Skocz do zawartości




Zdjęcie

Największe epidemie w historii świata. Ospa, grypa, dżuma i cholera - najwięksi zabójcy w historii ludzkości


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5294
  • Tematów: 689
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 23
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Epidemie towarzyszą ludzkości od najdawniejszych czasów. Takie choroby jak ospa, grypa, dżuma i cholera to jedne z największych zabójców w historii. Mobilność, przeludnienie i brak higieny to czynniki, które pozwalały tym wirusom i bakteriom zbierać krwawe żniwo.

 

Zaraza ateńska

 

                1280px-Plague_in_an_Ancient_City_LACMA_AC1997.10.1_1_of_2-500x344.jpg

                Zaraza ateńska

 

Data: 430 r. p.n.e.
Liczba ofiar: 75-100 tysięcy
Przyczyna: nieustalona

 

Zaraza ateńska to epidemia, która spustoszyła starożytne miasto-państwo Ateny. Miała miejsce podczas drugiej wojny peloponeskiej, którą Ateny toczyły ze Spartą. Zaraza zabiła ok. 75-100 tys. mieszkańców Aten, w znaczący sposób osłabiając pozycję ateńczyków podczas trwającej wojny. Prawdopodobnie epidemia wdarła się do miasta poprzez port w Pireusie, który był dla Aten źródłem dostaw. Dodatkowo w mieście zrobiło się niezwykle tłoczno, bowiem przybyli do niego uchodźcy z innych regionów sprzymierzonych z Atenami. Przez to pogorszyły się warunki sanitarne, a co za tym idzie, wzrosła także ilość szczurów i wesz, mogących przenosić zarazki.

 

Ogrom zarazy wywołał w mieście anarchię. Mieszkańcy porzucili normy społeczne i przestali przestrzegać prawa, wyzbywali się także przekonań religijnych. Nie jest pewne co wywołało epidemię, ale naukowcy wskazują na wiele możliwości: tyfus, odra, dur brzuszny, ospa i dżuma. Pewne badania wskazują również na możliwość, iż zarazę wywołała gorączka krwotoczna (Ebola), gdyż zaraza miała przybyć z Afryki.

 

Grecki historyk Tukidydes, autor monografii Wojna peloponeska, tak opisał objawy zarazy: gorączka, zaczerwienienie i zapalenie oczu, ból gardła prowadzący do krwawienia i nieświeżego oddechu, kichanie, utrata głosu, kaszel, wymioty, krosty i wrzody na ciele, ekstremalne pragnienie, bezsenność i biegunka.

 

Zaraza Antoninów

 

         Anioł-śmierci-uderza-w-drzwi-podczas-plagi-Rzymu-Grawerowanie-przez-Levasseur-po-Jules-Elie-Delaunay-500x371.jpg

         Anioł śmierci uderza w drzwi podczas zarazy Rzymu

 

Data: 165-180 r.
Liczba ofiar: 5 milionów
Przyczyna: nieustalona

 

Zaraza Antoninów miała miejsce w latach 165-180 r. Przypadła na okres panowania cesarzy z dynastii Antoninów, w tym Marka Aureliusza (161-180 r.). Jest nazywana także zarazą Galena - od greckiego lekarza, który ją opisał. Do Imperium Rzymskiego dotarła wraz z marszem wojsk powracających z kampanii militarnych, toczonych na Bliskim Wschodzie. Za miejsce pierwszych zarażeń wskazuje się Seleucję nad Tygrysem (dziś teren Iraku).

 

Jednoznaczna przyczyna epidemii nie została ustalona, ale prawdopodobnie był to wirus ospy albo odry. Szacuje się, że choroba pochłonęła aż 5 milionów ofiar. Na niektórych obszarach spustoszyła nawet 1/3 populacji. W szczególności przetrzebiła rzymskie legiony. Najsłynniejszą ofiarą zarazy był współrządca imperium, cesarz Lucjusz Werus. Trzeba było dziesiątek lat, by liczba ludności powróciła do stanu sprzed zarazy.

 

Dżuma Justyniana

 

                               800px-Plaguet03-439x600.jpg

                               Święty Sebastian błaga Jezusa o życie grabarza dotkniętego zarazą podczas dżumy Justyniana.

 

Data: 541–542 r.
Liczba ofiar: 25-50 milionów
Przyczyna: dżuma

 

Dżuma Justyniana objęła swoim zasięgiem Cesarstwo Bizantyjskie, czyli wschodnią część Cesarstwa Rzymskiego, w tym w szczególności jego stolicę w Konstantynopolu. Dotknęła także wiele miast portowych w basenie Morza Śródziemnego. Zaraza rozprzestrzeniła się poprzez szczury i pchły, które przemieszczały się za pośrednictwem statków handlowych. Jest to jedna z najbardziej śmiercionośnych plag w historii. Miała także wpływ na dzieje, poprzez osłabienie wojsk rzymskich walczących w tym czasie z plemiona barbarzyńskimi.

 

W wyniku dżumy Justyniana i jej nawrotów (występujących nawet do VIII w.) zmarło ok. 25-50 milionów ludzi. Szacuje się, że zabiła ok. 13-26% (do nawet 50%) ludzkiej populacji tego regionu. Do czasu czarnej śmierci, była to największa epidemia w dziejach Europy. Zachorował na nią także sam cesarz Justynian, ale jego organizmowi udało się zwalczyć bakterię.

 

Aczkolwiek pod koniec 2019 r. naukowcy z Uniwersytetu w Maryland (USA) opublikowali wyniki badań, które wskazują na znacznie mniejszą śmiertelność, niż dotąd zakładali historycy. Niemniej, nawet kilkanaście procent, o których mowa w opracowaniu, to nadal wynik pozwalający uznać tę epidemię za jedną z największych w historii.

 

Czarna śmierć

 

                                         Danse_macabre_by_Michael_Wolgemut-500x425.jpg

                                         Taniec śmierci Michaela Wolgemuta inspirowany czarną śmiercią

 

Data: 1346-1353 r.
Liczba ofiar: 75-200 milionów
Przyczyna: dżuma

 

Za czarną śmierć odpowiadała ta sama bakteria, która spustoszyła ludzkość podczas panowania Justyniana. Spowodowała śmierć ok. 75-200 milionów ludzi w Eurazji, osiągając swój szczyt w Europie w latach 1347-1351. Dżuma nie tylko zabiła miliony, ale miała istotny wpływ na przemiany społeczne, religijne i ekonomiczne.

 

Do Europy dotarła szlakami handlowymi z Azji Środkowej. Najpierw Jedwabnym Szlakiem na Krym, a dalej już droga morską. Dżumę przenosiły zwłaszcza szczury znajdujące się na statkach kupieckich. Szacunkowo czarna śmierć zabiła 30-60% mieszkańców Europy, ok. 30% ludności Bliskiego Wschodu i ok 40% mieszkańców Egiptu. Była tak zjadliwa, że powrót do stanu liczebności sprzed pandemii trwał 200 lat. Nawroty dżumy obecne były w Europie aż do XIX w.

 

Epidemia cholery

 

                                            Fedotov_cholera-500x404.jpg

                                            Obraz Pawła Fiedotowa pokazuje śmierć z powodu cholery w połowie XIX w.

 

Data: 1852–1860 r.
Liczba ofiar: 75-200 milionów
Przyczyna: cholera

 

Trzecia epidemia cholery jest uważana za najbardziej zabójczy rzut tej choroby, jaki wybuchł w XIX w. Początkowo wystąpiła w Indiach, w delcie rzeki Ganges. Szacuje się, że liczba zgonów w Indiach w latach 1817–1860, w pierwszych trzech pandemiach XIX w., przekroczyła 15 milionów. Przyczyną zakażenia było spożycie zakażonego pokarmu lub wody. W samej Rosji na cholerę zmarło milion osób. Choroba dotarła także na Wyspy Brytyjskie, gdzie zabiła kilkadziesiąt tysięcy osób.

 

Tam w 1854 r Johnowi Snow udało się zidentyfikować, że to zakażona woda jest przyczyną choroby. Łącznie epidemii cholery było siedem, w tym ostatnia z nich w latach 60-tych i 70-tych XX w. Wówczas epidemia rozprzestrzeniała się początkowo w Indonezji i Bangladeszu, docierając następnie do Europy. Łącznie pochłonęła ok. 570 tys. istnień.

 

Trzecia epidemia dżumy

 

                                               Trzecia-epidemia-dżumy-500x356.jpg

                                               Leczenie pacjenta podczas epidemii dżumy w Indiach, 1897 r.

 

Data: 1850-1900 r.
Liczba ofiar: 12 milionów
Przyczyna: dżuma

 

Po zarazie Justyniana i czarnej śmierci, epidemia dżumy wybuchła po raz kolejny w połowie XIX w. Za strefę początkową uznaje się Yunnan w Chinach. Choroba rozprzestrzeniła się na pozostałe chińskie prowincje oraz Indie. Z Hongkongu epidemia przeniosła się na wiele innych części świata, w tym do Stanów Zjednoczonych.

 

W wyniku zakażenia zginęło ok. 12 milionów ludzi. Podczas tej epidemii udało się zidentyfikować patogen dżumy i ustalić sposób rozprzestrzenia się tej choroby. Dokonał tego francuski bakteriolog, Alexandre Yersin, równolegle z Japończykiem, Shibasaburo Kitasato.

 

Epidemia hiszpanki

 

                                                 Camp-Funston-500x377.jpg

                                                 Chorzy na grypę w Camp Funston, 1918 r.

 

Data: 1918–1919 r.
Liczba ofiar: 20-50 milionów (lub nawet do 100 milionów)
Przyczyna: grypa

 

Po wielkich epidemiach dżumy i cholery, tym razem ludzkość została zaatakowana przez wirusa grypy. Pandemia grypy z okresu 1918-1919 r. przeszła do historii pod nazwą „hiszpanki”, gdyż błędnie uznano, że swój początek miała właśnie na Półwyspie Iberyjskim. Wirus H1N1 był niezwykle śmiertelną odmianą grypy, gdyż był to wirus odzwierzęcy, który zmutował poprzez ptactwo (lub trzodę chlewną).

 

Jej rozprzestrzenianiu sprzyjały ruchy wojsk, które powracały do swoich domów po zakończonej I wojnie światowej, a także fatalne warunki higieniczne. Zainfekowanych było nawet 500 milionów ludzi, czyli ok. 25% całej  populacji, a liczba ofiar przewyższyła liczbę poległych na frontach Wielkiej Wojny. Jednak przede wszystkim to nie grypa zabijała, ale jej powikłania, zwłaszcza bakteryjne zapalenie płuc.

 

Grypa azjatycka

 

                                                  EM_of_influenza_virus-500x531.jpg

                                                  Zdjęcie mikroskopowe wirusa grypy

 

Data: 1956-1958 r.
Liczba ofiar: 1-4 milionów
Przyczyna: grypa

 

Grypa azjatycka typu H2N2 wybuchła w roku 1956 w chińskiej prowincji Guizhou i była aktywna do 1958 r. Następnie przedostała się do Singapuru, Hongkongu i Stanów Zjednoczonych. Prawdopodobnie pochłonęła ok. 2 miliony ofiar, ale szacunki wynoszą od 1 do 4 milionów zgonów wywołanych grypą azjatycką.

 

Na zjadliwość mutacji miała wpływ mutacja wirusa, prawdopodobnie poprzez dzikie kaczki. Nie była to ostatnia epidemia grypy. W latach 1968-1970 grypa typu Hongkong zabiła ok. 1 miliona ofiar, a grypa meksykańska w 2009 r. pochłonęła ok. 150-600 tys. osób.

 

grafiki/historia.org

 

logohistorii2.gif

 

 


  • 2



#2

noxili.
  • Postów: 2716
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Choroby a podbój Ameryki. Zaraza zabiła do 90% populacji Nowego Świata

Autor
Matthew Restall

 

Wielomilionowe imperia upadły nie pod naporem najeźdźców, za sprawa wojen czy przewagi technologicznej wroga. Zdecydował brak odporności na choroby. W ciągu 150 lat populacja kontynentu skurczyła się nawet o 90%.

Przez dziesięć tysięcy lat Ameryka pozostawała odizolowana od reszty świata. Większa liczba mieszkańców Starego Świata, a także większa różnorodność udomowionych zwierząt, od których wzięły się takie choroby jak ospa, odra oraz grypa, powodowały, że Europejczycy i Afrykanie przybyli do Nowego Świata zaopatrzeni w śmiertelną gamę zarazków.

Zarazki te zabijały również mieszkańców Starego Świata, lecz w porównaniu z rdzennymi Amerykanami, którzy umierali szybko i na przerażająco masową skalę, tych pierwszych cechowała stosunkowo wysoka odporność.

W ciągu stu pięćdziesięciu lat od pierwszej wyprawy Kolumba populacja rdzennych Amerykanów spadła o nawet 90 procent.

 

Chodziliśmy po trupach

 

Nagłe epidemie miały natychmiastowy wpływ na przebieg inwazji na imperia Azteków oraz Inków. Kiedy [XIX-wieczny historyk William] Prescott przyczyn upadku Tenochtitlán dopatrywał się w „powodach potężniejszych aniżeli te powstałe ludzką ręką”, na swój sposób miał rację.

Stolica Azteków upadła nie pod naporem hiszpańskiego oręża, ale od chorób i zarazy. Oblężenie położonego na wyspie miasta oznaczało odcięcie dostaw żywności, lecz nim w oczy obrońców zajrzał głód, wpierw dopadły ich choroby i zaraza. Główną winowajczynią była najprawdopodobniej czarna ospa.

W miarę jak Hiszpanie wraz ze swymi sojusznikami z ludu Nahua posuwali się przez spustoszone miasto, raz za razem napotykali sterty zwłok, a także grupki umierających, których pokrywały charakterystyczne ropne strupy. Jak to potem ujął franciszkański kronikarz Sahagún, „na ulicach tak pełno było zmarłych i chorych ludzi, że nasi nic tylko kroczyli po czyichś ciałach”.

Najpierw przyszły zarazki, po nich konkwistadorzy
 

Choroby przemieszczały się przez Amerykę szybciej niż byli to w stanie czynić roznoszący zarazki Europejczycy i Afrykanie.

 

Następca Montezumy, Cuitlahuac, zmarł na ospę podczas oblężenia Tenochtitlán, lecz już władcę Inków Huayna Capaca, podobnie jak jego następcę, choroba ta dopadła, jeszcze nim Pizarro i jego kompani pojawili się u granic imperium.

W rezultacie nastąpił spór co do zasady dziedziczenia tronu. Pozostali przy życiu dwaj synowie Huayna Capaca, Atahualpa i Huascar, podjęli próbę podzielenia się władzą, lecz ich układ niebawem przerodził się w wojnę domową, którą Pizarro był w stanie wyzyskać dla własnych korzyści.

 

 

Zaraza w każdym zakątku Ameryki

 

W początkach XVI wieku dwa wielkie rdzenne imperia nie były bynajmniej jedynymi regionami zaatakowanymi przez choroby Starego Świata. Nie wydaje się, by jakikolwiek zakątek Ameryki uchował się wówczas przed przywleczonymi z Europy chorobami.

Wirus, który pod koniec lat dwudziestych XVI wieku zabił Huayna Capaca, stanowił prawdopodobnie kontynuację wielkiej pandemii, jaka w 1518 roku pojawiła się na Karaibach.

W 1519 roku ekspedycja Narvaeza zawlokła ją do Meksyku, a Hiszpanie i Afrykanie pod dowództwem Cortésa i Alvarada rozprzestrzenili ją po środkowym i południowym Meksyku i zaciągnęli do Gwatemali.

 

Najpierw czarna ospa, potem odra

 

W początkach lat dwudziestych zaraza w szybkim tempie przewaliła się przez Amerykę Środkową, aż w końcu rozlała się po Ameryce Południowej. W ślad za pandemią czarnej ospy, która sama wybiła miliony rdzennych Amerykanów, w latach trzydziestych nadciągnęła śmiercionośna pandemia odry, która również przeszła przez obszar od Mezoameryki po Andy.

Rdzenni Amerykanie chorzy na ospę. Ilustracja z XVI-wiecznego kodeksu Florentino.
Te i kolejne fale chorób zakaźnych przeniknęły także do Ameryki Północnej, dziesiątkując gęsto zaludniony obszar dolnej Missisipi, jak również na południowy zachód, do Amazonii, gdzie ludne miejscowości skurczyły się do rozmiarów wiosek albo wręcz zupełnie opustoszały.

Podczas gdy zaraza wspomogła i przyspieszyła podbój na ziemiach ludu Nahua, Majów czy Inków, jednocześnie zapobiegła inwazji na obszarach takich jak dolna Missisipi czy Amazonia.

 

Zbyt mało ludzi ją przeżyło, by przyciągnąć w te rejony poważniejsze ekspedycje, a poziom pierwotnego zaludnienia rdzennych imperiów uświadomiono sobie dopiero niedawno.

 

 

f5BVoxD.jpg

 

https://wielkahistor...-nowego-swiata/


  • 2



#3

Zaciekawiony.
  • Postów: 7632
  • Tematów: 80
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@ Noxili

To swoją drogą ładnie pokazuje jak działa ewolucja/selekcja w populacjach ludzkich. Europejczycy byli dużo bardziej odporni na te choroby, bo już wcześniej przetrzebiły populacje, zostawiając osoby mające genetyczną możliwość wyprodukowania odpowiednich przeciwciał a miejscowi padali jak muchy. W XIX wieku zdarzył się taki przypadek epidemii odry na Hawajach, gdzie zmarło 50% rdzennych mieszkańców, w Europie śmiertelność była nawet wtedy niższa niż 1%.


  • 1



#4

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5294
  • Tematów: 689
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 23
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Podobnie jest teraz w Indiach. Autochtoni są wręcz uodpornieni na wirusa żółtaczki, chociaż nie szczepią się. Europejczyk, niezaszczepiony przeciw takiemu wirusowi musi się liczyć z wysokim ryzykiem zarażenia.


  • 1



#5

noxili.
  • Postów: 2716
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Podobnie jest teraz w Indiach. Autochtoni są wręcz uodpornieni na wirusa żółtaczki, chociaż nie szczepią się. Europejczyk, niezaszczepiony przeciw takiemu wirusowi musi się liczyć z wysokim ryzykiem zarażenia.

 

Wcześniej podobnie było z cholerą która w indiach występowała praktycznie endemicznie, i tylko kolejne nietypowe mutacje były groźne da Hindusów. A dla europejczyków np z Kampani Wschodnioindyjskiej była nieprawdopodobnie groźna w każdej postaci.

 

 

W XIX wieku zdarzył się taki przypadek epidemii odry na Hawajach, gdzie zmarło 50% rdzennych mieszkańców, w Europie śmiertelność była nawet wtedy niższa niż 1%.

Ta fala czarnej ospy która zdziesiątkowała  indian kilka lat wcześniej zmasakrowała pierwotnych mieszkańców Syberii(Czukczów,Ketów i inne ludy paleoazjackie) oberwało się też Japonii i Chinom. Chiny w wyniku tego ostatecznie opracowały pierwszą w historii(najwcześniejsza wzmianka pochodzi z książki o ospie i odrze autorstwa Wang Quana, wydanej w 1549 roku) szczepionkę przeciw ospie(i pierwszą przeciw czemukolwiek) oraz... odizolowały od świata np paląc swą olbrzymią flotę.W Japonii na kilkadziesiąt lat zapanował niezły chaos .A mocno opustoszała po kilku dziesięciu latach Syberia stała się łatwym łupem dla Rosji zmieniając bieg historii również dla Polski.Indianie genetycznie są zbliżenie właśnie do ludów paleoazjatyckich .


  • 1



#6

Kwarki_i_Kwanty.
  • Postów: 229
  • Tematów: 37
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 8
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

W związku z tematyką niniejszego artykułu, warto zapoznać się z treścią następującej pozycji popularnonaukowej, o charakterze - jeśli tak to można określić - reportażu historycznego. To "Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości" pióra Jennifer Wright jest przedstawionym w wydatny, z lekkim humorem sposób dziełem, które omawia aspekt największych zaraz / pandemii w dziejach ludzkości, kształtujących dzieje cywilizacji człowieka, doprowadzających nas do etapu na którym jesteśmy obecnie. Publikacja ta jest czymś czego na rynku literatury popularnonaukowej brakowało. Napisać w miarę zrozumiały dla ,,gawiedzi" sposób o trudnej tematyce śmierci, szaleństwa, chorób i rozkładu, to naprawdę trudne wyzwanie, dlatego... czapki z głów dla tej pisarki.

 

Trudno nie zgodzić się z autorką mówiącą, że ,,plaga nie wpływa tylko na zdrowie całej populacji. Jeśli medycyna nie utnie szybko łba chorobie, to poważny wybuch epidemii zadaje straszliwe rany w każdej sferze życia społecznego". I tak, przykładowo, dowiedziałem się, że plagę XIV-wiecznej Dżumy leczono m.in. w następujący sposób, który Jennifer Wright określa mianem ,,kuracji wybuchającą żabą": ,,Lekarz umieszczał żabę brzuchem do góry na jednej z dymienic na ciele pacjenta. Płaz wchłaniał truciznę, puchł i ostatecznie wybuchał. Potem brano kolejne żaby, dopóki nie przestały wybuchać . Jeśli żaba nie wybuchała, oznaczało to, że pacjent umrze(...)". 

 

Najbardziej absurdalną zarazą, wręcz ,,pomorem śmierci totalnej" w dziejach ludzkości była Epidemia ospy, która sprawiła, że w okresie XV i XVI wieku, wielkie Imperia Azteków i Inków przestały istnieć niemal w jednej chwili. W pewnym momencie tworzyli oni cywilizacje zaliczane do największych na świecie, które ledwie rok później przestały istnieć. Absurd i fenomen zarazem. 


  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u