Skocz do zawartości




Zdjęcie

Potrzebuję pomocy


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

#1

Paweł1701.
  • Postów: 2
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Dwa miesiące temu wprowadziłem się z żoną do mojego rodzinnego domu (który został postawiony przez mojego ojca 21 lat temu nikt w nim nie zmarł) wszystko było pięknie jak w bajce urodziło nam się dziecko na początku kwietnia. I dzisiaj byliśmy zmuszeni opuścić ten dom że względu na dzisiejsza noc dla bezpieczeństwa dziecka. Wszystko było tak jak codziennie synek się budził żeby zjeść jak to noworodek. I wczorajszej nocy jak się obudził poszedłem zgrzac mu mleko. Gdy wróciłem do sypialni usłyszeliśmy huk piętro wyżej a byliśmy sami w domu. Myślałem że coś spadło u góry w pokoju.
Nagle zaczęliśmy słyszeć jakby ktoś wodę na ziemię wylewał i coś pobiegło do innego pokoju (też na piętrze). Żona kazała mi sprawdzić czy drzwi wejściowe są zamknięte. Byliśmy przekonani że ktoś się włamał, nasłuchiwaliśmy z żoną żeby się dowiedzieć co się dzieje. Coś przebiegało od pokoju do pokoju i strasznie trzaskało.
Wychodzac z sypialni żeby sprawdzić co się dzieje wszystko ucichło. Stojąc w salonie rzucił mi się w oczy dekoder na którym była pokazana godzina 3:33. Wróciłem do sypialni zamknąłem drzwi i słuchaliśmy aż znowu się zacznie coś ruszać. Znowu trzasnęło kilka razy i się uspokoiło. Cała akcja trwała ok.15 minut potem był już spokój. Nie przespaliśmy całą noc. Dzisiaj o 22 pakowaliśmy się żeby się wyprowadzić do teściów. Wzięliśmy torby w samochód wszystko już zapakowane miałem w siadać do samochodu i z domu nagle zacząłem słyszeć płacz z domu. Słychać było normalnie jakby ktoś wył. Włosy na ciele mi stanęły dęba. To nie pierwsza moja taka akcja która przeżyłem w domu.



Jeszcze jedna taka gruba akcja była jak miałem 17 lat. Rodzice jak co roku wyjechali do niemiec do roboty. Zostałem sam ze starsza siostra. Siedziałem u siebie w pokoju na piętrze, siostra pojechała ze znajomymi na imprezę. Była gdzieś ok 2 w nocy oglądałem TV i słyszę nagle jak ktos wbiega po schodach i wylatuje do mojej siostry pokoju. Byłem pewny że wróciła pijana i pobiegła na balkon wymiotować. Otwieram drzwi od swojego pokoju, światło na schodach się pali i u mojej siostry w pokoju też było zapalone. Wchodzę do jej pokoju zobaczyc czy wszystko ok, wołam ją a tam nikogo nie ma. Dzwonię do niej żeby przestała sobie jaja robić a ona zdziwiona powiedziała że dopiero z imprezy się zbiera i jest 40 km od domu.



Ma ktoś pomyśl co to może być?

Ten dom ma wiele smutnych historii i dużo łez zostało w nim wylane.
A nie może być tak że boję się siedzieć we własnym domu.
Proszę pomóżcie mi.
  • 0

#2

Magda72.
  • Postów: 608
  • Tematów: 34
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Jeżeli chodzi o ostatnie wydarzenia które tak Cię wystraszyły myślę że wytłumaczenie może być bardzo proste.Podejrzewam że buszują u Was kuny.To taki sprytny zwierzak który robi hałas jakby 40 rozbójników grasowało na strychu.Odgłosy (piski itp.)które potrafi wydawać też wydają się nie z tej ziemi.Jeżeli zamieszkała u Was rodzinka tych zwierzaków to efekty akustyczne będą naprawdę spektakularne.
Myślę że wcześniej to też te zwierzaki Was straszyły a do tego być może dołączyły problemy z instalacją elektryczną.To też być może ich sprawka.Np.nagryxiony kabel.
PS.To wycie to pewnie rujka samiczki kuny.Potrafią być głośniejsze niż kotki.Czy ten płacz przypominał zawodzenie?
  • 1



#3

ppp.
  • Postów: 524
  • Tematów: 29
Reputacja Żałośnie niska
Reputacja

Napisano

Jeśli jesteś cały i zdrowy to nic się nie dzieje, możesz sobie zamontować kamery dla własnego spokoju.


  • 1

#4

Wszystko.
  • Postów: 9564
  • Tematów: 72
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Albo to były kuny tak jak pisze koleżanka wyżej albo historyjka wymyślona. Bo słysząc takie hałasy należało by sprawdzić do skutku skąd się one biorą a nie uciekać.
Bo tak to robią tzw. łowcy duchów którzy wchodzą do jakiegoś opuszczonego domu, pokazują trzaskające drzwi i uciekają szybko udając przerażonych.



#5

TheToxic.

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1515
  • Tematów: 59
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Moi rodzice zamontowali cztery kamery wokół domu. Właśnie dziś rano z ojcem oglądaliśmy na szybkim podglądzie obraz z nocy. O godzinie 0.11 coś czarnego przebiegło koło bramy z żółtymi ślepiami. Prawdopodobnie był to dzik, to samo działo się o 1.28. Duże, czarne i włochate. Około trzeciej lis wałęsał się po podwórku po czym pobiegł do sąsiada. 

 

Kamery to chyba jedne rozsądne rozwiązanie. Pepe dobrze kombinuje, zamontuj tam gdzie uważasz, że coś może się dziać ale skoro to dusza, to i tak nic się nie nagra ;) ale wykluczysz inne rozwiązania. 







Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u