Skocz do zawartości




Konkurs literacki już za nami, pora wyłonić zwycięzców -- czyli głosujemy w ankiecie :)
Pora także zaSZAReć, jako że ruszyła kolejna edycja Złotych Szaraków -- zagłosuj i Ty!


Zdjęcie

NA DROGACH MĘKI PAŃSKIEJ


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1

Staniq

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 4130
  • Tematów: 571
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 20
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Żywy już w średniowieczu kult Męki Pańskiej w wiekach XVI i XVII osiąga swoje apogeum, jest faktem religijnym, który dominuje w ówczesnej umysłowości i uczuciowości chrześcijańskiej. Głównymi symptomami nowego sposobu przeżywania Pasji stały się kalwarie i nabożeństwo Drogi krzyżowej.

 

84-1024x375.jpg

fot/google

 

Nabożeństwo Drogi krzyżowej jest do dzisiaj najpowszechniejszą formą czci i adoracji Męki Pańskiej. Nie należy ono do kultu liturgicznego, jest natomiast pobożną praktyką zrodzoną z pragnienia żywej wiary. Obecny kształt Drogi krzyżowej to wynik długiej ewolucji, która odzwierciedlała zarówno przemiany chrystologii, jak i pobożność poszczególnych epok.

 

Dla pierwszych chrześcijan podstawowe znaczenie miała tajemnica zbawienia oraz oczekiwanie ponownego i rychłego przyjścia Chrystusa. Dlatego też realia Męki nie stanowiły jeszcze obiektu osobnej czci, ważna była przede wszystkim jej zbawcza skuteczność. Rozwój terytorialny, instytucjonalny i teologiczny chrześcijaństwa zmieniał powoli to nastawienie. Pierwszym obiektem czci w ramach kultu Męki Pańskiej był krzyż. Chrystusa postrzegano jako Króla, który z wysokości krzyża rozpoczyna panowanie nad światem. Na rozwój kultu wpłynęło głównie odnalezienie relikwii Krzyża przez św. Helenę (zmarłą około 330 roku), matkę cesarza Konstantyna Wielkiego.

 

swkrzyz07.jpg

fot/google/relikwie Krzyża Świętego - Babia Góra

 

Rozwój kultu Męki Pańskiej przypada na IV wiek i wiąże się z ożywieniem pątnictwa do Ziemi Świętej. Wówczas powstały też w Jerozolimie budowle sakralne wzniesione przez Konstantyna, upamiętniające ostatnie chwile życia Jezusa: świątynia zwana Martyrium (Męki Pańskiej) nad miejscem ukrzyżowania i Anastasis (Zmartwychwstania) nad Grobem Pańskim. Pielgrzymi już wtedy pragnęli nie tylko oglądać miejsca, po których chodził Zbawiciel, nie wystarczała im sama kontemplacja - chcieli czynnie uczestniczyć w przeżyciach Jezusa. "Itinerarium Burdigalense" pielgrzyma z Burgundii oraz zapiski Sylwii zwanej Eterią z około 380 roku świadczą, że istniał już w Jerozolimie obchód miejsc Męki w Niedzielę Palmową i w noc z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek.

 

Zainteresowanie i cześć dla Męki Pańskiej wzrosło niepomiernie po zdobyciu Jerozolimy przez krzyżowców w 1099 roku. Pątnicy starali się odnaleźć i zidentyfikować miejsca i sceny Pasji znane z pobożnej literatury. Jerozolima pokryła się siecią budowli sakralnych i stała się głównym sanktuarium chrześcijaństwa. Zwiedzanie świętego miasta zapoczątkowało późniejszą tradycję obchodów Drogi krzyżowej. Kolejność nawiedzania miejsc Męki nie była jeszcze ustalona. Dopiero franciszkanie, którzy w 1320 roku objęli opiekę nad sanktuariami w Jerozolimie, nadali procesjom ramy organizacyjne. Po zdobyciu Ziemi Świętej przez muzułmanów nastąpiły znaczne utrudnienia w pielgrzymowaniu do Jerozolimy.

 

Izrael-zwiedzanie-Jerozolimy-62-640x427.jpg

fot/fragmentator/Via Dolorosa - Jerozolima

 

stacje-Drogi-Krzyżowej-w-Jerozolimie-08.jpg

fot/fragmentator/Via Dolorosa - Jerozolima/stacja V - Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi

 

W Europie od XI wieku zaczyna stopniowo ulegać zmianie koncepcja Chrystusa jako Króla, przedstawianego z insygniami władzy. Obraz Pantokratora (Władcy Wszechświata) ustępuje powoli wizji Chrystusa Człowieka, umęczonego, ociekającego krwią, martwego. W średniowieczu dostrzeżono na nowo ludzką naturę Chrystusa, a zatem także Jego mękę i śmierć. Zrozumiano, że należy nie tylko adorować Go jako Boga, ale także zbliżyć się do Niego jak do cierpiącego człowieka.

 

Największych przemian w duchowości średniowiecznej dokonał św. Franciszek z Asyżu (1181-1226). Za jego sprawą Chrystus niejako "zszedł" z piedestału i stał się uczestnikiem codziennego życia. Pobożność franciszkańska opierała się nie na myśli spekulatywnej, lecz na uczuciach i wewnętrznych przeżyciach. Kult Pasji wyrażał się teraz w serdecznym współczuciu, w pragnieniu współuczestniczenia w Męce. Jezus cierpi i umiera jak zwykły człowiek, trwoży się i pragnie wsparcia. Ale dzięki temu staje się zrozumiały i dostępny dla wszystkich - zamiast Sędziego i Władcy jest teraz Bratem, Pocieszycielem i Przyjacielem.

 

Od XIV wieku pobożność chrześcijańską ogarnął nurt odnowionej wyobraźni religijnej. Rozbudzona na wzór franciszkański uczuciowość prowadziła do arcyrealistycznego pojmowania Pasji, do przeżywania każdego szczegółu. Uwypuklano zwłaszcza epizody najbardziej tragiczne, łączące się z wybujałą uczuciowością i wzruszeniami. Układano np. zegary Męki Pańskiej (horologia Passionis), zestawiano narzędzia Męki (arma Christi) i otaczano je osobną czcią. Powszechne były szczegółowe dociekania, ile razy Chrystus został uderzony, ile wylał kropli krwi i potu, ile miał ran, ile razy upadł pod krzyżem. Na tej kanwie powstał kult poszczególnych elementów Pasji: Dróg Bolesnych, Świętych Ran, Upadków pod Krzyżem, Świętej Krwi.

 

581646_forum_17726408_34.jpg

fot/google/Gość Niedzielny

 

Na nabożeństwo Drogi krzyżowej oddziałał silnie dramat liturgiczny. Rozwinął się w zachodniej Europie w XII i XIII wieku. Tematyka pasyjna obejmowała pięć widowisk: procesję w Niedzielę Palmową, Ostatnią Wieczerzę, Podniesienie Krzyża, Pogrzeb Chrystusa i Nawiedzenie Grobu. Inny rodzaj inscenizacji stanowiły misteria i mirakle, często dość swobodnie traktujące tematykę pasyjną. Odgrywane były bardzo realistycznie, co powodowało czasem interwencję biskupów, np. w 1473 roku w mieście Deutz we Francji proboszcz Nicole w roli Chrystusa omal nie zmarł z wyczerpania przywiązany do krzyża.

 

Synteza pasyjnej pobożności zaowocowała przekształceniem poszczególnych elementów Drogi krzyżowej w kult określonych cykli pasyjnych. Trzy z nich złożyły się na współczesną nam formę tego nabożeństwa.

 

pobrane.jpg

fot/google

 

Szczególnie silny kult z uwagi na tragizm formy i treści żywiono do upadków Jezusa pod krzyżem. Pobożna literatura podawała różną ich liczbę: 3, 5, 7, 9, a nawet 32 upadki. Najczęściej wymieniano 7, które przedstawiano plastycznie na obrazach i płaskorzeźbach umieszczanych w kaplicach, krzyżach lub na specjalnych kolumnach. Oznaczały one określone sceny Pasji i uwzględniały różne epizody. Przy adoracji poszczególnych scen nie wymagano jeszcze zachowania ich historycznej kolejności. Nabożeństwo to powstało pod koniec XV wieku na terenie Niderlandów i północnych Niemiec.

 

Następnym etapem było nabożeństwo do "dróg" Jezusa, wyrosłe z kultu odcinków drogi, którą przeszedł On na Golgotę. Znane było na początku XVI wieku, a modlitewniki i śpiewniki wymieniały od 6 do 16 Dróg Bolesnych. Najbardziej popularny był zestaw 9 dróg, a nabożeństwo polegało na odwiedzeniu w Wielki Piątek 9 kościołów. Poszczególne drogi odpowiadały jednemu lub kilku epizodom Pasji. Przewodniki pasyjne zawierały odpowiednie rozważania i modlitwy dla każdej "drogi".

 

"Passio, albo kazanie o Męce Pańskiej ze czterech Ewangelistów zebrane", wydane w Krakowie w połowie XVI wieku, opisuje 6 Dróg Bolesnych, "...którymi raczył chodzić Jezus sprawując zbawienie i odkupienie". Pierwsza, zwana "gładką", obejmuje stacje obmycia nóg apostołom i ustanowienie Najświętszego Sakramentu, druga "kamienna" - pojmanie Jezusa, przesłuchanie u Annasza i Kajfasza, trzecia "ostra i ciernista" - przesłuchanie u Piłata i Heroda, biczowanie i cierniem ukoronowanie, czwarta "krzywa a nie prosta" - wyrok i dźwiganie krzyża, piąta "ciasna" - przybicie do krzyża, szósta "ostateczna i chwalebna" - zdjęcie z krzyża i pogrzeb.

 

Ostatni cykl stanowił kult stacji, który wpłynął bezpośrednio na nabożeństwo Drogi krzyżowej. Termin "stacja" (łac. statio) oznaczał procesję, podczas której nie klękano, a całe nabożeństwo odprawiano, idąc lub stojąc. Potem "stacja" oznaczała zatrzymanie się procesji w określonym miejscu. Pierwszym, który użył terminu "stacja" na oznaczenie świętych miejsc Drogi krzyżowej w Jerozolimie, był Anglik Wiliam Wey, pielgrzym do Ziemi Świętej w latach 1458-1472. Nabożeństwa stacyjne rozwijały się w południowych Niderlandach od początku XVI wieku. Najstarsza ich wersja zawierała 7 stacji, inne cykle miały ich 9, 10, 15, a nawet więcej. Zależało to od tego, czy brano pod uwagę cały okres Męki Pańskiej, rozszerzany nawet o epizody apokryficzne, czy tylko Drogę Krzyża.

 

Do powstania i rozszerzenia się nabożeństwa stacyjnego w formie współczesnej Drogi krzyżowej przyczynił się najbardziej Holender Adrian Cruys, zwany Adrichomiusem, przełożony klasztoru św. Barbary w Delft (zmarł w 1585 roku). Ułożył on cykl Drogi krzyżowej o 12 stacjach wraz z komentarzem, dzieląc całość Drogi Bolesnej Chrystusa (Via Dolorosa) na Drogę Pojmania (Via Captivitatis) od modlitwy w Ogrójcu do pretorium Piłata, i Drogę Krzyża (Via Crucis) - od pretorium do śmierci na krzyżu. Nabożeństwo Drogi krzyżowej w układzie Adrichomiusa rozszerzyło się pod koniec XVI wieku na całą Europę. Po dodaniu w XVII wieku dwóch ostatnich stacji: zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu, Droga krzyżowa uzyskała ostateczny kształt, znany do dzisiaj.

 

Pierwsze Drogi krzyżowe powstały w Niderlandach: w Louvain (1503), Vilvorde i Malines. Zakładano je nie tylko w otwartym terenie, ale także w kościołach, krużgankach klasztornych i na cmentarzach. Najgorliwszym propagatorem Drogi krzyżowej o 14 stacjach był franciszkanin św. Leonard z Porto Maurizio (1676-1751). Wzniósł na terenie Italii 572 Drogi krzyżowe. Jedna z najsłynniejszych znajduje się w rzymskim Koloseum. Założył ją na prośbę św. Leonarda papież Benedykt XIV. Teksty Drogi krzyżowej ułożone przez św. Leonarda używane są do dzisiaj.

 

822978_IMG_7518_34.jpg

fot/wiara.pl

 

Papież Innocenty XI udzielił nabożeństwu Drogi krzyżowej odpustów należących do Ziemi Świętej (1686), a Pius IX obdarzył je odpustem zupełnym (1859). Prawo zakładania Drogi krzyżowej przyznano franciszkanom w należących do nich kościołach. Papież Klemens XII w 1731 roku zezwolił im wznosić Drogi krzyżowe w kościołach parafialnych, szpitalach i kaplicach za zgodą miejscowego biskupa. Obecnie prawo zakładania Drogi krzyżowej mają także kardynałowie i biskupi.

 

Pobożność pasyjna nie zatrzymała się jednak na etapie nabożeństwa Drogi krzyżowej. Religijna żarliwość domagała się jeszcze większego, realistycznego i naturalistycznego przybliżenia rzeczywistości Ziemi Świętej - nie wszyscy mogli przecież pielgrzymować do Jerozolimy. "Posiadanie" świętego miasta u siebie, bliskiego i łatwo dostępnego, stało się ideałem i pragnieniem wspólnot chrześcijańskich. Dążność do odtwarzania świętych miejsc jerozolimskich w Europie datuje się od XII wieku. Początki kalwarii nawiązywały do sanktuariów Ziemi Świętej. Naśladowano najczęściej bazylikę Świętego Grobu (w Polsce pierwsza tego typu świątynia powstała w Miechowie zbudowana przez bożogrobców, sprowadzonych przez Jaksę z Miechowa; stąd bożogrobcy zwani są u nas miechowitami). Potem zaczęto stawiać Ogrójce - kapliczki z figurą modlącego się Jezusa. Zdobyły one wielką popularność, a jeden z pierwszych powstał przy kościele św. Barbary w Krakowie w XV wieku. Najstarszą kalwarię, założoną przez dominikanina Alvareza, wzniesiono koło klasztoru Scala Coeli w Kordobie (1405-1420). Nie była ona okazała, składała się w większości z krzyży i małych kapliczek rozmieszczonych na terenie oratorium klasztornego. Następne kalwarie, budowane od przełomu XV i XVI wieku w Niemczech, Italii, Francji i Niderlandach, stanowiły coraz większe obiekty sakralne o rozbudowanej strukturze, np. Kalwaria w Plougastel w Bretanii miała 200 kaplic i figur.

 

W okresie reformacji zaprzestano budowy kalwarii. Dopiero po soborze trydenckim (1545-1563) przeżyły one apogeum rozwoju. Kalwarie - Nowe Jerozolimy - stanowiły kulminację potrydenckiej, barokowej i kontrreformacyjnej religijności, będąc zarazem najbardziej wyrazistym przykładem kultury masowej. Spełniały też wzorcowo wszystkie warunki idealnego miejsca świętego. Organizacja kalwarii, nasycenie ich symboliką, maksymalna teatralizacja wszystko to powodowało, że dramat ewangeliczny stawał się bezpośrednio zrozumiały, aktualny, nieomal dotykalny. Zakładano je w terenie górzystym, starając się, aby topografia przypominała jak najbardziej odpowiednie miejsca święte Jerozolimy.

 

Kalwarie w Polsce pojawiły się na początku XVII wieku. Pierwsza, największa i najwspanialsza, została założona przez Mikołaja Zebrzydowskiego w 1604 roku. Rozbudowa obiektu trwała ponad sto lat i prowadziło ją kilka pokoleń Zebrzydowskich. Wybrano teren pod Lanckoroną, którego ukształtowanie pozwoliło usytuować obiekty kalwarii tak jak w prawdziwej Jerozolimie. W dążeniu do ideału zmieniono nawet bieg pobliskiej rzeczki, aby jako Cedron płynęła we właściwym kierunku, usypano wzgórza Moria i Syjon. Okazałe barokowe kaplice wytyczyły trasę Męki Pańskiej. Kaplice wyposażono w elementy sceniczne: balkony, tarasy, schody i podia. Od 1609 roku rozpoczęto odgrywać Misterium Męki Pańskiej. Początkowo obejmowało ono tylko scenę odczytywania wyroku przez Piłata, potem było stopniowo rozbudowywane, aby uzyskać ostateczny i dopracowany kształt w połowie XX wieku. Misterium - które poprzedza jako osobny obrzęd wjazd Jezusa do Jerozolimy w Niedzielę Palmową - trwa od popołudnia Wielkiej Środy do południa Wielkiego Piątku.

 

mapa.jpg

fot/google/plan zabudowy ścieżek kalwaryjskich

 

Niedługo po Zebrzydowskiej powstały następne kalwarie: w Pakości zwana Kujawską - założona przez Michała Działyńskiego (1629), Żmudzka w Gordach - założona przez bp. Jerzego Tyszkiewicza (1649), Jerozolima Kaszubska w Wejherowie - założona przez Jakuba Weyhera (1651), w Górze Kalwarii - założona przez bp. Stefana Wierzbowskiego (1666), w Pacławiu - założona przez Maksymiliana Fredrę (1667) i Jerozolima Dolnośląska w Wambierzycach - założona przez Daniela Osterberga (1681). Do dzisiaj (z wyjątkiem Góry Kalwarii, która bardzo szybko podupadła, i Kalwarii Żmudzkiej) są to największe i najbardziej rozbudowane pod względem sakralnym i widowiskowym obiekty. Kalwarie powstałe w XVIII-XX wieku nie są tak rozległe ani okazałe. Bywa, że zamiast kaplic stacje oznaczają tylko krzyże i figury. Obecnie w Polsce istnieją 53 kalwarie.

 

Kult Pasji w czasach baroku przybrał na zachodzie Europy rys ekstatyczny i mistyczny, z czego wywodziły się nabożeństwa do Pięciu Ran, do Świętego Oblicza, do Świętej Krwi, do Boleści Maryi; to ostatnie dało początek kultowi Matki Bożej Bolesnej. Osobliwą cześć oddawano zwłaszcza Krwi Świętej i Ranom Chrystusa. W Niderlandach i północnych Niemczech kult Świętej Krwi był tak silny, że - jak pisał historyk sztuki i twórca metody ikonologicznej Erwin Panofsky - "przechodził prawie w dionizyjskie podniecenie" ("Imago pietatis", w: "Ikonografia i ikonologia", Warszawa 1970).

 

Polskim wkładem do kultu Pasji są Gorzkie żale. Nabożeństwo to po raz pierwszy odprawiono w warszawskim kościele Świętego Krzyża. Równie charakterystyczne dla polskiej pobożności są Żale maryjne. Wywodzą się z idei współmęczeństwa Maryi i nawiązują do kultu Matki Bożej Bolesnej. Pierwszy znany tekst Żalów zapisany jest w "Kazaniach świętokrzyskich".

 

1133caef-14d1-426d-ab1e-b76efbc7afdf.jpg

fot/google/ "Kazania Świętokrzyskie" - odnalezione oryginalne fragmenty

 

Kalwarie można uznać za szczyt rozwoju pobożności pasyjnej. Ustaliły one pewien wzór odbioru i rozumienia treści religijnych i uczestnictwa w kulcie istniejącym do dzisiaj w religijności masowej.

 

Realistyczny i naturalistyczny walor kalwarii, aktualizujący święty czas Pasji, sprawiał (i sprawia), że w odczuciu pielgrzymów byli oni świadkami "rzeczywistej" męki Chrystusa. Powodowało to reakcje doskonale ilustrujące religijne napięcie i zaangażowanie uczuciowe. W Kalwarii Zebrzydowskiej podczas misterium niejednokrotnie pobito "Judasza" po zdradzie. Goniec zdążający do pałacu Piłata z wyrokiem na Jezusa był zatrzymywany przez pątników i często tylko dobre nogi ratowały go przed uwięzieniem w piwnicy (co kilkakrotnie się zdarzyło).

 

Mimo że kult religijny w kalwariach traktowany był często jako spłycony ("dla maluczkich") i podkreślano jego rytualizm oraz brak głębszej refleksji, to przedstawia on w rzeczywistości sposób partycypacji w sacrum, które przejawia się w najbardziej czystym wymiarze. Kalwaria pozwala wiernym osiągnąć stan oczyszczenia i długotrwałej satysfakcji religijnej, a przede wszystkim poczucie uczestniczenia w innej rzeczywistości - niebiańskiej i absolutnej.

 

ANDRZEJ DATKO

 

Wiedza i Życie.png


  • 0





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u