Skocz do zawartości





Zapraszamy do kolejnego konkursu. Tym razem literackiego. Dla wszystkich! Pora zademonstrować swoją wenę twórczą :)


Zdjęcie

Tajemnicze okaleczenia zwierząt [+18]


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
21 odpowiedzi w tym temacie

#1

Staniq

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 4098
  • Tematów: 569
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 20
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Na początek notka prasowa o okaleczeniu kilkudziesięciu danieli:

Pod Białogardem, na Pomorzu doszło do dziwnego zdarzenia. Właściciel fermy zwierząt z rodziny jeleniowatych, z gatunku danieli, zastał swoje stado zagryzione. Zwierzęta miały rozszarpane gardła, zginęło 57 osobników.

 

   Początkowo o tą zbrodnię posądzono stado wilków, albo zdziczałych psów. Specjaliści twierdzą zgodnie, że psy nie zabijają dla przyjemności, a tylko dla pożywienia, lub w zagrożeniu ( choć to szerokie pojęcie, bo zagrożeniem w mniemaniu psa bywają dzieci... ).

Miejscowi twierdzili, że w okolicy widziano czarną pumę, ale przypadek ten dziwnie przypomina te, do których doszło na wschód od nas.

 

   Na Białorusi i Ukrainie dochodziło niejednokrotnie do przypadków zagryzienia zwierząt hodowlanych. Były to ataki na drób, króliki, owce i inne zwierzęta hodowlane. Poniżej znajduje się materiał filmowy z miejscowości Perm w środkowej Rosji.

 

 

Z filmu wynika, że wśród miejscowych narasta psychoza. Wszyscy wierzą, że za śmiercią zwierząt stoi mityczne kryptozwierzę, chupacabra. Jest to klasyczny przykład przeszczepienia amerykańskiej legendy na europejski grunt. Z tym, że taka implantacja mitu byłaby niemożliwa, gdyby istniały jakieś sensowne wyjaśnienia dla tego typu dziwnych zjawisk jak to z okolic Białogardu.

 

Oczywiście, niektórym wystarczy wyjaśnienie oficjalne, ale oczywiste jest, że zarówno czarna puma ani wataha psów nie byłaby w stanie zabić 57 dużych zwierząt. Same rozszarpane gardła i brak śladów konsumpcji.

 

    Takich i podobnych historii jest na pęczki w sieci, więc nie jest to obecnie żadną sensacją. Zdarza się to na całym świecie, w tym w Polsce. Było w Polsce kilka takich incydentów, gdy rolnik znalazł kilkadziesiąt martwych zwierząt z precyzyjnymi, bardzo dziwnymi ranami. Władze wmawiały przerażonym lokalnym społecznościom, że zrobiły to drapieżniki. Wg UFOlogów, na naszych zwierzętach eksperymentują pozaziemskie cywilizacje.

 

Zapraszam do obejrzenia szokującego filmu dokumentalnego o tajemniczych okaleczeniach zwierząt w Wielkiej Brytanii.

Drastyczne ujęcia. Oglądacie na własną odpowiedzialność.

 

 

Opracowanie: Staniq


  • 5



#2

Partuszew

    Silent Reaper

  • Postów: 172
  • Tematów: 5
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Trochę więcej informacji na ten temat znajdziemy w tym newsie: http://www.gk24.pl/w...jecia,id,t.html.


Użytkownik Partuszew edytował ten post 25.09.2015 - 23:58

  • 0

#3

Wszystko
  • Postów: 7710
  • Tematów: 53
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 ,,Specjaliści twierdzą zgodnie, że psy nie zabijają dla przyjemności, a tylko dla pożywienia, lub w zagrożeniu ( choć to szerokie pojęcie, bo zagrożeniem w mniemaniu psa bywają dzieci... ).,,
Raczej pseudospecjaliści pokroju Bernatowicza. Wiele zwierząt zabija dla zabawy.
  • 1



#4

erebeuzet
  • Postów: 857
  • Tematów: 31
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Czego najlepszym przykładem są dwa psy u mnie w pracy, które wyłapują dla zabawy szczury, zagryzają je i porzucają.

Ale nie ma mowy o chirurgicznej precyzji 8D


  • 0

#5

GBZP

    Chrześcijanin

  • Postów: 142
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Mogą to też być też za to odpowiedzialni jacyś ludzie, być może jakiś psychol bawi się w brutalne mordowanie zwierząt... Ty tylko moja teoria.
  • 0

#6

Staniq

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 4098
  • Tematów: 569
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 20
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 Wiele zwierząt zabija dla zabawy.

Zanim rozpocząłem pisanie tego artykułu, pozwoliłem sobie wykonać telefon do Kraju, do kolegi, który jest weterynarzem z 25 letnim doświadczeniem. Dla utrudnienia nie podam jego dalszych tytułów, zatrzymamy się na tym, że jest weterynarzem i prowadzi klinikę.

Każdy gatunek, jak mi powiedział, który w swoich genach posiada DNA myśliwego, a więc psy, koty itp. będzie znajdował przyjemność w polowaniu, ale nie w zabijaniu jako takim. Dobrym tego przykładem jest kot domowy, który potrafi "męczyć" złapaną mysz godzinami, a już taki lew - poluje aby zabić i zjeść, a nie godzinami bawić się złapaną antylopą, bo jemu przyświecają inne cele, niż małemu kuzynowi.

Atak bez konsumpcji, to zazwyczaj w jakimś stopniu sprowokowana sytuacja, gdzie zwierzę czuje się zagrożone, bądź zagrożone jest jego terytorium. Rzadkością jest więc zabijanie dla przyjemności, a w przypadkach odosobnionych, to tylko potwierdza regułę. Poza tym, zwierzęta domowe doskonale nauczyły się rozpoznawać, kiedy swoim zachowaniem sprawiają radość opiekunom ( vide - psy polujące na szczury, kot przynoszący podduszoną mysz ).

   Zabijanie dla zabawy występuje tylko u pewnych jednostek, ale raczej nie odnosi się to do całego stada, gdyż taki osobnik wcześniej czy później zaczyna bez powodu atakować współbraci, a wtedy marnie kończy.


  • 2



#7

Partuszew

    Silent Reaper

  • Postów: 172
  • Tematów: 5
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Z tego opisu na gk24 nie wynika, że możemy mówić w tym przypadku o "precyzyjnych, bardzo dziwnych ranach".

 

Zamiast tego mamy: " W większości zwierzęta miały złamane karki, zostały poranione i uduszone. Część z nich, jak określił powiatowy lekarz weterynarii, padło z przerażenia. Również zwierzęta, które przeżyły, są potwornie wystraszone".

 

Od tego wydarzenia minęło już prawie trzy lata, ciekawe jakimi wnioskami zakończono śledztwo.

Znalazłem natomiast taki oto komentarz:

 

"Kilka lat temu także borykaliśmy się ze znalezieniem sprawcy pomoru, królików, kaczek i cielaków w zachodniopomorskim we wsi Przybiernów i okolicy. Wpierw twierdzono,że to bezpańskie psy,podejrzewano stada wilków,kuny,łasice itd..Wnet jednak okazało się że była to prawdopodobnie para rosomaków.Ktoś nierozsądny przemycił młode rosomaki przez granicę w celu być może wysokodochodowego zysku. Gdy jednak podrosły okazało się że niestety nie są to zwierzęta poddające się ludzkiej hodowli i albo je wypuścił albo same uciekły. Rosomak z daleka może przypominać psa,z tym że jest o wiele silniejszy a siła jego porównywalna z mniejszym niedźwiedziem.Świetnie pływa,chodzi po drzewach i szybko biega.Nikt do tej pory ich nie złapał/tak samo jak pumę/, więc może warto zastanowić się nad tą opcją poszukując mordercy .Jak wiadomo powszechnie dzikie psy mogłyby być przyczyną mordu danieli,gdyby umiałyby tak szybko biegać na dalekie dystanse jakie pokonują przestraszone sarny i daniele. Nie jestem jednak pewna czy umęczone gonitwą byłyby w stanie jeszcze zagryźć ok 40 zwierząt" - http://www.rmf24.pl/...-pr,nId,715947#


Użytkownik Partuszew edytował ten post 26.09.2015 - 16:27

  • 0

#8

Staniq

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 4098
  • Tematów: 569
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 20
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Są jeszcze w sieci informacje, że obrażenia zagryzionych danieli to przegryzione grdyki. Te kilka sztuk, które zginęły z powodu innych obrażeń, nie zaciemnia obrazu sytuacji.

Stawiałbym na wilki, ale niestety nie znam ich zwyczajów na tyle, żeby mieć jakąś wiążącą opinię. Wiedza kolegi weterynarza, niestety nie zawiera takich dokładnych informacji.


  • 0



#9

morlowsk
  • Postów: 30
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

mnie zastanawia fakt jaka wataha byłaby w stanie zagryźć (mając na uwadze, że niektóre osobniki padły ze strachu) ok. 30 danieli o średniej wadze w okolicach 70 kg. Raczej ciekawy byłby to przypadek, bo spłoszone osobniki stratowałyby agresorow
  • 3

#10

noxili
  • Postów: 2369
  • Tematów: 15
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

To nie jest pierwszy taki przypadek w tym rejonie.Np  w 2012 roku doszło do podobnego wypadku pod Białogardem.

 

mnie zastanawia fakt jaka wataha byłaby w stanie zagryźć (mając na uwadze, że niektóre osobniki padły ze strachu) ok. 30 danieli o średniej wadze w okolicach 70 kg. Raczej ciekawy byłby to przypadek, bo spłoszone osobniki stratowałyby agresorow

 

 

Może nie zagryść ale zaszlachtować  to potrafiła by wataha  np Homo Sapiens.

Wg mnie mamy tu efekt działania psychopatów./psychopaty.

 

Argumenty za:

 -Przypadki zdarzają sie na tyle rzadko, że nie jest możliwe by stado /duży drapieżnik był wstanie przeżyć na upolowanym mięchu.

 -Wypadki sa odizolowanie . Rzekomy drapieżnik /orda nie powoduja wcześniejszych ani późniejszych ataków np na krowy czy sarny.Nie jest to zachowanie stada czy drapieżnika.

Dotyczą od jekiegoś czasu  tylko danieli. Daniele sa delikatne w wyglądzie, przesympatyczne a wielkiościa sa zbliżone do ludzi.Dla zwichrowanego umysłu to może  być substytut mordowania ludzi.

Biblijny prorok Daniel został wrzucony do jaskini Lwów .

 

Najważniejsze . Widziałem wielokrotnie pookaleczane zwłoki zwierzęce . Widziałem ślady ostrzy , zębów , pazurów pocisków , śladów po wnykach , efekty pozszrpania się na drucie kolczastym (nawet mam taką bliznę na udzie)..

Wiem jedno : tego nie zrobiło zwierzę:

 

tVoUNtn.jpg

 

To jest ślad ostrza i to z metalu (kiedyś bawiłem się nożem krzemiennym ). nie żadnego pazura, wystającego pręta z ogrodzenia czy kawałka szkła.

Co więcej takie cięcie było możliwe tylko w czasie odgięcia do góry głowy zwierzęcia  .Normalnie skóra zwierzaka jest lużna i inaczej się przecina . Coś w ten deseń:

 

xuU18Ha.png

 

 

Inne foty

 

 

 

1zgBvCq.jpg

 

 

Taki odcisk mozna odcisnąć samemu wystarczy mieć odlew gipsowy  prawdziwego śladu.

 

 

bbo8UMv.jpg


  • 1



#11

fussy
  • Postów: 154
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Patrząc na pierwsze zdjęcie z powyższego postu nijak nie mogę sobie wyobrazić: psa, wilka, kota, rosomaka, pumy czy jakiegokolwiek drapieżnika - zadającego takie obrażenia przy pomocy kłów i pazurów... zwłaszcza x70


  • 0

#12

Zaciekawiony
  • Postów: 6907
  • Tematów: 73
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Polemizowałbym.

Przypadek z tego roku, dwa psy zagryzły sarnę, na zdjęciu wygryziony kawał skóry:

http://www.telewizja...-zagryzly-sarne

 

Oczywiście psy sarny nie zjadły, były to psy należące do kogoś.

 

W 2013 w Hawłowicach zagryzione zostało stado danieli. Jeden z pracowników widział na wybiegu psy:

http://supernowosci2...odowli-danieli/

dostały się na wybieg podkopując siatkę:

http://www.nowiny24....ikiem,id,t.html


  • 0



#13

noxili
  • Postów: 2369
  • Tematów: 15
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Z czym byś polemizował?? Że to cięcie nożem?


 

 

W 2013 w Hawłowicach zagryzione zostało stado danieli. Jeden z pracowników widział na wybiegu psy:

http://supernowosci2...odowli-danieli/

dostały się na wybieg podkopując siatkę:

http://www.nowiny24....ikiem,id,t.html

 

 

 Zreasumujmy . Hodowca nie miał ubezpieczenia , co gorsza był na tyle nie ogarnięty, że nie zainwestował we własnych zwierzęcych ochroniarzy -owczarki.

Poniósł straty na ponad 15 tysięcy. Ma dwie drogi oskarżyć o atak zwierzęta pod ochrona np wilki ale to raczej słaba strategia bo nie wszędzie występują a i skarb państwa różnie to wypłaca. Zreszta nie jest tak łatwo zdobyc odcisk wilka.Mógł tez oskarżyć o odszkodowanie jakiś właścicieli ps óœ spuszczanych np na noc z okolicy.NA wsi duże psy hoduja raczej ci bogatsi. W czasie procesu cywilnego o odszkodowanie w zasadzie wystarczy zeznanie jakiegoś pracownika.

 

Szczególnie interesujący jest ten akapit.

Wezwani na miejsce policjanci użyli psa tropiącego. Chodziło o to, aby ustalić z jakiego gospodarstwa lub gospodarstw pochodzą psy, które zaatakowały w nocy. Niestety, policyjny tropiciel zgubił ślad.

Czytaj więcej: http://www.nowiny24....ikiem,id,t.html

 

 

 

Jak myslisz , czy atakujące daniele psy wsiadły do samochodu i odjechały w niewiadomym kierunku ,czy raczej rozpyliły  dezodorant by zmylic psy tropiace. :) Dodam, że tropienie dowolnego psa jest dużo łatwiejsze niż człowieka bo ten  nosi buty i czasem nie zostawia tropu np. bo mokra trawa umyła mu podeszwy. Pies zostawia ślad zapachowy swoich ofutrzałych łap bardzo intensywnie.


  • 1



#14

Legendarny.
  • Postów: 897
  • Tematów: 175
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Akurat ani mokra trawa ani kąpiel w jeziorku nie jest w stanie "umyć" człowieka tak żeby pies tropiący zgubił trop. Za to ucieczka samochodem jest bardzo prawdopodobna (jako przyczyna urwanego tropu).

Użytkownik Legendarny. edytował ten post 05.10.2015 - 20:11

  • 1



#15

Partuszew

    Silent Reaper

  • Postów: 172
  • Tematów: 5
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

"W większości zwierzęta miały złamane karki, zostały poranione i uduszone. Część z nich, jak określił powiatowy lekarz weterynarii, padło z przerażenia. Również zwierzęta, które przeżyły, są potwornie wystraszone".

Tak naprawdę za mało jest danych w tych materiałach z gazet, żeby wyciągnąć jednoznaczne wnioski albo komuś zależało, żeby dane takie nie przeciekły do prasy, może właściciel hodowli miał z kimś zatargi i potraktowano to jako zemstę.

 

Ten cytat mnie zastanawia:

"W siatce siatce ogradzającej teren nie było dziur. Znaleziono jednak dwa miejsca, gdzie była ona naciągnięta i podniesiona, a pod nią zrobiony podkop."

Jeśli psychopaci, to po co robili podkop zamiast szybko przeciąć siatkę i wejść na posesje, musieliby się przy tym nieźle wymazać przechodząc pod siatką a potem uciekając, dodatkowo ryzykowaliby pozostawianiem na siatce kawałków z ubrań, itp ? Chcieli celowo zmylić trop ?

 

Poza tym te zwierzęta były oszalałe ze strachu zgodnie z opisami, więc są duże szanse, że zatratowałby potencjalnych przeciwników a nie spokojnie czekały aż podejdą do każdego z nich i go zabiją,  ja tak to przynajmniej widzę. To duża przestrzeń, dla dwóch czy nawet trzech ludzi a zwierzęta na pewno by uciekały, spróbuj ganiać za 50 zwierzakami po takiej działce.

 

"Wykonaliśmy dokumentację fotograficzną ofiar, tropów. Pobraliśmy próbki sierści". To podkopali się, wzięli gipsowe odciski i jeszcze sierść podrzucili ?


Użytkownik Partuszew edytował ten post 05.10.2015 - 21:49

  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u