Skocz do zawartości




Wyjaśnienie fenomenu pioruna kulistego


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
12 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_critter☆

Gość_critter☆.
  • Tematów: 0

Napisano

*
Popularny

piorun_burza__minerva_studio_-_fotolia_6lightning001.jpg

overburner.w.interiowo.pl

Piorun kulisty pojawia się nagle, zwykle podczas lub tuż po burzy. Ma kształt płonącej kuli, mieni się jasnym, choć nie oślepiającym światłem barwy czerwonej, pomarańczowej, żółtej lub białej. Rzadziej jest zielony lub błękitny.

 

Jest najczęściej wielkości brzoskwini lub piłki do koszykówki, choć obserwowano też takie o średnicy centymetra oraz kilku metrów. Rozpada się po kilku lub kilkudziesięciu sekundach. Czasem przy tym głośno grzmi, jak zwykły piorun, a czasem nic się nie dzieje, znika bez śladu. Zdarzało się, że wydzielał gryzący zapach.

 

Najdziwniejszy jest sposób, w jaki się porusza. Najczęściej leci poziomo nad ziemią, kilka metrów na sekundę, zachowując się inteligentnie. Lubi nagle i przypadkowo zmieniać kierunki, a zdarza się, że zastyga na krótki czas w miejscu.

 

Tajemnica wyjaśniona?

 

Jesteśmy krok bliżej odkrycia zagadki tego niezwykłego zjawiska, ponieważ naukowcy z Uniwersytetu Zhejiang Hangzhou oraz Uniwersytetu Jiao Tong w Szanghaju w Chinach, po raz pierwszy tak szczegółowo opisali jak powstaje piorun kulisty.

 

Podstawą ich publikacji były intensywne badania nad piorunami, które prowadzili fizycy z Uniwersytetu w Lanzhou w prowincji Quinhai. Udało im się dostrzec, że po uderzeniu jednego z piorunów w ziemię po chwili wniosła się z niej spora, świetlna kula średnicy około 5 metrów, która przeleciała 15 metrów i po niecałych 15 sekundach kompletnie znikła.

 

pio4-589x440.jpg

 

Analiza właśnie tego widma wykazała, że piorun ten miał skład zbliżony bardzo do gruntu, z którego się wyłonił, zawierał on krzem, żelazo i wapń, dlatego potwierdzenie znalazła teoria mówiąca, że zjawisko to jest niczym innym jak kulą rozgrzanego gazu powstającą, gdy klasyczne wyładowanie atmosferyczne uderza w ziemię.

 

Fala uderzeniowa wypycha znajdujące się w glebie nanocząsteczki tlenku krzemu w powietrze, natomiast zawarty w glebie węgiel odbiera im tlen. Wobec tego otrzymujemy chmurę czystego krzemu, który w atmosferze ulega gwałtownemu spaleniu i to właśnie daje efekt świetlny.

 

Najnowsza publikacja na łamach pisma "Nature" wskazuje, że na dolnym krańcu zwyczajnej błyskawicy docierającej do ziemi powstaje wiązka elektronów, która wzbudza intensywne promieniowanie mikrofalowe. Jonizuje ona powietrze, zaś ciśnienie powstałe na skutek promieniowania uwalnia plazmę, która przybiera formę kulistą.

 

Naukowcy dysponowali 5 tysiącami relacji z obserwacji pioruna kulistego. Na ich podstawie wywnioskowano, że piorun kulisty żyje od 1 do 5 sekund, zazwyczaj ma średnicę od 20 do 50 centymetrów, porusza się poziomo z prędkością 2-3 metrów na sekundę oraz wydziela ostry zapach ozonu i tlenku azotu.

 

Towarzyszy mu dźwięk przypominający syk, dudnienie, stukanie lub szum, jednak nie jest on emitowany przez piorun, lecz jest skutkiem oddziaływania promieniowania mikrofalowego na tkankę skórną, która rozszerza się i przez to wysyła falę dźwiękową od czaszki do ucha wewnętrznego.

 

pio2-589x428.jpg

 

Osoby, które zostają porażone przez piorun kulisty, doznają takich samych obrażeń, jak podczas porażenia zwykłą błyskawicą. Są to przede wszystkim szkody w układzie krwionośnym i nerwowym, głównie zawały serca, drętwienie kończyn, uczucie wewnętrznego gorąca i poparzenia skóry.

 

Odnotowano też przypadki eksplodowania kuli i uszkodzenia urządzeń elektronicznych i elektrycznych, co jest związane z działalnością promieniowania mikrofalowego. Pioruny te mogą iskrzyć, ponieważ jest to skutek wyrzutu naładowanych cząstek wzdłuż pola elektrycznego.

 

Opady deszczu i przesiąknięta nimi ziemia zwiększają prawdopodobieństwo powstania pioruna kulistego nawet o 60 procent. Połowa z naocznych obserwacji potwierdziła występowanie obfitych opadów tuż przed lub w trakcie pojawienia się kulistej błyskawicy.

 

Gdy tradycyjna błyskawica uderza np. w budynek lub samolot, to piorun kulisty może utworzyć się wewnątrz pomieszczenia lub przeniknąć przez szklaną szybę. Potwierdza to więc liczne relacje o wleceniu pioruna kulistego przez okno i przemieszczaniu się pod sufitem.

 

Piorun w laboratorium

 

Latem 2013 roku naukowcy z Akademii Sił Powietrznych USA w Kolorado stworzyli świecące kule plazmy z roztworu soli pobudzanego łukiem elektrycznym.

 

piorun-589x438.gif

Piorun kulisty stworzony przez naukowców z Akademii Sił Powietrznych USA.

 

Dzięki temu obiekt zbliżony do pioruna kulistego, opisywanego przez naocznych świadków, zdołał się utrzymać przez pół sekundy. Wcześniej badaczom również udawało się wytworzyć coś, co przypominało ten pogodowy fenomen, jednak nie trwało to dłużej niż jedną tysięczną sekundy.

 

Tysiące obserwacji na tle stuleci

 

Przypadki występowania piorunów kulistych notowano już setki lat temu, ale nigdy nie potrafiono ich wytłumaczyć. Prawdopodobnie pierwszą osobą, której udało się wytworzyć, przynajmniej namiastkę pioruna kulistego, był Nikola Tesla. Niestety nigdy owych eksperymentów z 1904 roku nie opisał.

 

Z kolei pierwszą obszerną publikację naukową na temat pioruna kulistego przedstawił François Arago, francuski matematyk, fizyk i astronom, co miało miejsce w 1838 roku.

 

Najsłynniejszy przypadek wystąpienia pioruna kulistego miał miejsce 26 lipca 1753 roku w Petersburgu w Rosji. Niemiecki fizyk Georg Wilhelm Richmann, który prowadził badania nad elektrycznością, próbował ściągnąć piorun za pomocą izolowanego pręta.

 

pio-589x420.jpg

Ryciny ukazujące moment śmierci Georga Wilhelma Richmanna porażonego przez piorun kulisty.

 

W trakcie eksperymentu Richmann miał zostać śmiertelnie uderzony piorunem kulistym w głowę, a na jego czole pojawił się charakterystyczny czerwony ślad. Buty fizyka dosłownie eksplodowały, a marynarka była nadpalona.

Piorun miał poczynić spore zniszczenia w laboratorium Richmanna, ponieważ wybuchając wyrwał drzwi z futryny. Wydarzenie to zostało uwiecznione na rycinie.

 

We wrześniu 2005 roku podczas potężnej ulewy w miejscowości Rijswijk, na południu Holandii, fotograf holenderskiej służby pogodowej widział piorun kulisty. Punktualnie o godzinie 15:19 podczas "oberwania chmury" piorun kulisty przeleciał bardzo nisko ponad ulicą na wysokości około 7 metrów. Zjawisko trwało zaledwie kilka sekund.

 

15.09.2005-589x442.jpg

Piorun kulisty na ulicą w mieście Rijswijk w Holandii.

 

Latem 2011 roku aż dwukrotne pojawienie się pioruna kulistego odnotowano w Czechach. Energetyczna kula wpadła przez okno do dyspozytorni pogotowia ratunkowego w Libercu, a następnie przeleciała przez pomieszczenie, odbiła się od sufitu i rozładowała się na podłodze.

 

W tym czasie zniszczeniu uległ system komputerowy. Przez kilka godzin występowały poważne problemy z przyjmowaniem wezwań od telefonujących na numer alarmowy. Straty sięgały 40 tysięcy złotych.

 

Do podobnego przypadku doszło kilka tygodni wcześniej w kraju karlowarski na zachodzie Czech. Podczas gwałtownej burzy piorun kulisty przebił dach domu jednorodzinnego, a następnie po przelocie przez strych dostał się na drugie piętro. Drogę pioruna ustalono na podstawie pozostawionych przez niego kulistych, smolistych śladów na ścianach.

 

27.05.2014c-589x371.png

Piorun kulisty nad Warszawą w dniu 27 maja 2014 roku? Fot. Łukasz.

 

Przybyli na miejsce strażacy nie mieli żadnych wątpliwości, że to sprawka pioruna kulistego, ponieważ zwyczajne błyskawice tak charakterystycznych śladów po sobie nie zostawiają. Pożar, jaki wybuchł po przejściu pioruna kulistego, został szybko opanowany i nikomu z domowników nic się nie stało.

 

Publikacja chińskich naukowców rzuca nowe światło na tajemnicę piorunów kulistych. Czy uda się je ostatecznie wyjaśnić? Tego nie wiemy, bo ich pojawianie się jest niezmiernie rzadkim zjawiskiem, którego nie sposób w wystarczający sposób uwiecznić.

 

 

 

Autor: Filip Geekowski

Źródło: GeekWeek

geekweek_logo.png


  • 10

#2

szczyglis.
  • Postów: 1174
  • Tematów: 23
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Nie wiem ile w tym prawdy, ale moja ś.p. babcia opowiadała, gdy jeszcze żyła o piorunie kulistym. Gdy była burza, zawsze zamykała okna i modliła się mówiąc, że tak trzeba, żeby piorun nie wpadł przez okno. Mówiłem wtedy babci, jako mały szczeniak, że piorun nie wpadnie przez okno, ale ona obstawała przy swoim i mówiła, że kiedyś, gdy jeszcze mieszkała na wsi piorun wpadł właśnie przez okno i obleciał całą kuchnię. Więcej szczegółów nie pamiętam, ale pamiętam, że była o tym święcie przekonana, że piorun może wlecieć do domu. Ot, taka rodzinna historyjka.


  • 0



#3

Zaciekawiony.
  • Postów: 7785
  • Tematów: 81
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Czytałem o tym odkryciu ze dwa lata temu.

 

Jest z pewnością ciekawe i dużo wnoszące ale chyba nie tłumaczy wszystkich przypadków. Są relacje mówiące o kulach powstających w miejscu rozgałęzienia pioruna liniowego, a więc w powietrzu, oraz relacje kul wyskakujących z przedmiotów metalowych. Najprawdopodobniej zjawisko to może powstawać na różne sposoby i niekoniecznie budulcem musi być krzem.

 

Moja mama mówiła o takim zdarzeniu w jej domu, w dzieciństwie - po bliskim uderzeniu pioruna z gniazdka wyskoczyła zielona kulka, która przeleciała przez pokój i wypadła oknem, zostawiając wypaloną dziurkę w firance.


  • 0



#4

Daniel..
  • Postów: 3534
  • Tematów: 51
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Nie wiem ile w tym prawdy, ale moja ś.p. babcia opowiadała, gdy jeszcze żyła o piorunie kulistym. Gdy była burza, zawsze zamykała okna i modliła się mówiąc, że tak trzeba, żeby piorun nie wpadł przez okno. Mówiłem wtedy babci, jako mały szczeniak, że piorun nie wpadnie przez okno, ale ona obstawała przy swoim i mówiła, że kiedyś, gdy jeszcze mieszkała na wsi piorun wpadł właśnie przez okno i obleciał całą kuchnię. Więcej szczegółów nie pamiętam, ale pamiętam, że była o tym święcie przekonana, że piorun może wlecieć do domu. Ot, taka rodzinna historyjka.

To chyba większość z nas coś takiego słyszała. Ja od dziadków też słyszałem, że wpadł piorun przez okno, obleciał kuchnie po ścianie i wyleciał/zniknął.


  • 0



#5

Ana Mert.
  • Postów: 2348
  • Tematów: 19
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

U mnie natomiast w rodzinie z tego co wiem nie było przypadków by piorun wleciał do domu. Ale za to sama miałam okazję podczas pewnej burzy(a właściwie już po burzy) zaobserwować pomarańczową kulkę sunącą wzdłuż osiedla. Przeleciała około 80m jakieś 2m nad wysokością kabli (wzdłuż nich) i zniknęła. Dźwięku sobie nie przypominam, obserwowałam przez zamknięte okno.


  • 0



#6

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2153
  • Tematów: 159
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Dała bym plusa, ale limit plusów wyczerpałam, jednak  jak będę mogła to dam :). Świetny temat. Aż dziwne , że go wcześniej nie zauważyłam na tym forum :)

Mój wujek opowiadał jak był mały , jak piorun kulisty wpadł do stodoły, ale paradoksalnie, stodoła się nie zapaliła. Wujek mówi ,że to był zimny piorun.

Zimny piorun? Nie wiem , też słyszałam o tym tylko z opowiadań.

 

Taki fajny filmik o piorunach :)

 


  • 0



#7

marcel0908.
  • Postów: 27
  • Tematów: 4
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Nie wiem ile w tym prawdy, ale moja ś.p. babcia opowiadała, gdy jeszcze żyła o piorunie kulistym. Gdy była burza, zawsze zamykała okna i modliła się mówiąc, że tak trzeba, żeby piorun nie wpadł przez okno. Mówiłem wtedy babci, jako mały szczeniak, że piorun nie wpadnie przez okno, ale ona obstawała przy swoim i mówiła, że kiedyś, gdy jeszcze mieszkała na wsi piorun wpadł właśnie przez okno i obleciał całą kuchnię. Więcej szczegółów nie pamiętam, ale pamiętam, że była o tym święcie przekonana, że piorun może wlecieć do domu. Ot, taka rodzinna historyjka.

 

Mój dziadek opowiadał mi podobną historie, mianowicie wiele lat temu podczas burzy, dziadek oraz 3 inne osoby z rodziny siedzieli w pokoju z otwartym oknem. W pewnym momencie po sporym wyładowaniu atmosferycznym wszyscy spostrzegli wlatującą 15-20 cm kulę światła przez okno do środka pokoju, kula ta przeleciała wzdłuż wszystkich ścian wokoło pomieszczenia po czym wyleciała tym samym oknem. Wszystko trwało max 3-4 sekundy. 


  • 0

#8

szczyglis.
  • Postów: 1174
  • Tematów: 23
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

To, że zjawisko istnieje, to to już wiemy. A jak teraz wytłumaczyć swobodne poruszanie się takich obiektów? Wg niektórych relacji taki piorun wykazuje wręcz coś w rodzaju inteligencji. Potrafi się zatrzymać, ruszyć, coś ominąć etc. Świadoma elektryczność?


Użytkownik szczyglis edytował ten post 28.07.2016 - 15:07

  • 0



#9

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2153
  • Tematów: 159
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Inteligentna plazma.... , elektryczna dusza. Hmm.... która jeszcze lubi sunąć pod prąd. Dlatego w burzy dobrze mieć koło siebie zwiniętą w rulonik gazetkę (papier) by ochronić ciało. W żadnym wypadku nie należy atakować tej kuleczki :D


  • 0



#10

marcel0908.
  • Postów: 27
  • Tematów: 4
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Do lepszego zrozumienia tej zagadki potrzebne jest zdjęcie albo jeszcze lepiej nagranie tego zjawiska z bliskiej odległości (1-4 metrów) w naturalnych okolicznościach. Na pewno z takim dowodem można by lepiej zrozumieć jak dokładnie się taki obiekt zachowuje. Wiadomo, wszystko zależy od szczęścia ponieważ to jest prawie nie możliwe żeby wyjąć kamerę/telefon w ciągu cennych 3-4 sekund i zrobić zdjęcie lub nagrać to zjawisko.


Użytkownik marcel0908 edytował ten post 28.07.2016 - 17:50

  • 0

#11 Gość_critter☆

Gość_critter☆.
  • Tematów: 0

Napisano

Do lepszego zrozumienia tej zagadki potrzebne jest zdjęcie albo jeszcze lepiej nagranie tego zjawiska z bliskiej odległości (1-4 metrów) w naturalnych okolicznościach. Na pewno z takim dowodem można by lepiej zrozumieć jak dokładnie się taki obiekt zachowuje. Wiadomo, wszystko zależy od szczęścia ponieważ to jest prawie nie możliwe żeby wyjąć kamerę/telefon w ciągu cennych 3-4 sekund i zrobić zdjęcie lub nagrać to zjawisko.


Nie wiem czy przeżył byś spotkanie z piorunem kulistym w odległości 4m :P ciężko przewidzieć jak takowy by się zachował. Ja bym nie ryzykowal.. :)
  • 1

#12

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2153
  • Tematów: 159
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Do lepszego zrozumienia tej zagadki potrzebne jest zdjęcie albo jeszcze lepiej nagranie tego zjawiska z bliskiej odległości (1-4 metrów) w naturalnych okolicznościach. Na pewno z takim dowodem można by lepiej zrozumieć jak dokładnie się taki obiekt zachowuje. Wiadomo, wszystko zależy od szczęścia ponieważ to jest prawie nie możliwe żeby wyjąć kamerę/telefon w ciągu cennych 3-4 sekund i zrobić zdjęcie lub nagrać to zjawisko.

Ustaw kamerę w paru miejscach , gdzie najczęściej wyładowują się pioruny, np. na brzegu Wisły, która zapewne zatrzyma , albo "odbije" front.  Sprawdź też gdzie jest najwięcej krzemu.  Jest taka teoria , że przyczyną piorunów kulistych może być parujący krzem.  I lepiej zostaw te kamery i nie czekaj aż zaczną się wyładowania na dobre. Dobrze też jest wcześniej ubezpieczyć sprzęty :D he he


Użytkownik Endinajla edytował ten post 29.07.2016 - 14:27

  • 0



#13

livin.
  • Postów: 532
  • Tematów: 11
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

 

Inteligentna plazma.... , elektryczna dusza. Hmm.... która jeszcze lubi sunąć pod prąd. Dlatego w burzy dobrze mieć koło siebie zwiniętą w rulonik gazetkę (papier) by ochronić ciało. W żadnym wypadku nie należy atakować tej kuleczki :D

Serio, Ty dalej o tym?

Co do tematu - pamiętam jak z 10 lat temu, będąc jeszcze nastolatką zaczynałam swoją przygodę ze zjawiskami paranormalnymi. Wtedy to bandy sceptyków, próbowały udowodnić, że piorun kulisty to bajka. Jak widać życie zaskakuje, może nawet z tej gadaniny o plazmie za kilka lat coś wyjdzie, nie wiadomo czego się spodziewać :D


  • 1





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u