Skocz do zawartości




Zdjęcie

Dlaczego jesteśmy tacy otyli? Spostrzeżenia dziennikarza i naukowca, Yuval N.Harariego

Otyłość Nauka Fizjologia biologia pożywienie Biochemia Ewolucja Chemia Homo Sapiens

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
36 odpowiedzi w tym temacie

#16

TheToxic.

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1403
  • Tematów: 55
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Produkty dietetyczne to forma manipulacji człowiekiem.

Nie. Produkty dietetyczne są lecz trzeba widzieć jakie kupić, albo kupujemy w działach ze zdrową żywnością albo w sklepach z odżywkami. Wystarczy przeczytać skład aby był bez dodatku cukru, soli, oleju palmowego czy syropu glukozowo-fruktozowego. Jeśli idąc do sklepu kupujesz produkt bo fajnie wygląda, ma zero% tłuszczu a nie czytasz składu to nic dziwnego, że zamiast chudnąć tyjesz.

Faktem jest, że przyciąga oko nazwa "fit" i ma lepszą sprzedaż od zwykłego produktu lecz od tego mamy oczy aby czytać dokładnie skład.

 

Wystarczy tylko ograniczyć cukier

Pierwsza zasada zdrowego żywienia (nie diety) to jak najmniej jeść przetworzonej żywności. Ktoś pomyśli ale ja jem mało przetworzonej żywności bo sam/sama gotuję. Nie, otóż chemia i cukier jest upchany wszędzie, ketchup, musztarda, wędliny, w gotowych produktach typu pierogi czy o parówkach nie wspominając. Dlatego zrezygnowałam z chleba, wędlin, sero podobnych produktów i innych wstrętnych rzeczy które wyglądają ładnie lecz smakiem się nie potrafią obronić. Cukier to biała śmierć i warto go zamienić na syrop z agawy czy cukier brzozowy (ksylitol) lub daktyle, zależy co potrzebujemy posłodzić. Do ciast zamiast cukru można użyć śmiało daktyle, miód czy syrop z agawy, zupy i sosy można śmiało słodzić ksylitolem. Są to naturalne składniki.

 

Po np. objedzie ( mięsko, ziemniaczki etc. ), zaparzyć sobie kawę gorzką, bez dodawania mleka czy cukru

O ile mięso jest gotowane, grilowane bądź pieczone w rękawie piekarniczym, ziemniaki są tylko gotowane i to najlepiej bez soli. Tak da się, to są tylko głupie nawyki żywieniowe z których można wyjść. Kawa gorzka jak najbardziej, mleko można dać odtłuszczone.

 

Ogólnie tłuszcze są ok jeśli są to tłuszcze naturalne zwierzęce, osobiście unikam węglowodanów w postaci makaronów, pieczywa i słodyczy. Jak mnie najdzie ochota to jem lecz trzymam fason. W 12 miesięcy zrzuciłam 20 kg. Rzuciłam palenie i alkohol, do tego siłownia i bieganie raz w tygodniu na 5 km. Da się ale trzeba ruszyć się sprzed kompa, a ludziom się tego nie chce bo są zmęczeni po pracy. Wysiłek fizyczny powoduje wzrost endorfiny więc po jego ukończeniu gdy jestem cała mokra i śmierdząca jestem szczęśliwa, a najbardziej cieszy mnie fakt, że z XL zeszłam na S/M.





#17

tybysh.
  • Postów: 330
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ujemny bilans kcal, ograniczenie węglowodanów netto do 20 gram dziennie, 75% kcal z tłuszczu i nie ma możliwości aby być grubym. W dwa miesiące na keto schudłem 20kg bez ćwiczenia nawet 1 minuty. Węglowodany to zło.
  • 0

#18

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2057
  • Tematów: 151
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@The Toxic

 

Nie. Produkty dietetyczne są lecz trzeba widzieć jakie kupić, albo kupujemy w działach ze zdrową żywnością albo w sklepach z odżywkami. Wystarczy przeczytać skład aby był bez dodatku cukru, soli, oleju palmowego czy syropu glukozowo-fruktozowego. Jeśli idąc do sklepu kupujesz produkt bo fajnie wygląda, ma zero% tłuszczu a nie czytasz składu to nic dziwnego, że zamiast chudnąć tyjesz.

Tak, ale chodziło mi przede wszystkim te miejsca do których chodzą ludzie na co dzień. To czysty handel. Produkuje się coś co ma popyt, a ten popyt zwiększa się wraz z zastosowanymi technikami perswazji. Nie wszyscy ludzie są tacy jak my. Jest ogromne grono tych co  wierzą w każde jedno słowo, które  podsuwają im np. media.

 

 

Faktem jest, że przyciąga oko nazwa "fit" i ma lepszą sprzedaż od zwykłego produktu lecz od tego mamy oczy aby czytać dokładnie skład.

Ale są ludzie, którzy mają problemy ze wzrokiem i tego składu nie doczytają. Zreszta nie oszukujmy się. Niektórych bardziej  pociąga to co mówią w reklamach niż fakty.

 

 

 

Pierwsza zasada zdrowego żywienia (nie diety) to jak najmniej jeść przetworzonej żywności. Ktoś pomyśli ale ja jem mało przetworzonej żywności bo sam/sama gotuję. Nie, otóż chemia i cukier jest upchany wszędzie, ketchup, musztarda, wędliny, w gotowych produktach typu pierogi czy o parówkach nie wspominając. Dlatego zrezygnowałam z chleba, wędlin, sero podobnych produktów i innych wstrętnych rzeczy które wyglądają ładnie lecz smakiem się nie potrafią obronić. Cukier to biała śmierć i warto go zamienić na syrop z agawy czy cukier brzozowy (ksylitol) lub daktyle, zależy co potrzebujemy posłodzić. Do ciast zamiast cukru można użyć śmiało daktyle, miód czy syrop z agawy, zupy i sosy można śmiało słodzić ksylitolem. Są to naturalne składniki.

Masz rację, cukier to biała śmierć i upchana jest wszędzie. Jednak jak sobie polejesz coś ketchupem raz na ruski rok, nie powinno zaszkodzić.  Ludzie jednak nie znają umiaru w zajadaniu się cukrem. Do picia najlepsza jest woda, ale jak mam wypić napój na np. festynie, imprezie czy coś to zawsze wybieram to z dodatkiem cukru, aniżeli jakiś tam słodzików. Acesfulfam K jest na przykład rakotwórczy, a wiec bardziej szkodliwy od cukru. Można by było rzec, że woda mineralna jest w plastiku, a plastik też jest szkodliwy. Kranówka ponoć najzdrowsza, ale czasami używa się chloru i leci mleczko z kranu, więc też nieciekawie to wygląda. No ale raczej nikt z nas nie pije w tych czasach wody ze studni :D To tak pół żartem pół serio, ale fakt faktem przemysł wszystko wzbogaca chemią.

 

Tak się zastanawiam, czy nasze organizmy ewolucyjnie przywykną do tych trucizn?

 

 

O ile mięso jest gotowane, grilowane bądź pieczone w rękawie piekarniczym, ziemniaki są tylko gotowane i to najlepiej bez soli. Tak da się, to są tylko głupie nawyki żywieniowe z których można wyjść. Kawa gorzka jak najbardziej, mleko można dać odtłuszczone.

Ziemniaczki tak, tak tylko gotowane, albo zamiennie ryż. A mięsko... np. gotowana pierś z kurczaka :D Sól,to masz rację dodaje smaku chyba do wszystkiego. Ja ogólnie nie lubię mdłych dań i wtedy używam  soli a do tego na koniec pieprzu każdego formatu, chociaż preferuje chilli, chrzan i takie tam ostre przyprawy :D Ach prawdziwe piekło w gębie :)) Jak mi tu ktoś wspomni o wrzodach na żołądku, pragnę dodać, że nie nadużywam tych przypraw :D Chodź raz przed ćwiczeniami dosypywałam sobie do gorzkiej kawy pieprz chilli i... Nie próbujcie tego :D

 

 

W 12 miesięcy zrzuciłam 20 kg. Rzuciłam palenie i alkohol, do tego siłownia i bieganie raz w tygodniu na 5 km. Da się ale trzeba ruszyć się sprzed kompa, a ludziom się tego nie chce bo są zmęczeni po pracy. Wysiłek fizyczny powoduje wzrost endorfiny więc po jego ukończeniu gdy jestem cała mokra i śmierdząca jestem szczęśliwa, a najbardziej cieszy mnie fakt, że z XL zeszłam na S/M.

Tak jest. Gratuluję!!!! :D Jak to się mówi? Dla chcącego nic trudnego :D Tylko niestety, niewielu ludzi ma tą  motywację. Ja nie musiałam zbytnio się starać, bo byłam L a teraz jestem M, ale czasami drapię się po głowię jak okazuje się, że M jest za szerokie a S pasuje idealnie. :D Także chyba mieścimy się w tym samym przedziale :D

 

@tybysh

Tak jest węglowodany to zło, ale niestety mają korzystny wpływ na mózg.


  • 0



#19

tybysh.
  • Postów: 330
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

@Endinajla ketony to lepsze paliwo dla mózgu, będąc w ketozie nie mam zamglonego umysłu, co przydaje się w pracy.
  • 0

#20

TheToxic.

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1403
  • Tematów: 55
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Węglowodany to energia więc całkowicie z nich zrezygnować nie można ale to my sami wybieramy pod jaką postacią je zjemy. Węglowodany są proste i złożone oraz przyswajalne i nieprzyswajalne w internecie można łatwo znaleźć całą rozpiskę co do jakiej grupy należy więc nie będę tu powielać wiadomości. Zamiast białego pieczywa warto zamienić je na ciemny chleb i nie ten czarny (barwiony karmelem piekarniczym) tylko zwykły chleb żytni czy graham.

 

Na śniadanie gotuję sobie płatki owsiane na mleku krowim 0,5% tłuszczu z dodatkiem masła orzechowego (jedna stołowa łyżka) do tego owoce suszone i tak stygnie do lunchboxu. Na górę dodaję świeże owoce i posypuję orzechami. Modyfikuję jedzenie czasem dodaję kakao i robię owsiankę czekoladową z gorzką czekoladą (minimum 75%) na górę banan i cynamon. Cynamon jest świetny w odchudzaniu bo wspomaga przemianę materii więc warto dodać go do porannej kawy bądź śniadania.

 

Oczywiście jak każda kobieta ciągnie mnie czasem na słodycze i tu także mam zamienniki np. rewelacyjne ciasto z fasoli mega czekoladowe bez grama mąki i cukru jest fenomenalne i robię je bardzo często. Idzie kombinować do woli lecz ludziom się po prostu nie chce, bo i po co? Przecież w ciastkarni są ciasta i nie trzeba w domu brudzić, smak jest w porządku, a w domu czasem nie wyjdzie.

 

Przyczyna też jest w maDkach. Otóż po fenomenie pisań zwolnień lekarskich przyszła moda na bycie fit. Choda czy Lewa w internecie wręcz krzyczą do rodziców aby nie załatwiali zwolnień swoim pociechom lecz czasem rodzic zamiast zachować zdrowy rozsądek za wszelką cenę chce dziecku przychylić nieba krzywdząc je. Teraz dziewczyny biorą zwolnienia bo mają nieogolone nogi :facepalm: no ludzie złoci bez przesady. Niedyspozycję to jeszcze rozumiem lecz nieogolone nogi? Smutne jest to, że na siłowni nie ma młodych dziewczyn (a jeśli się pojawią to jest ich bardzo mało) ale same stare baby jak ja. Za to młode stoją na przystankach wcinając chipsy popijając colą. Dziewczyny nie trzeba się katować dietami, wystarczy ruch. Na początek chód, później trucht aż do biegu. Jeśli by tak ze dwa lata wstecz ktoś powiedział, że będę biegać to bym mu powiedziała, że nie ma piątej klepki. Dziś jest to normą - mało tego to strasznie zaraża. Jeśli nie biegam mam wyrzuty sumienia. Kupiłam zegarek do biegania, rośnie mi piękny szczeniak (ma dwa miesiące typ labradora) jako kompan do wspólnych biegów, już rozglądam się za smyczą z amortyzacją i ogólnie dzień bez treningu jest dniem straconym.

 

Dużo dziewczyn się po prostu wstydzi i zawsze poznaje się "świeżaki" chodzą po trzy w grupkach z czego jedna wymięka i zostają dwie. Nie ma czego się wstydzić, jesteście piękne, a połowa sukcesu za wami po przekroczeniu progu domu i obojętnie czy to będzie chód/trucht/bieg na dworze czy siłownia zawsze to lepiej od nic nie robienia.





#21

Tiga.
  • Postów: 98
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

@Wszystko
To fakt są jakieś przesłanki, niestety nie mam kompetencji do czytania tych publikacji umieszczonych w linku który podałeś, ale
Z niektórych metod się wycofują:
https://www.foodnavi...d-good-riddance

Po za tym wiele to nie zmienia, bo ilość dostarczonej energii w pożywieniu człowieka musi zostać spożytkowana. Inaczej będzie magazynowana.
Kaloria:
"Określenie ilości kalorii w produktach żywnościowych wyraża ilość energii, którą przeciętnie przyswaja ludzki organizm przy spożyciu takiego produktu. Taka żywnościowa energia jest później wykorzystywana do podtrzymania funkcji życiowych i aktywności."
~wikipedia
  • 0

#22

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2057
  • Tematów: 151
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@TheToxic gdybyś nie była moderatorką to dostała byś ode mnie punkt. W pełni się z tobą zgadzam. Nie wszystko co jemy musi być złe, ważne, że wiemy co jemy i wiemy jak to przyrządzić by smakowało i nie straciło na wartości  :) Ruch to samo zdrowie. Znam pewną dziewczynę, co siedziała w domu i raz na jakiś czas wyjeżdżała do miasta. Mówiła, że jak dużo chodziła to czuła jak kości w kolanach jej zgrzytały i nie mogła normalnie się poruszać, utykała nawet., Przypuszczała, że ma jakieś zwyrodnienie. parę razy zaliczyła chirurga, który nic u niej nie stwierdził.  Kiedy znalazła pracę, była zmuszona codziennie 5 dni w tygodniu drałować 2,5  km do pracy i  tyle samo z pracy. To w sumie 5 km dziennie. Po miesiącu problemy ustąpiły. Odkryła, że już się tak nie męczy, że nogi nie bolą i wręcz zaczęła domagać się ruchu, bo to jej pomaga. Tak że ruch to zdrowie drogie ludki, a jego brak to gotowa choroba. Miejmy to wszyscy na uwadze. :)

 

@Tiga

 

Po za tym wiele to nie zmienia, bo ilość dostarczonej energii w pożywieniu człowieka musi zostać spożytkowana. Inaczej będzie magazynowana.
Kaloria:
"Określenie ilości kalorii w produktach żywnościowych wyraża ilość energii, którą przeciętnie przyswaja ludzki organizm przy spożyciu takiego produktu. Taka żywnościowa energia jest później wykorzystywana do podtrzymania funkcji życiowych i aktywności."
~wikipedia

Tak, tylko chodzi tu w jaki sposób? Ja np. teraz zajadam się orzechami, a mogłabym chipsami, bo mają podobną wartość energetyczną, ale wybieram orzechy bo są zdrowsze :) Trzeba patrzyć też na to co jest dla nas dobre, żeby nie wybierać tylko pustych kalorii, ale korzystać z tych przysmaków, co maja w sobie również witaminy, pewne pierwiastki, które wpływają pozytywnie na nasz organizm. 


  • 1



#23

TheToxic.

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1403
  • Tematów: 55
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

@TheToxic gdybyś nie była moderatorką to dostała byś ode mnie punkt

Również się z Tobą zgadzam więc dam Ci realny punkt.

 

Endi uważaj z tymi orzechami, są kaloryczne ale to zdrowie kalorie. Orzechy są źródłem witamin i skarbnicą jeśli chodzi o wpływ orzechów na nasze zdrowie. Uwielbiam orzechy nerkowca, brazylijskie czy makadamia.

 

Tiga

Po za tym wiele to nie zmienia, bo ilość dostarczonej energii w pożywieniu człowieka musi zostać spożytkowana. Inaczej będzie magazynowana.

Jeśli będziemy się głodzić to również będzie magazynowana, nawet najmniejsza ilość. Organizm przed brakiem kolejnej dawki energii zacznie magazynować nawet niewielką ilość co w istocie daje tycie na diecie. Jeść trzeba do 5 posiłków dziennie, nie dłużej niż 4 godziny między sobą. Jeśli jest się na redukcji to warto stopniowo obniżać ilość zjadanych kalorii np. woreczek kaszy orkiszowej 100g = 350 kalorii. Na redukcji obniżamy do 80 gram a 20 gram wypełniają gotowane warzywa, w późniejszym etapie schodzimy 50 gram kaszy i 50 gram warzyw. Nie możemy być głodni ponieważ głód zmagazynuje dostarczone kalorie i odłoży ją w postaci tkanki tłuszczowej.





#24

Panjuzek.
  • Postów: 1869
  • Tematów: 15
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@Endinajla ketony to lepsze paliwo dla mózgu, będąc w ketozie nie mam zamglonego umysłu, co przydaje się w pracy.

Nie ketony tylko ketozy. Jesli już. No chyba że wąchasz  aceton, lub wciągasz amfę, do produkcji której stosowany jest keton benzylowo-metylowy.

 

 Glukoza jest tym czego potrzebuje mózg do pracy. A zła sława węglowodanów jest mocno przesadzona.  Umiar ruch  i brak ulepszaczy w pożywieniu, to jest własciwa droga. Wszelkie skrajnosci na dłuższą metę nie zdają egzaminu.  A problem z cukrem nie polega na tym że ktos lubi słodką herbatę tylko fakt że producenci żywnosci dodają go nawet do mięsa. Cukier jest w większosci produktów gotowych do jedzenia.  Dlatego jedyną metodą ograniczenia jego konsumpcji, jest gotowanie w domu, przy użyciu najprostszych składników. Tak naprawdę, największe zło na półkach sklepowych to produkty "diet" i "0-sugar"  Nikt mi nie wmówi że taki aspartam czy inne tego typu scierwo jest korzystniejsze dla zdrowia niż cukier. Wielu ludzi zapomina że cukier jest produktem naturalnym, w przeciwieństwie do słodzików. Ostatnio oglądałem dokument o "Stewii".

 Okazuje się że naturalna stewia wcale nie jest super słodka. Ma lekko gorzkawy posmak. A ten biały proszek jaki często można kupić w sklepach pod nazwą stewia, to nawet nie leżało koło tej rosliny. To chemia w czystej postaci, nie mająca nic wspólnego z naturą.


Użytkownik Panjuzek edytował ten post 11.01.2019 - 17:23

  • 0



#25

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2057
  • Tematów: 151
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@Panjuzek

Zgadza się. Dlatego zamiast słodki jogurt z owocami , wybieram ten naturalny i polewam nim owoce w salaterce, a dosładzam cynamonem. Niebo w gębie i wszystko bardziej naturalne. :). Cynamon, jak już wcześniej wspomniała TheToxic dobrze wpływa na zachowanie szczupłej sylwetki :) bo wspomaga odchudzanie :) Nie warto wspomagać się chemią.  Natura daje nam wszystko co potrzebne, tylko sztuką nie jest upychanie się tym na morgi, sztuką jest dostarczanie sobie tego w taki ilościach o jakie domaga się nasze ciało i umysł. :)

 

@TheToxic

 

Endi uważaj z tymi orzechami, są kaloryczne ale to zdrowie kalorie. Orzechy są źródłem witamin i skarbnicą jeśli chodzi o wpływ orzechów na nasze zdrowie. Uwielbiam orzechy nerkowca, brazylijskie czy makadamia.

Zwłaszcza witaminy B, która wpływa na nasz umysł, myślenie etc. :D Orzechów makadami jeszcze nie jadłam, ale spróbuję :)


Użytkownik Endinajla edytował ten post 11.01.2019 - 17:48

  • 0



#26

Kwarki_i_Kwanty.
  • Postów: 69
  • Tematów: 23
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Rozpędzając się tak i rozpędzając, mówiąc wciąż i mówiąc o naszych preferencjach żywnościowych i właściwych dietach, które stosujemy, warto nadmienić, iż teoretycznie z tej najbardziej biologicznej strony, za to co jemy i jak jemy powinniśmy winić nasze mózgi. Otóż zużywają one około 25 % energii spoczynkowej, przy czym mózgi innych małp człekokształtnych pochłaniają zaledwie 8% energii spoczynkowej. Niestety, za taki mózg musieliśmy ,,słono zapłacić". Zaczęło się rzecz jasna od spędzania większej ilości czasu na szukaniu pożywienia by dosłownie... nakarmić mózg, w porównaniu - jak wyżej - do małp człekokształtnych, i wczesnych hominidów, które tej energii potrzebowały trzy razy mniej; a skończyło na utracie masy mięśniowej kosztem większej liczby neuronów. Dodatkowo rozwój cywilizacyjny, a wcześniej zdolność do tworzenia więzi społecznych, które uwypukliły się w taki, a nie inny sposób, gdyż tak chciała ewolucja, wiele wnosił w tym względzie:  wyprostowana pozycja ciała u istot ludzkich narzuciła zwężenie kanału rodnego u kobiet, co spowodowało, że niemowlęta rodziły się z nie w pełni ukształtowanymi funkcjami życiowymi, niezdolne, aby cokolwiek robić samodzielnie, co z kolei narzuciło tworzenie więzi społecznych, aby wychować dziecko. Z czasem z więzi społecznych wyłaniały się pojedyncze plemiona. Z plemion powstawały osady, z osad większe zbiorowiska - przy czym, tak naprawdę, aby to wszystko miało miejsce człowiek musiał ,,udomowić" pszenicę i inne zboża jadalne, którym to zawdzięczamy przejście z trybu egzystencji ,,zbieracz-łowca" do przodownika w rewolucji agrarnej, co niektórzy specjaliści sądzą, że gatunkowi Homo Sapiens nie wyszło nam to na dobre. Dopiero wtedy, z biegiem czasu, tworzono pierwsze ,,protomiejskie osiedla", np. Çatalhöyük, a po tysiącach lat pierwsze konkretne Cywilizacje. I tak doszliśmy do czasów współczesnych, które wydały Cywilizację stanowiącą w stosunku do poprzednich epok, jakby odrębność, a składa się na nią 500 lat rozwoju nauki, przy czym najbardziej intensywnym okresem jest ten z ostatnich 100 do 150 lat. Skoro technologie, medycyna, w ogóle cała nauka, które nas otaczają rozwijają się w tempie geometrycznym, to, kto wie, ile ,,eonów" Homo Sapiens przetrwa w obecnej fizycznej postaci.


  • 0

#27

tybysh.
  • Postów: 330
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

@Panjuzek jakie ketozy? Jak już chcesz być taki dokładny to ciała ketonowe.

Poszukaj świeżych badań i poczytaj o diecie keto, mózg działa wydajniej gdy używa do "zasilania" ciał ketonowych.


Nie wiem czy wiecie, ale LDL w połączeniu z cukrem ulega zniszczeniu (i przyczynia się do zapchania żył), samo jedzenie dużych ilości tłuszczu zwiększa ilość cholesterolu ale jeżeli ograniczamy węglowodany to wszystko jest w jak najlepszym porządku, do tego odpowiedni stosunek omega 3 do omega 6 i nie ma szans na zawał. Polecam poszukać na youtubie wykładów dr. Paul Mason'a.

Użytkownik tybysh edytował ten post 11.01.2019 - 21:46

  • 0

#28

Panjuzek.
  • Postów: 1869
  • Tematów: 15
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

up@

Jednak Ketozy.

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ketozy

 

 

Ketozy (cukry ketonowe)[1] – cukry proste, w których cząsteczkach występuje grupa ketonowa. Są cukrami redukującymi.

 

Na pewno nie ketony.

 

 

Ketony – grupa związków organicznych zawierających grupę ketonową, tj. grupę karbonylową (C=O) połączoną z dwoma atomami węgla[1]. Proste ketony, będące monokarbonylowymi pochodnymi alkanów, noszą nazwę alkanonów i mają wzór ogólny CnH2n+2CO. Pokrewne związki, w których przy grupie karbonylowej znajduje się jeden lub dwa atomy wodoru, to aldehydy.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ketony

 

napisałes:

 

 

@Endinajla ketony to lepsze paliwo dla mózgu, będąc w ketozie nie mam zamglonego umysłu, co przydaje się w pracy.

 

Wychodzi na to że nie do końca wiesz o czym piszesz.

 

 a tak se poszperałem:)

 

 

Dieta ketogeniczna (ketogenna) to dieta wysokotłuszczowa i niskowęglowodanowa. W codziennej diecie spożywa się około 35 proc. tłuszczów, 50 proc. węglowodanów i 15 proc. białek. W diecie ketogennej tłuszcz może stanowić 80-90 proc. dostarczanej energii, a pozostałe 10-20 proc. to łącznie białko i węglowodany.

Głównym źródłem energii organizmu są węglowodany. Gdy ich brakuje, organizm zaczyna szukać innego "paliwa". Są nimi tłuszcze, a konkretnie powstające w procesie rozpadu tłuszczów ciała ketonowe (tzw. ketoza). Jednak dostarczają one orgiazmowi tylko 70 proc. potrzebnej energii, jest więc niedożywiony. Po kilku dniach stosowania diety ketogenicznej człowiek wchodzi w stan euforyczny (tak oddziaływanie ketonów określają lekarze) – ma doskonałe samopoczucie, jest wesoły, lekki. Po 2-3 miesiącach wszystko mija. Pojawiają się utrata apetytu, senność i zaparcia, zapachu potu, moczu i oddechu zmienia się, narasta pragnienie.

 

https://www.poradnik...-TatT-thYS.html


Użytkownik Panjuzek edytował ten post 12.01.2019 - 00:45

  • 1



#29

tybysh.
  • Postów: 330
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

@Panjuzek to co wkleiłeś na temat diety ketogenicznej mija się z prawdą, wszystkie efekty uboczne mijają po max dwóch tygodniach, gdy w organiźmie nie ma już nadmiaru ciał ketonowych (organizm uczy się je spalać, dlatego na początku można sprawdzić stan ketozy zwykłymi paskami z apteki a im dalej w las tym przestają być wiarygodne).

Nie ketozy a ciała ketonowe(np. aceton, którego tak się czepiłeś, tyle że w ilości poniżej 2%), wpisz to sobie w google i poczytaj o ketogenezie zamiast czepiać się słówek (najwięksi YT w sferze keto mówią "ketons", polskich materiałów nie czytam ani nie oglądam bo szkoda czasu na ciemnogród), najlepiej z zagranicznego źródła a nie z jakiejś Pani Domu czy innej badziewnej strony, na której autor skopiował tekst innego autora, który bazował na wiedzy z 2000 roku.

Użytkownik tybysh edytował ten post 12.01.2019 - 09:40

  • 0

#30

TheToxic.

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1403
  • Tematów: 55
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

W dwa miesiące na keto schudłem 20kg bez ćwiczenia nawet 1 minuty.

Nie wiem czy jest to taki powód do dumy. Po pierwsze to nie wierzę, po drugie jeśli jakimś cudem faktycznie idzie schudnąć w dwa miesiące 20 kg to co z nadmiarem skóry? Przecież nie ćwiczyłeś nawet minuty. Po trzecie jest to wyniszczające dla organizmu, coś jak bierz amfę nie jedz i schudniesz. Śmierdzi mi tu niebezpieczeństwem, to nie ma nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem. Fuj.






 


Inne tematy z jednym lub większą liczbą słów kluczowych: Otyłość, Nauka, Fizjologia biologia, pożywienie, Biochemia Ewolucja, Chemia, Homo Sapiens

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u