Skocz do zawartości




Zdjęcie

Chowriński Opuszczony szpital - koniec epoki

moskwa opuszczone szpital tajemnica paranormalne fenomen

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2 odpowiedzi w tym temacie

#1

Moskwianin
  • Postów: 39
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Jesienią bieżącego roku rozpoczęto demontaż najmroczniejszego szpitala w Rosji, znajdującego się w Moskwie. To epokowe wydarzenie zasługuje na podsumowanie historii i analitykę fenomenu popularności danego miejsca. Dokładna analiza oficjalnych informacji, opowieści specjalistów oraz zeznań świadków pozwalają jednoznacznie zamknąć temat Chowrińskiego Szpitala oraz rzucić nowe światło na podobne obiekty na całym świecie. Prawie 40 letnia historia opuszczonego szpitala pokazała jak zmieniało się społeczeństwo oraz jego podejście do poszukiwania wrażeń na pograniczu świata żywych i umarłych. Zapraszam do części drugiej, która podsumowuje fenomen Chowrińskiego Opuszczonego Szpitala.

 

Część pierwsza

 

hbz-15.jpg

Autor: Russos, źródło: Link+więcej zdjęć

 

Wśród młodzieży i mieszkańców Chowriński Szpital jest nazywany skrótowo ChZB (od rosyjskiego Chowrińskaja Zabroszennaja Bolnitca) lub Chowińką, natomiast młodzież częściej nazywa go Umbrellą (geneza nazwy dostępna jest pod link). Stalkerzy oraz spiskowcy widzą w bryle budynku znak biohazardu, czyli znaku niebezpieczeństwa biologicznego. Natomiast wybór danej bryły był dość trywialny. Jak twierdzi architekt Chowrińki, szpital miał się składać z trzech skrzydeł, z dwoma dodatkowymi odgałęzieniami na każdym z nich. Centralna część miała być przeznaczona do celów zabiegowych oraz operacyjnych, natomiast w skrzydłach z odgałęzieniami miały znajdować się oddziały z salami dla pacjentów. Dany rozkład pozwalał optymalnie wykorzystać przestrzeń działki oraz, co było udowodnione matematycznie, stworzyć maksymalnie komfortowe warunki dla pacjentów, przez duże nasłonecznienie sal. Historia budowy zaczęła się na początku lat 80, lecz jak wiadomo nie był to najfortunniejszy okres na prowadzenie dużych inwestycji w ZSRR. Państwo prowadziło działania wojenne w Afganistanie, zaczęły się pogłębiać problemy administracyjno-organizacyjne, a prowadzone projekty o światowej skali (min. projekt Buran) czy katastrofy (trzęsienie ziemi w Armenii czy wybuch w Czarnobylu) znacząco spowalniały budowę szpitala. W dość niesprzyjających warunkach budowę prowadzono do 1992 roku, co pokryło się z rozpadem ZSRR. Po tym zdarzeniu na wierzch wypłynęły konflikty administracyjne - dwóch inwestorów - Administracja Miasta Moskwy i Administracja Obwodu Moskiewskiego - zostało rozdzielonych oraz ich majątek wydzielony ze wspólnej puli, co doprowadziło do niepewności w sprawie własności gruntu oraz szpitala. W 1992 roku budowę szpitala zamrożono (zakonserwowano). W budynku były wstawione okna, wejścia były zamknięte. W latach 90 lokalni mieszkańcy kradli ("prywatyzowali") z zakonserwowanego szpitala co tylko się dało. Co ciekawe, do momentu zamrożenia projektu, stan budynku był poprawny a grunt pod nim - stabilny (rozwinięcie danej informacji w dalszej części artykułu). Obiekt dość szybko zyskał złą sławę wśród mieszkańców z powodu pojawiających się w nim okultystów oraz sektantów. Zaczęły pojawiać się pierwsze informacje o ofiarach w ludziach i zwierzętach. Z powodu rosnącej ilości zgonów i morderstw na terenie szpitala, w 2005 roku, teren ogrodzono i wprowadzono ochronę cywilną. Problem szpitala wrócił na początku 2010 roku, w postaci wystawienia nieruchomości z działką na sprzedaż, za kwotę 1 miliarda rubli, lecz chętnych na zakup nie było. W 2012 roku postanowiono dokończyć budowę i przekazać pod potrzeby służby zdrowia, lecz negatywna opinia inżynierów spowodowała zmianę planów. W 2017 roku szpital postanowiono zburzyć, czego wyrazem była decyzja z września 2018 o natychmiastowym wyburzeniu i przekazaniu działki na potrzeby budowy zabudowy mieszkalnej. W połowie października 2018 roku przystąpiono do demontażu budynku. 

 

Świątynia zła - lata 90

 

gallery!1tz.jpg

Źródło

 

Po zakonserwowaniu szpitala i opuszczeniu obiektu przez budowniczych, obiekt dość szybko został przejęty przez satanistów. Niektórzy twierdzą, że jeszcze w czasie budowy sektanci pojawiali się w budynku. Sataniści szczególnie upodobali sobie piwnicę szpitala, organizując tam czarne msze oraz rytuały ofiarne. W początkowym okresie składali oni ofiary zwierzęce, lecz z czasem pojawiały się ofiary ludzkie. Podczas jednej z czarnych mszy przeprowadzono obławę na satanistów, w wyniku czego większość z nich zostało zlikwidowanych przez siły OMONu. Według jednej z wersji, sektanci próbowali uciec przez tunel łączący szpital z kostnicą, co doprowadziło do walki z siłami OMONu. Podobno w jej trakcie doszło do zawalenia tunelu. Od tego czasu sataniści nie wrócili do szpitala, lecz co ciekawe, piwnica została zalana, a budynek zaczął powoli osiadać. Powód zalania podziemi jest dość niejasny. Niedaleko od kostnicy płynie podziemna rzeka Lichoborka (zabudowana w podziemnym kolektorze), lecz konstrukcja kanału nie została naruszona, co potwierdzają stalkerzy eksplorujący kolektor. Co ciekawe jedynie Polacy potrafią rozszyfrować nazwę rzeki, która jest połączeniem historycznej nazwy krainy geograficznej - Liche Bory, w której to w dawnych wiekach na kupców napadały bandy złodziei. Od tego momentu do dzisiaj budynek osiadł na 1-2 kondygnacje. Trudno tutaj wnioskować o przyczynach osiadania budynku oraz możliwej paranormalności, lecz związek z obławą sił OMONu jest oczywisty. Co prawda w późniejszym czasie również odbywały się czarne msze, lecz miały one charakter amatorski i były związane z subkulturami, najczęściej osobami niepełnoletnimi. Najciekawszą tajemnicą szpitala jest zalana piwnica, w której prawdopodobnie do dnia dzisiejszego znajduje się oryginalna świątynia satanistów wraz z ofiarami obławy. Oficjalnych oświadczeń władz na ten temat brak.

 

Klienci szpitala - od maniaków do kibiców MŚ 2018

 

0_178d54_5de7ae42_orig.jpg

Źródło+dodatkowe zdjęcia

 

Lata 2000 były w Moskwie okresem wyjścia z kryzysu oraz uformowaniem gospodarki rynkowej. Zmiany gospodarcze i społeczne dotknęły klasę robotniczą oraz ich dzieci. Od początku 2000 do 2010 roku odwiedzający szpital znacznie się zmienili, od bezdomnych do dzieci i młodzieży. Pierwsi byli ofiarami zmian systemowych, drudzy zmian społecznych. W latach 90 zmieniano strukturę własnościową funduszu mieszkaniowego (prywatyzacja), co rodziło patologie w postaci "czarnych agentów", którzy wyłudzali mieszkania od najsłabszych właścicieli. Pierwsze lata XIX wieku pozbawiły mieszkań ogromnej grupy ludzi, którzy szukali schronienia na prowincji, bądź w opuszczonych budynkach. Chowriński szpital nie był wyjątkiem. Natomiast młodzież padła ofiarą upadku modelu rodziny, w którym dziecko stało się balastem (zresztą w Polsce było/jest podobnie), a państwo nie brało na siebie obowiązku ochrony praw dziecka. Umownie mówiąc, 2010 rok był okresem, w którym szpitalem zawładnęli dzieci i młodzież, wypychając z jego struktur bezdomnych. Ostatnie 8 lat było okresem zwiększenia znaczenia marketingowego Chowrińki. Szpital stał się miejscem modnych schadzek, główną atrakcją turystyczną Moskwy, pojawiali się profesjonalni przewodnicy, którzy za 50 zł oprowadzają po szpitalu. Ochrona obiektu jest lojalna wobec klientów szpitala, za 200 rubli podziękuje, za 500 rubli oprowadzi, a nawet pozwoli pogłaskać pieska. W ostatnim czasie powstało wiele grup w mediach społecznościowych dotyczących promocji szpitala, w których można się umówić na schadzkę, noc, sesję zdjęciową (w tym weselną), itd. Chodzą pogłoski, że były grupy w którym można było się umówić na czyny zabronione Kodeksem Karnym, czy zbiorowe samobójstwa, lecz tutejszy regulator Internetowy - Roskomnadzor bardzo sprawnie radzi sobie z podobnymi treściami i ich autorami. Sława szpitala wyszła nawet za granice Rosji, czego przejawem był wysyp "ekstremałów" z całego świata podczas mistrzostw świata w piłce nożnej FIFA 2018. Z tego co słyszałem rynek był bardzo zadowolony z tych dewizowych klientów, którzy pomimo standardowych usług żądali coraz to bardziej ekstremalnych usług (np. noc w szpitalu). 

Lecz pomimo trywialności wyżej wskazanych klientów, byli tam również stali mieszkańcy szpitala - maniacy, obłąkani czy okultyści. Na tych mieszkańców szpitala są przygotowani przewodnicy oraz ochrona, mają oni podstawowe środki obrony, część z nich nawet broń palną. Powstaje pytanie: czy mieszkańcy szpitala są groźni? Sądzę, że nie, aczkolwiek lepiej ich nie szukać, ponieważ oni nie szukają turystów, oni szukają ofiar.

 

Zgony w szpitalu - jednostki, setki czy tysiące?

 

0_178d5f_f627485f_orig.jpg

Źródło

 

Oficjalnych statystyk Policji brak. Policja zazwyczaj ukrywa najtragiczniejsze przypadki, co jest zrozumiałe. Natomiast Chowriński szpital jest obserwowany przez dużą ilość obserwatorów i turystów. Do opinii publicznej trafiło kilka najciekawszych przypadków zgonów, były to morderstwa, samobójstwa oraz wypadki losowe. Z rozmów z częstymi gośćmi szpitala dowiedziałem się, że z dość dużym prawdopodobieństwem można mówić o kilku zgonach miesięcznie. Są to najczęściej wypadki losowe - upadek w szyb windy, upadek w szyby komunikacyjne, czy upadek z dachu. Ofiary satanistów były wyłącznie w latach 90 oraz pojedyncze przypadki w w ostatnim 20 leciu. Najwięcej ofiar jest wśród zwierząt - koty i psy. Na ich szczątki można natrafić w każdym skrzydle. Ofiary takie składa zdegenerowana młodzież. Co ciekawe dość często można spotkać organy ludzkie, pozostawione tam w nieznanym celu. Krew niezidentyfikowanego pochodzenia jest również obecna w szpitalu, w różnych miejscach.

Pewną informacją o skali umieralności i niebezpieczeństwa szpitala jest forma ochrony obiektu. W Rosji są dwa typy ochrony podobnych obiektów - cywilna oraz zmilitaryzowana. Cywilna (ros. CZOP) ma zastosowanie do ochrony mienia i prywatności obiektu. Zmilitaryzowana (ros. WOCHR) ma zastosowanie do ochrony obiektów niebezpiecznych, strategicznych. W Chowrińce zastosowano ochronę cywilną, co wskazuje na ochronę przed osobami ciekawskimi, lecz niegroźnymi. Można więc wyciągnąć wniosek, że w szpitalu największym niebezpieczeństwem jest głupota ludzka.

 

Paranormalność czy normalność?

 

hovrinskaya-bolnitsa-istoriya1.jpg

Źródło

 

Chowriński szpital słynie z opowieści o zjawach, demonach, dziwnych dźwiękach, złudzeniach optycznych. Wiele osób szuka tam ostrych wrażeń i kontaktu ze światem zmarłych, lecz czy oby na pewno jest to odpowiednie miejsce? Jednoznacznie można stwierdzić, że to miejsce cechuje się wzmożoną aktywnością pozanaturalnych zjawisk. Natomiast statystyka oraz wyznania ludzi wskazują na brak cech wyszczególniających szpital. W tym miejscu warto wrócić do kategorii klientów szpitala - ofiara. Ci ludzie odwiedzają szpital z konkretnym celem, który jest odmienny od celu turystów. Ofiary poszukują w szpitalu konkretnej informacji, która inicjuje pewne zjawiska. Co ciekawe odwiedzający do momentu wejścia do szpitala nie znają celu swojej wizyty, z turysty bardzo szybko stają się ofiarą i na odwrót. Jak można opisać ofiarę? Bardzo prosto. Taka osoba bardzo szybko wchodzi w interakcję z obiektem, z czasem traci kontakt ze światem rzeczywistym. Na ofiarę wpływa szereg czynników:

- regularna bryła szpitala, symetria, radialne ułożenie korpusów, chaotyczne rozłożenie ciągów komunikacyjnych w pionie,

- olbrzymie zamknięte, puste przestrzenie, które z czasem przytłaczają człowieka,

- gradacja warunków klimatycznych, zmieniająca się z piętrami. W piwnicy są przeciągi, powietrze jest wilgotne, stęchłe, labirynt korytarzy bez oświetlenia. Na wyższych piętrach występują przeciągi, powietrze jest świeże, trudno jest się zorientować w położeniu.

- brak pewności w obecność drugich ludzi, w każdej sali może być osoba z różnymi zamiarami.

- z czasem dźwięki spoza szpitala są niesłyszalne, człowiek zaczyna słyszeć dźwięki "z rdzenia" szpitala - oferta zaakceptowana.

W tym miejscu przedstawię pewną procedurę i naturę zjawiska, która jest obecna w szpitalu. Człowiek w codziennym życiu funkcjonuje w przestrzeni materialnej, intuicyjnie wyczuwając różne formy energii, np. elektryczną - gdy wsadzi palec do kontaktu, potencjalną, zamienioną w kinetyczną - gdy książka spadnie mu na głowę. Wyczuwa, nie widzi, lecz akceptuje bo rozumie naturę. Natomiast w przestrzeni są jeszcze inne formy energii, np. promieniowanie - gdy człowiek się napromieniuje, odczuwa skutki choroby popromiennej, której mimo, że nie wyczuwa intuicyjne to mimo wszystko poznawczo akceptuje. Są jeszcze inne formy energii, które są zakwalifikowane jako paranormalne, ponieważ człowiek je wyczuwa intuicyjnie, lecz ich nie akceptuje, ponieważ nie ma środków do ich kontroli i poznania. Jako, że nauka nie może opisać, rozdzielić oraz zakwalifikować formę zjawisk niepoznanych, człowiek zwraca się do metod badawczych podanych w religiach, które de facto podają ogólną metodologię filozoficzną. Rozpatrzmy układ człowiek szpital w ujęciu fizycznym. W przypadku szpitala można mówić o trzech elementach, szpital jako środowisko zewnętrzne, zjawisko i człowiek, lecz podział na podmiot i przedmiot jest raczej niejasne. Z jednej strony człowiek jest podmiotem eksplorującym przedmiotowe zjawisko, lecz w pewnym momencie role się odwracają i to zjawisko staje się podmiotem i kieruje przedmiotowym człowiekiem. Podział na podmiot i przedmiot polega na wyjawieniu kierunku kontroli, tz. podmiot kontroluje przedmiot. Niewątpliwie katalizatorem układu człowiek - zjawisko jest szpital, tz. bez budynku człowiek nie jest w stanie wstąpić w interakcję ze zjawiskiem. Możliwe czynniki wymieniłem powyżej. Analizując wyznania świadków oraz materiały filmowe mogę stwierdzić, że praktycznie w każdym przypadku motorem napędzającym wchodzenie w kontakt ze zjawiskiem jest wewnętrzny strach stłumiony ciekawością. Co ciekawe w każdym przypadku jaki słyszałem, człowiek jest w stanie kontrolować wpływ zjawiska do momentu posiadania pewnej rezerwy ciekawości, to znaczy gdy znika ciekawość, strach powoduje potrzebę ucieczki. Zdarzają się jednak przypadki (moim zdaniem, na podstawie opowiadań o osobach trzecich), gdy strach ustępuje na rzecz coraz większej ciekawości. Wtedy ciekawość staje się blokadą człowieka i staje się on bezwładny i całkowicie kontrolowany przez zjawisko. Podobno tacy ludzie są znajdowani przez ochronę i trafiają z Chowrińki na oddziały psychiatryczne w prawdziwych szpitalach z całkowitym brakiem kontaktu ze światem zewnętrznym (obłąkanie). Teraz należy postawić pytanie o rzeczywiste istnienie zjawiska i o formy przejawiania się zjawiska. Z zeznań świadków wynika, że zjawisko przejawia się efektami dźwiękowymi (krzyki, wrzaski, kroki, uderzenia,) rzadziej efektami zapachowymi oraz efektami iluzorycznymi (przewidzenia, sylwetki osób, rozmowa z tymi osobami). Wszystkie przejawy zjawiska można wytłumaczyć w sposób racjonalny, ponieważ praktycznie zawsze w szpitalu są jakieś osoby (turyści, mieszkańcy). Wiarygodnymi dowodami nie można również nazwać nagrania krzyków, wrzasków, oraz innych odgłosów. Brak jest natomiast udokumentowanych dowodów efektów iluzorycznych, które są dość powszechne w miejscach tragedii (nawiedzone zamki, miejsce kaźni itd) i przejawiają się kłębami dymu, formującymi różne kształty (mniej lub bardziej przypominające sylwetkę człowieka). Natomiast za wiarygodne można uznać zmiany emocjonalne osób wchodzących w interakcję ze szpitalem i zjawiskiem. We wszystkich przypadkach model zmian emocjonalnych jest podobny, tz. obce głosy w głowie, utrata orientacji, utrata świadomości itd. Trudnymi do zbadania są przypadki zgonów, czy samobójstw, ponieważ nie są dostępne wyniki badań przyczyny, przeprowadzane przez organy Policji. Czy Chowriński szpital zasługuje na miano szczególnie nawiedzonego miejsca? Moim zdaniem nie, aczkolwiek jest to miejsce aktywne i potencjalnie niebezpiecznie dla osób słabych emocjonalnie.

 

Koniec historii Chowrińki

 

Jesień 2018 roku stała się ogromną tragedią dla dzieci i młodzieży. Część z nich prowadzi relacje na żywo z demontażu szpitala, część z nich korzysta z ostatniej możliwości na eksplorację miejsca. Chowriński szpital zyskał niesłychaną sławę, oraz legendę o miejscu "nieczystych mocy". Czy faktycznie to miejsce było nawiedzone i przeklęte. Jednoznacznie nie, lecz niestety ludzie sami otwierali tam "wrota do piekieł", powodując tragedie dla siebie i bliskich. W takim razie na czym polega fenomen Chowrińki? Trudno jednoznacznie to określić, lecz moim zdaniem jest to zadanie dla badaczy ludzkiej psychiki, ponieważ jednoznacznie szpital stał się miejscem przejmującym ludzką świadomość. Bardzo trudno jest wskazać na stałą obecność bytów nierzeczywistych, ponieważ brak jest relacji identyfikujących jedną powtarzalną postać. Na dachu szpitala ktoś napisał: Szpital kraj cudów, wszedłeś w nią i tam znikłeś (больница - край чудес, зашел в нее и там исчез), moim zdaniem te słowa oddają pełnię i głębię fenomenu tego szpitala. Szkoda jedynie, że badania tego fenomenu nie będą opublikowane szerokiej masie odbiorów, a publikować byłoby warto. Analiza wpływu tajemniczego zjawiska, mającego cechy jak na razie zjawiska paranormalnego, pozwala wyciągnąć dość smutny wniosek o stale rosnącej podatności ludzi na siły dotychczas niepoznane. Niesamowitym jest fakt jak słaba jest stabilność emocjonalna zwłaszcza ludzi młodych, którzy w poszukiwaniu ekstremalnych wrażeń zatracają racjonalność i instynkt przetrwania. Możliwym czynnikiem wpływający na dany fakt jest regres duchowego fundamentu egzystencji. Tutaj pragnę wyjaśnić, że pod duchowym fundamentem rozumiem pokorę wobec kontaktu z nieznanym i "paranormalnym", który jest wypychany przez przecenioną wiarę we siłę własnego poznania.

 

Autor: Moskwianin

Listopad 2018, Moskwa 

 

PS. Zdjęcia blogera Russosa ze strony link   

 

Kostnica, do której uciekali sataniści przed OMONem, między kostnicą i pomarańczowym budynkiem płynie podziemna rzeka Lichoborka

hbz-17.jpg

 

hbz-18.jpg

 

Strach obnaża swoje wnętrze

hbz-21.jpg    


Użytkownik Moskwianin edytował ten post 04.11.2018 - 10:52

  • 5

#2

Anunnaki
  • Postów: 471
  • Tematów: 9
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

wspomniana rzeka lichborka prawdopodobnie przyczyniła się do zalania podziemnych części tego szpitala,ten szpital był słynny z wielu powodów  ale miał też czarną stronę,idealne miejsce dla samobójcy,puste szyby windowe z prętami stalowymi na dni..

 

pozatym budynek ekstremalnie mocno osiadał i z tego powodu chyba nawet "wciągnęło" całe piętro a ci którzy  wchodzili do środka  mogli natrafić na idealnie czyste  jeziora wewnątrz szpitala (z powodu zalania przez wody gruntowe i rzekę lichborkę. podobny temat już był na forum. bardzo ciekawy temat


  • 0

#3

Anka
  • Postów: 21
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Dla ciekawych i chcących bliżej zapoznać się z tematem: http://www.paranormalne.pl/topic/43249-chowrinski-opuszczony-szpital/?hl=chowri%F1ski 

Miałam nadzieję, że w przyszłości będę miała możliwość zobaczyć szpital na żywo, ale może i lepiej, że go demontują. Z pewnością ocali to życie wielu ludzi.


  • 1




Inne tematy z jednym lub większą liczbą słów kluczowych: moskwa, opuszczone, szpital, tajemnica, paranormalne, fenomen

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u