Skocz do zawartości




Zdjęcie

Dokąd zaprowadzi nas nauka?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
32 odpowiedzi w tym temacie

#1

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2095
  • Tematów: 159
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Genetyka to bardzo ciekawa i interesująca dyscyplina naukowa. Daje nam wiele możliwości i pomaga w odkodowaniu  zagadek naszego ciała.  DNA wydaje się być idealnie zakodowanym programem, który obsługuje biorobota, biomaszynę, jaką jest człowiek i każdy inny żywy organizm.

Czasami zastanawiając się nad działaniem człowieka, można wywnioskować, że ludzie i wszystkie organizmy żywe to idealne systemy. Wydaje się wręcz nie możliwe, żeby wszystko, ta cała ewolucja, to był tylko przypadek. Wydaje mi się, że we Wszechświecie w którym żyjemy, wystarczy mała anomalia, błąd, żeby wszystko legło w gruzach. Taka idealność nie może być przypadkiem. Spójrzcie jak mała mutacja któregoś z genów może dość mocno wpłynąć na daną istotę w której ona zaszła. Wystarczy dezaktywować jeden gen i automatycznie aktywuje się inny. Tym samym można stworzyć z kobiety, mężczyznę. Wygląda to jakby ciało ludzkie zostało w taki sposób uwarunkowane. Zmieniając kody w DNA, zmieniamy organizm, podobnie jak zmieniając wpisy w programie komputerowym, możemy go poprawić, lub zniszczyć, działając złośliwym oprogramowaniem. Tu analogią mogą być wirusy, które za pomocą swojego RNA zmieniają zapis w naszym DNA. Tym samym wydaje mi się, że wszystkie, no przynajmniej większość chorób dało by się wykluczyć, całkowicie wyeliminować, poznawszy tajemnice naszego DNA. Czy w DNA może kryć się klucz do nieśmiertelności albo chociaż mechanizm regeneracyjny, który uruchomiony, dawałby nam dłuższą przeżywalność. 

 

Kiedy patrzę w przyszłość, dochodzę do wniosku, że pod względem genetycznym, jest ona całkiem ciekawa. Uważam, że na poziomie genetycznym będzie można warunkować własne dzieci, zmieniać wady w zalety, wskrzeszać wymarłe gatunki, a nawet tworzyć nowe gatunki.

 

No właśnie... Tworzenie nowych gatunków. Co o tym sądzicie i ogólnie, jak wyobrażacie sobie naukę przyszłości?  Co waszym staniem się rozwinie? Do czego dojdziemy? A może uważacie, że gdzieś tam jest granica, której nie możemy przeskoczyć?

 

Temat zamieściłam w dziale "biologia", bo miał to być temat o samej genetyce, jednak w sumie wiele rzeczy się  ze sobą łączy. Nas uwarunkowały prawa fizyczne, nanotechnologia w jakimś sensie łączy się z tym bo za pomocą nanobotów będziemy zmieniać to i owo w naszych ciałach. DNA warunkuje funkcjonowanie naszych mózgów a ich procesy tworzą umysł, którym to zajmuje się już psychologia. 

 

W każdym bądź razie myśl przewodnia tematu to - Nauka przyszłości i do czego zmierza nasz rozwój.

 

Zapraszam do Dyskusji :)


  • 2



#2

Wszystko.
  • Postów: 9181
  • Tematów: 71
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

temat ciekawy, można snuć różne wizje.

jeśli chodzi o tworzenie nowych gatunków jest to proces który powstaje w środowisku naturalnie bez ingerencji człowieka. Ale człowiek również od dawna tworzy nowe gatunki czy to roślin, owoców, zwierząt.Np. truskawka, która powstała przez skrzyżowanie dwóch gatunków poziomki, również wiele gatunków jabłek powstało przez krzyżowanie. A jeśli chodzi o zwierzęta to choćby mieszanki lwa z tygrysem.

Więc to nie jest akurat kwestia przyszłości. Bo to się działo wcześniej i w obecnym czasie.


Użytkownik Wszystko edytował ten post 01.10.2016 - 20:04




#3

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2095
  • Tematów: 159
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

W sumie, to dopiero początki, Tak na dobrą sprawę znając mechanizm DNA i wszystkie geny, tworzenie takich ekstremalnie sztucznych gatunków, nie było by takie trudne. Już dzisiaj krzywdzi się zwierzęta, testując na nich komórki macierzyste, powodując, że np. jakiś organ wyrasta im na ciele. Tymczasem stworzenie np. takiego pegaza, w sumie jest już realne.

Geny które decydują o planie budowy ciała, są ułożone w pewnej kolejności.  Nie są porozrzucane. To znowu przykład na to, że DNA nie musi być przypadkiem. Gdyby były przypadkiem, to geny HOX zgodne ze sekwencją w danych chromosomach decydujące o rozmieszczeniu organów, nie były by tak idealnie rozmieszczone. To w sumie ułatwia naukowcom sprawę.


Użytkownik Endinajla edytował ten post 01.10.2016 - 20:40

  • 1



#4

Universe24.
  • Postów: 831
  • Tematów: 54
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Do momentu w którym będziemy spali na piasku kapsułek z całą wiedzą o wszechświecie i będziemy się rozkoszować własną symulacją. 


  • 0



#5

­­ ­­ ­­ ­­ ­­.
  • Postów: 457
  • Tematów: 63
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Mam głęboką nadzieje, że odkryjemy w końcu przeznaczenie jakie spełniały starożytne przedmioty, monumenty (piramidy, stonehenge, kamienie z ica - choć w tym przypadku był to swego rodzaju podręcznik do historii?), a także matematyka sama w sobie jako nauka, bo niby po co ją zgłębiamy? wystarczyłoby jakbyśmy poprzestali na podstawowych działaniach, ale tak się nie dzieje, podobnie jest z fizyką, geografią czy etyką. Myślę, że świat będzie coraz gorzej funkcjonował z czasem, to dobieranie dzieci do swoich potrzeb jest jakieś chore i nie naturalne. Wiadomo... Każdy rodzic chciałby mieć zdrowe, ładne i mądre dziecko, ale co jeśli przyjdzie za to zapłacić? "naukowcy" nie patentują leków za darmo, a jak pomyślę sobie o tych biednych ludziach w Afryce to czasami aż mi się przykro robi. :'( Poza tym wielu osobom to na rękę, bo przecież co tam taki murzyn... Wysłać go do pracy i niech ginie dla nas, bo jesteśmy biali i dlatego, lepsi? No właśnie, nie podoba mi się wiele rzeczy na tym świecie, ale to nie tak, że w większości krytykuję i potrafię tylko narzekać.  :) Każdy wie jak jest i czasem tylko siebie okłamuje żeby lepiej mu się żyło. Myślę, że nie daleka przyszłość naprawdę może być fajna, a ta odległa już mniej.

 

A co nowego? taka drukarka 4D może znacznie pomóc architektom. Coś co sobie wyobrażam później to darmowy dostęp do internetu w każdym miejscu + komunikator typu skype lub ts wyświetlający obraz laserowo, coś jak hologramy w gwiezdnych wojnach, ale też byłoby świetnie gdybyśmy opanowali sztukę latania do tego stopnia by mieć dostęp w odległe miejsca nawet nie wychodząc z domu. Mam tu na myśli sterowane komputerowo drony o ulltra wysokim zasięgu. To pomogłoby lepiej odkrywać naszą planetę, a zwłaszcza dostrzegać piękno w podejmowaniu wspólnych działań. Tego potrzebujemy, a przez podział masowy nie jesteśmy czasem w stanie się dogadać i kłócimy się ze sobą jak dzieci w piaskownicy o zabawkę. Niestety mimo iż jestem już dorosły to czuje się czasem jak wśród dzieci tylko większych i jeśli ktoś podąża za czymś to przeważnie dla zysku, albo udowodnienia swoich "mądrości" - mam tylko nadzieje, że kiedyś ludzie zrozumieją kim są i uwielbiam kiedy spotykam kogoś normalnego, kto nie mówi wiecznie o swoich problemach, fajnych imprezach, i wartościach materialnych. Zdaje sobie sprawę, że jest coś więcej i mówi choć! napijmy się i pogadajmy tak po prostu, albo przejdźmy się i porozmawiajmy o czymś. Przez to rodzi się prawdziwa przyjaźń, a tego najwidoczniej brakuje czasami, coraz mniej ufamy sobie ponieważ boimy się oszustów, kłamstw, itp. Ale to jest życie, a osoba, której nie zaufaliśmy wcześniej mogłaby stać się najlepszym przyjacielem lub wrogiem. Takie obawy niosą za sobą pustkę, oczywiście trzeba być pewnym komu zawierzyć, jeśli człowiek raz postąpi nie fair wobec ciebie i nie wytłumaczy tego to najprawdopodobniej nie jest ok. Dlatego na przyszłość dobrze byłoby mieć wykrywacz kłamstw pod ręką. Niestety ten świat to nie bajeczka. Mam tylko nadzieje, że przetrwamy w miłości do końca.


  • 1

#6

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2095
  • Tematów: 159
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Do momentu w którym będziemy spali na piasku kapsułek z całą wiedzą o wszechświecie i będziemy się rozkoszować własną symulacją. 

Czyli uważasz, że nie natrafimy na jakiś problemy?  W sumie pozytywnie, ale do tego czasu wiele się jeszcze może wydarzyć. Nowe osiągnięcia to i nowe problemy. W sumie to idzie w dwie strony. Za pomocą genetyki stworzymy nowe piękne i przydatne organizmy, a z drugiej strony niejednemu przyjdzie do głowy stworzyć to co już tworzy się w filmach science fiction - idealnych żołnierzy- roboty do zabijania. Osiągniemy nieśmiertelność, albo dłuższe życie, to pojawi się przeludnienie i głód. Jestem ciekawa czy dojdzie do czegoś takiego jak tworzenie za pomocą komputera kwantowego własnych wymyślonych DNA a potem na jego podstawie tworzenie nowych niespotykanych organizmów.

 

@Khan, masz rację to wieczne zło, oszustwa, wojny, jakie charakteryzują ludzką cywilizację do niczego dobrego nas nie zaprowadzi. Ja ogólnie zastanawiam się kiedy będzie można kupić sobie własny , podręczny MRI, bo w dzisiejszych czasach za rezonans trzeba płacić duże pieniążki, a przecież jakby każdy człowiek miał do tego dostęp, to takie nowotwory i różne zmiany w mózgu można by było szybciej wykryć i dzięki temu więcej ludzi miałoby szanse na przeżycie. Tak samo nanoboty w naszym organizmie mogłyby wykrywać komórki rakowe i je eliminować, nie naruszając tych zdrowych. :)

 


  • 0



#7

­­ ­­ ­­ ­­ ­­.
  • Postów: 457
  • Tematów: 63
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

@Endinajla Oczywiście! nanoboty to świetny pomysł, ale skąd wiesz, że już tego nie ma skoro już ktoś wymyślił tą nazwę? :D Myślę, że wiele rzeczy jest jeszcze tajnych na tym świecie.


  • 1

#8

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2095
  • Tematów: 159
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@Endinajla Oczywiście! nanoboty to świetny pomysł, ale skąd wiesz, że już tego nie ma skoro już ktoś wymyślił tą nazwę? :D Myślę, że wiele rzeczy jest jeszcze tajnych na tym świecie.

Tak na pewno są, ale chodzi mi przede wszystkim o ich użycie.  Człowiek i tak stanie się więźniem technologii. ;)

 

A jak już mowa o technologi, to nadziałam się na taki ciekawy filmik ;)

 

A poniżej zapodaję ciekawy wykład o sieciach neuronowych ;)


Użytkownik Endinajla edytował ten post 01.10.2016 - 23:28

  • -1



#9

Atamzsiktrop.
  • Postów: 51
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Miejmy nadzieję, że przynajmniej do zasiedlenia innych planet. Bez tego nasza nauka na wiele się nie zda, przynajmniej jeżeli chodzi o naszą cywilizację - Ziemia w końcu umrze, nieważne jak zaawansowani technicznie będziemy.


Użytkownik Atamzsiktrop edytował ten post 01.10.2016 - 23:26

  • 1

#10

Daniel..
  • Postów: 3307
  • Tematów: 51
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Osiągniemy nieśmiertelność, albo dłuższe życie, to pojawi się przeludnienie i głód.

Jeśli osiągnęlibyśmy taki poziom, że byłaby nieśmiertelność czy wydłużanie życia za pomocą zabawy z DNA to chyba nie sądzisz, że mielibyśmy problem z taką błahostką jak głód czy przeludnienie?


  • 1



#11

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2095
  • Tematów: 159
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

Osiągniemy nieśmiertelność, albo dłuższe życie, to pojawi się przeludnienie i głód.

Jeśli osiągnęlibyśmy taki poziom, że byłaby nieśmiertelność czy wydłużanie życia za pomocą zabawy z DNA to chyba nie sądzisz, że mielibyśmy problem z taką błahostką jak głód czy przeludnienie?

 

No nie wiem. Zobacz jak nauka się rozwija, a cały czas żyją ludzie, którzy cierpią bo nie mają co zjeść. W pewnym sensie genetyka i głód idą swoimi drogami. No chyba, że skazano by świat na żywienie się GMO, to mogliby wtedy naprodukować masę jedzenia, ale ludzkość woli mięsko z zabitej krówki, niż to z pobranej i wyhodowanej probówki, bez zabijania. Poza tym ludzie woleliby by żyć niż umierać ( pomijając samobójców) i w pewnym momencie rządzący mieli by problem z zapanowaniem nad wzrostem populacji.


  • 0



#12

Atamzsiktrop.
  • Postów: 51
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Polecam książkę Futu.re Głuchowskiego. Niby fantastyka ale według mnie całkiem ciekawie i prawdopodobnie obrazuje to co działo by się i jaki chaos panowałby jakiś czas po wdrożeniu nieśmiertelności. Głód nie był wielkim problemem, ale przeludnienie już jak najbardziej.
  • 0

#13

Daniel..
  • Postów: 3307
  • Tematów: 51
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

 

Osiągniemy nieśmiertelność, albo dłuższe życie, to pojawi się przeludnienie i głód.

Jeśli osiągnęlibyśmy taki poziom, że byłaby nieśmiertelność czy wydłużanie życia za pomocą zabawy z DNA to chyba nie sądzisz, że mielibyśmy problem z taką błahostką jak głód czy przeludnienie?

 

No nie wiem. Zobacz jak nauka się rozwija, a cały czas żyją ludzie, którzy cierpią bo nie mają co zjeść. W pewnym sensie genetyka i głód idą swoimi drogami. No chyba, że skazano by świat na żywienie się GMO, to mogliby wtedy naprodukować masę jedzenia, ale ludzkość woli mięsko z zabitej krówki, niż to z pobranej i wyhodowanej probówki, bez zabijania. Poza tym ludzie woleliby by żyć niż umierać ( pomijając samobójców) i w pewnym momencie rządzący mieli by problem z zapanowaniem nad wzrostem populacji.

 

Nauka się rozwija, wydłuża się wiek życia człowieka, oraz poprawia się jakość tego życia. Głód dalej występuje, to fakt, ale gdyby człowiek był inny to i wygłodzonych byłoby niewielu. Bo głód to nie jest problem, którego nie da się rozwiązać i to być może nawet dziś. Ale skoro kopacz za kopanie piłki zarabia 15 milionów euro rocznie...

Ogólnie chodziło mi o to, że gdybyśmy mieli wiedze na takim poziomie, by osiągnąć nieśmiertelność to też nie mielibyśmy problemu z takim czymś jak przeludnienie czy głód, pytanie tylko czy my chcielibyśmy, żeby tych problemów nie było? Natura ludzka jest dość specyficzna i faktycznie nawet dziś zostawiamy sobie problemy, z którymi tak naprawdę moglibyśmy sobie poradzić już z 50 lat temu, a jednak tego nie robimy. Więc możesz mieć rację, że mimo wysokiego rozwoju, dalej walczylibyśmy z problemami ze średniowiecza, bo tacy już jesteśmy.


  • 1



#14

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2095
  • Tematów: 159
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Czasami mnie właśnie takie marnotractwo pieniędzy i bezmyślność ludzi denerwuje. Nasza cywilizacja nie jest zła. Potrafimy zrobić wielkie rzeczy. Wynajdujemy co rusz to nowe metody zwalczania niektórych chorób. Dokonujemy ciekawych odkryć np. zamiast protez zębowych, można wszczepić komórkę macierzystą, która zmienia się w dany organ np. ząbek, ale nie widzę by o tym mówiono, tak samo nie widzę na sklepowych półkach past, które powodują, że bakterie powodujące próchnicę nie siądą, a podobno to też wynaleziono. Ja wiem dlaczego tak się dzieje, bo wtedy dentyści tracili by większość opłacalnej pracy, jak endodonacja, ekstrakcja, implantologia etc. które prywatnie tanie nie są. Poza tym poupadały by niektóre koncerny. He... Taki mamy dziwny świat, że co nowe to drogie i niestety korzystają z tego tylko szychy i celebryci, którzy dostają pieniądze za nic. A gdzieś tam ludzie ciężko pracują i starcza im tylko na opłaty i jedzenie. Czasami odnoszę wrażenie, że ludziom zależy tylko na kasie a nie na pomaganiu innym. To smutne i nieetyczne, moim zdaniem. A to powoduje, że jest, jak jest a ludzkość popełnia błąd na błędzie.

 

Kiedyś był tu, chyba, poruszany temat o implantacji ciała, tworzeniu sztucznego mózgu etc. Ja w tym właśnie widzę naszą przyszłość. Szczerze, to te wszystkie filmy science fiction już się urzeczywistniają. Świat nie musi być tak skomplikowany, skoro zwykły scenarzysta, jest w stanie przewidzieć cuda technologii, które zaistnieją w przyszłości. Wyobrażacie sobie cywilizacje w której naprawia się ludzi, dosłownie, jak maszyny?  Świat w którym, możemy zmieniać własne parametry, decydować jak będą wyglądać nasze dzieci, formułować od podstaw DNA zwierzątka dla dziecka lub bliskiej osoby. Za pomocą replikatora moglibyśmy zmienić zwykłego starego Opla na BMW i8. Wchodząc co rano do łazienki maszyna skanowała by nam ciała w poszukiwaniu jakiegoś ubytku - choroby. Nanoboty w naszych ciałach niszczyły by wszystkie nowotwory i inne choroby. Mielibyśmy wirtualnych lekarzy i wirtualne recepty. internet mielibyśmy na siatkówce oka a łączność z kimkolwiek osiągalibyśmy drogą umysłu. Umielibyśmy się teleportować i mielibyśmy własne awatary. Moglibyśmy brać udział w wirtualnych konferencjach za pomocą hologramu, do złudzenia przypominającego rzeczywistość. Scenarzyści pisali by filmy umysłem - można by było obrazować sny i myśli. Oglądać je na ekranie lub w formie hologramu. etc.

 

Można by było wymieniać to w nieskończoność... Nie ukrywam, chciałabym by ta nieśmiertelność i odwrócenie starzenia zaistniały jak najszybciej. Fajnie było by żyć w takim świecie ;) Chociaż wadą takiego rozwoju, dla wielu ludzi, byłaby utrata kontaktu z rzeczywistością. Już teraz można zaobserwować ludzi, którzy żyją w świecie wirtualnym i zamiast wybrać się do znajomego, wolą gadać na skypach a przyrodą zadowalać się na you tubie. Podróżować też lubią kursorem po google Earth :D  Po co robić sobie obiad, jak obiad może przyjechać sam - wystarczy tylko użyć swojego smartphona. Masakra :facepalm: . No, ale pomijając te drobne szczegóły, dla wielu zdroworozsądkowych ludzi taki rozwój byłby korzystny :D


Użytkownik Endinajla edytował ten post 02.10.2016 - 13:10

  • 0



#15

­­ ­­ ­­ ­­ ­­.
  • Postów: 457
  • Tematów: 63
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Scenarzyści pisali by filmy umysłem - można by było obrazować sny i myśli. Oglądać je na ekranie lub w formie hologramu. etc.

 

Myślałem już kiedyś nad tym! byłoby mega przydatne móc sobie zobrazować dokładnie to co się ma w głowie, bez używania programów i innych pierdół plug in'ów  czy narzędzi twórczych.

 

Chociaż wadą takiego rozwoju, dla wielu ludzi, byłaby utrata kontaktu z rzeczywistością

 

Niektórych prac dzisiaj nie da się wykonać przez internet. Bo jak np. Idziemy na budowę lub skosić trawę w ogrodzie, ale w przyszłości no nie wiem... Możliwe, że będzie taka opcja, tylko będziemy np. Sterować mechanicznymi robolami - bez urazy. :D

 

Bo głód to nie jest problem, którego nie da się rozwiązać i to być może nawet dziś.

 

Jestem tego samego zdania. Żaden kraj nie angażuje się w tak wielkie przedsięwzięcia, dlatego istnieją organizację charytatywne, które i tak działają z dość niskim budżetem, a choćby nawet wysokim to i tak z czasem pojawią się komplikacje. Nie można utrzymać stałego majątku przez lata. Kraje biedniejsze muszą mieć źródło dochodów, coś za co można funkcjonować przez lata.


  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 3

0 użytkowników, 3 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u