Skocz do zawartości




Zdjęcie

Manifestacje demonów w kościele.

kościół opętanie chrześcijaństwo

  • Zamknięty Temat jest zamknięty
24 odpowiedzi w tym temacie

#1

Jake T. Dawgzonne.
  • Postów: 7
  • Tematów: 1
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Hejka, chciałbym poznać waszą opinię. Co sądzicie o manifestacjach demonów podczas sprawowania mszy, przyzywania imienia Jezusa, imion świętych (szczególnie św. Michała Archanioła)? Skoro demony odzywają się w takich sytuacjach to może coś jednak jest w tej religii? W tej wierze? Ostatnio też zauważyłem pewne zjawisko. W ostatnim czasie jest "odnotowany" wzrost liczby opętanych. Jakiś czas temu w kościołach zaczęto odmawiać modlitwę do św. Michała Archanioła. Nie wiem czy tak jest teraz wszędzie, ale jest tak u mnie w parafii i w jednym kościele w Chorwacji. Tyle mi wiadomo. To jakaś odpowiedź na to co się dzieję? : p  Fajnie byłoby poznać waszą opinię :)

 

Pozderki :D :serce:

 

Aaaa i jeszcze jakby kogoś interesowała treść modlitwy.

 

Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.


  • 0

#2

Kronikarz Przedwiecznych.

    Ten znienawidzony

  • Postów: 2247
  • Tematów: 272
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 8
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Możesz jaśniej, bo nie kumam o co Ci chodzi? Jakie manifestacje, jakich demonów? Nie ma żadnych demonów, aniołków, Jezusa, Szatana. To wszystko ludzkie wymysły, a jak ktoś myśli, że jest opętany przez jakiś twór, to powinien udać się do psychiatry a nie do księdza, bo tenże nagada mu tylko jeszcze większych bzdur o jego stanie umysłowym.


  • 0



#3

dziewięć.

    Apprentice

  • Postów: 448
  • Tematów: 9
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Nigdy nie spotkałam się z tym, żeby jakikolwiek demon się objawił gdziekolwiek. Masz jakieś dowody na to? Tak samo jak i na tę wzrastającą liczbę opętanych? W jaki sposób to zauważyłeś? Jak żyję jeszcze nawet jednego opętanego nie widziałam. Ale to może dlatego, że u mnie w rodzinie to ludzie są dość powierzchownie wierzący o ile w ogóle.

 

edit: widzę, że masz tendencję to rozpraw w tematach kościelnych. Mam wątpliwości czy dobrze trafiłeś. Tutaj nawet jak ludzie są wierzący to z kościołem odnosi się wrażenie, że im trochę nie po drodze.


Użytkownik dziewięć edytował ten post 28.08.2016 - 14:32

  • 0



#4

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Skoro demony odzywają się w takich sytuacjach to może coś jednak jest w tej religii? W tej wierze?

 

A odzywają się?

 

Moja opinia jest taka, że jak podasz jakieś konkretne przykłady takich manifestacji, to możemy podyskutować.

Do tego czasu, dyskusja ma niewielki sens.


  • 1



#5

Aquila.

    LEGATVS PROPRAETOR

  • Postów: 3221
  • Tematów: 33
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Co sądzę? Że nie ma takich zjawisk, ponieważ nieistniejący byt nie jest w stanie zareagować na wzywanie imion nieistniejących bytów czy też w trakcie sprawowania czynności kultowych ku czci innego nieistniejącego bytu. To tak jakbyś spytał co sądzę na temat tego że jednorożce brykają z radości gdy ktoś wypowie imię Gandalfa.

 

I nie są to ludzie opętani, ale co najwyżej chorzy psychicznie. 





#6

Wszystko.
  • Postów: 9104
  • Tematów: 71
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jemu chyba chodzi o tzw. Spoczynek w duchu świętym gdzie niektóre osoby doznają czegoś w rodzaju omdleń w czasie religijnych uniesień
http://pierzchalski....d=10-01&pyt=153
Tak działa psychologia tłumu, hipnoza i sugestia, a nie jakieś demony.



#7

Jake T. Dawgzonne.
  • Postów: 7
  • Tematów: 1
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Wiem co nieco o tym, boo w mojej parafii dzieje się trochę "dziwnych" rzeczy : p Przykład? OK : P Rozumiem, że w sprawach kościelnych jesteście zielonki. Triduum Paschalne, Wielki Piątek. Opętana kobieta zamknięta w zakrystii, siedzi tam ze swoim mężem, żeby nie zrobiła sobie krzywdy. Na początku ceremonii wchodzi ksiądz z zasłoniętym krzyżem. Odśpiewywane jest trzykrotne "Oto drzewo krzyża, na którym zawisło zbawienie świata" w odpowiedzi wierni śpiewają "Pójdźmy z pokłonem". Za każdym razem słychać krzyk z zakrystii. Potem już grały organy, nie dało się niczego dosłyszeć. Po ceremonii, było czuwanie. Cisza wszyscy skupieni. Do zamkniętej zakrystii przeszedł ksiądz. Słychać krzyki i przyciszoną modlitwę, prawdopodobnie egzorcyzm. 

Najciekawiej było dzień później w Wielką Sobotę

To jest głośna uroczystość, bo Jezus zmartwychwstaje, podczas mszy niczego nie było słychać. W zakrystii zamknięta znowu kobieta, ale w ten dzień razem z tą kobietą było jeszcze 6 innych osób oprócz jej męża, gdyż musiały zabrać stamtąd pewną rzecz, bo pełniły pewną rolę w uroczystości. Zakrystia wygląda w ten sposób, że jest z boku prezbiterium, naprzeciwko zakrystii, gdzie przebiera się ksiądz. Składa się z dwóch pomieszczeń przedzielonych wąskim i krótkim przedsionkiem. W tym przedsionku stanął ów mąż, żeby chociaż w pewnym stopniu oszczędzić tamtym osobom przykrego widoku. Kobieta wymiotowała, wiła się po podłodze. Najbardziej nie umiała wytrzymać podczas przeistoczenia, podczas litanii do wszystkich świętych, gdy przyzywało się świętych, przy słowach "módl się za nami" kobietę skręcało i wydawała dziwne dźwięki, najbardziej przy wezwaniu św. Michała Archanioła. Nie umiała ustać i dostawała okropnych skurczy kiedy ksiądz podczas kazania kilkukrotnie wypowiedział słowa "Chrystus jest zwycięzcą". Demon szyderczo się zaśmiał podczas modlitwy wiernych, kiedy ksiądz powiedział "módlmy się za tych, którzy lekceważą Boga". Wiem o tym, gdyż bardzo blisko znam jedną z osób przebywającym tam.

A jeśli chodzi o spoczynek w Duchu Świętym to wiem o co chodzi : p To nie to xD A wytłumacz mi proszę, dlaczego ludzie, którzy upadają podczas spoczynku w Duchu Św. nie doznają żadnej krzywdy, a w spoczynku wywołanym z kpin Szatana potrafią rozwalić sobie głowę kiedy upadną?


  • 0

#8 Gość_critter☆

Gość_critter☆.
  • Tematów: 0

Napisano

No to nagraj to opętanie i wrzuć na forum
  • 0

#9

dziewięć.

    Apprentice

  • Postów: 448
  • Tematów: 9
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Biedna kobieta może miała atak wyrostka a ludzie zamiast zabrać ją do lekarza, stali nad nią i się modlili. Nie dziwię się, że się darła.


  • 3



#10

Kronikarz Przedwiecznych.

    Ten znienawidzony

  • Postów: 2247
  • Tematów: 272
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 8
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Na razie to są Twoje opowiastki, skąd mamy wiedzieć, że prawdziwe? Albo jesteś tak religijny, że każdy kit można Ci wcisnąć albo ściemniasz. Takie rzeczy, które opisujesz, się nie zdarzają. Albo je źle interpretujesz albo kłamiesz - tylko po co?

Choroba psychiczna, a nie żaden Szatan - to jest odpowiedź.

 

Dowody. Dowody. Dowody. Tego chcemy. Pisać to można wszystko.


  • 0



#11

Wszystko.
  • Postów: 9104
  • Tematów: 71
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Bo podczas spoczynku przeważnie jest tak że typek legnie się na podłogę powoli a często ktoś stoi z tyłu i dodatkowo jeszcze podtrzymuje. Więc dlatego nie dochodzi do poważniejszych obrażeń. Chociaż na pewno były takie przypadki gdzie ktoś walnął się w łepetyne podczas takiego spoczynku.

A ta twoja historia to mało żeby stawiać diagnozy. Kobita miała może jakiś napad psychozy. Może to jakaś alkoholiczka i ją skręcało albo chora psychiczne. Ksiądz i jacyś tam ludzie to mało kompetentne osoby żeby określić przyczynę takich zachowań.



#12

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Popularny

 Rozumiem, że w sprawach kościelnych jesteście zielonki.

 

Zgadłeś - w sprawach "kościelnych" jesteśmy zupełnymi nowicjuszami. Tzn ja widziałem kiedyś taki budynek z krzyżem i mama powiedziała mi, że to kościół, bo ja myślałem, że to magazyn zboża.

Ale wiem, że taki Kronikarz to nawet był w środku - ale tylko jeden raz i na chwilę.

Co liturgii Triduum Paschalnego to tylko Staniq się co nieco orientuje ale on już bardzo długo żyje na tym świecie, więc wie o wielu dziwnych rzeczach.

Słyszałem, że kiedyś nawet uczestniczył w jakimś nabożeństwie (choć sądzę, że to nie jest prawda, bo żyje i jest zdrowy).

Tak że fajnie, że nas oświeciłeś w tej kwestii.

 

 

Przykład? OK : P (...) Opętana kobieta zamknięta w zakrystii,

I to według ciebie jest przykład na manifestację demona? Że jakaś kobieta na zakrystii wrzeszczała podczas nabożeństwa ale nawet nie wiesz co, bo nie dosłyszałeś?

I na cały kościół ludzi, nie znalazła się ani jedna osoba, która by się tym faktem zainteresowała i na przykład zadzwoniła na policję albo na pogotowie?

Albo, chociażby weszła do tego pomieszczenia żeby sprawdzić, czy się tej kobiecie jakaś krzywda nie dzieje?

 

I najważniejsze - skąd to stwierdzenie "opętana kobieta"?

Na jakiej podstawie ta diagnoza?

Na drzwiach kościoła był plakat "Atrakcja piątkowego wieczoru - opętana baba"? Czy jak?

 

Najciekawiej było dzień później w Wielką Sobotę (...) Wiem o tym, gdyż bardzo blisko znam jedną z osób przebywającym tam.

Jasne - czyli jeden gość powiedział innemu, a ten wziął i to opisał. czyli - pewne na 100%

 

Ja pierdzielę - jeżeli choć w 1/3 jest to prawda, to to się nadaje do mediów.

Ale sądzę, że sobie to po prostu ubarwiłeś na potrzeby tematu, bo trąci mi to tanim horrorem klasy "b".


Użytkownik pishor edytował ten post 28.08.2016 - 15:39

  • 5



#13

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2085
  • Tematów: 159
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ta kobieta nie musiała być opętana. Mogło ją na prawdę coś zaboleć, tak jak ktoś napisał , mogła dostać ataku wyrostka robaczkowego. Opętanie , to raczej podświadome ingerencje w świadomość. Ja raz zasłabłam na mszy. Musieli mnie z kościoła wyprowadzić i dopiero poza kościołem na dworze wróciłam do siebie. Ja jednak nie sądzę , by mnie coś wtedy opętało


  • 0



#14

Zaciekawiony.
  • Postów: 7562
  • Tematów: 78
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Obstawiam na to, że kobieta miała histerię z treściami religijnymi. Ilekroć słyszała coś z mszy, pojawiały się ataki. Teoretycznie egzorcyści powinni wykluczać takie rzeczy, ale z tym jest różnie. Ludzie z tego typu urojeniami dostają ataków na widok symboli które kojarzą jako religijne, to może być nawet purpurowy szalik albo kropielnica.

 

Z relacji wynika że ksiądz nie zapewnił chorej zbyt dobrych warunków, w jakimś pokoju przez który przewijają się ministranci, zaraz obok hali kościoła. Spokojnie mógłby ją trzymać na plebanii, ale oczywiście wtedy wierni by nic nie widzieli.

 

Nasilenie takich sytuacji wynika w dużej mierze stąd, że kościół coraz bardziej się na tych sprawach skupia. Mówienie o opętaniach, pokazywanie filmów itd. jest częstym elementem na spotkaniach różnych grup katachetycznych, w rodzaju odnowy w duchu czy czegoś takiego. Z czasem niektóre podatne na sugestię osoby mogą zacząc wierzyć że różne ich dolegliwości są wynikiem opętania i dalej same zaczynają się nakręcać.

Był jakiś taki przypadek że w małej miejscowości młody ksiądz zorganizować jakie młodzieżowe kółko różańcowe i po pewnym czasie połowa uczestników zaczęła doznawać ataków agresji i halucynacji.


  • 0



#15

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Z relacji wynika że ksiądz nie zapewnił chorej zbyt dobrych warunków, w jakimś pokoju przez który przewijają się ministranci, zaraz obok hali kościoła.

"Nie zapewnił zbyt dobrych warunków", to, najoględniej mówiąc eufemizm.

Bo z relacji wynika, że nie dość, że zorganizował jej dwudniową traumę, to jeszcze  "obsługiwał ją" z doskoku, w przerwach pomiędzy kolejnymi etapami liturgii

 

Opętana kobieta zamknięta w zakrystii(..) Na początku ceremonii wchodzi ksiądz z zasłoniętym krzyżem. Odśpiewywane jest(...) Za każdym razem słychać krzyk z zakrystii. Potem już grały organy(...)Po ceremonii, było czuwanie. (...)Do zamkniętej zakrystii przeszedł ksiądz. Słychać krzyki i przyciszoną modlitwę, prawdopodobnie egzorcyzm.

 

Na moje oko, chwilę se na tej zakrystii posiedziała zanim ksiądz do niej poszedł.

A na drugi dzień - powtórka z rozrywki, z tym, że teraz przy udziale osób trzecich, które niby wpadły na zakrystię tylko na chwilę ale zostały wystarczająco długo, żeby sobie dokładnie pooglądać jak babka wymiotuje, nie może ustać na nogach, czy tarza się po ziemi.

 

A jak był sens trzymać ją na zakrystii przez całą mszę - to chyba tylko on jeden wie.

 

Jeżeli to faktycznie były egzorcyzmy, to już ten jeden fakt stoi w dużej sprzeczności z zaleceniami Konferencji Episkopatu Polski skierowanymi do kapłanów pełniących posługę egzorcysty, jak to się ładnie nazywa.

 

Naprawdę, powiedzieć, że nie były to dobre warunki, to jakby nic nie mówić. Jeżeli u nas tak się egzorcyzmuje, to ja nie mam pytań.

 

Swoją drogą, Wielki Piątek i Wielka Sobota to chyba dość słaby termin na takie egzorcyzmowanie czy co to tam miało miejsce?


  • 0




 


Inne tematy z jednym lub większą liczbą słów kluczowych: kościół, opętanie, chrześcijaństwo

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u