Skocz do zawartości




Zdjęcie

Wstydliwa historia ruchów antyszczepionkowych.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
25 odpowiedzi w tym temacie

#1

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5682
  • Tematów: 708
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 24
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Jest środek nocy. Sąsiad łomoce do twoich drzwi. Na jego czole perli się pot, żyły na skroniach pulsują w rytm oszalałego bicia serca.
– Pod żadnym pozorem nie pij wody z kranu! – Dyszy. – Właśnie wyszło na jaw, że do wodociągów przedostała się zabójcza bakteria.

 

Nim zdążyłeś na dobre przełamać rozespanie i zapytać o szczegóły już go nie ma. Pobiegł zbudzić i ostrzec kolejnych.
 

Nie wiem, co dokładnie byś zrobił. Pobiegłbyś ostrzegać następnych, zadzwonił do rodziny, a może włączył radio albo zajrzał do internetu? Z całą pewnością nie poszedłbyś jednak do kuchni i nie nalał sobie wielgachnej szklanki kranówy na ugaszenie pragnienia. Prawda? Pewnego typu ostrzeżeń lepiej pochopnie nie lekceważyć…

 

                                                            Vaxx-300x300.png

                                                             grafika/mitologiawspolczesna

 

A teraz wyobraź sobie drugą sytuację. Znów jest środek nocy. I znów budzi cię łomotanie do drzwi. Wściekły i zaspany wsuwasz nogi w kapcie i suniesz do przedpokoju. Wiesz dobrze, że to znowu twój sąsiad – miłośnik teorii spiskowych.

 

W poniedziałek twierdził, że kranówka zatruta jest tajemniczym wirusem, we wtorek – że dodają do niej LSD, żeby wywołać zbiorowe halucynacje.

 

W środę najwyraźniej zaspał, bo nie było żadnych wieści o śmiertelnych niebezpieczeństwach czyhających w wodociągach, ale cały czwartek próbował cię przekonać, że od picia kranówki lęgną się pasożyty.

 

W piątek w wodzie kryły się zarodniki pewnego szczególnie złośliwego grzyba, w sobotę – metale ciężkie. Półprzytomny patrzysz w kalendarz. Niedziela. Co dzisiaj? Bakterie? Gluten? Tlenek wodoru? Zapowiada się kolejna ciężka rozmowa.

 

Nim otworzysz drzwi, bierzesz kilka długich łyków orzeźwiającej kranówki.

 

Oblicza konsensusu

 

Jak się domyślacie, to nie będzie opowieść o sąsiadach i kranówce. Wbrew pozorom nie będzie to też tekst wyłącznie o historii ruchów antyszczepionkowych. Na ich przykładzie chciałbym opowiedzieć o pewnym ogólnym zjawisku, charakterystycznym dla większości ruchów spiskowych i pseudonaukowych.

 

Zjawisko to to rozproszenie wyjaśnień. Jeżeli spytamy dwudziestu profesjonalnych badaczy katastrof, dlaczego upadły wieże World Trade Center, otrzymamy dwadzieścia identycznych lub bardzo podobnych wyjaśnień. W najgorszym wypadku dziewiętnaście identycznych historii i jedno zdanie odrębne.

 

Jeżeli o to samo zapytamy dwudziestu zwolenników „alternatywnych wyjaśnień katastrofy” (zwanych czasem teoriami spiskowymi), jest niemała szansa, że usłyszymy dwadzieścia pięć całkiem różnych odpowiedzi – niepowiązanych, a często wręcz sprzecznych. „Zrobiła to Alkaida, ale rząd wiedział o ataku na WTC”, „zrobił to rząd, żeby wywołać wojnę”, „zrobili to Żydzi”, „nikt tego nie zrobił – nie było żadnego zamachu”…

 

Badacze komunikacji i pamięci kulturowej od dawna interesują się mechanizmami „uzgadniania dyskursu” i dziś zgodnie uważa się je za podstawę wykształcenia się nowoczesnej nauki. Jan Assmann, niemiecki specjalista od pamięci i społeczeństw starożytnych, przedstawia to obrazowo jako „zdolność rozpoczynania naszej wypowiedzi tam, gdzie skończyli inni”. Naukowcy mogą spierać się, rewidować teorie albo powracać do tych uznanych wcześniej za błędne; w nauce może z powodzeniem funkcjonować kilka sprzecznych wyjaśnień tego samego zjawiska. Ale nigdy nie jest tak, że każdy gada sobie oddzielnie. Istniejące sprzeczności są dostrzegane i problematyzowane.

 

Tymczasem pseudonauka niemal zawsze przypomina sąsiada z przedstawionej we wstępie anegdoty. W poniedziałek wirusy, we wtorek LSD, w czwartek pasożyty… Spójność pseudonaukowej opowieści o świecie zapewnia nie spójność argumentów, lecz poczucie misji, strachu czy niechęci wobec takich lub innych przeciwników.

 

Odnajdywanie tego rodzaju cech charakterystycznych pseudonauki jest niezwykle istotne. Właściwie to wydaje mi się znacznie istotniejsze niż weryfikowanie obalanie poszczególnych nieprawdziwych twierdzeń głoszonych na przykład przez ruchy antyszczepionkowe. I to z dwóch powodów.

 

Po pierwsze, choćbyśmy udowodnili z całą pewnością, że tiomersal w szczepionkach nie jest szkodliwy, choćbyśmy nawet usunęli go ze szczepień – na miejsce jednego śmiertelnego zagrożenia pojawi się natychmiast pięć nowych. Tymczasem jeżeli raz nauczymy się bezbłędnie rozpoznawać pseudonaukę (nauczymy tego dzieci w szkołach, studentów i lekarzy, którzy muszą potem przekonywać pacjentów), to rozwiązanie problemu przybliży się definitywnie.

 

Po drugie, analiza struktury teorii pseudonaukowych czy spiskowych jest narzędziem, którym może posługiwać się każdy. Nie wymaga wiedzy eksperckiej z danej dziedziny, a jedynie zdolności do odkrywania pewnych powtarzalnych wzorów. Nie znam się ani odrobinę na szczepionkach. Ty, czytelniczko, mam nadzieję – też. (Jeżeli akurat, pechowo, jesteś ekspertką w tej dziedzinie – wyobraź sobie, że cały tekst dotyczy fizyki kwantowej, GMO albo globalnego ocieplenia…) Dlatego w ogóle nie zajmujemy się tu weryfikowaniem poszczególnych faktów.

 

Nie sprawdzamy po kolei – wracając do historii ze wstępu – czy w kranówce są wirusy, bakterie, czy grzyby. Zamiast tego próbujemy ocenić, czy tego, kto do nas mówi, w ogóle warto traktować poważnie.

 

Jednym z pierwszych sprawdzianów, które można przeprowadzić, jest przyjrzenie się historii tego, co w danej sprawie głoszono. Dzieje ruchów antyszczepionkowych dostarczają wręcz modelowego przykładu.

 

                        Ulotka-antyszczepionkowa-2.jpg

                        Ulotka antyszczepionkowa (Wielka Brytania, 1884)/mitologiawspolczesna

 

Narodziny antyszczepionkowej paniki

 

Nadja Durbach, historyczka badająca najwcześniejszą fazę ruchów szczepionkowych, przedstawia w swojej książce niebywały wręcz kalejdoskop społecznych lęków, jakie obowiązkowe, powszechne szczepienia wzbudzały w ludziach z dziewiętnastego wieku. Od momentu wprowadzenia na Wyspach Brytyjskich Compulsory Vaccination Act (1853), kolejne teorie dotyczące złowrogich skutków szczepionek pojawiały się niemal każdego roku. Niektóre z nich umierały niemal natychmiast, ginąc w pomroce dziejów. Inne, które doczekały się bardziej elokwentnych zwolenników, inspirowały mniej lub bardziej liczne grupy społeczne, prowokując płomienne kazania, ulotki i masowe protesty.

 

Oto kilka najbardziej soczystych antyszczepionkowych pomysłów z pierwszego okresu:

1.Szczepionki to znamię Bestii zapowiedziane w Apokalipsie.
2.Szczepionki na ospę są nieczyste, bo pochodzą od zwierząt. Mogą więc zarazić dzieci zwierzęcymi chorobami.
  - Wersja bardziej radykalna: pochodzą od zwierząt, więc mogą… zamienić dzieci w zwierzęta (po szczepionkach wyrosną im kopytka!)
  - Wersja naprawdę hardcore’owa: nawet jeżeli nie szkodzą ciału, to mogą narazić na szwank życie wieczne dziecka, mieszając jego duszę z duszą zwierzęcia (a zwierzęta, jak wiadomo, nie trafiają do nieba…)
3.Szczepionki są nową wersją piętnowania – oznaczania niewolników i przestępców.
4.Szczepionki przenoszą choroby umysłowe.

 

Oprócz poszczególnych teorii warto zdać sobie sprawę z szerokiego kontekstu społecznego pierwszych ruchów antyszczepionkowych. Przede wszystkim, były to ruchy o silnej podbudowie religijnej, rozpowszechnione wśród najniższych warstw społeczeństwa. Ich źródłem był lęk przed nową praktyką, w ramach której państwo w sposób dotychczas niespotykany ingerowało bezpośrednio w ciało obywateli.

 

                            Ulotka-antyszczepionkowa-768x757.png

                            Ulotka antyszczepionkowa (USA, ok. 1905 r.)/mitologiawspolczesna

 

Warto też pamiętać, że pierwsze szczepionki przeciw ospie faktycznie wyglądały dość makabrycznie. Opierały się na nacinaniu skóry dzieci i wcieraniu w ranę płynu pozyskanego z ran… dzieci zaszczepionych wcześniej (lub bezpośrednio od cieląt). Te szczepionki faktycznie często zostawiały paskudne blizny (stąd porównania do piętna czy znamienia Bestii), bywały też przyczyną groźnych powikłań i zakażeń.

 

A jednak, szczepienia przyjęły się w społeczeństwie, a ich przeciwnicy, choć głoszone przez nich teorie były naprawdę spektakularne, ponieśli klęskę. Wiecie, dlaczego?

 

Bo był to czas, gdy wciąż jeszcze doskonale pamiętano tysiące ofiar, jakie każdego roku zbierała na ulicach Anglii ospa. Kiedy więc przeciwnicy szczepień w swych niezwykle sugestywnych ulotkach opowiadali o kilkudziesięciorgu dzieci, które szczepienia zabiły w ciągu dwóch dekad – te liczby nie robiły wielkiego wrażenia.

 

DPT – powrót antyszczepionkowców

 

Lata 1970 to okres paniki wobec skojarzonej szczepionki DPT – błonica, krztusiec, tężec. W wyniku przeprowadzonych na bardzo małej próbce badań pojawiło się podejrzenie, że szczepionka może powodować uszkodzenie mózgu. Choć po dalszych badaniach teorię tę niemal natychmiast odrzucono, rodzice wielu chorych dzieci (także tych cierpiących już od wielu lat) przypisali winę za nieszczęście, jakie na nich spadło, szczepieniom, zakładając Association of Parents of Vaccine-Damaged Children.

 

W wyniku medialnej paniki współczynnik szczepień zmalał z 77% do 33%, w niektórych rejonach osiągając pułap zaledwie 7%. Jak nietrudno się domyśleć, rezultatem była epidemia krztuśca, której śmiertelne żniwo ostatecznie utwierdziło społeczeństwo, że korzyści ze szczepień dalece przekraczają ewentualne niebezpieczeństwa.

 

W USA tymczasem ukazał się film pt. DPT: Vaccination Roulette (1982) i popularna książka Harrisa L. Coultera A Shot in the dark (1985). Kiedy w Wielkiej Brytanii sytuacja powoli wracała do normy – te same wątpliwości odżyły nagle w Stanach. I znowu – niestety – remedium na nie okazał się dopiero powrót niemal już wyplenionej choroby.

 

MMR – powrót powrotu antyszczepionkowców

 

Dla każdego, kto pamięta historię z DPT, opowieść, którą do dziś sprzedaje Andrew Wakefield, wydaje się co najmniej podejrzana. A to dlatego, że stanowi niemal dosłowne powtórzenie tamtego scenariusza. Zamiast szczepionki DPT śmiertelnym niebezpieczeństwem okazuje się tym razem MMR (odra, świnka, różyczka), a zamiast encefalopatii dostajemy autyzm.

 

Znów jedno badanie (jego rzetelność podważono potem wielokrotnie), sugerujące związek między chorobą a szczepionką, zostało pochwycone przez media i zaowocowało paniką, powstaniem nowych ruchów społecznych, świetnie sprzedających się książek i filmów (np. Vaxxed nakręcone przez samego Wakefielda). Warto w tym kontekście pamiętać, że nie tylko firmy produkujące szczepionki zarabiają na swojej działalności!

 

Teoria wiążąca autyzm ze szczepionką MMR do dziś cieszy się sporą popularnością. Dowodem na to są spadające współczynniki szczepień oraz… coraz liczniejsze w USA i Europie epidemie odry. Czy historia naprawdę musi się powtarzać?

 

                                 Zrzut-ekranu-2017-04-22-o-23.21.38-768x473.png

                                 Zrzut ekranu ze strony internetowej/mitologiawspolczesna

 

Tablica Mendelejewa

 

Za straszliwe niepożądane efekty szczepień obwiniano tiomersal (sól sodowa kwasu etylortęciotiosalicylowego). Choć nie stwierdzono jego szkodliwości w szczepionkach (w szczególności zaś nie potwierdzono związku z autyzmem), tiomersal został – dla świętego spokoju – usunięty ze szczepień.

 

Okazało się wówczas, że szczepionki zawierają związki glinu (aluminium), którym przypisano… te same niebezpieczne właściwości.

Z kolei ci, dla których autyzm nie wydaje się dość atrakcyjnym straszakiem, mogą dowiedzieć się z internetu, że szczepionki powodują także: „padaczkę, ADHD i choroby psychiczne…”

 

Oczywiście możemy usuwać ze szczepionek kolejne substancje, nie wydaje się jednak, żeby ta strategia miała jakikolwiek sens… Tym bardziej, że tropicieli spisków naprawdę niełatwo jest przekonać:

 

"Podobno rtęć została usunięta ze szczepionek, ale wskaźniki występowania autyzmu wciąż są wysokie. Możliwe wyjaśnienia tej sytuacji są takie:

Dzieci nadal otrzymują niezwykle wysoką liczbę szczepionek, które zawierają inne potencjalnie toksyczne i/lub zaburzające pracę układu odpornościowego składniki takie jak aluminium i duże ilości żywych wirusów.

Istnieje wiele zanieczyszczeń środowiskowych jak rtęć z elektrowni spalających węgiel, które mogą być potencjalną przyczyną.

Ale może przeoczyliśmy inne możliwe wyjaśnienie: Czy rtęć naprawdę została usunięta ze szczepionek?"

 

Podsumowanie

 

Jest środek nocy. Sąsiad łomoce do twoich drzwi. Chce ci powiedzieć, że aluminium w szczepionce MMR powoduje autyzm. Czy potraktujesz go poważnie, skoro w poniedziałek twierdził, że szczepionki to znamię bestii, we wtorek – że twoim dzieciom wyrosną kopytka, w środę – że całkiem inna szczepionka powoduje encefalopatię, a w czwartek – że winny autyzmowi jest jednak tiomersal?

 

Ruchy antyszczepionkowe nie są chyba zbyt dumne ze swej dwustuletniej historii. Zaskakująco niewiele przeczytamy o niej na stronach internetowych i w antyszczepionkowych książkach. Warto tę historię przypominać – i samym antyszczepionkowcom, i społeczeństwu.

 

Wielu badaczy ruchów antyszczepionkowych pokazuje, w jaki sposób społeczne lęki przyczyniały się do kształtowania ruchów społecznych mających swoje struktury, zebrania, antyszczepionkowych celebrytów, wydające własną prasę, książki czy filmy. Z punktu widzenia semiotyki równie interesująca wydaje się relacja odwrotna.

 

Od dwustu lat istnieje potężny ruch antyszczepionkowy. Ludzie, zasoby, książki, celebryci. Sensem ich istnienia jest podtrzymywanie i generowanie społecznych lęków. Ruchy antyszczepionkowe nie znikną dlatego, że obalimy fałszywe twierdzenia czy nawet – kapitulując – zmienimy składy szczepionek. Nic sobie nie robiąc z naszych wysiłków, po prostu wygenerują nową, równie straszną opowieść.

 

P.S. Tajna matryca

 

Robert T. Chen i Beth Hibbs analizujący mechanizmy ruchów antyszczepionkowych doszli do wniosku, że kolejne ich fale da się opisać za pomocą niezwykle prostego diagramu:

 

                                                    Chen-and-Hibbs-1998.png

                                                    grafika/mitologiawspolczesna

 

Na początku ludzie szczepią się powszechnie z lęku przed chorobami, które wciąż doskonale pamiętają. Kiedy stopień zachorowań spada radykalnie w wyniku szczepień – paradoksalnie spada też zaufanie do szczepionek!

 

Wobec nieobecności bezpośredniego zagrożenia wydają się mniej potrzebne, a ewentualne skutki uboczne przemawiają do wyobraźni bardziej niż korzyści. Wtedy – niestety – choroba powraca, ostatecznie przekonując społeczeństwo do danej szczepionki.

 

Dokładnie taki mechanizm obserwowaliśmy w przypadku DPT. Obowiązkowe szczepienia przeciw krztuścowi wprowadzono w Wielkiej Brytanii w latach pięćdziesiątych, panika w późnych latach siedemdziesiątych przypadła więc na okres, gdy pamięć choroby zaczęła się zacierać.

 

Szczepionki MMR wprowadzono ponad dekadę później i – z zaskakującą precyzją! – w takim właśnie odstępie dostajemy badania Wakefieda.

 

Nie tylko mamy więc wgląd w fascynująca historię ruchów antyszczepionkowych. Możemy także, pod wieloma względami, przewidzieć ich kolejne ruchy. Odgadnąć, kiedy pojawi się nowa, zwariowana teoria, i czego mniej-więcej będzie dotyczyć.

 

Science!!!

 

MitologiaWspólczesna


  • 8



#2

Urgon.

    Młot na matolice

  • Postów: 1295
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

AVE...

Jeśli administracja nie ma nic przeciwko, to daję linka do mojego filmu o antyszczepach i StopNOP. Przy okazji pod filmem dałem linka do tego tematu...
  • 3

#3

Perseusz.
  • Postów: 75
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Przede wszystkim teoria ta, jak większość teorii spiskowych, kusi ludzi swoją elitarnością. Każdy antyszczepionkowiec w sieci po obejrzeniu paru filmów swoich guru sądzi, iż jest niemal jedyną osobą w świecie (poza guru i jego wyznawcami) dostrzegającą ukrytą prawdę, co każe nawracać mu anonimowych internautów, traktując wszystkich z protekcjonalizmem typowym dla wszystkich spiskowców (od 11 września, UFO, kosmitów budujących piramidy itd.) Podobnie ma się rzecz z młodymi internautami zafascynowanymi odkryciem jakiejś idei np. liberalizmu czy socjalizmu, traktujących dorosłych ludzi co najmniej jak niedouczonych głupców, którzy nigdy nie słyszeli historii o podatkach płaconych przez niewolnika w Rzymie albo, że nie znają na pamięć argumentów przytaczanych od lat przez najpopularniejszych polityków posiadających jedyne realne poparcie w Internecie i w liceach. Chociaż w rzeczywistości większość z nas, nawet nie będąc ich zwolennikami, zna te argumenty i przykłady na pamięć, powtarzane przez wszystkich niczym jakaś sekciarska mantra. 

 

Teoria spiskowa o szkodliwych szczepieniach nie jest już dziś tak często przejawem kompletnego zacofania (nikt raczej nie boi się piętnowania) albo religijnego fanatyzmu, lecz zwyczajnym (bądź nadzwyczajnym, zależnie od perspektywy) uzupełnieniem o wiele popularniejszych teorii o Nowym Porządku Świata i firmach farmaceutycznych, które jeśli do Illuminati nie należą, to z pewnością opracowują na ich zlecenie leki, które mają nas zabijać albo utrzymywać w stanie permanentnej choroby (teoria o ukrywanym leku na raka). 

 

Gdyby nie popularność tychże teorii, sam ruch antyszczepionkowy byłby dziś o wiele mniejszy. Ponowne pojawienie się tegoż akurat w tym momencie, gdy Internet oszalał na punkcie światowego spisku i masowego wybijania ludzi, umiejętne połączenie tych rzeczy i tym samym wzniesienie histerii antyszczepionkowej na zupełnie nowy poziom związany ze światowym spiskiem depopulacji, to istny majstersztyk internetowych znachorów. 

 

Nazwałbym to już teorią ewolucji spisku, czyli teorią dopasowywaną do akurat powszechnych w danych czasach i miejscach innych teorii spiskowych. Jeśli w danym momencie wrogiem jest diabeł, szczepionka to jego znamię. Jeśli wrogiem internautów są Illuminati i wolnomularze, szczepionki to ich produkt mający na celu wybicie większości z nas. Gdyby najpopularniejszą teorią Internetu było za dwadzieścia lat to, że kosmici chcą się z nami skontaktować za pomocą telepatii, ktoś z pewnością oskarży szczepionki o to, iż mają one na celu zniszczyć neurony odpowiedzialne za ukryte zdolności telepatii większości ludzi i zachować ten sekret dla Elity Zła Wszelakiego. 


  • 3



#4

Rozgwiazda.
  • Postów: 251
  • Tematów: 34
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Stara, dobra XIV-wieczna Europa. Ło Panie, kiedyś to były czasy. Teraz nie ma czasów. Kiedyś jak się chorowało to milionami...

Tak oto wracamy do początku. Dla Matki Ziemi znacznie lepiej.


  • 0



#5

Perseusz.
  • Postów: 75
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Ludzie zawsze boją się postępu technologicznego. Bali się też samochodów i pociągów. Warto jednak zadać sobie pytanie: czy jeśli w wypadkach samochodowych albo po prostu w wypadkach z udziałem samochodów giną przypadkowi ludzie, to czy zmienia to fakt, że ich wynalezienie i upowszechnienie było ogromną rewolucją w naszym transporcie i obiektywnie rzecz biorąc samochody okazały się być wynalazkiem pozytywnym?


  • 0



#6

Urgon.

    Młot na matolice

  • Postów: 1295
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

AVE...

Tylko że każdy rozumie samochody, ale nie każdy rozumie działanie szczepionek. Antyszczepy właśnie na tym żerują. I bądźmy szczerzy, większości antyszczepów byłoby naprawdę ciężko zgrzeszyć inteligencją. Spora część tej grupy to też ziębiści, homeopaci i podobni...
  • 0

#7

serim.
  • Postów: 59
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Amerykańscy uczeni chcą udowodnić że zawarty w szczepionkach ditlenek wodoru (substancja konserwujaca/ przeciw zbrylająca) jest szczególnie niebezpieczna dla osób przyjmujących szczepionki

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka

Przede wszystkim teoria ta, jak większość teorii spiskowych, kusi ludzi swoją elitarnością. Każdy antyszczepionkowiec w sieci po obejrzeniu paru filmów swoich guru sądzi, iż jest niemal jedyną osobą w świecie (poza guru i jego wyznawcami) dostrzegającą ukrytą prawdę, co każe nawracać mu anonimowych internautów, traktując wszystkich z protekcjonalizmem typowym dla wszystkich spiskowców (od 11 września, UFO, kosmitów budujących piramidy itd.) Podobnie ma się rzecz z młodymi internautami zafascynowanymi odkryciem jakiejś idei np. liberalizmu czy socjalizmu, traktujących dorosłych ludzi co najmniej jak niedouczonych głupców, którzy nigdy nie słyszeli historii o podatkach płaconych przez niewolnika w Rzymie albo, że nie znają na pamięć argumentów przytaczanych od lat przez najpopularniejszych polityków posiadających jedyne realne poparcie w Internecie i w liceach. Chociaż w rzeczywistości większość z nas, nawet nie będąc ich zwolennikami, zna te argumenty i przykłady na pamięć, powtarzane przez wszystkich niczym jakaś sekciarska mantra. 

[...]
 

Więc jedzenie serów głównie pleśniowych
Innych warzyw konserwowych kiszonych lub o przedłużonej przydatności do spożycia przez fermentację w tym także wina szampany piwa i inne rzeczy które podlegają ogólne i fermentacji jogurty serki kefiry maślanki ogólnie wszystko co zawiera jakiekolwiek bakterie grzyby jest trujące Jedyne co człowiek powinien jeść to ryż i woda według ruchów antyszczepionkowych
Jedząc ser pleśniowy przyjmujesz pierwszy jaki powstał antybiotyk czyli penicylinę

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka


  • 0



#8

Wszystko.
  • Postów: 9566
  • Tematów: 73
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ditlenek wodoru to woda utleniona. Z tego co wiem nie dodaje się wody utlenionej do szczepionek.



#9

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5682
  • Tematów: 708
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 24
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Amerykańscy uczeni chcą udowodnić że zawarty w szczepionkach ditlenek wodoru (substancja konserwujaca/ przeciw zbrylająca) jest szczególnie niebezpieczna dla osób przyjmujących szczepionki

Niewątpliwie jest szkodliwy. Pierwsze co robi, to niszczy tkanki, bo woda utleniona ma właściwości żrące i utleniające. Problem w tym, że w szczepionkach jej nie uświadczysz. 

Do substancji pomocniczych zaliczamy adiuwanty wzmacniające działanie szczepionki (np. wodorotlenek glinu, fosforan glinu), środki konserwujące chroniące szczepionkę przed zanieczyszczeniami drobnoustrojami (np. tiomersal), substancje stabilizujące (np. cukry, białka, aminokwasy). W szczepionkach znajdziemy również substancje występujące w ilościach śladowych, będące pozostałościami z procesu wytwarzania szczepionki (np. formaldehyd, białka jaja kurzego, białka drożdży, antybiotyki).

Wszystkie substancje pomocnicze w szczepionkach zostały dokładnie zbadane i występują w bezpiecznej ilości dopuszczonej przez instytucje zajmujące się rejestracją szczepionek. Niektóre substancje pomocnicze mogą wywoływać reakcje alergiczne, co należy uwzględnić w czasie kwalifikacji do szczepienia (np. uczulenie na białko jaja kurzego, żelatynę, tiomersal, neomycynę, lateks).


  • 0



#10

serim.
  • Postów: 59
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Di tlenek wodoru to H²O czysta woda spożywcza

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka
Ditlenek wodoru to H²O czyli czysta woda spożywcza natomiast woda utleniona ma dwa atomy wodoru i 2 rlenu H²O²

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka
  • 0



#11

Wszystko.
  • Postów: 9566
  • Tematów: 73
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Nie, ditlenek wodoru to woda utleniona H2o2 https://www.szkolnic...ditlenek_wodoru

A tutaj  chodziło pewnie o Monotlenek diwodoru, czyli mało używaną nazwę wody https://pl.wikipedia...tlenek_diwodoru

 

W internecie i w różnych miejscach pojawiały sie żarty dotyczące tej nazwy. Że pytali ludzi czy boją się monotlenku diwodoru, a ludzie nie wiedzili co to jest i odpowiadali, że boją się. 





#12

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5682
  • Tematów: 708
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 24
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Wszystko ma rację. "Di" czyli dwa -> ditlenek -> wodoru H2O2. 

A, i jeszcze jedno, w szczepionkach nie stosuje się wody spożywczej. Jest to specjalnie spreparowana woda pozbawiona zawartości przede wszystkim chloru i żelaza, chemicznie czysta i wolna od bakterii i wirusów.

Można ją spożyć, ale spożywczą bym jej nie nazwał, podobnie, jak nikt nie pija wody destylowanej.


  • 0



#13

Majstersztyk.
  • Postów: 12
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

To może być propaganda obcej agentury, ale są też słabsze dzieci które po prostu nie wytrzymują szczepienia. Z jakiegoś powodu tysiące dzieci umierało w Indiach po szczepionkach z Fundacji Billa Gatsa, kolejne tysiące kobiet w Afryce poroniło po szczepionkach z Fundacji Billa i Melindy Gates i to są potwierdzone wyniki. Często Icke nawet opisuje, że firmy aby obniżyć koszta wytwarzania szczepionek stosują rtęć przy produkcji, niby znaczące ilości ale jednak coś tam jest. To mnie trochę dziwi, tak oszczędzać na ludzkim zdrowiu? Czy nawet ta ostatnia afera w Polsce co wydano przeterminowane szczepionki.


  • 0

#14

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5682
  • Tematów: 708
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 24
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jakiś link do dokumentów, artykułów by się przydał, czy mamy wierzyć Ci na słowo?

Te wyniki o których prawisz to kto potwierdzał? D.Icke?

Rtęć? Czy wiesz co to jest tiomersal?

 

Poczytaj trochę normalnych stron.

 

Antyszczepionkowcy sfinansowali badania, które udowodniły jak bardzo się mylą

 

Ta historia bawiłaby mnie o wiele bardziej, gdybym wiedział, że grupa, która gra w niej główną rolę nie ma nic wspólnego z wychowywaniem i opieką nad dziećmi. Na szczęście tym razem zamiast dzieci pojawiają się… makaki.

 

Jeśli znacie jakiegoś antyszczepionkowca na pewno słyszeliście kilka(set) razy, że szczepionki zawierające rtęć są szkodliwe dla dzieci, że powodują autyzm, albo że zamieniają ludzi w sterowane przez rząd ubezwłasnowolnione cyborgi. Zresztą ten temat pojawia się na tyle często w sieci, że aby o nim usłyszeć wystarczy wejść na Facebooka.

 

Oczywiście zdaniem takich ludzi, wszystkie oficjalne badania to jedno wielkie oszustwo i spisek farmaceutycznych korporacji, którym nie można ufać za grosz. Organizacja SafeMinds postanowiła zlecić własne badania. Dotyczyły one tiomersalu – substancji zawierającej rtęć, która w starszych szczepionkach pełniła rolę konserwantu.

 

Rtęć w szczepionkach i autyzm – badania kontra mity.

 

Członkowie SafeMinds od lat próbują przekonać opinię publiczną, że szczepionki to zło wcielone i każdy, kto odpowiedzialny jest za pojawienie się ich na rynku powinien skończyć w więzieniu. Aby udowodnić swoje racje, antyszczepionkowcy z SafeMinds zorganizowali olbrzymią zbiórkę publiczną i za zebrane pieniądze sfinansowali własne, niezależne testy laboratoryjne.

 

Naukowcy, którym powierzono badanie, przy zachowaniu stosownej metodologii szukali jakiegokolwiek związku tiomersalu z autyzmem. Badanie przeprowadzono na makakach, u których nie zaobserwowano zmian w mózgu, charakterystycznych dla autyzmu i wywołanych przez szczepienia.

Po niekorzystnym wyniku antyszczepionkowcy wycofali się na z góry upatrzone pozycje.

 

Organizacja SafeMinds wydała oficjalne oświadczenie w którym kwestionuje wynik zleconych przez siebie badań. Są niezgodne ze światopoglądem jej członków, a więc muszą być fałszywe. Antyszczepionkowe gremium jako dowód podaje oczywiście dawno zdyskredytowane badania, które w tym środowisku od lat krążą jako prawda objawiona i ostateczny dowód, który łączy rtęć z autyzmem.

W tym przypadku prawda nikogo nie wyzwoliła.


  • 1



#15

Majstersztyk.
  • Postów: 12
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Mam sąsiada któremu od szczepionki jedna noga uschła, ale koleś ma chyba z 60 lat. Ale ty bardzo ufasz tym naukowcom, to tylko ludzie skłonni do korupcji.


  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u