Skocz do zawartości




Zdjęcie

Moja reinkarnacja?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
19 odpowiedzi w tym temacie

#16

Ireth.
  • Postów: 123
  • Tematów: 7
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Sądzę, że nie każdy sen z kategorii tych o jakich tu mówimy jest dowodem na reinakrnację, może on być projekcją podwiadomości która odziałuje na umysł po otrzymaniu informacji nowych, wstrzasających lub właśnie kreujących wizję senną pod wpływem zainteresowań - jak ktoś już zauważył. Ktoś może usłyszał historię, która go poruszyła i jego usmył stworzył coś podobnego.

Dlatego nie upieram się, że tego typu sny, są niezaprzeczalnym dowodem na reinkarnację, ale być może jekiś procent szans na to istnieje (choć znikomy) - na razie to raczej domysły niż fakty i jak wspomniałam nie tyczy się każdego snu.

 

Ja osobiście tego typu snów nie miałam, jedynie na jawie miałam przeczucie gdy wyjechałam pewnego lata do Anglii - to było takie dziwne przeczucie,przyjmene zarazem że wraca się do domu,a gdy stamtąd wyjeżdzałam z kolei smutek, że znowu będę daleko. Byłm już w kilku krajach, ale w tamtych przypadkach nie miałam podobnych odczuć. Nadal istnieje wiele miejsc które chciałabym odwiedzić, ale z jakiegoś pwowodu najbardziej ciągnie mnie właśnie TAM. Nie miałam poczucia że byłam kimś ważnym, etc, było tylko to poczucie powrotu, czy tęsknoty za danym miejscem... ale czy  i to da się przypisać reinakrnacji to też pewna nie jestem :)


Użytkownik Ireth edytował ten post 31.08.2016 - 09:48

  • 0

#17

BlackFalcon.
  • Postów: 1
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano


 

Ja osobiście tego typu snów nie miałam, jedynie na jawie miałam przeczucie gdy wyjechałam pewnego lata do Anglii - to było takie dziwne przeczucie,przyjmene zarazem że wraca się do domu,a gdy stamtąd wyjeżdzałam z kolei smutek, że znowu będę daleko. Byłm już w kilku krajach, ale w tamtych przypadkach nie miałam podobnych odczuć. Nadal istnieje wiele miejsc które chciałabym odwiedzić, ale z jakiegoś pwowodu najbardziej ciągnie mnie właśnie TAM. Nie miałam poczucia że byłam kimś ważnym, etc, było tylko to poczucie powrotu, czy tęsknoty za danym miejscem... ale czy  i to da się przypisać reinakrnacji to też pewna nie jestem :)


 

 

 

Aż się muszę pod tym podpisać! Mam dokładnie tak samo - w Anglii nigdy nie byłam (jeszcze), a przynajmniej nie w tym życiu [ ;)] , ale jak patrzę na fotki - a szczególnie Londyn - to coś mi mówi w sercu "home..." - "dom...". I co lepsze, odkrywam, że Anglia przewijała się w moim życiu od zawsze - a to w postaci ulubionych książek, które - dopiero teraz to do mnie dotarło - działy się w Anglii, albo ulubionych autorów, którzy pochodzili właśnie stamtąd (nie sprawdzałam tego za bardzo, póki się nie zorientowałam, co się dzieje) i tak dalej i tak dalej...


Użytkownik BlackFalcon edytował ten post 06.09.2016 - 20:35

  • 0

#18

Valkyria Saeth.
  • Postów: 12
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

W wieku siedmiu lat, pamiętam jak dziś - stałam w sklepie, byłam w nim z mamą i wybierałam jakąś herbatę (mama mi pozwalała wybierać ulubione, a od dziecka byłam miłośniczką herbaty i różnych ziół, melisa to do dzisiaj moja miłość) i nagle BUM. Dosłownie - stop tego, co robiłam. Znalazłam się w płonącym, zniszczonym, zadymionym miejscu. Czułam smród, strach i śmierć. Trzymałam przed sobą dziecko, małego chłopca. Byłam od niego wyższa o parę głów. Przyciskałam go do siebie, jakbym chciała go schować. Usłyszałam kroki - podszedł do mnie żołnierz niemiecki, swastyka na ramieniu. Przycisnęłam chłopca od razu do siebie - ale na próżno. Najpierw on dostał kulkę, a następnie ja. Do tej pory "czuję" ten postrzał, prosto w klatkę piersiową, coś okropnego. Nagle znów byłam w sklepie, przy półce z herbatami, a moja mama mną potrząsała i krzyczała, żebym wróciła i prawie, że płakała. Nie wiem, każdy może mówić, co chce.. Ale to na pewno nie był sen. 


  • 0

#19

TheToxic.

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1467
  • Tematów: 56
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

@ Vaqowsky

Po pierwsze masz paskudnego awatara ;) Ta twarz kojarzy mi się z grą labirynt lvl4.

Po drugie powtórzył Ci się kiedyś ten sen  ? Albo powraca jak w filmie " Na skraju jutra " ?

 

Gdy miałam 17 lat przyśnił mi się dziwny sen. Ktoś prowadził mnie na wzgórze. Było tam pełno brązowych liści. Zaprowadził do wykopanego dołu. Była to moja mogiła a nad nią nagrobek z datą mojej śmierci. 28.05.1998 . Stałam tak w patrzałam w tą nagrobkową płytę i zastanawiałam się dlaczego tak wcześnie umrę i na co ? Obudziłam się. Myślę sobie , a to tylko sen. Liście spadają z drzew na jesień a nie w maju. Sen był tak realny i tak utkwił mi w głowie , że pamiętam go do dziś i teraz nie wiem czy dając nowe życie coś mnie ominęło ?

Nie wierzę w reinkarnację , być może byłam zwykłą chłopką bo nigdy nie śni mi się przyszłość ani przeszłość tylko jakieś banialuki.

Ale chętnie bym się oddała w trans. Jest tu ktoś kto praktykował to na sobie ?

Ile kosztuje taki zabieg ? Jak długo trwa ? I czy jest bezpieczny ?


Użytkownik TheToxic edytował ten post 03.12.2016 - 09:23




#20

Tuśka.
  • Postów: 1
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Temat daaaawno zapomniany na forum...Jestem w tej kwestii totalnym laikiem i temat reinkarnacji (choć cząstkowo gdzieś mi się przewijał) tak naprawdę nigdy nie był przeze mnie zgłębiany aż do wczoraj :) Zaczęłam czytać artykuły, grzebać i...przypominać sobie mój sen..

Śnił mi się (tzn.od wtedy go pamiętam ze szczegółami) od mojego 17-18 r.ż. do mniej więcej 21-22 r.ż. I choć minęło od tamtej pory 20 lat nadal widzę go przed oczyma...

Idę miejscem przypominającym do złudzenia lotnisko, a raczej halę... Nie ma zbyt wielu ludzi... Nie jestem zachwycona faktem, że tam się znajduję ale wiem, że nie mam wyjścia, więc idę. Dochodzimy do czegoś co wygląda jak połączenie samolotu, rakiety, lotniskowca - ciężko to określić. W każdym bądź razie stoi na czymś w rodzaju szyn pod niewielkim kątem ok 20st. Może mieścić maksymalnie do 4 osób. Wsiadam, zapinam pasy i zaczyna startować. Czuję się źle, czuję niepokój i...niedługo po starcie maszyna spada i się rozbija. Nie wiem co jest dalej bo się za każdym razem budziłam... I tak niemal co noc przez około 3 lata. W pewnym momencie już się bałam zasypiać bo sen był niesamowicie realistyczny. Pozostałością po nim jest wręcz irracjonalny i paniczny strach przed lataniem. Nigdy w życiu nie leciałam samolotem i nie zapowiada się aby ten stan rzeczy miał się zmienić.

To zapewne był tylko sen ale do tej pory pamiętam każdy najmniejszy szczegół...


  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u