Skocz do zawartości




Pora zaSZAReć, jako że ruszyła kolejna edycja Złotych Szaraków -- zagłosuj i Ty!


Zdjęcie

Nocne pobudki.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
22 odpowiedzi w tym temacie

#1

Tomi
  • Postów: 6
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Witam serdecznie. Znalazłem to forum około rok temu, szukając w intrenecie logicznego wyjaśnienia pewnych sytuacji. Na chwilę obecną moja sytuacja uległa polepszeniu, mimo to pomyślałem, że mogę tutaj z Wami podzielić się moją historią.
Na dzień dzisiejszy liczę sobie lat 20 i 8 miesięcy, a wszystko zaczęło się jakieś 3 lata temu. Pamiętam, że była to wiosenna noc, w domu byłem tylko z mamą, ojciec pracował za granicą, brat wyjechał w góry. Fakt, są to mało istotne informacje, jednak w połączeniu z faktem, że przed położeniem się spać ktoś z rodziny ma obowiązek dopilnować, aby każda droga wejścia do domu na noc pozostawała zamknięta, odrzuci sugestie, że ktoś po prostu wkradł się w nocy do doku aby nas nastraszyć.
Nie pamiętam zbyt dobrze wydarzeń z tego dnia, więc musiał przebiegać spokojnie. Pora wieczorna również nie odbiła śladu na mojej pamięci, zapewne rutynowa kolacja, kąpiel i do spania. Nie mam pojęcia o której godzinie zostałem wyrwany ze snu, niezbyt przejmowałem się tym, że ktoś jest w moim pokoju, mama nie raz zostawiała u mnie jakieś rzeczy, lub po prostu czegoś szukała po ciemku, aby mnie nie budzić. Zasnąłem, nie pamiętam jak prędko, musiała minąć chwila bo zastanawiała mnie jedna rzecz, jakiś szczegół, którego brakowało, wiedziałem, że coś jest nie w porządk. O poranku dowiedziałem się czegoś, czego wiedzieć nie chciałem. Mama naskoczyła na mnie, ponieważ moje rzekome żarty są bardzo głupie i kiedyś spotka mnie za to kara. Żart miał polegać na tym, że tej nocy zakradłem się do jej pokoju i chcąc nastraszyć dotykałem jej dłoni i szeptałem jej imię, a gdy to zignorowała, odszedłem. Pamiętam strach, jaki wtedy mnie zalał. Mama nie uwierzyła, stwierdziła że wymyślam te bzdury aby ją straszyć. Przypomniałem sobie, że w nocy nie usłyszałem głosu, jaki wydają otwierane i zamykane drzwi mojego pokoju. Kilka nocy spałem w innym pokoju przy zapalonym świetle. Wrócił brat, musiałem przenieść się z powrotem do mojego. Przyjąłem do wiadomości, że oboje z mamą mieliśmy jakieś sny, przywidzenia czy coś w tym stylu. Po jakimś czasie po prostu o tym zapomniałem, aż do zimy. Obudziłem się w środku nocy, dosłownie na siedząco. I to stało się dla mnie rutyną. Nieraz po kilka nocy z rzędu, nieraz raz-dwa razy do miesiąca. Spałem, a we śnie czułem, jak ktoś mnie dotyka, budzi. Zrywałem się z łóżka i nie raz, daję sobie odciąć rękę, słyszałem kroki, wrażenie jakby ktoś wychodził z mojego pokoju. Na koniec coś, co większość z Was rozbawi i weźmiecie to za tanią bajeczkę. A więc, nie wiem kiedy i dlaczego zacząlem to robić, po zerwaniu się ze snu patrzyłem na zegarek w telefonie komórkowym, który leżał na nocnej szafce przy łóżku. 2.00 - 4.00.
Od zeszłej zimy śpię spokojnie, po prostu to się urwało i nie przytrafiło już nigdy więcej. Wiem, że na tutaj na forum może garstka użytkowników wierzy w duchy, inni zaczną na siłę szukać naukowego wytłumaczenia, jeszcze inni mają stosunek neutralny. Ja jestem w pełni świadomy tego, co mi się przytrafiło, a piszę tutaj bez jakiegoś większego powodu, ot taka moja przygoda :).
  • 0

#2

Wszystko
  • Postów: 7871
  • Tematów: 55
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Normalnie czasami lunatykujesz i masz paraliże senne i zwidy hipnagogiczne.To że doświadczasz tego i nie potrafisz wyjaśnić, to nie znaczy że to jest zdarzenie paranormalne.





#3

Tomi
  • Postów: 6
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Doświadczałem kilkakrotnie paraliżu sennego i wyglądał nieco inaczej. Zwykle, kiedy byłem naprawdę bardzo słabo wyspany, po obudzeniu przez budzik jeszcze na chwilę zasypiałem. W tym przypadku budziłem się w pełni świadomy, nie słyszałem ani widziałem niczego strasznego. Jedynym problemem było to, że przez kilka minut byłem jakby przykuty do łóżka, mogłem tylko patrzeć i słuchać bez możliwości wykonania minimalnego ruchu choćby palcami. Zdarzało mi się doświadczyć paraliżu również za dnia, kiedy chciałem sie chwilkę zdrzemnąć.
Nawiązując do tej pierwszej nocy, jaka jest szansa, aby dwie osoby, doświadczyły tego tej samej nocy, po raz pierwszy w życiu?


  • 0

#4

Wszystko
  • Postów: 7871
  • Tematów: 55
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Takie skłonności do zaburzeń snu są dziedziczne. Ty widać często doświadczasz jakichś paraliżów.
U ciebie to jest lunatykowanie, w tej nocy poszedłeś w nocy do pokoju matuli i tyle.

Użytkownik Wszystko edytował ten post 15.11.2017 - 15:47




#5

TheToxic

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1143
  • Tematów: 31
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Nawiązując do tej pierwszej nocy, jaka jest szansa, aby dwie osoby, doświadczyły tego tej samej nocy, po raz pierwszy w życiu?

A jeśli to nie był paraliż senny?





#6

Tomi
  • Postów: 6
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Nawiązując do tej pierwszej nocy, jaka jest szansa, aby dwie osoby, doświadczyły tego tej samej nocy, po raz pierwszy w życiu?

A jeśli to nie był paraliż senny?

Właśnie o tym mówiłem we wcześniejszym poście. Jestem pewny na 100%, że to nie był paraliż, ponieważ paraliżu doświadczałem i wiem jak to wygląda. Również mniej więcej wiem co to lunatykowanie i tutaj również jestem niemal pewny, że nie mam tej dolegliwości ani ja, ani nikt z rodziny. Również nikt z rodziny nie ma problemów ze snem. Moją matkę taka sytuacja spotkała pierwszy raz w życiu, mnie również pierwszy raz a stało się to tej samej nocy. Fakt, że budzę się w nocy, lub coś mnie budzi i słyszę ciche kroki nie oznacza, że lunatykuje. No, chyba że to moja dusza wychodzi z ciała i śmiga sobie po moim pokoju. Jednak czy wtedy nie powinienem patrzeć właśnie z perspektywy duszy, zamiast perspektywy ciała, które milo wszystko wciąż ma sprawne nerwy i umysł?
Oczywiście ostatnie dwa zdania to żart, jednak myślę, że tutaj żarty są popularne skoro użytkownicy twierdzą, że tak właśnie wygląda lunatykowanie.
  • 0

#7

Wszystko
  • Postów: 7871
  • Tematów: 55
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

,,Obudziłem się w środku nocy, dosłownie na siedząco. I to stało się dla mnie rutyną. Nieraz po kilka nocy z rzędu, nieraz raz-dwa razy do miesiąca."

W czasie spania siadasz. To nie jest normalne. I to według mnie świadczy o tym, że możesz lunatykować.



#8

posejdon25
  • Postów: 12
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jesteś lunatykiem. Mój brat miał tak w nieraz w nocy chodził po pokoju, mówił przez sen niezrozumiałe zdania, raz znalazłam go w łazience z nakryciem na plecach po prostu stał. Raz bardzo mnie wystraszył spał, nagle usiadł na łóżku obrócił głowę w moja stronę zaczął mówić jakieś brednie i nagle padł na łóżko. Ja też jako mała dziewczynka miałam koszmary na jawie, pamiętam że w nocy wpadłam w histerie, chodziłam po pokoju i byłam przerażona mówiłam że ktoś jest za oknem. Teraz też czasami mam takie sytuacje mam koszmary, nagle się budzę jakby ktoś mnie szturchnął.


  • 0

#9

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 1821
  • Tematów: 130
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

A jakie masz drzwi? Zwykłe, czy takie antywłamaniowe?

Gdzie mieszkasz? W mieście czy na wsi?

Macie zwierzęta?

Czy w waszym domu działy się może rzeczy dziwne, np. pojawiały się jakieś obce przedmioty? W sensie ... rano sie budzisz i widzisz coś na swoim biurku, czego tam nie kładłeś i czego nie położył tam nikt z rodziny? Albo twoje rzeczy były jakoś inaczej poprzestawiane? Miało miejsce coś takiego?


  • 0



#10

Tomi
  • Postów: 6
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Drzwi mam zamykane na 2 zamki, mieszkam na wsi. O żadnych włamaniach nie ma mowy odkąd tylko pamiętam. Ludzie się znają doskonale i nigdy nikomu nic nie skradziono, nikogo nie zabito itp. Hmm, muszę dokładnie sięgnąć pamięcią jak to jest z tymi znikającymi lub zmieniającymi miejsce przedmiotami, bo w tej chwili na 100% nie mogę powiedzieć czy coś takiego miało miejsce, czy nie.

Wśród starszych chłopaków krąży pewna historia, rzekomo 3 osoby były świadkami zjawiska, o jakim mi nawet się nie śniło. Jest to tak paranormalne, że szkoda mi tutaj tego opisywać, ponieważ z góry zostanie uznane za bajeczkę, bez szukania sensownego wytłumaczenia :).
  • 0

#11

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 1821
  • Tematów: 130
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

 

Drzwi mam zamykane na 2 zamki,

Ogólnie drzwi mają dwa zamki, ale niektóre , te tańsze, to wszystkie są tak łatwe do otworzenia, że byś sie zdziwił. Kto ma wytrychy, włamie się w paręnaście sekund. A ogrodzenie macie chociaż?

 

 

O żadnych włamaniach nie ma mowy odkąd tylko pamiętam.

Zawsze , wiesz... może zdarzyć się ten pierwszy raz, zwłaszcza na wsi. Spróbuj poobserwować,, czy ktoś nie przygląda się waszemu domowi, gdzieś spod lasu, albo z drogi... bo jeśli tak to warto zwrócić na taką osobę uwagę. Ale to tak na marginesie.

 

 

Hmm, muszę dokładnie sięgnąć pamięcią jak to jest z tymi znikającymi lub zmieniającymi miejsce przedmiotami, bo w tej chwili na 100% nie mogę powiedzieć czy coś takiego miało miejsce, czy nie.

Jak sobie przypomnisz, to napisz. :)

 

 

Wśród starszych chłopaków krąży pewna historia, rzekomo 3 osoby były świadkami zjawiska, o jakim mi nawet się nie śniło. Jest to tak paranormalne, że szkoda mi tutaj tego opisywać, ponieważ z góry zostanie uznane za bajeczkę, bez szukania sensownego wytłumaczenia :).

Możesz napisać mi na prywatną wiadomość, jak chcesz :)

 

 

Czasami też zdarza mi się, coś co nie powinno, zaistnieć. potrafię np.  poczuć dziwny ciężar, jak leżę pod kołdrą, dosłownie jakby ktoś lub coś opierało się o mnie. Dodam, że jestem wtedy w pełni świadoma, bo ani nie śpię, ani nie zasypiam, ani nie wybudzam się w ten czas. Z reguły zdarza się to jak czytam książkę przed snem i dodam , że nie są to powieści. ;) Dodam jeszcze, że te zjawiska pojawiły się po śmierci mojego ukochanego psa, który za życia uwielbiał się do mnie przytulać, albo opierać się o mnie, swoją ciężką mordką. 


Użytkownik Endinajla edytował ten post 17.11.2017 - 23:27

  • 0



#12

Vaqowsky
  • Postów: 776
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

 jaka jest szansa, aby dwie osoby, doświadczyły tego tej samej nocy, po raz pierwszy w życiu?

 

Jeden do miliona. Taka sama szansa albo mniejsza jest w przypadku wygrania w totka, a ludzie wygrywają, jesli cos jest prawdopodobne to predzej czy później się stanie. 

 

Nie mniej jednak być moze to było coś innego lecz tego nie wie nikt.


  • 0

#13

Wirowmaker

    Go Beyond! Plus Ultra!

  • Postów: 82
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ja mogę powiedzieć co nie co o lunatykowaniu ... przynajmniej ja tak miałem jedyne co pamiętam ze swoich lunatykowań (zielona szkoła) to moment wyjścia z pokoju... na mroczny przygaszony korytarz wszystko widziałem także dokładnie ... potem wejście do pokoju we śnie nie widziałem numerka ale to był pokój moich kumpli ... po wejściu do pokoju pamiętam moment siadania na wyrku kumpla Pani nauczycielka mówiła mi że przeraziłem ją na śmierć bo nuciłem coś pod nosem i bawiłem się jojem wtedy te na baterie kolorowe były hitem... potem podobno położyłem się obok kolegi ... na wyrku... ale pani mnie wygoniła pamiętam słowo w tonie rozkazującym "JUŻ!" chodziło za pewne o "już do łóżka" na koniec lunatykowania pamiętam zaświecone światło w łazience... i powrót do swojego łóżka.

 

Rano zaskoczony dostałem opiernicz za chodzenie po nocy .... gdy mówiłem że nic nie pamiętałem, myślałem że mi się to śniło to wersję Pani potwierdził jeden kolega z klasy właśnie z tego pokoju też się przestraszył bo obudził się i mówił do mnie a ja jak zombie nie reagowałem kumple z pokoju mojego też potwierdzili że wstałem zaświeciłem światło w kiblu i na sztywniaka jak bym nie spał w ogóle, wyszedłem z pokoju ... dlatego nie zdziwił bym się jak byś miał mix lunatyk + koszmary senne ... nasza mózgownica + psycha +" out of control " = jazda bez trzymanki więc to prawdopodobnie jest to...


Użytkownik Wirowmaker edytował ten post 18.11.2017 - 00:48

  • 0

#14

Wszystko
  • Postów: 7871
  • Tematów: 55
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Może poddaj się hipnozie, to sobie przypomnisz jak w nocy chodzisz.



#15

TheToxic

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1143
  • Tematów: 31
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

A nie taniej by było ustawić kamerę, chociażby taką z telefonu? Chyba każdy w domu posiada jakiś zapasowy model telefonu. Włożyć do zasilania na całą noc i ustawić nagrywanie pod takim poziomem aby widać było całe łóżko, wówczas autor dowie się z nagrania czy w nocy wstawał czy też nie.






 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u