Skocz do zawartości




Rozdanie Złotych Szaraków odbędzie się w niedzielę 24. lutego, początek gali o godz. 20:00. Obecność obowiązkowa!


Zdjęcie

Czy fentanyl może stać się bronią masowego rażenia?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
12 odpowiedzi w tym temacie

#1

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2033
  • Tematów: 147
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Czy fentanyl może stać się bronią masowego rażenia?

 

145121_r0_940.jpg

Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

 

Fentanyl został uznany za najbardziej niebezpieczny z leków opioidowych, które wywołały kryzys w całej amerykańskiej służbie zdrowia. Związek ten zbiera śmiertelne żniwo - w zeszłym roku doprowadził do zgonu ponad 29 tys. osób, czyli aż o 50 proc. więcej niż rok wcześniej - wynika z danych National Institute on Drug Abuse (NIDA).

 

Działanie fentanylu jest tak silne, że zażycie kilku miligramów może być śmiertelne. Wystarczy około 53,5 kg fentanylu, żeby zabić 25 mln osób.

 

Lek ten jest generalnie łatwo wytworzyć, a zapotrzebowanie na niego wśród uzależnionych Amerykanów jest ogromne. Trafił więc na ulice. Czy istnieje ryzyko wykorzystania tego leku jako terrorystycznej broni?

 

Związek ten ewoluuje, ponieważ dostawcy ciągle zwiększają jego siłę, używając do tego tzw. odpowiedników. Zmodyfikowana wersja jest trudniejsza do wykrycia przez służby.

 

- Lek ten jest poważnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego - powiedział były szef CIA Michael Morel. - To broń masowego rażenia - dodał.

 

Związek ten został już w przeszłości wykorzystany jako broń przez terrorystów, m. in. w 2002 roku w Moskwie, gdzie grupa Czeczenów uwięziła w tamtejszym teatrze 800 zakładników. Fentanyl jest najbardziej niebezpieczny w zamkniętych przestrzeniach. Przedawkowanie leku ma niemalże nieodwracalne skutki.

 

Źródło


Użytkownik Endinajla edytował ten post 10.02.2019 - 13:43

  • 4



#2

Panjuzek
  • Postów: 1822
  • Tematów: 14
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ciekawa nomenklatura. Ten śmiercionośny narkotyk, o wiele bardziej niebezpieczny niż heroina, nazywany jest lekiem, tylko dla tego, że jest używany jako ogłupiacz przed operacją. I tylko takie jest jego działanie. A marihuana, która ma szerokie spektrum działania leczniczego, i nie ma ani jednego udokumentowanego przypadku zgonu, na skutek przedawkowania, jest nazywana narkotykiem, Mimo że działanie psychoaktywne, jest tylko jednym z wielu.


  • 1



#3

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2033
  • Tematów: 147
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Też mnie to określenie "lek"  oniemiało. Takie substancje powinny być trzymane przez anestezjologów i to pod kluczem. Ja chyba to kiedyś dostałam. Mówiono na to głupi jaś i całkowicie pozbyło mnie to coś lęku a potem narkoza i... To po prostu ma moc. Chociaż szczerze to większość anestetyków po przedawkowaniu zabija. Taką karę śmierci wykonuje się w USA za pomocą Tiopentalu, Pavulonu i Chlorku potasu. Jednak wystarczyło by tylko przedawkowanie Tiopentalua a skutek byłby  taki sam - śmierć. 


Użytkownik Endinajla edytował ten post 10.02.2019 - 19:54

  • 0



#4

Anunnaki
  • Postów: 540
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

dlaczego nie mogą go wykorzystywać  jako środek do  wykonywania akry smierci poprzez zastrzyku trucizny,skoro zabija to zamiast  sięgać po wiele substancji ta jedna wystarczyła by do tego celu


  • 0

#5

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2033
  • Tematów: 147
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

I nie tylko ta, jest więcej substancji, tylko problem jest taki, że fentanyl jest łatwo dostępny. A substancje takiej rangi powinny być bardziej strzeżone.


  • 0



#6

๖ۣۜKhan
  • Postów: 396
  • Tematów: 54
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Kiedy skończyłem czytać temat od razu pomyślałem o konsekwencjach jakie się wiążą z przejęciem "leku" w niepowołane ręce. Naprawdę nie chce myśleć co by mogło być... I nie radzę za długo tego wałkować, nikt nie wie jak będzie, temat do gdybania i w sumie nie wiem po co, bez urazy. Być może ktoś inny przyłączy się do dyskusji, dla mnie to błędne koło jeśli chodzi o rozmowy na ten temat, a forum służy przede wszystkim do rozmów otwartych, ale plus za nius, dodam tylko jeszcze coś od siebie żeby nie kończyć posta bez wnoszenia czegoś do tematu, stany stanami, ale nasze szpitale również budzą w ludziach gniew, natomiast jak chodzi o nasz kontynent europejski to z tego co mi wiadomo, szpitale w UK również niezbyt entuzjastycznie są odbierane przez społeczeństwo, napawają ludzi strachem, oczywiście tych normalnych i są różne filmy na ten temat, pewnie jest jakiś odsetek dobrych szpitali w Anglii, choć ludzie dalej mają powody do narzekania i robi się chaotycznie, mam nadzieje, że nie dożyjemy takich czasów gdzie z pacjenta będzie się robić królika doświadczalnego, przynajmniej nie masowo no, a w takiej sytuacji gdzie giną miliony... To fatalny błąd... Pokazuje to bezmyślność i winę tych, którzy są odpowiedzialni za wdrażanie takich "leków", głupota na kółkach i tony popiołu.


  • 0

#7

Zaciekawiony
  • Postów: 7419
  • Tematów: 76
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Fentanyl jest na tyle mocny, że od dotykania samobójcy zażywającego tą substancję, niebezpiecznie mogą się zatruć ratownicy medyczni. Dobrze, że Etorfina jest trudna do syntezy, bo jest jeszcze mocniejsza.


  • 0



#8

Anunnaki
  • Postów: 540
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

A gdyby jakiś furiat dobral sie do tej substancji? Brak kontroli kto ma do niej dostęp może mieć złe skutki.

 

Tak w ogóle to nie zaczyna się zdania od "A"

TheToxic


  • 0

#9

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2033
  • Tematów: 147
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@๖ۣۜKhan

 

To fatalny błąd... Pokazuje to bezmyślność i winę tych, którzy są odpowiedzialni za wdrażanie takich "leków", głupota na kółkach i tony popiołu.

Zgodzę się z tobą, tylko problem tkwi w dawkowaniu. To co wstrzykują anestezjolodzy to są niewielkie dawki, które kończą się jak w moim przypadku na nieodczuwaniu strachu. Schody zaczynają się pojawiać, gdy taka substancja wychodzi po za mury szpitali.

 

@Zaciekawiony

 

Fentanyl jest na tyle mocny, że od dotykania samobójcy zażywającego tą substancję, niebezpiecznie mogą się zatruć ratownicy medyczni. Dobrze, że Etorfina jest trudna do syntezy, bo jest jeszcze mocniejsza.

A tego to nie wiedziałam, że dotykanie ciała nafaszerowanego tym samobójcy można też się zatruć.

 

@Anunnaki

 

A gdyby jakiś furiat dobral sie do tej substancji?

Furiat, desperat, rządny zemsty kochanek. Motywów wykorzystania tego może być multum.

 

Praktycznie to niedozwolonych substancji jest dużo na rynku, ale są one ukryte np. w lekach. Pierwszy z brzegu Sudafed - Pseudoephedrini hydrochloridum. I co tu mamy?

Działa na objawowe leczenie nieżytu nosa i zatok przynosowych (katar, zatkany nos i takie tam) w przebiegu: przeziębienia, grypy, alergii.

Pisze by nie stosować u dzieci poniżej 12 roku życia. No ale widzę u starszych już tak.  To już jest pewna wskazówka.

W skład wchodzi: Chlorowodorek pseudoefedryny - i tylko to.  A co to takiego jest pseudoefedryna?

 

 

Pseudoefedryna to pochodna amfetaminy, co czyni ją jedną z najniebezpieczniejszych substancji uzależniających dostępnych bez recepty. Zagrożenie uzależnieniem od pseudoefedryny wzrasta, jeśli połączymy ją z nadmanganianem potasu, dzięki któremu z łatwością możemy wytrącić metkatynon - silną substancję psychoaktywną.

źródło

 

Kolejny z brzegu lek - SKOPOLAN

skład: Butylobromek Hioscyny. A inna nazwa tej substancji to SKOPOLAMINA. A co to jest Scopolamina? A może jakie może być jej drugie oblicze?

 

 

Skopolamina - potocznie nazywana "oddechem diabła", ma postać białego proszku pozyskiwanego z kwiatów i owoców jednego z kolumbijskich drzew. Substancja stosowana jest do obezwładniania ofiar, które pod wpływem narkotyku spełniają każde życzenie oprawcy. Wystarczy niewielka dawka podana w napoju lub poprzez dmuchnięcie w twarz, by zmienić się w człowieka pozbawionego wolnej woli, pozwalającego się okraść lub godzącego się na uprawianie seksu.

źródło

 

Najbardziej wstrząsające jest to, że takie leki się sprzedaje bez problemu, a kiedy chciano wprowadzić lek bazujący na Marihuanie ( lekkim narkotyku), który naprawdę okazał się strzałem w dziesiątkę dla chorych, to pojawił się ogromny problem z zalegalizowaniem go. :facepalm:

 

Poniżej taki ciekawy artykuł znalazłam.

 

Jest legalny i gorszy od heroiny. "Ludzie łamią sobie palce, by dostać receptę"
 

Fentanyl to "legalna" heroina, ale nie trzeba przyjmować jej dożylnie. Zabija jeszcze szybciej. Czy ten narkotyk zbierze swoje żniwo także w Polsce? Z Robertem Banasiewiczem, terapeutą uzależnień, byłym heroinistą rozmawia Joanna Mąkosa z TOK FM.

Joanna Mąkosa, TOK FM: Z przedawkowania fentanylu i leków opioidowych w USA dziennie umiera 140 osób. Czy ta epidemia dotrze do Polski?

Robert Banasiewicz: Mam nadzieję, że uda nam się wyciągnąć lekcję z tego, co się dzieje w Stanach. Trump wprowadził tam stan kryzysowy, również po to, żeby skontrolować konsorcja farmaceutyczne. Prosta zasada, firmy płaciły lekarzom za wypisywanie recept na opioidy. Ale w Polsce problemem jest inny. To leki antydepresyjne, silne środki przeciwlękowe, benzodiazepiny. Do mojego ośrodka przychodzą 13-14 latki już "ustawione" na lekach. Wypisuje się je bardzo lekką ręka. Są silnie uzależniające, a wychodzenie z uzależnienia jest dużo trudniejsze i bardziej długotrwałe niż wychodzenie z heroiny. Trzeba odstawiać je powoli, to trudny proces, uzależnienie psychiczne jest straszne.
 

Jak to się dzieje, że dzieciaki są już na lekach?

 

Jeśli pójdziemy teraz do psychiatry ja po godzinie wrócę do pani z całym wachlarzem antydepresantów. Jeśli powie pani lekarzowi, że ma pani stany lękowe, nie może spać, leży pod kocem i czuje się beznadziejnie – wyjdzie pani z naręczem leków. Nie miałem dzieciaka, który nie był ustawiony na lekach. To łatwe. Dajemy dziecku antydepresant, on elegancko go wycisza, spowalnia i jest ok. Wszyscy czują się dobrze. Usuwa się objawy, zamiast dochodzić do sedna problemu podczas psychoterapii. Żyjemy szybko, świat jest zwariowany, to najprostsze rozwiązanie.
 

Jedna na 3 osoby w wieku 14-18 lat nie miała do czynienia z substancjami psychoaktywnymi. To dużo. W mediach widać tylko kampanie antydopalaczowe.

 

Bo to fajnie wygląda w telewizorze, postraszenie gościem, który krzyczy i lata nago po ulicy. Ale w międzyczasie inny 10-latek odpala w bramie fajkę czy otwiera piwo. To jest problem. Ta inicjacja, odurzenie. Papieros to też narkotyk.

 

Nie porównuje pan chyba papierosów do heroiny?

 

Weźmy takiego 15-latka, który spędza 8 godzin w szkole, po szkole ciśnie na angielski czy jakiś inny chiński fortepian, potem siedzi nad zadaniami domowymi. Ojciec jest za granicą albo starzy ze sobą w ogóle nie gadają, siostra we wszystkim jest lepsza i on to musi ogarnąć. No przecież on też ma potrzebę od tego odpocząć. Jeśli ktokolwiek mu pokaże, że jak się odurzy, napije piwka, zapali, to odpoczywa i jest fajnie, to przecież wiadomo, że jutro też będzie chciał to zrobić. Trzeba przekonywać młodych, że tacy jacy są, są wystarczająco dobrzy. Nie muszą być lepsi po trzech piwach.
 

Czego mamy się w takim razie bać? Nie narkotyków czy dopalaczy?

 

Ja nie boję się narkotyków, ja się boję, że my się doprowadzamy do stanu, w którym przestajemy rozmawiać, uważać na siebie. Szukając przynależności, pójdziemy wszędzie, gdzie nas zaakceptują. Mam 15 lat, biorę bo chcę, bo jest fajnie. Ćpun? Jaki ćpun?! To nie ja. Mówimy o tym wciąż tylko na zasadzie ciekawostek, albo opowiadamy o dramatach.

 

To co robić? Edukacja, profilaktyka, pogadanka w szkole?

 

Z pogadankami to się można wypchać. Nastolatki mają filtry na pogadanki. Śmieją się z tego, trzeba wejść w reakcję z nimi.

 

W 45 minut lekcji?

 

Trzeba się tego nauczyć. Wystarczy na początku posadzić ich w kółku i spróbować nawiązać kontakt. Edukacja emocjonalna powinna być przedmiotem szkolnym. Chociaż dwie lekcje w tygodniu. Jest 400 uczuć i emocji, ludzie nie potrafią ich nazwać, nie potrafią odpowiedzieć na pytania: Jak się czujesz, czego chcesz? Nie można pouczać, trzeba pytać jak sobie radzą w życiu, w tym zwariowanym świecie, w którym na portalach społecznościowych są protezy ludzkich relacji i to one dominują.

 

Co się stało w USA, skąd ta opiatowa epidemia?

 

Na to pytanie nie ma jednoznacznej, prostej odpowiedzi.

 

Okazało się, że heroina to za mało?

 

- Za mało. W Stanach mamy już do czynienia z masową epidemią.

 

Nie przyszło mi do głowy, że może być coś jeszcze silniejszego niż heroina.

 

To nie jest takie proste do wyjaśnienia. W Ameryce używanie narkotyków jest nielegalne. Nie chodzi o posiadanie czy sprzedawanie, ale o używanie. Nie wolno mieć sprzętu do używania narkotyków. Jeśli nie ma pani recepty upoważniającej do posiadania igły do strzykawki, a policjant przy rutynowej kontroli drogowej znajdzie u pani taką strzykawkę, jest duże prawdopodobieństwo, że straci pani prawo jazdy. W związku z tym jest duży, dobrze rozwinięty rynek substancji legalnych: Oksykodon, Vicodin, Fentanyl. Przepisuje je lekarz, można je mieć zgodnie z prawem.

 

To przecież nie są nowe substancje.

 

Oczywiście że nie, to opioidy znane od lat. Ale one wracają. Można powiedzieć, że wraca nowa Era Wodnika, szczególnie na wschodnim wybrzeżu USA, w New Jersey, w stanie Nowy Jork w Connecticut. Fentanyl to nie tylko dostępność, ale i potężniejsze doznania. I jest totalnie poza kontrolą. Jest 100 razy silniejszy niż heroina, narkomani mówią, że 300. Na rynku narkotyków zaczęło się sprzedawanie mniejszych ilości heroiny z domieszką syntetycznego fentanylu. I pojawiły się masowe przedawkowania. Bo tak jak znane jest działanie klasycznego narkotyku, tak tego kompletnie nie można skontrolować. A heroina kosztuje 3 dolary, to tyle co galon benzyny, tyle co nic.

 

Jak to się stało, że ten lek jest w USA tak powszechny?

 

Nie chcę być wyznawcą teorii spiskowych, ale zdaję sobie sprawę z tego, że żyjemy w rzeczywistości kreowanej przez korporacje farmaceutyczne. Czy to w Polsce, czy w USA. Większość z nas bierze dziennie kilka tabletek, na przeziębienie, na włosy, na paznokcie, witaminy. Na fentanyl wystarczy recepta.

 

Heroina kojarzy się ze strzykawką, meliną, brudem. Syntetyczny fentanyl, opioidowy lek, w plastrze to już zupełnie inne skojarzenia. Może też dlatego stał się taki popularny?

 

Tak, ale tylko na początku. Na koniec zawsze jest strzykawka, nie da się w sposób kontrolowany brać opioidów. Można zacząć od kodeiny, Vicodinu, ale większość skończy ze strzykawką.

 

Stan kryzysowy, który w związku z opiatowa epidemią w USA wprowadził Donald Trump jest jakimś rozwiązaniem problemu?

 

Zwróceniem uwagi. I to ma sens, Zaczęto przyglądać się lekarzom, którzy przepisują fentanyl ludziom, którzy nie mają do tego wskazań, nie cierpią na raka, nie maja silnych bóli. Zdarzają się sytuacje, kiedy narkomani, żeby wyłudzić fentanyl łamią sobie palce – sam tak robiłem, żeby dostać leki. Głód opioidowy jest tak silny, że kiedy boli cię wszystko, dosłownie wszystko, to nie ma znaczenia, czy będzie bolał jeszcze jeden palec. Brałem heroinę przez 15 lat, naprawdę wiem, co mówię.

 

Łatwo zdobyć taką receptę?

 

Sposobów jest mnóstwo, ale droga zdobywania fentanylu jest już bardzo często "narkomańska". Weźmy plastry z fentanylem, których używają pacjenci z przepisu lekarza w leczeniu ciężkiego, przewlekłego bólu. Plaster wyrzuca się po trzech dniach, a zawiera jeszcze 80 proc. substancji czynnej. Wystarczy go żuć. Narkomani wiedzą dokładnie, gdzie tego szukać.

 

Ma pan pacjentów z Polski?

 

Mam pacjentów i z Polski, i ze Stanów. Ci z USA to 100 proc. opiaty, heroina dożylna, donosowa, ale zawsze ostatecznie pojawia się strzykawka.

 

Znowu pan to mówi. Zawsze się kończy się na strzykawce?

 

Tak, bo to jest dopiero haj. Kiedy podaje się narkotyk dożylnie to najwyższa forma doznania euforii. Dlatego najłatwiej w ogóle nie zacząć. Marek Kotański mówił: Nie wszyscy którzy palili marihuanę skończyli biorąc heroinę, ale wszyscy, którzy brali heroinę, palili marihuanę. To jest prosty mechanizm. Trzeba być czujnym.
 

źródło


Użytkownik Endinajla edytował ten post 11.02.2019 - 14:46

  • 0



#10

Amymone
  • Postów: 75
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Głupi jaś to niekoniecznie fentanyl, do premedykacji stosuje się raczej benzodiazepiny, np. midazolam.

 

Wszystko sprowadza się właściwie do jednego: dawka czyni truciznę. Nie ma co zakazywać silnych opioidów, bo są bardzo skuteczne, np. w leczeniu bólu nowotworowego. A to, że kontrola obrotu substancjami niebezpiecznymi jest potrzebna, to chyba oczywiste.


  • 0

#11

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2033
  • Tematów: 147
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@Amymone

 

Głupi jaś to niekoniecznie fentanyl, do premedykacji stosuje się raczej benzodiazepiny, np. midazolam.

Wiem, ale szukając informacji na temat "głupiego jaśka"  wpadłam na te dwie nazwy, Midazolam i właśnie Fentanyl. I trochę się zdziwiłam. Też teraz  wątpię w to, że takie coś by mi zapodali a do tego jeszcze narkozę. Ale to było dawno Jakieś 25 lat temu. Zresztą nie czułam się po tym jakaś senna, a po Midazolamie powinnam, nie? Jedno jest pewne -  Minął strach, ale nie tak, że nic mnie nie zastanowi. Do dziś pamiętam moment jak położyłam się  na stole operacyjnym.  Byłam całkowicie przytomna, patrzyłam jak zakładają mi klamrę na palec, te światła i nic. W ogóle nie chciało mi się spać. Potem podszedł do mnie anestezjolog i wprowadził substancję w wenflon. Powiedziano mi, że to narkoza, że zaraz usnę. Zamknęłam oczy.. raz, dwa, po czym otworzyłam, pamiętam z obawy, że zaczną za szybko. Potem świadomie zamknęłam oczy, a nie że same mi się zamknęły i... już nie zdążyłam otworzyć ich powtórnie.

 

 

Wszystko sprowadza się właściwie do jednego: dawka czyni truciznę. Nie ma co zakazywać silnych opioidów, bo są bardzo skuteczne, np. w leczeniu bólu nowotworowego. A to, że kontrola obrotu substancjami niebezpiecznymi jest potrzebna, to chyba oczywiste.

 

Wiem. Nie wyobrażam sobie sytuacji w której pacjent cierpi katusze a nie może dostać leku. Jestem zdania, że takie leki powinny być na receptę. Gorzej z innymi lekami, przepisywanymi na przykład przez psychiatrów gdzie dostęp mają dzieciaki, albo tymi co uznawane są za nieszkodliwe, które można kupić bez recepty. Takim lekiem jest na przykład Paracetamol. 


Użytkownik Endinajla edytował ten post 11.02.2019 - 16:25

  • 0



#12

Amymone
  • Postów: 75
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Zresztą nie czułam się po tym jakaś senna, a po Midazolamie powinnam, nie?

Różne benzodiazepiny mają różne działanie, jedne są bardziej przeciwlękowe, inne bardziej nasenne. Zależy, co dostałaś.

 

Jestem zdania, że takie leki powinny być na receptę. Gorzej z innymi lekami, przepisywanymi na przykład przez psychiatrów gdzie dostęp mają dzieciaki, albo tymi co uznawane są za nieszkodliwe, które można kupić bez recepty. Takim lekiem jest na przykład Paracetamol.

Nie widzę możliwości, żeby paracetamol miał być na receptę. W takim przypadku, wszystkie leki przeciwbólowe musiałyby być na receptę. Przez zwykły ból głowy trzeba by było śmigać do lekarza rodzinnego po kwitek. A i tak zdarzyłyby się zatrucia paracetamolem albo krwawienia z przewodu pokarmowego po NLPZ-ach, bo ludzie lubią brać leki jak im się podoba.

 

Nie kojarzę, do jakich leków psychiatrycznych mogłyby mieć dostęp bez recepty dzieciaki, możesz podać jakieś przykłady? Poza tym, już zwykłymi lekami przeciwkaszlowymi można się naćpać, nie trzeba szukać daleko.


  • 1

#13

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2033
  • Tematów: 147
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@Amymone

Nie, no... te leki psychiatryczne to chyba muszą być na receptę. Nie wiem, nie znam się na tym , nigdy nie brałam :D Ale zdarza się, że np. chory ktoś z rodziny taki lek zażyje, gdzieś położy a dziecko to weźmie. Wiem. Na to nie ma żadnego wpływu. Co do Paracetamolu to tak napisałam po przeczytaniu tego artykułu.

 

 

Paracetamol jest najbezpieczniejszą substancja przeciwbólową. Jednak przedawkowany, może doprowadzić nawet do śmierci. Tymczasem wiele osób przekracza dozwolone dawki nie wiedząc o tym. Na rynku dostępnych jest około 50 różnie nazywających się preparatów przeciwbólowych zawierających tę samą substancję - paracetamol. - No i np. cierpiąca na zapalenie zatok kobieta w okresie menstruacji zażyje jedna tabletkę na ból głowy, drugą przeciwko zapaleniu zatok i trzecią z powodu dolegliwości menstruacyjnych, nie będąc świadomą, że wszystkie one zawierają paracetamol. - mówi dr Wojciech Łuszczyna z Urzędu Rejestracji Leków. W ten sposób dochodzi do niebezpiecznego przedawkowania. - Nie wszyscy wiedzą też, że tabletki antykoncepcyjne sprawiają, że paracetamol staje się mniej skuteczny w zwalczaniu bólu. Jest to groźne, ponieważ może prowadzić do niebezpiecznego zwiększania dawek – dodaje dr Jarosław Woroń z Regionalnego Ośrodka Monitorowania Niepożądanych Działań Leków w Krakowie.

źródło


Użytkownik Endinajla edytował ten post 13.02.2019 - 19:11

  • 0





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u