Darkiem. Ci jednak zeznali, że nic podejrzanego nie słyszeli. Nie widzieli też nikogo, kto kręciłby się w tamtym miejscu. 

- Na pewno dzieci krzyczały, wołały pomocy jak się broniły. Nie wierzę w to, że nie było krzyków. Nie wiem, dlaczego nic nie słyszeli - komentowała siostra dzieci Katarzyna Stypułkowska.

 

Wobec niewykrycia sprawcy 4 czerwca 1990 r. śledztwo umorzono.

 

Dopiero po trzech dekadach, w październiku 2018 roku, do nierozwiązanego zabójstwa w Jeńkach wróciło policyjne Archiwum X, czyli Zespół ds. Przestępstw Niewykrytych Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.

Co znamienite, dokładnie również 23 października, w 29. rocznicę zbrodni,  zapukali do domu 67-letniego wówczas Jerzego K. Potem wszystko potoczyło się błyskawicznie.Zatrzymano Dariusza K., 44-letniego dzisiaj mężczyznę i jego ojca. Tego samego, który jako 13 letni chłopak pomagał mu wówczas na łące naprawiać koło w przyczepie. Jak się okazało, "zajmował" się nie tylko tym...

 

- Co ja, jakiś zabójca? O co wam chodzi pytałem. Przesłuchanie wyglądało tak, że muszę się przyznać, bo będę zgnojony w więzieniu. A ja mówię za co? Dajcie mi dowody jakieś. Nic nie mają, żadnego dowodu. Byłem badany wykrywaczem kłamstw. Pytano, czy zamordowałem tę dziewczynkę, a później i tego chłopca Januszka. I bez zastrzeżeń było - dodał Jerzy K.

 

Do komendy doprowadzono też 44-letniego dziś syna mężczyzny, Dariusza. Po przesłuchaniach obaj mężczyźni zostali wypuszczeni do domu. Nie usłyszeli żadnych zarzutów. Pobrano od nich jednak DNA. Być może właśnie porównanie go ze śladami zabezpieczonym na miejscu zbrodni i ciele ofiar pomogło w rozwiązaniu sprawy.

 

Po dwóch latach zbierania kolejnych dowodów, Prokuratura Okręgowa w Łomży nie ma już wątpliwości.

 

- Cały materiał warsztatowy, który zgromadzono w śledztwie, wskazuje na to, że sprawcą czynu karalnego polegającego na zgwałceniu dziewczynki, a także zabójstwa obydwojga dzieci, jest mieszkaniec wsi Jeńki, który wówczas był nieletni. Miał 13 lat. Całość materiałów została przekazana do sądu rodzinnego do spraw nieletnich w Wysokiem Mazowieckiem - informuje nadzorujący śledztwo prokurator Rafał Kaczyński, jednocześnie zastępca łomżyńskiego Prokuratora Okręgowego.

 

Te dowody to, jak wymienia prokurator Kaczyński, zeznania świadków, ekspertyzy psychologiczne, wariograficzne (na tzw. wykrywaczu kłamstw), eksperymenty procesowe, oględziny.

 

Czy Dariusz K. przyznał się do winy? Tego nie wiadomo. Mężczyzna nie usłyszał zarzutów, nie musiał się więc ustosunkowywać do ustaleń śledczych. Formalnie nie jest nawet osobą podejrzana i będzie odpowiadać przed sądem jak nieletni – wskazał prokurator. W momencie popełnienia zbrodni miał bowiem 13 lat, a polskie prawodawstwo nie przewiduje odpowiedzialności karnej dla osób poniżej 15. roku życia. Nie wiadomo, czy do sprawy w ogóle dojdzie.

 

– W tym przypadku nie widzę możliwości pociągnięcia sprawcy do odpowiedzialności karnej – powiedział karnista prof. Piotr Kruszyński. –  Można jedynie pomyśleć o odpowiedzialności cywilnej i domagać się odszkodowania. Kodeks cywilny przywiduje taką możliwość do trzech lat od momentu wskazania sprawcy zbrodni – zaznaczył karnista.

 

Podsumowując: Dariusz K. przebywa na wolności. Mimo swych 44 lat, będzie przez Temidą odpowiadał jak dziecko. O jego losie zdecyduje sąd rodzinny. Katalog sankcji jest szeroki, ponury żart.... Od środków wychowawczych (tj. upomnienia, nadzoru rodzica lub kuratora) po umieszczenie w zakładzie poprawczym.

 

Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Łomży, ojcu Dariusza K. nie przedstawiono żadnych zarzutów.

 

– Mieliśmy nadzieję, że potwór, który zabił nasze dzieci, poniesie surową karę, tymczasem on jest wolny – powiedzieli Faktowi Cecylia (70 l.) i Józef (72 l.) Faszczewscy, rodzice zamordowanych dzieci. – Nie usłyszeliśmy od niego, czy jego rodziców nawet "przepraszam".

 

- Szukali z nami dzieci, to taka podłość. Tyle lat minęło, a my przed oczami mamy nasze aniołki i ich cierpienie – podkreślili.

 

 

Przyznam szczerze, że mam jakieś nieodparte wrażenie, że Dariusz K. jest tutaj dla mnie równie podejrzany jak syn, aczkolwiek nie mając dostępu ani do wyników badań DNA, ani danych z wariografu jest to oczywiście gdybanie. Być może wynika to z faktu, że jest mi ciężko sobie wyobrazić, że 13 latek jest w stanie udusić dwoje, prawie rówieśników.

 

Natomiast nigdy nie uwierzę w fakt, że jego ojciec nie zauważył dłuższego zniknięcia syna w okolicznym lesie, nie usłyszał krzyków dzieci i co najważniejsze nie skojarzył tych faktów. Łgał jak pies na pierwszym przesłuchaniu. Pytanie czy krył swojego zwyrodniałego synalka czy być może, sam pomagał ? Nie znamy faktów dotyczących stosunków międzysąsiedzkich między tymi rodzinami, mieszkającymi przez płot od siebie, może tu były jakieś waśnie, itp. Oczywiście nie usprawiedliwia to w żaden sposób tego typu odwetu.

 

Jednakże,  jak już wiele razy, obrazuje to fakt, że najciemniej bardzo często jest pod latarnią. A zabójca/y gdyby nie nowoczesne metody kryminalistyczne, bezproblemowo dalej uchodzili by za dobrych sąsiadów. I niestety tu nie sprawdza się cytat z filmu: " I jak teraz k...będziesz żył?" Jak widać zabójca (a być może zabójcy) mieli się całkiem dobrze przez niemal 30lat. Chodzili sobie do kościoła, uchodzili za gospodarnych i poważanych we wsi gospodarzy do dziś.

 

Nie potrafię sobie nawet wyobrazić jak te rodziny są w stanie teraz koło siebie żyć. Bezmiar bezdusznego zła i ohydnej obłudy po prostu jest porażający..

 

 

źródła:

https://wspolczesna..../ar/c1-15289256

 

https://www.tvp.info...-dla-nieletnich

 

https://www.fakt.pl/...ie-kary/69hv56f

 

https://www.polsatne...dla-nieletnich/

 

https://wspolczesna....cia/ar/13611118


Użytkownik Partuszew edytował ten post 17.12.2020 - 17:21

  • 5

#2

­­ ­­ ­­ ­­ ­­.
  • Postów: 476
  • Tematów: 69
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Ciężko to skomentować, ale takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. Mam nadzieje, że wszyscy oprawcy poniosą zasłużoną karę nawet nie zależnie od wyroku.


  • 0

#3

Partuszew.

    Silent Reaper

  • Postów: 383
  • Tematów: 11
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Tak sobie teraz myślę, czy Archiwum X, teraz mając jego DNA, będzie robiło przegląd, jeśli chodzi o zabójstwa na tle seksualnym w tym województwie ?

Nie wiadomo czy to był jednorazowy mord, czy mu się "spodobało" i próbował ponownie, Mając tak skopaną psychikę w tak młodym wieku można się spodziewać wszystkiego, pytanie czy to "zło wrodzone", czy też duży wpływ otoczenia, wychowania, itp. a może wszystko po trochu...

Jeśli przez 30 lat nie puścił nigdzie pary z gęby to widać, że jest mocny psychicznie albo to wyrzucił z pamięci i nigdy już nie powtórzył albo wręcz przeciwnie, ciekawe czy zrobili mu porządne badania psychiatryczne, itp.


Użytkownik Partuszew edytował ten post 17.12.2020 - 21:59

  • 0

#4

serim.
  • Postów: 60
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Mam wrażenie że słuchałem o tym ponad godzinny podcast... Cóż nic mu nie zrobią bo sprawa po 25 latach przedawniona tylko i wyłącznie cywilna i odszkodowanie tylko ile (kasy jedno razowi lub na ile (czasu renta i dla kogo)

Wysłane z mojego Mi 9T Pro przy użyciu Tapatalka
  • 0



#5

Partuszew.

    Silent Reaper

  • Postów: 383
  • Tematów: 11
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Mam wrażenie że słuchałem o tym ponad godzinny podcast... Cóż nic mu nie zrobią bo sprawa po 25 latach przedawniona tylko i wyłącznie cywilna i odszkodowanie tylko ile (kasy jedno razowi lub na ile (czasu renta i dla kogo)

 

Zgadza się, był podcast na Kryminatorium.

 

Przedawnienie zabójstwa to teraz 30 lat więc jeszcze się nic nie przedawniło moim zdaniem. Sprawa cywilna jak najbardziej, trzy lata od wskazania.
 


Użytkownik Partuszew edytował ten post 18.12.2020 - 21:31

  • 0

#6

Kubala95.
  • Postów: 180
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Te wszystkie ustalenia wyglądają chwiejnie, tak naprawdę policjanci wciąż nie przestawili opinii publicznej żadnych dowodów uzasadniających to przekonanie. To, że ten ojciec z synem był na polu i niczego nie słyszeli, nie przesądza winy - dźwięk w lesie nie rozchodzi się wcale tak łatwo i ulega mocnym deformacjom, a rzekomy morderca miał być nawet gdzieś poza nim i na dodatek, jak twierdzi, skupiony na naprawie sprzętu. Wiem z własnego doświadczenia, że absorbujące zajęcie potrafi mocno ograniczyć czułość na tło.
Podobno w dniu popełnienia zbrodni widziano na tej wsi nieznaną parę (być może małżeństwo), mieszkańcy twierdzili, że ich zachowanie było dziwne.  Ponadto ludzi tych miano zauważyć obok domu ofiar, jak i w okolicach lasu.


  • 0

#7

Partuszew.

    Silent Reaper

  • Postów: 383
  • Tematów: 11
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Wątpię aby prokuratura wystąpiła do sądu na podstawie "chwiejnych ustaleń" w takiej sprawie, raczej nie pozwolono by sobie na taką "wtopę"  gdy zbrodnia jest tak medialna, choć faktycznie nikt z nas nie zna materiału dowodowego oprócz podanych przez prokuratora ogólników. Pytanie czy profilowanie DNA dało jakiś wynik.

 

Chłopiec rozpoznał najprawdopodobniej twarz mordercy i dlatego zginął jako niewygodny świadek, a jeśli rozpoznał musiał być to ktoś ze wsi lub najbliższej okolicy.


  • 0

#8

Kubala95.
  • Postów: 180
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Chłopiec rozpoznał najprawdopodobniej twarz mordercy i dlatego zginął jako niewygodny świadek, a jeśli rozpoznał musiał być to ktoś ze wsi lub najbliższej okolicy.

Tej "rangi" bandziory mordują nawet obcych świadków dla zasady albo po prostu w panicę, a tutaj mówimy o jakimś totalnie chorym zwyrodnialcu, który próbował zgwałcić dziewczynkę, co to dla niego za różnica zabić jeszcze jakiegoś chłopca?

 

 

choć faktycznie nikt z nas nie zna materiału dowodowego oprócz podanych przez prokuratora ogólników.

To jest właśnie dziwne, bo miał to zrobić jakiś facet ze wsi (i to w wieku 13 lat), a nie groźny mafiozo. Na dodatek śledztwo w zasadzie jest (wg policji) zakończone, a ponadto więzienie i tak nie wchodzi w grę, więc o żadnym "dobru" nie ma mowy. Mogą wprost powiedzieć co ustalili, bo tak nie wiadomo czy to przypadkiem nie jest szopka, żeby zaimponować pewnemu znanemu politykowi.
 


Użytkownik Kubala95 edytował ten post 25.12.2020 - 21:42

  • 0

#9

Partuszew.

    Silent Reaper

  • Postów: 383
  • Tematów: 11
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano


Tej "rangi" bandziory mordują nawet obcych świadków dla zasady albo po prostu w panicę, a tutaj mówimy o jakimś totalnie chorym zwyrodnialcu, który próbował zgwałcić dziewczynkę, co to dla niego za różnica zabić jeszcze jakiegoś chłopca?

 

To jest właśnie dziwne, bo miał to zrobić jakiś facet ze wsi (i to w wieku 13 lat), a nie groźny mafiozo. Na dodatek śledztwo w zasadzie jest (wg policji) zakończone, a ponadto więzienie i tak nie wchodzi w grę, więc o żadnym "dobru" nie ma mowy. Mogą wprost powiedzieć co ustalili, bo tak nie wiadomo czy to przypadkiem nie jest szopka, żeby zaimponować pewnemu znanemu politykowi.

 

 

Sęk w tym, że dorosły zwyrodnialec, typowy morderca na tle seksualnym, raczej by dziewczynkę właśnie zgwałcił a tu do końca do gwałtu nie doszło co raczej by pasowało właśnie do 13-latka. Podkreślali to też właśnie biegli, że to była próba penetracji jakimś przedmiotem a nie typowy gwałt. To jest dość mocny argument moim zdaniem.

 

Z tym przypodobaniem to też tak raczej średnio, bo jeśli nie będzie żadnej kary to co to za wynik ? Tu bardziej chodziło o to, aby rodzice w końcu poznali prawdę przed śmiercią, a także cała wieś i w takim sensie, dobro jednak wtedy wygrało.

 

Myślę,ze wariograf i badania psychiatryczne musiałby coś jednak pokazać bardzo mocno niepokojącego, co do DNA z sznura czy wyskrobin spod paznokci nie wypowiem się, bo nigdzie w materiałach na sieci nie znalazłem jednoznacznego potwierdzenia, że to zostało potwierdzone.


Użytkownik Partuszew edytował ten post 25.12.2020 - 22:16

  • 0

#10

Kubala95.
  • Postów: 180
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Ja już nie chcę za dużo dyskutować o takich brutalnych szczegółach, bo to jednak dotyczy czyjejś tragedii i jakoś dziwnie się z tym czuję.
Co napastnik chciał uzyskać, do końca nie wiadomo, bo prawdopdobnie został zaskoczony, ale nawet to co ustalono świadczy o niezłym zwichrowaniu i bezwzględności.
Pedofile niestety często mordują swoje ofiary, nawet jeśli są im obce i wybór pada przez przypadek - chociażby słynny psychol na T., to nic zaskakującego i wymagającego dodatkowych okoliczności.
Sama spontaniczność trochę zaskakuje, wg tego co opublikowane, wycieczka dzieci w kierunku lasu nie była rutynowa, zdecydowały się na to dość późno, a do kaźni doszło przypuszczalnie mniej niż godzinę po ich wyjściu. To wygląda trochę tak, jakby ktoś je śledził dużo wcześniej i szykował atak (a to by dobrze pasowało do doniesień o tej parze w okolicach domu).


  • 0

#11

Partuszew.

    Silent Reaper

  • Postów: 383
  • Tematów: 11
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Sama spontaniczność trochę zaskakuje, wg tego co opublikowane, wycieczka dzieci w kierunku lasu nie była rutynowa, zdecydowały się na to dość późno, a do kaźni doszło przypuszczalnie mniej niż godzinę po ich wyjściu. To wygląda trochę tak, jakby ktoś je śledził dużo wcześniej i szykował atak (a to by dobrze pasowało do doniesień o tej parze w okolicach domu).

 

Tu się właśnie kompletnie nie mogę zgodzić, bo według artykułów jak i wywiadu z matką, dzieciaki praktycznie codziennie po szkole bawiły się na tych łąkach dookoła lasu.

 

Więc po pierwsze osoby ze wsi doskonale sobie z tego zdawały sprawę i znały ich zwyczaje,  po drugie w tym czasie na łące podejrzani naprawiali przyczepę, po trzecie dzieciaki na wsi jeśli zostałyby "wprowadzone" z łąki do lasu, to bardziej byłby skłonne pójść tam z swoim kuzynem, niż z rzekomą dwójką nieznajomych, których nie widzieli nigdy na oczy.

 

Więc ten trop z tą dwójką kompletnie mi się tu nie klei, tak samo to, że nigdy wcześniej nikt ich nie widział we wsi wcześniej i od razu poszli obserwować akurat dom i zwyczaje tej rodziny. Nieznajomi we wsi na ogół wywołują mocne zainteresowanie.
 


Użytkownik Partuszew edytował ten post 27.12.2020 - 16:44

  • 0

#12

kuba9449.
  • Postów: 241
  • Tematów: 2
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Myślałem, że był o tym już temat na forum.

Mieszkam w okolicach, ogólnie "mówi się", że wiele osób wie kto jest sprawcą i co niedziela widzą go w kościele...


  • 0

#13

Partuszew.

    Silent Reaper

  • Postów: 383
  • Tematów: 11
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Mieszkam w okolicach, ogólnie "mówi się", że wiele osób wie kto jest sprawcą i co niedziela widzą go w kościele...

 

Szkoda, że mając taką wiedzę nie podzielili się nią z śledczymi.

 

Tak swoją drogą, ciekawe czy mu się śnią po nocach...
 


  • 0

#14

Książe Zła.
  • Postów: 574
  • Tematów: 72
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

I jak to sobie wyobrażasz, że mieli by go skazać na podstawie samych zeznań "wielu osób"? Daj spokój...


  • 0



#15

Partuszew.

    Silent Reaper

  • Postów: 383
  • Tematów: 11
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

I jak to sobie wyobrażasz, że mieli by go skazać na podstawie samych zeznań "wielu osób"? Daj spokój...

 

Przecież prokurator przedstawił sprawę jasno, nie mają go jak skazać bo był niepełnoletni podczas popełnienia zbrodni, więc nie mówię tu teraz o skazaniu.

 

Natomiast chodzi o to, że gdyby te osoby otworzyły usta trzydzieści lat temu sprawa byłaby już dawno zamknięta a zbrodniarz ujawniony i wtedy były szanse na poprawczak itp. teraz co najwyżej mogą wywalczyć jakieś odszkodowanie.


Użytkownik Partuszew edytował ten post 29.12.2020 - 21:05

  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u